Indie, wszędzie indie - i nie chodzi tu o to interesujące państwo, do którego z dziką rozkoszą się kiedyś wybiorę. O indie krążą już serie dowcipów, strzelam, że powstają książki - po prostu z tą łatką jest trochę jak z Leninem - jest wszędzie. Choć tak naprawdę nic nie oznacza, a przynajmniej nie to, co oznaczał na początku.
Czytaj dalej