To on bowiem jako jedyny bodaj doprowadził do idealnego wyrównania barwy jak i siły uderzenia. W każdym pasażu, w każdej oktawie, w każdym akordzie słychać wyraźnie każdy dźwięk.
Jeśli ktoś zechce zatem analizować nagrania Horowitza, może dojść do przekonania, że są one zbyt chłodne i zbyt obiektywne, że artyście chodzi wyłącznie o czystą wirtuozerię. Nic bardziej mylnego.
Gdy damy porwać się jego sztuce, gdy odrzucimy szkolne metody analizy muzykologicznej, odkryjemy w jego interpretacji niezwykły ładunek liryzmu, temperamentu a nawet pasji. I choć trudno powiedzieć, że każde jego nagranie jest niedościgłe, to większość z tych, które znalazły się w dwupłytowym albumie Stainweya jest niepowtarzalna.
Bo choć wydaje się, że "Sceny dziecięce" Schumanna są zbyt retoryczne, a Chopin nie dość osobisty, to te i pozostałe nagrania Bacha, Scarlattiego, Mozarta, Schuberta, Liszta, Skriabina, Moszkowskiego, czy Rachmaninowa, są najwspanialsze, jedyne i niepowtarzalne.
Barbara Tenderenda
DEUTSCHE GRAMMOPHON 2007
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł