ARCAM
FMJ A18

Od trzech miesięcy do dystrybutorów docierają nowe modele serii FMJ - do niedawna dość drogiej - w zaskakująco niskich cenach. W zeszłym roku firma A&R Cambridge Ltd., właściciel marki Arcam, podpisała umowę z firmą GP Acoustics, właścicielem marki KEF, dotyczącą produkcji urządzeń zaprojektowanych w Cambridge w fabrykach tej ostatniej - czyli w Chinach. Obniżka kosztów produkcji pozwoliła na bardzo wyraźną obniżkę cen końcowych. Wykorzystano to również do zmiany polityki - teraz seria FMJ obejmować będzie wszystkie klocki stereo, zaś DiVA będzie poświęcona urządzeniom wielokanałowym.

Nasza ocena
Wykonanie
Dopieszczona obudowa, tłumienie rezonansów i promieniowania RF, elektronika oparta na układach scalonych.
Laboratorium
Niezła moc, szerokie pasmo i bardzo niskie zniekształcenia o korzystnym rozkładzie.
Brzmienie
Zrównoważone, dobrze ubarwione, budujące wierną scenę dźwiękową. Mało porywczości, dużo wyrafinowania.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Po lewej stronie mamy sześć przycisków - balansu, regulacji niskich i wysokich tonów, wyciszenia, przyciemniania/wyłączania wyświetlacza oraz aktywacji trybu AV, pozwalającego użyć Arcam FMJ A18 w systemie kina domowego. Pod zielonym wyświetlaczem umieszczono przyciski wybierające wejście (sześć liniowych, w tym dwie pętle do nagrywania oraz gramofonowe MM).

Oprócz dwóch wyjść do nagrywania możemy skorzystać również z wyjścia z przedwzmacniacza - w ofercie Arcama jest końcówka A38, można więc w przyszłości Arcam FMJ A18 wykorzystać jako przedwzmacniacz. Po prawej stronie widać dwa gniazda typu mały jack: jedno to wejście liniowe stereo np. dla odtwarzaczy MP3, drugie to wyjście słuchawkowe. Z tyłu wszystkie RCA są złocone, nie ma za to żadnych gniazd związanych z automatyką.

Całą obudowę wykonano z aluminium, w kilku miejscach górnej ścianki naklejono maty. Na kilku układach widać ferrytowe krążki, a tuleje założono na przewody. Często spotykane są paski mikrogumy - np. na kondensatorach i na samej płytce drukowanej. Tłumienie wibracji i promieniowania elektromagnetycznego to dobra tradycja Arcama.

Regulację barwy można obejść przyciskając "direct". Układ regulacji wzmocnienia to analogowa, sterowana cyfrowo drabinka rezystorowa. Pokrętło połączone jest więc nie z potencjometrem, a z enkoderem. Sama końcówka zbudowana jest na układach scalonych z serii LM3886. Ostatnio coraz więcej firm korzysta z tego rozwiązania, bo jest tanie i efektywne.

Obniżka kosztów, jak się okazuje, wynika też ze zmiany koncepcji budowy końcówki i przedwzmacniacza - w miejsce elementów dyskretnych rozpanoszyły się scalaki. Widać jednak dbałość o sprawy zazwyczaj pomijane nawet w drogich urządzeniach (wspomniane tłumienie). Cały układ jest zbudowany hybrydowo - część elementów zmontowano powierzchniowo (SMD), część w technice przewlekanej.

Wzmacniacz Arcam FMJ A18 stoi na czterech gumowych nóżkach i wyposażony jest w nieładny, systemowy pilot zdalnego sterowania. Na tylnej ściance napisano, że urządzenie zostało wyprodukowane w... Wielkiej Brytanii! Być może w Chinach zmontowano płytki, zrobiono obudowy, jednak końcowy montaż wykonano w UK...

Odsłuch

Arcam FMJ A18 nie jest królem dynamiki i rozdzielczości, dźwięk nie ma też tyle "ciała", ile dostajemy w przypadku mocniejszych wzmacniaczy, jednocześnie Arcam ukazał dwie cechy, które stawiają go w bardzo dobrym świetle, nawet wśród droższych urządzeń - bogate nasycone barwy i bardzo ładną scenę dźwiękową.

Szczególnie dobrze słychać to było na wysmakowanych reedycjach K2 HD, jak na przykład przy płycie "Motor" City Scene z takimi muzykami, jak Pepper Adams, Kenny Burrell czy Tommy Flanagan. Płyta została wydana w 1960 roku i scena jest specyficzna dla tego typu rejestracji, główne dźwięki dochodzą wprost z kolumn, a nie z "pomiędzy". Arcam znakomicie pokazał jednak, że jest tam też studio, że instrumenty zostały nagrane na kilka mikrofonów, z których każdy był postawiony przy konkretnym muzyku, "łapał" jednak również resztę zespołu.

Z kolei "Offramp" Pat Metheny Group to cyfrowa rejestracja z czasów, kiedy technika ta dopiero raczkowała. Słychać to w stwardnieniu dźwięków i braku szerokiego spektrum harmonicznych. Scena jest tu jednak "krystalicznie" czysta, czyli taka, dla jakiej porzucono sprzęt analogowy. Nie ma specjalnej "tkanki" między dźwiękami, jednak one same są wyraźne i klarowne.

Góra pasma jest nieco wycofana, chociaż jeśli na płycie jest mocniejszy fragment, to zostanie pokazany dość mocno. Ta dwoistość pozwoliła nieźle zagrać muzyce z "Calling All Stations" Genesis. Bardzo lubię tę płytę, chociaż nagrana jest kiepsko - jest wyostrzona i chropawa. Najnowszy remaster niestety tylko te wady uwypuklił. Arcam zagrał ją jednak przynajmniej fajnie.

Niezależnie od tego, Arcam ma swoje słabsze strony. Przede wszystkim jego dynamika jest dość ograniczona. Nie ma to chyba związku z mocą, bo inne wzmacniacze tego testu też do mocarzy nie należą, a ze sposobem budowania dźwięku - A18 robi to spokojniej, bez lenistwa, ale też i bez ekscytacji.

Druga sprawa to stonowana góra - o czym już wspominałem. Bas jest mocny i pełny, nie ma obaw, ale niższa średnica mogłaby być nieco bardziej nasycona, co dałoby wrażenie większego dźwięku. No i rozdzielczość jest dobra, a nie bardzo dobra. Nie ma jednak takiego elementu w brzmieniu Arcam FMJ A18, który by wyraźnie kulał, a są takie, które błyszczą - przede wszystkim wyrafinowana scena dźwiękowa.

Wojciech Pacuła

Parametry
ARCAM FMJ A18
Produkowany Tak
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Arcam FMJ A18

"Papierowa" specyfikacja Arcama nie wygląda zbyt imponująco (50 W przy 8 omach oraz 70 W przy 4 omach), jednak realne możliwości A18 znacząco przekraczają wyjątkowo ostrożne dane fabryczne. Mocą nawet ponad 70 W wzmacniacz legitymuje się już przy obciążeniu 8 omowym, wysterowanie dwóch kanałów powoduje lekką obniżkę formy, ale 2 x 65 W to wciąż sporo. Analogicznie sytuacja wygląda dla 4 omów, dostajemy niemal 2 x 100 W.

Poziom szumów wynosi 87 dB, co nie jest ani wyczynem ani powodem do krytyki, dynamika to 105 dB. Pasmo przenoszenia (rys.1) wygląda znakomicie, przy obciążeniu 8 omowym A18 osiąga 100 kHz przy -0,8 dB, podczas gdy dla 4 omów jest to -1,6 dB.

Na tle niskiego szumu widać tylko kilka początkowych harmonicznych (rys. 2), wśród których jedyną wybijającą się ponad -90 dB jest druga położona przy -85 dB. Poziom pozostałych jest już bardzo niski.

Niewątpliwą zaletą Arcama są sumaryczne zniekształcenia (oraz szum) utrzymujące się w szerokich zakresach mocy wyjściowej na bardzo niskich poziomach (rys. 3). W przedziale już od kilku watów aż do punktów przesterowania i to zarówno dla 8 jak i 4 omów A18 może pochwalić się THD+N oscylującym w okolicach minimum, a więc odpowiednio 0,009 % i 0,011%. Przyjmowana przez nas. Granica 0,1% pozostaje absolutnie niezagrożona. (R. Ł.)

ARCAM testy
SA710
SOULNOTE
SA710
Wzmacniacze stereo

SoulNote SA710 to egzotyka, jedna z tych ekscentrycznych konstrukcji, które budzą ciekawość, ale i obawy. Wygląda wprawdzie całkiem normalnie, ale wzmacniacz tranzystorowy o mocy 10 W ostatni raz widziałem... Nie – sam sobie zrobiłem, około 30 lat temu. Marka należy do japońskiej fi rmy CSR, a za sukcesem całego przedsięwzięcia stoi bardzo doświadczona ekipa inżynierów z Norinaga Nakazawa na czele, związanych wcześniej z Marantzem i Philipsem.

D-POWER 2x90i
PINK FAUN
D-POWER 2x90i
Wzmacniacze stereo

Mattijs de Vries - założyciel, właściciel i główny konstruktor - zaczynał od warsztatu parającego się głównie apgrejdami urządzeń audio, ale jako że Holendrzy mają wyjątkową smykałkę do biznesu, to działalność szybko się rozrosła. Pink Faun stał się sławny dzięki hi-endowym streamerom - a to gorący temat. Prezentowaliśmy już tego typu urządzenie, a teraz zajmujemy się wzmacniaczem zintegrowanym - jedynym w ofercie firmy.

Classic One mkII
PATHOS
Classic One mkII
Wzmacniacze stereo

Wyrafinowane wzornictwo przyciąga klientów do produktów włoskich nie tylko na rynku audio. Moda się zmienia, ale Hi-Fi, które wychodzi z pracowni włoskich projektantów, może trwać przy dawnych wzorcach. Classic One to wzmacniacz wyjątkowy. Po raz pierwszy zaprezentowano go w połowie lat 90., druga wersja pojawiła się na początku XXI wieku, a trzecia w 2006 roku i pozostaje w ofercie do dzisiaj. Pathos już wtedy odważnie zrywał z typową formą urządzeń, proponując wąskie, niekonwencjonalne "wynalazki".

Live Sound & Installation październik 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta październik 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista październik 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio październik 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio październik 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu