DENON PMA-60

DENON
PMA-60

Wzmacniacze stereo

Denon wprowadził serię kompaktowych, stylowych urządzeń Design Series przed czterema laty i od tamtego czasu regularnie ją rozwija, marginalizując nieco znaczenie komponentów mini i micro. To odpowiedź na potrzeby tych klientów, którym znudził się standard 43 cm, nie mają na duże "klocki" ani miejsca, ani ochoty, ale też nie chcą poprzestać na byle czym, czyli na urządzeniach tak małych, że niebudzących już zaufania. Ponadto wiele miniwieżyczek wygląda równie nienowocześnie jak sprzęt pełnowymiarowy.

U rządzenia Design Series mają być mniejsze, funkcjonalnie i wizualne nowoczesne, ale też poważne - bardziej do salonu i gabinetu niż do pokoju dziecka. W zeszłym roku wprowadzono dwa wzmacniacze zintegrowane.

Tańszy Denon PMA-30 już testowaliśmy. W serii jest jeszcze amplituner Denon DRA-100 oraz odtwarzacz Denon DCD-100; ten ostatni to ciekawy dodatek, wskazujący na wciąż duże znaczenie płyty CD, skoro pozostałe urządzenia (dzięki układom cyfrowym) mogą, z niewielką już tylko pomocą z zewnątrz, stać się nowoczesnymi źródłami (cyfrowymi).

Denon PMA-60 - przednia ścianka

Przednia ścianka ma przyciągać elegancją czarnego połysku, czarne są także boczne panele, a kontrastują z tym srebrne płyty - górna i dolna. Interfejs użytkownika jest przygotowany starannie i efektownie - regulacja wzmocnienia odbywa się za pomocą dużego pokrętła, każda funkcja jest tutaj sterowana mikroprocesorem, a skutki zmian widać na kontrastowym wyświetlaczu.

Za przełączanie źródeł odpowiada pojedynczy przycisk, ale z podstawowej puli źródeł wydzielono moduł BT, który można szybko wywołać dodatkowym, dedykowanym klawiszem. Z przodu jest jeszcze wyjście słuchawkowe.

Specjalnym atutem wzmacniacza Denon PMA-60 jest możliwość ustawienia wzmacniacza poziomo lub pionowo. Pod tym kątem przygotowano obudowę, rozplanowano elementy, a nawet ich oznaczenia, i wreszcie wisienkę na tym torcie - unikalny wyświetlacz, a konkretnie układy elektroniczne, które nim sterują; wyświetlacz automatycznie zmienia orientację w zależności od ustawienia wzmacniacza.

PMA-60 może pracować także w pionie, trzeba tylko w odpowiednich miejscach zamontować nóżki, a elektronika jest na tyle sprytna, że sama zmieni orientację wyświetlacza.

PMA-60 może pracować także w pionie, trzeba tylko w odpowiednich miejscach zamontować nóżki, a elektronika jest na tyle sprytna, że sama zmieni orientację wyświetlacza.

Denon PMA-60 - tylna ścianka

Tylna ścianka jest lekko schowana, otacza ją kołnierz utworzony przez zewnętrzne elementy obudowy - wystarczający, aby zamaskować (i zabezpieczyć przed uszkodzeniem) część wtyków. Chociaż obudowa ma niewielkie gabaryty, to nie panuje tutaj duży ścisk.

Denon PMA-60 jest kolejnym przykładem trendu ograniczania liczby konektorów analogowych i przekazania obowiązków transmisyjnych sygnałom cyfrowym, co w tej konkretnej konstrukcji ma zresztą dodatkowe uzasadnienie (o czym za chwilę). Znajdziemy więc tylko jedną parę RCA dla sygnału liniowego, nie ma wejścia gramofonowego (i tego najbardziej szkoda). Wśród wejść cyfrowych znajdują się dwa wejścia Toslink, jedno S/PDIF oraz (w czym PMA-60 ma wyraźną przewagę nad tańszym modelem PMA-30) - USB-B.

Można w związku z tym oczekiwać, że USB będzie miało największe możliwości – i tak faktycznie jest. Denon PMA-60 powinien w tym zakresie zadowolić wszystkich (praktyków, nie teoretyków), przyjmuje sygnały PCM 32/384 kHz oraz DSD256. Do puli wejść należy jeszcze zaliczyć moduł Bluetooth z nowoczesnym dodatkiem parowania zbliżeniowego NFC.

Tylną ściankę z gniazdami otoczono kołnierzem obudowy, który osłoni część wtyków.

Tylną ściankę z gniazdami otoczono kołnierzem obudowy, który osłoni część wtyków.

Obecność wyjścia subwooferowego może się wydawać w takich urządzeniach dziwna, ale jest bardzo racjonalna wobec ich kompaktowej formy i wynikającego stąd dużego prawdopodobieństwa, że podłączymy podstawkowe zespoły głośnikowe; potem, tęskniąc za basem, będziemy mieli do niego drogę otwartą.

Układowa wyjątkowość Denona PMA-60 polega na tym, że jest to konstrukcja w pełni cyfrowa, czym może się pochwalić niewiele wzmacniaczy w ogóle, niezależnie od ceny. Układy oznaczone jako DDFA dostarczyła firma Qualcomm. Cyfrowo działa tutaj również przedwzmacniacz, wraz z regulacją głośności.

Sygnał z wejścia analogowego jest konwertowany na postać cyfrową. Z kolei dane z wejść cyfrowych trafiają od razu do stopni wzmacniających. Ciekawostką jest również to, że obwody DDFA przyjmują sygnały PCM 32/384 - tutaj wszystko się zgadza, oraz... DSD128, podczas gdy do wejścia USB, jak przekonuje producent, możemy podać DSD256.

PMA-60 – jako jedyny w tej stawce – zaserwował wejście USB-B, i to z parametrami PCM 32/384/ DSD256.

PMA-60 - jako jedyny w tej stawce - zaserwował wejście USB-B, i to z parametrami PCM 32/384/ DSD256.

Odsłuch

W całej historii AUDIO przetestowaliśmy setki produktów Denona i były to w zdecydowanej większości urządzenia bazujące na wzmacniaczach (stereofoniczne lub wielokanałowe). Trudno byłoby mi jednak stwierdzić, jakie jest firmowe brzmienie tej marki, jak się zmieniało i w jakim kierunku zmierza – Denony grają zarówno dość neutralnie, niespecyficznie, jak też wykazują różnorodność wynikającą z wielu odmiennych technik i rozwiązań konstrukcyjnych stosowanych przez firmę.

Oficjalna wersja, wyraźnie związana ze współpracą z firmą Marantz (w ramach kiedyś D & M, a teraz - Sound United) jest taka, że Denon brzmi bardziej dynamicznie i analitycznie, a Marantz - cieplej i "muzykalnie". Według mnie, w takiej sugestii więcej jest marketingu niż faktów, a co najmniej nie można kupować Denonów i Marantzów w ciemno tylko na podstawie takiego założenia. Jednak tym razem nie będzie konfuzji i "votum separatum".

Jeżeli Denon chce brzmieć ofensywnie i detalicznie - to tak właśnie brzmi. To nie wszystko na jego temat, ale na tle innych wzmacniaczy tego testu, budujących dźwięki obszerniejsze, cieplejsze, spokojniejsze, Denon PMA-60 gra szybciej, chłodniej, z wyraźniejszym rysunkiem, "konkretniej", a w stosunku do swojej umiarkowanej mocy – zaskakująco dobitnie i dynamicznie.

PMA-60 ma nie tylko Bluetooth, ale również moduł parowania zbliżeniowego NFC.

PMA-60 ma nie tylko Bluetooth, ale również moduł parowania zbliżeniowego NFC.

Pod tym względem wcale nie ustępuje konkurentom, a niektórych nawet zostawia w tyle, bezwzględnym mocarzem nie jest, oszczędza siły w zakresie najniższego basu, aby nieco wyżej wykorzystać swój potencjał w sposób bardziej użyteczny dla walorów muzycznych, dobrze prowadząc rytm, a nawet trochę utwardzając uderzenia - jakbyśmy mieli do czynienia z miniaturką poważnego "pieca".

Średnie tony są podobnie wyraziste, wokale dobrze różnicowane i artykułowane, tą drogą dociera do nas po części prawda o głosie wokalisty, po części o kolorycie nagrania. Denon nie będzie wprowadzał wyraźnych retuszy i "uprzyjemniał" dźwięków, które komuś się wcześniej nie udały, gra rzeczowo i dokładnie, nie jest "umilaczem".

Profil może wydawać się rozjaśniony, lecz nie jest to spowodowane ewidentnym podkreśleniem samych wysokich tonów, lecz raczej energetycznością i napięciem w całym pasmie - muzyka jest prowadzona w dobrym tempie, często szybkimi "cięciami", ale z uwagą, dokładnie, bez upraszczania - subtelne "ozdobniki" nie zamieniają się w ostre szpile. Bardzo dobra jest lokalizacja źródeł na scenie.

Parametry

DENON PMA-60

  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 33
  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 62
  • Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,13
  • Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 57
  • Dynamika [dB] 69
  • Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 38

Laboratorium

Denon zapowiada 25 W przy 8 omach i 50 W przy 4 omach, gdzieś na samym końcu specyfikacji, daleko za bitami, kilohercami, "blututami" - jakby moc była najmniej ważnym parametrem, za przeproszeniem, wzmacniacza. A może Denon wstydzi się takich wyników?

Nie ma czego, tym bardziej, że faktycznie moc jest nawet wyższa, przy 8 omach PMA-60 osiąga 33 W w jednym kanale i nic nie traci przy dwóch wysterowanych jednocześnie, a przy 4 omach, w jednym kanale, moc dokładnie podwaja, aby wreszcie, w stereo, przy takiej impedancji, oddać 2 x 62 W.

Denon ustalił czułość na zaskakująco wysokim poziomie 0,13 V, więc wystarczy już tak niskie napięcie na wejściu, aby w pełni wysterować PMA-60; stanie się to przy niewielkim odkręceniu gałki głośności, co może wywołać mylne wrażenie, że wzmacniacz ma jeszcze spory "zapas".

Poziom szumów jest, niestety, wysoki, konstrukcja impulsowa i konwersja A/C (na wejściu analogowym, do którego podajemy sygnał w pomiarach) ustaliła S/N na poziomie 57 dB, więc dynamika zatrzymała się na 69 dB. Wywołane jest to jednak szumem wysokoczęstotliwościowym (poza pasmem akustycznym).

Na charakterystyce przenoszenia (rys.1), przy obciążeniu 8 omów pojawia się minimalne (ok. 0,5 dB) wzmocnienie przy ok. 20 kHz – to prawdopodobnie efekt działania filtrów wyjściowych, ale i tak zupełnie niegroźny; charakterystyki dla obydwu obciążeń opadają gwałtownie powyżej 21 kHz, co jest z kolei wynikiem zastosowania konwersji A/C na wejściu analogowym. W spektrum zniekształceń (rys. 2) szum przykrywa wszystkie harmoniczne, które nie sięgają pułapu -80 dB.

THD+N (rys. 3) poniżej 0,1 % są dostępne tylko w bardzo wąskich zakresach mocy wyjściowej, bezpośrednio poprzedzających przesterowanie.

Podstawowe dane

  • 2 500 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Industrialny styl mikrokomponentów Design Series. Możliwość pracy w pionie i w poziomie. Wzmacniacz cyfrowy - impulsowe końcówki mocy sterowane sygnałami cyfrowymi.
  • Funkcjonalność: Przewaga wejść cyfrowych (tylko jedno analogowe RCA), w tym USB (32/384 i DSD256). Wyjście subwooferowe i wyjście słuchawkowe. Bez wejścia gramofonowego. Bluetooth z modułem zbliżeniowym NFC.
  • Laboratorium: Moc umiarkowana, ale swobodnie przyrasta wraz z niższą impedancją obciążenia (2 x 33 W/8 Ω, 2 x 62 W/4 Ω), niski odstęp od szumu (57 dB) i ograniczone pasmo przenoszenia efektem techniki impulsowej i konwersji A/C na wejściu analogowym.
  • Brzmienie: Sprężyste, przejrzyste, detaliczne, dość jasne i konkretne. Wyraźny rysunek i lokalizacje, bez „dopalania”, przydadzą się "ciepłe" głośniki.
CARY AUDIO CAD-300SEI

CARY AUDIO
CAD-300SEI

Cena: 27 000 zł

Audio Hungary Qualition A50i

Audio Hungary
Qualition A50i

Cena: 26 000 zł

ACCUPHASE A-250

ACCUPHASE
A-250

Cena: 200 000 zł

NUPRIME IDA-6

NUPRIME
IDA-6

Cena: 2 600 zł

Zobacz także
Audio - grudzień 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Tym razem nietrudno wskazać najważniejszy test numeru - to porównanie pięciu wzmacniaczy zintegrowanych, w cenie 7000–9000 zł. Pokazują nie tylko swoją własną kondycję, ale też dobrze demonstrują zmiany wśród ogółu wzmacniaczy. Każdy ma na pokładzie DAC-a, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Audio Hungary
Qualition A50i

Audio Hungary Qualition A50i

Urządzenia marki Audio Hungary - jej pochodzenie łatwo wyjaśnia sama nazwa - nie kojarzą się z czasami, do których sami...