I tutaj warto zwrócić uwagę, w jaki sposób Richter dąży do jednolitości formy sonatowej mimo jej rozbicia na szereg fragmentów na wzór miniatury fortepianowej. Tak jest w Sonacie C-dur, a w Sonacie fis-moll pianista w sposób genialny dodatkowo wykonuje elementy popisowe. Słuchając wykonań miniatur fortepianowych Brahmsa, domyślamy się, jak znakomitym był pianistą, a szczególnie, jak istotny był fakt, że uprawiał pieśń solową.
Większość z tych utworów to capriccia i intermezza utrzymane w trzyczęściowej formie z elementami wariacyjnymi. Warto też wsłuchać się w Rapsodię Esdur, nieco przypominającą ballady Chopina. Wreszcie Robert Schumann i jego Fantazja na fortepian C-dur, zwana "kamieniem nagrobnym nad grobem stylu klasycznego".
Kompozytor doprowadził bowiem w tym wypadku do rozbicia formy klasycznej sonaty. Richter znakomicie przekazuje zarazem emocjonalny charakter utworu, jak i intelektualne przesłanie twórcy. Całość to przedziwny konglomerat - Chopin brahmsowski, Brahms schumannowski, Schumann beethovenowski, a Bach richterowski?
Barbara Tenderenda
DECCA 2007/ UNIVERSAL MUSIC POLSKA
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł