Definitve Technology Symphony 1 - akcesoria
Słuchawki zaopatrzono nie tylko w BT, ale również w ANC (Active Noise Cancellation - aktywna redukcja szumów). Do obsługi tego systemu Definitve Technology Symphony 1 wykorzystuje cztery mikrofony, a w sumie ma ich sześć - dwa służą do rozmów telefonicznych.
Pudło jest ogromne. Wewnątrz, w plastikowej formie, umieszczono sztywną walizeczkę, która sugeruje, że słuchawki są przenośne i pewnie dlatego dodano metalowy karabińczyk.
W kształtce z gąbki spoczywają słuchawki, znalazły się tam również kabel audio oraz kabel USB służący nie tylko do ładowania; tą drogą możemy też podłączyć źródła cyfrowe (np. komputer). Kabel analogowy jest nietypowy, ma 4-polowe jacki, z jednej strony mini, z drugiej mikro, zaledwie 1-m długości.
W komplecie dostajemy też tekstylny pokrowiec, w którym słuchawki mieszczą się bez składania, wystarczy muszle przekręcić o 90 stopni. Ogromne muszle sugerują, że Definitve Technology Symphony 1 są bardzo ciężkie, tymczasem masa okazuje się umiarkowana - nieco ponad 300 g.
Symphony 1 obsługuje się za pomocą zwyczajnych przycisków. Obok analogowego kabla audio jest wejście USB do ładowania baterii - to również droga dla sygnału cyfrowego.
Definitve Technology Symphony 1 - budowa
Muszle słuchawek Definitve Technology Symphony 1 swobodnie otaczają ucho, słuchawki są bardzo wygodne. Przetworniki mają 50 mm średnicy. Obszycie poduszek i pałąka wygląda na skórzane, a nawet jeżeli jest to imitacja, to dobrej jakości.
Muszle łączą z pałąkiem aluminiowe pręty. Regulacja jest prosta i skuteczna - w górę i w dół, w lewo i w prawo - muszle poruszają się również do przodu i do tyłu, zatem dopasowanie do kształtu i rozmiaru głowy może być idealne.
Na lewej muszli nie mamy nic, na prawej - wszystko (po tym łatwiej będzie poznać, która jest która). Jest tam przede wszystkim gniazdo USB do ładowania i wejście do podłączenia kablem. W jednym miejscu zgrupowano klawisze do włączania słuchawek, parowania oraz uruchamiania ANC.
Po drugiej stronie tej samej muszli znajdujemy funkcje odtwarzania (standardowo dwa przyciski odpowiadają za poziom głośności, trzeci jest multifunkcyjny, można przeskakiwać do ścieżek, pauzować, odbierać telefon i kończyć rozmowę).
W pełni naładowane Definitve Technology Symphony 1 mogą pracować w bezprzewodowym trybie do 15 godzin. Jeśli jest uruchomiony system ANC, czas ten skraca się do 8 godzin. Producent deklaruje zasięg BT na 10 m.
Odsłuch
Normalność dotyczy dobrego zrównoważenia i braku podbarwień, a specjalne umiejętności - dynamiki, rozdzielczości a także plastyczności. Średnica "posługuje się" obfitymi, okrągłymi dźwiękami, którym nie zabraknie też siły i dynamiki.
Wokaliści są na pierwszym planie, blisko, namacalnie, ale nie ma w tym nachalności. Wysokie tony łączą łagodność z dźwięcznością - błyszczą, ale nie są ostre. Bas też jest ciekawy i przyjemny - chociaż miękki i głęboki, to dostatecznie rytmiczny.
W zewnętrznych panelach muszli, zainstalowano aż sześć mikrofonów. Dwa z nich służą do odbierania głosu podczas rozmów telefonicznych, cztery obsługują aktywny system redukcji zakłóceń z zewnątrz (ANC).
Podłączenie kablem nie przynosi wielkich zmian; korekta przestrzenności jest wyraźna, następuje jakby odsunięcie całości od słuchacza. Z punktu widzenia poprawności jest to krok w dobrą stronę, ale cieplejsza i bliższa scena też może się podobać.
Zgodnie z sugestią producenta, posłuchałem Definitve Technology Symphony 1 również z wykorzystaniem cyfrowego kabla USB. W tym wypadku poprawa jest jednoznaczna, muzyka staje się jeszcze bardziej dynamiczna i bezpośrednia, na górze wyłaniają się nowe szczegóły, a bas nabiera wigoru.
ANC działa efektywnie, ceną jest dźwięk trochę szczuplejszy, mniej soczysty.
Grzegorz Rogóż