COPLAND
DAC 215

Nie przekreślając obecnych wysiłków i dokonań Coplanda, trzeba przypomnieć, że największe sukcesy firmy przypadają na drugą połowę lat 90. Pamiętamy bardzo dobre wzmacniacze, a także odtwarzacze CD - tranzystorowe i lampowe. Szkoda zupełnie zmarnować taką renomę, więc Copland stara się odzyskać dawny wigor. Po bardzo długiej przerwie (ostatni test dziesięć lat temu - wzmacniacz zintegrowany CTA 405, który wciąż znajduje się w ofercie), dostaliśmy zupełnie nowy produkt.

Nasza ocena
Wykonanie
Stylowa i porządnie wykonana obudowa, efektowne podświetlenie lamp, które nawiązują do tradycji Coplanda. Dwa niezależne (po jednym dla każdego kanału), aż ośmiokanałowe przetworniki DAC, skonfigurowane w tryb monofoniczny (wyższa dynamika).
Funkcjonalność
Sporo wejść cyfrowych, a nawet jedno analogowe, dwa tryby pracy (jako DAC lub DAC z przedwzmacniaczem). Przyjmuje sygnały PCM 32/384 oraz DSD128. Wyjście słuchawkowe 6,3 mm. Brak zdalnego sterowania.
Brzmienie
Swobodne, soczyste, płynne, gładkie, z dużą przestrzenią, plastycznym basem i połyskującą górą. Bezproblemowe.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Wiele audiofilskich marek, słynnych dwadzieścia lat temu, bezpowrotnie przepadło, nie wytrzymując presji kina domowego i "kryzysu" stereofonii. Inne, "zamrożone", czekały na lepsze czasy. I się doczekały, często też na nowych właścicieli i nowe, dalekowschodnie fabryki... Tutaj mamy bardzo dobrą wiadomość: Copland DAC 215 jest produkowany w Danii.

Nietypowo, jak na dawne "opasłe" urządzenia Coplanda, obudowa DAC 215 jest wąska, ale dość wysoka. Dostępna w dwóch wersjach - czarnej i srebrnej - przy czym w tej ostatniej srebrny kolor ma tylko panel frontowy (i umieszczone na nim manipulatory) - tak jak drzewiej bywało.

Centralną część frontu wypełnia efektowny grill, a tuż za nim widać lampy, oświetlone dodatkowo przez diody, które można wyłączyć, choć wymaga to rozkręcenia obudowy (wyłącznik-hebelek znajduje się w środku, na jednej z płytek drukowanych). Przez otwory na górnej ściance widać już niewiele - służą one tylko do chłodzenia.

To nie same lampy dają tak efektowną poświatę, ale wspomaganie diodami.

To nie same lampy dają tak efektowną poświatę, ale wspomaganie diodami.

Copland DAC 215 - złącza

Coplad DAC 215 jest przetwornikiem cyfrowo-analogowym, przedwzmacniaczem i wzmacniaczem słuchawkowym. Gniazdo słuchawkowe jest klasyczne 6,3-mm, jedno z pokręteł służy do regulacji głośności, drugie - odpowiada za wybór źródeł. DAC 215 ma pięć wejść, w tym złącza cyfrowe i analogowe. Służy im mechaniczny przełącznik, ale oprócz niego jest jeszcze efektowny hebelek do zmiany trybów: pierwszy (hebelek podświetlany na czerwono) odpowiada za samodzielną pracę sekcji DAC, działa wówczas wyłącznie konwerter C/A, a sygnały analogowe są kierowane do analogowych wyjść RCA o stałym poziomie napięcia; w drugim trybie (podświetlenie zielone) są załączane również pozostałe układy, a więc przedwzmacniacz i wzmacniacz słuchawkowy.

Sześć małych diod tworzy nietypowy, ale (gdy tylko zrozumiemy zasadę jego działania) czytelny wskaźnik. Grupa trzech diod informuje o bazowym formacie danych, DSD (x64), PCM 44,1 kHz oraz PCM 48 kHz. Następne diody precyzyjnie określają częstotliwość próbkowania (gdy jest ona wyższa niż tzw. baza) - x2, x4, x8. Na przykład x2 oznacza odpowiednio DSD128, PCM 88,2 kHz lub PCM 96 kHz. Dochodzimy w ten sposób aż do trybu PCM 384 kHz oraz DSD256 - jednak w rzeczywistości tutaj możliwości kończą się na DSD128.

W zależności od wybranego (hebelkiem z przodu) trybu, sygnał analogowy jest regulowany bądź ma stały poziom. DAC 215 podłączymy zarówno do końcówki mocy, jak i wzmacniacza zintegrowanego. Jest także analogowe wejście, tym samym w roli przedwzmacniacza DAC 215 odnajduje się bardzo dobrze.

W zależności od wybranego (hebelkiem z przodu) trybu, sygnał analogowy jest regulowany bądź ma stały poziom. DAC 215 podłączymy zarówno do końcówki mocy, jak i wzmacniacza zintegrowanego. Jest także analogowe wejście, tym samym w roli przedwzmacniacza DAC 215 odnajduje się bardzo dobrze.

Na tylnej ściance zainstalowano całkiem pokaźny komplet gniazd. Wśród wejść cyfrowych są dwa optyczne i jedno współosiowe, akceptujące sygnały PCM 192 kHz (w przypadku gniazd optycznych pewne jest 96 kHz). Największy potencjał ma oczywiście USB, na które podamy już sygnał PCM 32 bit/384 kHz i DSD128.

Copland DAC 215 ma także jedno wejście analogowe, więc w trybie przedwzmacniacza możemy zbudować prosty system z samą końcówką mocy, kilkoma źródłami cyfrowymi i jednym analogowym. Analogowe wyjścia są dwa: jedno nieregulowane, podłączone wprost do sekcji przetwornika; drugie z regulacją poziomu wyjściowego.

Selektor wejść jest mechaniczny, duże pokrętło ma klasyczny krój i jest wygodne.

Selektor wejść jest mechaniczny, duże pokrętło ma klasyczny krój i jest wygodne.

Brzmienie

Połączenie lamp z układami półprzewodnikowymi nie jest czymś rewolucyjnym, a wejście z takim układem do przetwornika DAC (czy odtwarzacza cyfrowego) wydaje się mieć nawet większy sens niż we wzmacniaczach hybrydowych. Obecność lamp w sądziedztwie układów cyfrowych działa zarówno na dźwięk, jak i na... wyobraźnię. Jeżeli artefaktów przetwarzania C/A nie można do końca usunąć, to przecież można je przynajmniej zamaskować.

Jeżeli cieszymy się z wpływu lamp na działanie układu w pełni analogowego (wzmacniacza), to tym bardziej możemy w tym widzieć sposób na poprawę dźwięku urządzenia cyfrowego. Wydaje się więc, że Copland podąży pewnym tropem, a jednak... brzmienie przetwornika Copland DAC 215 wcale nie jest jednoznacznie ciepłe. Copland muzykę nie tyle "podgrzewa" albo "przyprawia", co miejscami tonizuje, a miejscami dosyca.

Selektor wejść jest mechaniczny, duże pokrętło ma klasyczny krój i jest wygodne.

Selektor wejść jest mechaniczny, duże pokrętło ma klasyczny krój i jest wygodne.

Bas jest plastyczny i delikatny, nie szarżuje ani z podkreślaniem rytmu, ani z sianiem zamętu; tworzy raczej dość sprężysty podkład, na którym muzyka ma dobrą "amortyzację". Dość swobodne, miarowe, pulsujące prowadzenie basu może się podobać, bo nigdy nie sprawi kłopotu. Średnica jest bardziej ekspresyjna, lecz nie wchodzi na grząski grunt zmiękczenia i "pastelozy", co wraz z umiarkowanym poziomem basu powoduje, że całe brzmienie nie jest przyciemnione czy spowolnione. DAC 215 nie próbuje wzmagać potęgi, dodawać masy ani dynamizować akcji, działa jakby z dystansu, na luzie, chociaż z zaskakująco odważnym udziałem wysokich tonów.

Góra pasma jest śmiała, świeża, dźwięczna, unika suchości i szorstkości, więc jej neutralność i rozdzielczość nie jest stuprocentowa, ponieważ dodaje więcej soczystości i płynności, tym samym czyniąc brzmienie zarówno przyjemnym, jak i atrakcyjnym - praktycznie każdemu nagraniu pomoże, chociaż nie w sposób przez niektórych od lampy oczekiwany - tym razem nie jest to zaokrąglenie, lecz doświetlenie i wygładzenie. Usłyszymy wszystkie szczegóły i smaczki, często na pierwszym planie, jednak nie będą nam się wbijać w uszy. Dodatek "melodyjności" słychać np. w brzmieniu gitar - elektryczne przestery nie szarpią, ale akustyki mają piękną, bogatą barwę.

 Akrylowy trzpień hebelka jest podświetlony na zielono lub czerwono, w zależności od trybu pracy, jako DAC i przedwzmacniacz, lub sam DAC (z wyjściem nieregulowanym).

Akrylowy trzpień hebelka jest podświetlony na zielono lub czerwono, w zależności od trybu pracy, jako DAC i przedwzmacniacz, lub sam DAC (z wyjściem nieregulowanym).

Radosław Łabanowski

COPLAND testy
S.0, S.5, S.9
SUMIKO
S.0, S.5, S.9
Subwoofery

Sumiko jest nazwą japońską - to przecież japońskie imię żeńskie. W świecie audio firma ta od wielu lat jest kojarzona przede wszystkim z wkładkami gramofonowymi, ale niedawno jej znaczenie się zmieniło.

T/5i, T/7i, T/9i
REL
T/5i, T/7i, T/9i
Subwoofery

W tym gronie firma REL może uchodzić za największego specjalistę od subwooferów. Po pierwsze, jej aktywność skupia się tylko w tym obszarze; po drugie, zajmuje się tym od bardzo dawna; po trzecie, ma sporą ofertę; a po czwarte, proponuje własne, oryginalne rozwiązania.

Monitor Sub 8, Sub 10, Sub 12
PARADIGM
Monitor Sub 8, Sub 10, Sub 12
Subwoofery

Niedawno testowaliśmy jeden z największych subwooferów Paradigma - Prestige 2000 SW. Niezależnie od swojej masy i ceny, właściwej dla subwooferowego high-endu, reprezentuje on ten sam styl, co trzy testowane teraz, znacznie mniejsze i tańsze modele. Jest to zresztą styl generalnie najbardziej rozpowszechniony, w jego ogólne ramy wpisują się również kolejne subwoofery tego testu. Chodzi więc o skrzynkę prostą w formie, zbliżoną do sześcianu, z głośnikiem zainstalowanym na przedniej ściance i płytą wzmacniacza z tyłu.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu