Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018
Road Shows, Vol.1

SONY ROLLINS
Road Shows, Vol.1

Jazz

We wrześniu legendarny saksofonista Sonny Rollins skończy 80 lat i wyruszy na jubileuszową trasę koncertową. Trwają rokowania, żeby przyjechał również do Polski. Trzymajmy kciuki, bo to największy z żyjących jazzmanów, jedyny tej klasy muzyk, który zaczynał swą karierę jeszcze w latach 40. Co najważniejsze, ciągle jest w formie. Gra tylko kilkanaście koncertów w roku, każdy z nich jest wydarzeniem, na każdym dowodzi, że ma jeszcze mnóstwo energii, a jego solówki mogą uchodzić za wzorzec prawdziwego jazzu. Dowodem tego jest zbiór nagrań koncertowych z różnych lat wydany na płycie "Road Shows, Vol. 1".

W ubiegłym roku album "Road Shows, Vol.1" wygrał dwie ankiety magazynu "Down Beat": krytyków i czytelników. Dla nas ma szczególne znaczenie, bo zawiera nagranie z festiwalu Jazz Jamboree `80 - cudowną balladę "Easy Living" wykonaną bodaj na bis. Pamiętam tamten koncert w Sali Kongresowej z 23 października. Sonny wyginał się do przodu i do tyłu. Unosił saksofon ponad głowę, był niezwykle ekspresyjny, a we wspomnianym temacie - liryczny. Perkusista Al Foster nasycał muzykę intensywnym rytmem, pianista Mark Soskin był godnym partnerem lidera. Gościliśmy wtedy Rollinsa po raz pierwszy w Polsce. Kiedy 8 maja 2004 r. wystąpił w tej sali ponownie, żal było patrzeć, że nie jest wypełniona po brzegi. Może to podziałało na muzyka, bo nie był to tak porywający koncert, jak ten poprzedni. Gdyby znowu przyjechał, powinniśmy go przyjąć jak cesarza jazzu.

Sonny Rollins zaczął grać na saksofonie w wieku 13 lat, ale na scenie pojawił się najpierw w roli pianisty. Dopiero w 1946 r. zafascynowany be-bopem zdecydował się na saksofon tenorowy. Pierwszych nagrań dokonał w 1949 r. z Babsem Gonzalesem, Budem Powellem i J.J. Johnsonem. Pozostawał pod dużym wpływem saksofonisty R&B Louisa Jordana, ale jego styl ukształtowały również długotrwałe ćwiczenia. Krytycy doszukują się także wpływu Colemana Hawkinsa i Lestera Younga. Znaczące w jego karierze były nagrania z Theloniousem Monkiem, Milesem Davisem oraz z kwintetem Clifforda Browna i Maxa Roacha. W 1956 r. nagrał album "Saxophone Colossus", który stał się kamieniem milowym jazzu. Pocho dzi z niej przebojowy temat "St. Thomas", który chętnie gra na koncertach do dziś.

Sony Rollins pierwszy zaczął występować z sekcją rytmiczną bez fortepianu. Do końca 1958 roku wydał kilka kolejnych, znaczących albumów, by niespodziewanie zrezygnować z nagrań na trzy lata. Powodem była frustracja spowodowana sonorycznymi ograniczeniami saksofonu. Postanowił je przezwyciężyć ćwiczeniami. Chodził grać na most Williamsburg, a pierwszą płytę po przerwie zatytułował "The Bridge" (1962). Każdy z jego następnych albumów był inny. W 1985 r. wydał "The Solo Album". Dopiero w 2001 r. otrzymał pierwszą nagrodę Grammy za płytę "This Is What I Do". 11 września tegoż roku był świadkiem ataku na World Trade Center, bo mieszkał bardzo blisko wież. Poruszony tym wydarzeniem, pięć dni później wystąpił w Bostonie, a nagranie ukazało się na płycie "Without A Song". 18 września 2007 r. w Carnegie Hall dał koncert upamiętniający 50-lecie jego pierwszego występu w tej prestiżowej sali. Zarejestrowany wówczas utwór "Some Enchanted Evening" zamyka opisywaną tu płytę. Rollinsowi towarzyszą: kontrabasista Christian McBride i perkusista Roy Haynes.

Na "Road Shows, Vol. 1" znalazły się fragmenty koncertów z lat 1980, 1986, 2000, 2006 i 2007. Najciekawsze jest to, że brzmienie saksofonu Rollinsa nie zmieniało się. Ileż w tym muzyku jest energii. Album otwiera radosny utwór "Best Wishes". Słuchając go, mam ochotę podśpiewywać, a może nawet zatańczyć. Jak pięknie gra balladę "More Than You Know", by po chwili (26 lat wcześniej) porwać nas znowu do zabawy w "Blossom". Słynny temat "Tenor Madness" został zarejestrowany w Japonii w 2000 r. To rzeczywiście saksofonowe szaleństwo, trzeba mieć technikę i parę w płucach, by grać tak szybko. Natomiast w rytmie calypso zagrał "Nice Lady" (Kanada, 2007).

Są jazzfani, którzy mają wszystkie płyty Sonny’ego Rollinsa. Ta należy do najlepszych w jego dyskografii.

Marek Dusza
EMARCY/UNIVERSAL MUSIC

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie

Zobacz też:

Inne recenzje
<span>IIRO RANTALA, MICHAEL WOLLNY & LESZEK MOŻDŻER</span> Good Stuff

IIRO RANTALA, MICHAEL WOLLNY & LESZEK MOŻDŻER Good Stuff

<span>STEFANO BOLLANI TRIO</span> Mediterraneo

STEFANO BOLLANI TRIO Mediterraneo

<span>KARI SÁL</span> Betesda

KARI SÁL Betesda

<span>DAVID KOLLAR</span> Notes from the Underground

DAVID KOLLAR Notes from the Underground

<span>TONY ALLEN</span> The Source

TONY ALLEN The Source

<span>CHARLES LLOYD NEW QUARTET</span> Passin` Thru

CHARLES LLOYD NEW QUARTET Passin` Thru

<span>DAVE HOLLAND</span> Aziza

DAVE HOLLAND Aziza

<span>ACT FAMILY BAND</span> The Jubilee Concerts

ACT FAMILY BAND The Jubilee Concerts

 

 

Audio - grudzień 2017

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Kolejna porcja pięciu kolumn głośnikowych w cenie ok. 7000 zł, razem z piątką z poprzedniego numeru, dają dobry przegląd nowości w tej ważnej kategorii, wzbogacony o prezentację ogólnych wątków techniki głośnikowej. Do tego pięć ultranowoczesnych DAC-ów, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio