Joy as an Act of Resistance

IDLES
Joy as an Act of Resistance

Punk rock

  • Wykonanie
  • Nagranie

"Joy as an Act of Resistance", drugi album brytyjskiej grupy Idles, okrzyknięto najlepszą punkową płytą ubiegłego roku. Nie jest to oczywiście punk w dawnym stylu, ale czerpiący z dokonań kilku pokoleń muzyków, którzy uprawiają ten rodzaj muzyki od czasu The Ramones i The Sex Pistols. Jedno jest natomiast niezmienne - to bunt i gniew zawarty w piosenkach.

Ich twórca i lider zespołu Joe Talbot nie stroni od polityki, jest wrażliwy na społeczną niesprawiedliwość. Snuje refleksje na temat Brexitu i tolerancji. W "Samaritans" przewrotnie nawiązuje do popowego hitu Katy Perry śpiewając: "Pocałowałem chłopaka i mi się podobało".

Piosenkom towarzyszy gwałtowna muzyka. Anglicy atakują jazgotliwymi gitarami połączonymi z wściekle grającą sekcją rytmiczną. Zestawienie amerykańskiego hardcore’u, brytyjskiego postpunku, nowej fali i muzyki pubowej daje znakomity efekt. Tym bardziej, że w piosenkach nie brakuje chwytliwych momentów.

Głos Talbota brzmi posępnie i potężnie. Przypomina nieco Nicka Cave’a z czasów The Birthday Party. Idles zadają kłam tezie, że punk rock umarł. A jeśli tak jest naprawdę, to oni wykopali go z grobu i tchnęli w niego nowe życie.

Grzegorz Dusza
Partisan

Audio - lipiec - sierpień 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

W tym numerze znajdziecie regularny test porównawczy (pięć wzmacniaczy za ok. 9000 zł), hi-endowe kolumny, gramofon, ale polecam przede wszystkim indywidualne testy pięciu urządzeń nowej generacji - soundbarów, głośników bezprzewodowych, systemów "all-in-one". ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj