Analogowy świat Gold Note jest wypełniony nie tylko gramofonami, ale także ramionami, wkładkami i przedwzmacniaczami korekcyjnymi. To duża kolekcja, w której mamy gramofony obłędnie drogie, ale i w przystępnej cenie. Pianosa jest już zaawansowana – to konstrukcja nie tylko solidna, ale też wykwintna, osadzona w firmowym, włoskim stylu.
Pianosa jest sprzedawana z ramieniem B-5.1 (i w takiej wersji występuje w teście) albo z droższym B-7. Wkładkę należy dokupić oddzielnie; dystrybutor dodał do testu model Donatello Gold.
Gold Note Pianosa - obudowa
Trzydzieści lat temu wydawało się, że najbardziej charakterystycznym, wręcz obowiązkowym elementem jakiegokolwiek włoskiego sprzętu audio (nie tylko zespołów głośnikowych) są obudowy z naturalnego drewna orzechowego. Nie jest to już regułą, a włoskie urządzenia potrafią zwrócić uwagę wieloma innymi rozwiązaniami: technicznymi i wzorniczymi. Jednak Pianosa przywołała tamte wspomnienia. Jest jednym z czterech modeli gramofonów Gold Note, które mają tak wyjątkowe, drewniane obudowy.
Gold Note Pianosa - plinta i talerz
Plinta jest dwuelementowa, dolną część wykonano z litego drewna orzechowego, ale swój urok zawdzięcza ona nie tylko materiałowi, lecz również finezyjnym, pofalowanym kształtom (mającym nawiązywać do powierzchni Morza… oczywiście Śródziemnego). Stoi stabilnie, ale wizualnie lekko na trzech wysokich nóżkach. Górna warstwa to polakierowany na czarno MDF, oddzielony subtelną dylatacją.
Talerz jest polimerowy, również polakierowany na czarno, więc nie odcina się od tła podstawy. Delikatnie rowkowana powierzchnia górna zachęca, aby płytę położyć bezpośrednio na talerz (i można tak zrobić), chociaż w komplecie jest filcowa mata (a także blokowany na trzpieniu krążek dociskowy). Łożysko składa się ze stalowego wspornika, łoża i dwóch kulek.
Czytaj również: Jakie urządzenia są potrzebne do kalibracji gramofonu?
Gold Note Pianosa - napęd
Pianosa ma napęd paskowy, silnik zainstalowany jest bezpośrednio w plincie. Rolka napędowa jest pojedyncza, a pasek prowadzony bezpośrednio po zewnętrznej części talerza.
Obsługa napędu jest bardzo wygodna, w plintę wbudowano dwa przyciski, którymi uruchamiamy (i zatrzymujemy) silnik oraz wybieramy prędkość obrotową (33,3 obr./min oraz 45 obr./min).
Gold Note nie chciał "pruć" pięknej plinty nawet z tyłu, więc zainstalował gniazdo sygnałowe od spodu, wewnątrz tulei ramienia. Trzeba się trochę nagimnastykować (a przy okazji uważać, by niczego nie uszkodzić), aby podłączyć tam przewód z wtykiem DIN; interkonekt jest zakończony z drugiej strony standardowymi wtykami RCA (oraz oczywiście żyłą masową).
Do tylnej części korpusu silnika podłączamy mały ścienny zasilacz. Układ zasilający nie jest jednak wcale prosty ani oszczędny. Napięcie AC najpierw jest zamieniane na DC, a później w precyzyjnym generatorze z powrotem na prąd zmienny i tak jest dostarczane do silnika. Takie rozwiązanie umożliwiło wprowadzenie elektronicznego wyboru prędkości obrotowej, a także mikrokalibracji (przez odpowiednie przytrzymanie przycisków; dokładne wskazówki znajdują się w instrukcji obsługi), potrzebnej np. po zainstalowaniu nowego paska.
Czytaj również: Napęd gramofonu paskowy czy bezpośredni - czy któryś jest lepszy?
Pianosa jest klasycznym gramofonem manualnym – ramię opuszczamy i podnosimy za pomocą hydraulicznej windy. W zestawie jest osłona przeciwkurzowa, poruszająca się na solidnych zawiasach.
Największej staranności wymaga ustalenie siły nacisku igły, a największej cierpliwości – zawieszenie żyłki z ciężarkiem na stosownym nacięciu trzpienia. Cała reszta jest (przynajmniej była w moim egzemplarzu) gotowa.
W specyfikacji producent deklaruje odchyłkę nie większą niż 0,1% od bazowej prędkości obrotowej. U mnie talerz kręcił się szybciej o zaledwie 0,03%, co jest znakomitym rezultatem. Zniekształcenia W&F powinny, zdaniem Gold Note, wynosić 0,1% i niemal dokładnie tyle stwierdziłem (0,11%).
Czytaj również: Jaki jest optymalny nacisk igły na płytę?
Gold Note Pianosa - ramię
Ramię RB-5.1 (podstawowy model Gold Note) ma prostą aluminiową rurkę z zawieszeniem kardanowym, z systemem łożysk kulkowych. Osadzone jest na dość szczupłej kolumnie, ale od strony regulacyjnej ma absolutnie wszystko (choć na pierwszy rzut oka tak nie wygląda). W komplecie są dwa krążki przeciwwagi, które można montować w różnych konfiguracjach (a na życzenie producent dostarczy jeszcze trzeci – dla najcięższych wkładek).
Regulacja VTF jest dość klasyczna, tak jak i układ anti-skatingu z ciężarkiem na żyłce, którą należy zaczepić na odpowiedniej wypustce trzpienia regulacyjnego. Taki system nie jest wygodny, ale należy do najdokładniejszych. W dolnej części podstawy, na szerokim pierścieniu, znajduje się kilka śrub blokujących; po ich zwolnieniu uzyskamy dostęp do regulacji wysokości kolumny a zarazem kąta VTA.
Nie podejrzewałem, że ramię RB-5.1 może mieć jeszcze regulację azymutu, ale jest – mechanizm subtelny, z główką zakończoną tulejką, blokowaną w rurce ramienia. Również tutaj wystarczy poluzować blokady, a główką będzie można swobodnie obracać.
Czytaj również: Jakiego typu wkładki są lepsze - MM czy MC?
Donatello Gold - wkładka gramofonowa
Oferta wkładek gramofonowych Gold Note składa się z dwóch modeli MM oraz trzech MC. Donatello jest najtańszą pozycją MC, ponadto występuje w dwóch wersjach – standardowej, niskonapięciowej Gold (tę otrzymaliśmy) oraz wysokonapięciowej Red (którą można podłączać do przedwzmacniaczy z wejściami MM).
Donatello to na pierwszy rzut oka konstrukcja dość typowa, ale gdy się bliżej przyjrzymy, zauważymy kilka niekonwencjonalnych rozwiązań. Aluminiowa obudowa jest pękata, zwężająca się z przodu, i zaskakująco lekka – waży 7 g.
Ponadprzeciętnie długi wspornik (częściowo wykonany z tytanu) wraz ze zoptymalizowanym zawieszeniem dokładniej reaguje na modulację rowka, minimalizując zniekształcenia i poprawiając liniowość. Producent nazywa profil igły Micro Elliptical; prawdopodobnie chodzi o jedną z wyszczuplonych odmian popularnego szlifu eliptycznego.
Czytaj również: Jaki jest optymalny nacisk igły na płytę?
dodatkowy ciężarek.
Kolejną ciekawostką jest bardzo wysoka rezystancja cewek – 40 Ω, co oznacza szczególne wymagania dla przedwzmacniacza. Firma sugeruje, aby jego impedancja wejściowa wynosiła 470 Ω (jak najbardziej prawidłowo wobec 40-omowej impedancji wyjściowej wkładki).
Typową, najczęściej spotykaną wartością jest jednak 100 Ω (to zdecydowanie za mało dla Donatello Gold), więc nie każdy przedwzmacniacz będzie tutaj pasował, ale – jak łatwo się domyślić – nie będą z tym miały żadnych kłopotów przedwzmacniacze marki Gold Note.
Poziom napięcia na wyjściu Donatello Gold wynosi już bardzo komfortowe dla każdego przedwzmacniacza (nawet wyższe niż zazwyczaj) 0,5 mV (co jest zasługą silnego generatora), więc nawet wzmocnienie w okolicach 60 dB powinno być wystarczające. Zmierzony poziom wyjściowy testowanej wkładki to 0,52 mV, a zrównoważenie kanałów było fenomenalne, z odchyłką zaledwie 0,2 dB!
Gold Note Pianosa - odsłuch
Działanie Gold Note Pianosa (z dostarczoną wkładką) trudno podsumować jednym zdaniem, ale ciśnie mi się jedno słowo – spójne. Spójne nie tylko ze względu na samo brzmienie, ale na cały przekaz. Ale cóż jest w nim poza brzmieniem?
Twierdzę, że winyli słuchamy nie tylko ze względu na charakter dźwięku, również ze względu na estetykę i kulturę. A włoski gramofon wygląda tak klasycznie pięknie, że już nie jestem pewien, czy odbieram jego brzmienie jako szczególnie nasycone, ciepłe i płynne dlatego, że równocześnie na niego patrzę, czy dlatego, że obiektywnie takie jest.
No dobrze, zamykam oczy i stwierdzam, iż nie ulegam złudzeniom. Tym lepiej, nie trzeba koniecznie patrzeć na obracający się talerz, aby odbierać muzykę w ten niezwykle komfortowy a zarazem angażujący sposób.
Czytaj również: Jaka jest żywotność wkładek gramofonowych?
Wszystko, co można przeciwstawić "cyfrze", zarówno jej wadom, jak i… możliwościom. Gold Note Pianosa nie napina się na maksymalną dynamikę i rozdzielczość, na szybkie uderzenia, kontury i cięcia, ale gra swobodnie, proporcjonalnie i czysto. Przez to bez żadnego rozjaśnienia, a nawet z zaokrągloną górą, słyszymy zróżnicowane wybrzmienia, niuansowanie, przestrzeń.
Wysokie tony nie giną, lecz są delikatniejsze, a przez to w wielu sytuacjach nawet bardziej adekwatne. Nie tylko na niektórych, ale na wszystkich nagraniach, jeżeli podejdziemy do tego zjawiska "obserwacyjnie", będzie ich mniej niż w pozostałych dwóch gramofonach tego testu, a tym bardziej niż w przeciętnym źródle cyfrowym czy ogólnym, neutralnym wzorcu. Ale na tym też polega urok tego brzmienia, które przesuwa środek ciężkości i naszą uwagę – nie tylko w wymiarze tonalnym, ale całościowym. Słyszymy więcej substancji, łatwiej dociera do nas esencja muzyki.
Basu jest więcej niż góry, to typowy profil takich kreacji i klimatów. Tak jakby informacje z płyty były zaledwie początkiem, tworzywem, które Pianosa przekształca… albo wręcz przeciwnie – natychmiast dociera do samego sedna. Czy to najlepszy gramofon na świecie? Takie brzmienie idealnie spełnia pewne założenia i oczekiwania, jednak na tym nie kończą się opcje i możliwości innych urządzeń.
Gold Note Pianosa nie jest gramofonem, który "góruje" nad innymi i nad urządzeniami cyfrowymi, ale konsekwentnie realizuje dość oczywisty cel. Plastyczność, płynność, integralność dobrze służą każdej muzyce, ale aby "dopiąć" brzmienie w pełni naturalne i wciąż emocjonujące, potrzeba też innych składników. Pianosa nie jest ich zupełnie pozbawiona, lecz pozostawia je w tle.
Szczególny urok pewnych nagrań wynika zarówno z cech, które są uniwersalnie korzystne, jak i takich, które w innych przypadkach oznaczają ograniczenia. Blachy perkusji nie uderzą z pełnym blaskiem, struny gitar nie będą drapieżnie szarpać. Pianosa jest nazbyt… kulturalna i uprzejma.
Czytaj również: Jaka jest różnica w działaniu gramofonu z automatyką i bez?
Chcę jednak bardzo mocno podkreślić, że nie jest to brzmienie miałkie i usypiające nie są to ciepłe kluchy. Byłem nawet zdziwiony, jak bardzo trafia w moją wrażliwość, która wcale nie jest ustawiona pod kątem "czarów", a raczej brzmienia zrównoważonego i dokładnego.
Na pewno przekonał mnie bas – nie tylko niski, pełny, często rozległy i potężny, ale też treściwy i czytelny. Nie musimy długo czekać na jego występy, które są bogate i świetnie prowadzone. Nie zagotują się nawet solidnie, ale porządnie ubasowione nagrania.
Zaletą jest też duża tolerancja na jakość odtwarzanych płyt, chociaż dla audiofilów wkręconych już w poszukiwanie najlepszych tłoczeń to, że Pianosa nie promuje ich bardzo wyraźnie kosztem "normalnych", może być trochę rozczarowujące.
Pianosa nie jest gramofonem do realizacji takiej pasji, lecz do słuchania muzyki. To gramofon dla melomana, który kocha muzykę, a nie używa jej do analizowania charakteru brzmienia.
| Napęd | Paskowy |
| Ramię | Proste |
| Prędkość obrotowa | 33,3; 45 |
| Typ wkładki | MC |