XINDAK
A06

Pierwszy raz spotkałem się z integrą A06 Xindaka w 2007 roku, przy okazji testu systemu A06 z odtwarzaczem CD06. Od tamtego czasu konstrukcja wzmacniacza przeszła jednak szereg modyfi kacji, dlatego też "6-tka" dostała przepustkę, by ponownie pojawić się w naszych testach. Nie zmieniła się jednak cena, która wciąż wynosi ok. 1600 zł.

Nasza ocena
Wykonanie
Minimalizm formy w bardzo solidnej konstrukcji, duży zasilacz, mocne końcówki z dwoma parami tranzystorów wyjściowych na kanał, moduł przetwornika cyfrowo-analogowego, ale tylko 16 bitów/48 kHz.
Laboratorium
Bardzo wysoka moc wyjściowa (2 x 91 W/8 Ω, 2 x 143 W /4 Ω), przeciętny szum, niskie zniekształcenia.
Brzmienie
Zjawiskowy bas, niski, potężny, ale i konturowy. Średnica delikatniejsza, ale neutralna i czytelna.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Xindak A06 przyleciał jakby z innej rzeczywistości albo chociaż innego (wyższego) wymiaru cenowego, jest znacznie większy i cięższy od konkurentów, ale do tego firma zdążyła nas już przyzwyczaić. Na grubym metalowym froncie osadzono duże pokrętło głośności, pięć przycisków odpowiadających poszczególnym wejściom i włącznik zasilania - wraz z selektorem źródeł, delikatnie podświetlony na niebiesko.

Poza tym żadnych dodatków, wejść podręcznych, nie ma nawet wyjścia słuchawkowego. Urządzenie stoi na wysokich nóżkach, ozdobionych srebrnymi pierścieniami i "podpartych" grubymi, gumowymi absorberami. Nie tylko front i spód, ale również górna ścianka jest bardzo masywna tyłu zaskoczeniem mogą być gumowe kapturki nałożone na każdy z pięciu kompletów gniazd RCA, które jednak nie są złocone, ale przynajmniej zabezpieczane przed utlenianiem w taki właśnie sposób. Ważniejszym elementem jest port USB, którego nie mają konkurenci.

Ten uniwersalny dodatek nieuchronnie zmierza także do niedrogich wzmacniaczy stereo. Być może nie jest to powód, by się ekscytować, ale westchnąć: "wreszcie". USB w Xindaku A06 służy do podłączenia komputera, tak by mógł on pełnić rolę źródła sygnału. Dokumentacja producenta odnośnie tej funkcji jest dość uboga, nie pozostawało więc nic innego, jak poeksperymentować.

Przede wszystkim wzmacniacz ma dość nietypowe rozwiązanie - konektor USB typu A (większość odbiorników, DAC-ów, wzmacniaczy itp. posługuje się typem B), jednak bardzo łatwo kupić odpowiedni kabel (producent nie dołącza go w komplecie). Xindak A06 ma zdalne sterowanie za pomocą niewielkiego pilota.

Odsłuch

Szukając wzmacniacza za niecałe 2000 zł, nie możemy stawiać poprzeczki zbyt wysoko. Kupujemy zarazem taki wzmacniacz, a nie amplituner wielokanałowy w podobnej cenie, jednak licząc na lepsze brzmienie. Owa "lepszość" może się przejawiać różnie (albo nie przejawiać w ogóle) - w większym wyrafi nowaniu, neutralności, precyzji. Rzadko jednak wzmacniacze w tej klasie cenowej potrafią wydobyć z siebie taki bas!

Już Rotel był pod tym względem bardzo ciekawy i satysfakcjonujący - siła jego niskich rejestrów nie dawała się tłumaczyć podawaną przez producenta mocą znamionową. Bas Xindaka A-06 jest jeszcze bardziej wyjątkowy, ma zarówno kompetencje do bardzo niskich i pewnych zejść, jak też świetnej dynamiki. Jest szybki, punktualny, słychać wytrawną twardość, a także emocje. Niskie tony nie rozlewają się po pomieszczeniu, są skupione i wibrujące.

Przy takim basie środek pasma musi wypaść trochę bardziej blado, nie jest defi nitywnie słaby, lecz delikatny, jakby z innej parafii. W tym zakresie wciąż słychać dobre różnicowanie i czytelność, chociaż mniej nasycenia.

W gruncie rzeczy dźwięk jest rzetelny i dobrze poukładany, ale im wyżej na skali częstotliwości, tym łagodniejszy. Góra jest więc spokojna, unika "spięć".

Radek Łabanowski

Parametry
XINDAK A06
Produkowany Tak
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 91
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 143
Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,33
Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 83
Dynamika [dB] 103
Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 47
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Xindak A06

Xindak to chyba najmocniejszy wzmacniacz w tej klasie cenowej, moc przy 8 omach sięga niemal 100 W, a przy 4 omach aż 174 W. Zasilacz jest całkiem dobrze przygotowany na wysokie wymagania końcówek, dzięki czemu mamy 2 x 91 W przy 8 ohm i 2 x 143 W przy 4 ohm.

Czułość urządzenia jest nieco niższa niż zwykle, wynosi 0,33 V, jednak nie jest to jeszcze poziom, przy którym trzeba byłoby się czymkolwiek martwić. Odstęp od szumu nie jest popisowy, ale w pobliżu wartości 83 dB wylądowały ze swoimi współczynnikami S/N wszystkie wzmacniacze tego testu.

Pasmo przenoszenia (rys.1) nie ma najmniejszych problemów przy 10 Hz, natomiast powyżej 20 kHz rozpoczyna się już spadek, który przy 100 kHz sięga -2,2 dB dla 8 omów i równe -3 dB dla 4 omów - to wciąż nie jest powód do narzekania.

W spektrum zniekształceń (rys. 2) także nie sposób dopatrzeć się wyraźniejszych niedomagań, najsilniejsza trzecia harmoniczna ma umiarkowany poziom -84 dB, a druga leży już poniżej -90 dB.

Wykres zniekształceń w funkcji mocy wyjściowej (rys. 3) wygląda korzystnie, wystarczy zaledwie 0,5 W przy 8 omach i 0,8 W przy 4 omach, aby zejść poniżej progu 0,1 % zniekształceń THD+N.

XINDAK testy
SA710
SOULNOTE
SA710
Wzmacniacze stereo

SoulNote SA710 to egzotyka, jedna z tych ekscentrycznych konstrukcji, które budzą ciekawość, ale i obawy. Wygląda wprawdzie całkiem normalnie, ale wzmacniacz tranzystorowy o mocy 10 W ostatni raz widziałem... Nie – sam sobie zrobiłem, około 30 lat temu. Marka należy do japońskiej fi rmy CSR, a za sukcesem całego przedsięwzięcia stoi bardzo doświadczona ekipa inżynierów z Norinaga Nakazawa na czele, związanych wcześniej z Marantzem i Philipsem.

D-POWER 2x90i
PINK FAUN
D-POWER 2x90i
Wzmacniacze stereo

Mattijs de Vries - założyciel, właściciel i główny konstruktor - zaczynał od warsztatu parającego się głównie apgrejdami urządzeń audio, ale jako że Holendrzy mają wyjątkową smykałkę do biznesu, to działalność szybko się rozrosła. Pink Faun stał się sławny dzięki hi-endowym streamerom - a to gorący temat. Prezentowaliśmy już tego typu urządzenie, a teraz zajmujemy się wzmacniaczem zintegrowanym - jedynym w ofercie firmy.

Classic One mkII
PATHOS
Classic One mkII
Wzmacniacze stereo

Wyrafinowane wzornictwo przyciąga klientów do produktów włoskich nie tylko na rynku audio. Moda się zmienia, ale Hi-Fi, które wychodzi z pracowni włoskich projektantów, może trwać przy dawnych wzorcach. Classic One to wzmacniacz wyjątkowy. Po raz pierwszy zaprezentowano go w połowie lat 90., druga wersja pojawiła się na początku XXI wieku, a trzecia w 2006 roku i pozostaje w ofercie do dzisiaj. Pathos już wtedy odważnie zrywał z typową formą urządzeń, proponując wąskie, niekonwencjonalne "wynalazki".

Live Sound & Installation październik 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta październik 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista październik 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio październik 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio październik 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu