PIONEER
VSX-924

"Dziewięćsetka" to prawdziwy fenomen w swojej dziedzinie, specjalista od wygrywania dorocznego "turnieju" nagród EISA. W 2011 roku triumfował VSX-921, rok później jego następca VSX-922, zeszłorocznemu VSX-923 powinęła się noga, ale tegoroczny VSX-924 ponownie sięgnął po najwyższe laury.

Nasza ocena
Wykonanie
Klasyczna, nieprzeładowana facjata. Uporządkowana konstrukcja wewnętrzna, wedle sprawdzonego już wcześniej wzoru.
Brzmienie
Energetyczne, wyraziste, obnażające błędy i premiujące dobre realizacje.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Podoba mi się powrót do klasycznych dla sprzętu audio, "szczotkowanych" powierzchni frontu, podczas gdy producenci zestawów kina domowego z jednego pudełka wciąż tkwią w uwielbieniu dla "piano- -black". Widzimy klasyczny układ z dwoma dużymi pokrętłami (selektorem wejść i regulatorem wzmocnienia), pomiędzy którymi znajduje się wyświetlacz oraz szereg przycisków. Część z nich wtopiono w szklaną płytę przykrywającą matrycę, pięć innych przeniesiono nieco niżej.

Obowiązkowym wyposażeniem amplitunera z tej klasy cenowej jest układ automatycznej kalibracji, a więc i gniazdo dla mikrofonu pomiarowego; lewą część frontu "zdobi" także złocone wyjście słuchawkowe (6,3 mm). Wejście podręczne zawiera gniazdo HDMI (będące regularnym wejściem) oraz USB, które może służyć do podłączenia nośników pamięci lub sprzętu Apple, iPoda, iPada czy iPhone’a.

Przednie wejście HDMI to oczywiście tylko rozgrzewka, tylny panel potwierdza, że ten typ złącz na stałe opanował sektor A/V. W amplitunerze Pioneer VSX-924 znajdziemy aż sześć wejść (w tym jedno z dodatkiem MHL dla urządzeń mobilnych) i dwa wyjścia - podstawowe oraz dedykowane drugiej strefie.

Jeśli mamy jakiś sprzęt analogowy, będziemy mogli wykorzystać jedno gniazdo komponent i dwa kompozyt (ten ostatni format ma także swoje wyjście). W sekcji wejść audio mamy trzy pary RCA, wyjście dla drugiej strefy i wyjścia z procesora - dla kolumn przednich i dla dwóch subwooferów.

Wzmacniacz ma siedem końcówek mocy i dziewięć par terminali głośnikowych - to układ mający na uwadze elastyczność połączeń i konfi guracji z uwzględnieniem kanałów efektowych systemu Dolby ProLogic IIz lub DTS Neo:X. Jeśli zechcemy obstawić się dziewięcioma kolumnami, wówczas warto właśnie skorzystać z wyjść niskopoziomowych i dla kolumn głównych zafundować Pioneerowi towarzystwo zewnętrznego, wyższej klasy wzmacniacza.

Można również przenieść dwa ze zintegrowanych wzmacniaczy na rzecz drugiej strefy, uruchamiając w głównym system 5.1. Oprócz HDMI, cyfrowymi sygnałami audio zasilimy również Pioneera przez jedno gniazdo współosiowe i jedno optyczne.

Nie ma już wejścia na zewnętrzny adapter Bluetooth (bo wbudowano go do środka), jest natomiast USB z napięciem zasilającym. Nieprzypadkowo zresztą tuż obok gniazda LAN, tak by zasilić opcjonalny adapter Wi-Fi, jeśli nie chcemy ciągnąć klasycznej "skrętki".

Sekcja wideo może korzystać zarówno z konwertera sygnałów wizyjnych (sygnał doprowadzony do wejść analogowych prześlemy do telewizora już z wyjścia HMDI), jak i skalera wideo (do formatu 4K). Wejście USB a także moduł sieciowy pozwalają na przesłanie niemal wszystkich najpopularniejszych plików audio – od MP3 aż po Flac, Alac, AIFF, a nawet DSD.

Specyfikacja dopuszcza maksymalną częstotliwość próbkowania 192 kHz w przypadku materiałów dwukanałowych (96 kHz dla plików Alac) i 96 kHz dla wielokanałowych, przy rozdzielczości 24 bitów. To zasługa dekoderów oraz przetworników C/A - bardzo dobrych układów ESS Sabre. Moduł sieciowy jest również wykorzystywany do funkcji radia internetowego oraz sterowania za pomocą aplikacji dla smartfonów i tabletów (obsługiwane są platformy Apple iOS oraz Android).

Pioneer VSX-924 wspiera protokół Airplay i DLNA, dzięki któremu "ściągnie" dane z zewnętrznych serwerów. Od jakiegoś czasu jest też obecna w sprzęcie producenta aplikacja dla popularnego serwisu Spotify.

Odsłuch

Dźwięk amplitunera Pioneer VSX-924 jest bardzo ofensywny, mało dyplomatyczny, niczego nie owija w bawełnę. Brzmienie jest zawsze wyraziste i bliskie. Muzyka korzysta z neutralności i dynamiki, ale premiowane są przede wszystkim dobre nagrania. Ma w tym zresztą duży udział umiejętność odtwarzania plików wysokiej rozdzielczości. Im lepszy materiał podamy VSX- 924, tym lepszy będzie końcowy rezultat.

Transmisja Bluetooth może już przynieść kontrowersyjne rezultaty. Wszystkie błędy są bowiem skrupulatnie wychwytywane i pokazywane jak na dłoni. Rześkość i otwartość muzyczna na ogół się jednak opłacają.

Podobnie rzecz się ma z brzmieniem wielokanałowym, dźwięk jest szybki i klarowny, nie jest to schemat ciepłego, miękkiego kina, jest dobitnie i wyraźnie. Mocny podzakres wyższej średnicy nie służy subtelności, jednak wspiera naturalizm. Czasami jest ostro? Gdzie drwa rąbią...

Wszechstronny Bluetooth

Bluetooth był standardem, który producenci sprzętu audio traktowali z rezerwą, często obchodzili go z daleka. Gdzieś tam się pojawiał w opcji zewnętrznych adapterów, które straszyły koniecznością ich dokupienia, a producenci stosowne informacje upychali na odległych stronach opasłych instrukcji obsługi, których użytkownik unika przecież jak ognia. Zamiast tego, w amplitunerach szerzyły się (i wciąż szerzą) systemy pozwalające na transmisję danych za pomocą sieci komputerowej, jak choćby AirPlay.

Bluetooth pozostawał niedoceniony, chociaż układy są przecież bardzo tanie, a przesłany sygnał można już w elektronice amplitunera obrabiać dalej. Moc procesorów DSP, które radzą sobie czy to z danymi surround, czy z plikami audio HD, jest tak ogromna, że może służyć także do takich celów.

Bluetooth był zawsze jednak marnym pomysłem od strony wizerunkowej – to standard, który kojarzy się ze wszystkim, ale nie z wysokiej klasy audio. Trzeba było sporo czasu, by moc wypływająca z uniwersalności tego formatu została zauważona i aby ktoś podjął decyzję o umieszczeniu układów nie jako zewnętrznych adapterów, lecz stałej części wyposażenia amplitunerów. Pioneer może pochwalić się wbudowanym układem z najpopularniejszym kodowaniem aptx, a także obsługą formatów AAC i obowiązkowym (choć oferującym najniższą jakość) systemem SBC.

Radek Łabanowski

Parametry
PIONEER VSX-924
Obraz
Produkowany Tak
Rodzaj Amplitunery
Ilość końcówek 7
Moc8 [W] 2K 149
Moc4 [W] 2K 0
Skaler 4K
Dekodery surround DD-TrueHD,DTS HD MA,DD,DD Plus,DD EX,DTS,DTS ES,DPL IIz,DTS Neo:6
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Pioneer VSX-924

Każda z końcówek mocy może dostarczyć aż 149 W przy 8 omach, konstrukcja nie jest oficjalnie przygotowana do przyjęcia obciążenia 4-omowego. Oczywiście zasilacz nie może sprostać pomnożeniu takiego wyniku przez pięć (do sumarycznej mocy przy wszystkich kanałach wysterowanych), ale i tak spisuje się wybornie, dzięki czemu amplituner może dostarczyć aż 5 x 62 W. To najwyższa moc "pięciokanałowa", przy 8 omach wśród wszystkich amplitunerów tego porównania.

Poziom szumów jest umiarkowany (-85 dB), a dynamika wspina się na pułap aż 106 dB. Charakterystyka przenoszenia (rys.1) przy 100 kHz ma spadek 2,3 dB, a przy 10 Hz wynosi on -0,3 dB.

Spektrum zniekształceń (rys. 2) ujawnia największy udział trzeciej harmonicznej (-78 dB), druga leży przy -85 dB, a kolejne już poniżej -90 dB. Niewysokie szumy procentują przy okazji wykresu z rys. 3., THD+N poniżej 0,1 % można osiągnąć już dla mocy wyjściowej nieznacznie przekraczającej 1 W.

PIONEER testy
CTA408
COPLAND
CTA408
Wzmacniacze stereo

Nawet najsłynniejszym i największym firmom sukces nie jest dany raz na zawsze. Pojawiają się, trwają, a potem (nie)spodziewanie znikają. Historia Coplanda jest wyboista, usłana wzlotami i... W latach 80. Copland wyrósł na autorytet w dziedzinie wzmacniaczy, sławę przyniosły mu modele CTA401 oraz CTA501. W latach 90. rozbudowano ofertę, również o odtwarzacze CD. Dzisiaj jest ona ponownie skupiona na wzmacniaczach (jedyny wyjątek to przetwornik cyfrowo-analogowy DAC215); mamy do wyboru dzielony CTA305/CTA506 oraz zintegrowane CTA405 (dostępny w dwóch odmianach) i CTA408 - najnowszy w ofercie.

E-480
ACCUPHASE
E-480
Wzmacniacze stereo

Accuphase w zasadzie nie wywołuje wśród audiofilów kontrowersji. Wszyscy tę markę znają i szanują, chyba każdy chciałby mieć jakiegoś "Accu", ale na takie "szczęście" potrzeba więcej kasy. Firma zasłużyła sobie na taką reputację 40-letnią historią, konsekwentnie wysoką jakością dźwięku, będącą pochodną technicznej solidności, staranności i fachowości projektantów, co z perspektywy naszych testów widać też w pomiarach laboratoryjnych. Każdy może słyszeć "po swojemu", ale obiektywne parametry zaświadczają, że pochwały dla brzmienia nie są w tym przypadku ani trochę naciągane.

SV-200
VINCENT
SV-200
Wzmacniacze stereo

Wzmacniacze w formatach charakterystycznych dla kompletnych miniwież widzimy ostatnio coraz częściej. Vincent SV-200 wchodzi w ten nowoczesny nurt z rozwagą i elementami konserwatywnymi. Kompaktowa obudowa z jednej strony, z drugiej – klasyczny układ obudowany ostrożnie kilkoma dodatkami. Wyłania się z tego bardzo atrakcyjny produkt, bowiem SV-200 ma w zanadrzu jeszcze co najmniej jedną gorącą niespodziankę. Aby zachęcić i podkreślić audiofilskie ambicje, Vincent proponuje znany u siebie klimat – lampy, a dokładnie konstrukcję hybrydową. W każdym takim przypadku Vincent eksponuje lampy przysunięte do przedniej ścianki i widoczne przez okrągłe okno, a na dodatek dodatkowo podświetlone.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu