Wprowadzona w 2023 roku seria Radia została dobrze przyjęta, a mimo tego już po niecałych 2 latach Brytyjczycy przedstawiają nowe modele wzmacniaczy zintegrowanych: A5+, A15+ oraz A25+. W radiach z 2023 roku wprowadzono nowe wzornictwo, zrywając z poważnym i przez to nieco smutnym stylem tradycyjnego hi-fi.
Odważne, żółte akcenty przyciągnęły wzrok ku urządzeniom nie mniej atrakcyjnie wyposażonym; wprawdzie bez funkcji sieciowych, ale od tego w serii Radia jest streamer. Modele z plusem wyglądają podobnie, udoskonalenia również nie są rewolucyjne, ale wcale nie marginalne.
Skoncentrowano się na dopieszczaniu funkcjonalności i wybranych rozwiązań z zakresu audio. W Arcamie A15+ najważniejszą zmianą jest wejście HDMI ARC, które w ciągu ostatnich 2 lat bardzo zyskało na znaczeniu w sprzęcie stereo, stąd i Arcam zareagował na ten trend. Zmieniono też moduł Bluetooth oraz poprawiono zasilanie.
Za "przydymionym" panelem przednim widać niebieskawy wyświetlacz, rola pokręteł jest dość typowa, a więc związana z wyborem źródeł oraz regulacją głośności. W pobliżu selektora wejść znajduje się wyjście słuchawkowe, ale słuchawki można również "podłączyć" przez Bluetooth.
W sekcji cyfrowej, oprócz nowego HDMI, są dwa wejścia współosiowe i jedno optyczne. Gniazdo LAN realizuje funkcje związane ze sterowaniem, a USB – z serwisem.
W dziedzinie analogowej są do dyspozycji trzy wejścia liniowe i jedno gramofonowe (MM), jest też niskopoziomowe wyjście (z przedwzmacniacza). Kolumny podłączamy do pojedynczych zacisków głośnikowych.
Czytaj również: Jak dzielimy wzmacniacze ze względu na technikę wzmacniania sygnałów?
Obsługa Arcama A15+ nie będzie skomplikowana, zasadniczą rolą skromnego menu jest udostępnienie wyboru filtrów cyfrowych (co sugeruje obecność nowoczesnego przetwornika C/A), jest też tutaj przełącznik wyjść (słuchawki lub kolumny głośnikowe), ograniczenie maksymalnego poziomu głośności dla źródeł Bluetooth i regulacja jasności wyświetlacza, a także tradycyjna, chociaż zawsze kontrowersyjna regulacja zrównoważenia kanałów.
Wejścia cyfrowe przyjmują sygnały PCM 24 bit/192 kHz, chociaż sam przetwornik C/A potrafi znacznie więcej; to ESS Technology ES9018K2M, 32-bitowy, akceptujący 384 kHz (jak także DSD, ale o tym w A15+ nie ma w ogóle mowy), o dynamice 127 dB.
Arcam znany jest z końcówek mocy w klasie G, ale w serii Radia pracują one tylko w najlepszym modelu A25+, tańsze integry wyposażono w bardziej konwencjonalne (czym jednak nikt nie będzie się martwił...) układy w klasie AB. Podstawowa specyfi kacja A15+ nie zmieniła się względem poprzednika (A15).
Czytaj również: Czym różni się wzmacniacz zintegrowany od wzmacniacza "dzielonego"?
Zasadnicza topologia układów nie uległa zmianom. Arcam deklaruje modyfikacje zasilania, co można potwierdzić na podstawie obserwacji, że w nowym modelu nie ma dodatkowego pierścienia ekranującego wokół transformatora (niewykluczone, że sam transformator również jest inny). Nowa sekcja Bluetooth to, podobnie jak wcześniej, mała płytka doczepiona do pionowego modułu cyfrowego.
Gdyby zdemontować te dwie płytki, Arcam A15+ stałby się bardzo klasycznym wzmacniaczem analogowym w brytyjskim stylu. Większość elementów znajduje się na dużej, poziomej płytce, obejmującej tor od wejść do wyjść; w zasadzie nie trzeba było prowadzić połączeń przewodami.
Scalone przełączniki pracują przy źródłach, scalony jest też regulator głośności (popularny Burr Brown). Radiator jest stosunkowo nieduży (ale gruby), ustawiony blisko przedniej ścianki. W każdym kanale działają dwie pary tranzystorów.
Czytaj również: Jaką impedancję należy wybrać na amplitunerze (4 czy 8), jeżeli na kolumnach jest napisane 4-8 omów?
Arcam A15+ - odsłuch
W trakcie testowania A15+ nie miałem pod ręką poprzedniego modelu, Arcam A15, więc nie pokuszę się o ich dokładne porównanie. A15 słyszałem ponad rok temu i co nieco jednak pamiętam, więc mogę ostrożnie stwierdzić, że nowy model zasadniczo nie zmienia kierunku. I jest to dobra wiadomość, bowiem Arcam wyróżnił się wówczas w swojej grupie (i też dlatego został zapamiętany) dźwiękiem o mocnym charakterze.
I tak w ogólnym zarysie gra też Arcam A15+. Energicznie, bezpośrednio, przy niektórych nagraniach bezpardonowo, ale i wtedy można cieszyć się ze specjalnych emocji, wcale nieodległych od naturalności. Instrumenty akustyczne brzmią żywo, gitary elektryczne drapieżnie, wokale są bliskie.
Nagrania mają różną jakość i różne będą tego efekty, lecz po przełączeniu się z A15 na inne wzmacniacze tego testu, większość z nich zdaje się grać ospale i miałko.
Czytaj również: Jakie funkcje pełni przedwzmacniacz?
Kiedyś Arcam był jednym z symboli "brytyjskiego brzmienia" – soczystego i ciepłego, będącego antidotum na płaskie i zimne brzmienie "Japończyków" (zwłaszcza jednego, bardzo popularnego w Polsce…).
To już od dawna nieaktualne, Arcam A15+ nie jest pierwszym wzmacniaczem z Wysp, który wychodzi z takiego klimatu, a zarazem nie wpada w nadmierną twardość i "kliniczność". Kontrasty, detale, przestrzeń, nawet ostrości – wszystko składa się na spójny, komunikatywny, czytelny obraz.
Chociaż dźwięk jest wyrazisty i wysokich tonów na pewno nie brakuje, to na pierwszym planie jest też średnica, więc nie mamy do czynienia z efekciarskim podkreśleniem skrajów pasma.
Dźwięk jest ofensywny w szerokim zakresie średnio-wysokotonowym, bas jest dynamiczny, konturowy, trzymający się rytmu i konkretu. Arcam A15+ każde nagranie i każdą muzykę wzmocni i pokaże bez owijania w bawełnę.
Niebieska aura
Bluetooth Auracast to system wymyślony dla obiektów użyteczności publicznej, pozwalający na przekazanie np. informacji o rozkładzie lotów. Szybkie zestawianie połączenia (w Auracast odbywa się to bez konieczności parowania) może się przydać także w systemach domowych, do podłączenia kilku odbiorników (np. kilku par słuchawek) lub kilku nadajników (kilku źródeł), bo BT w A15+ działa w dwóch kierunkach.
Z Auracast jest też związany nowy system kodowania – LC3. Chociaż jego maksymalna przepustowość nie jest imponująca (248 kbps), to udało się uzyskać wysoką jakość dźwięku dzięki zaawansowanym algorytmom kompresji sygnału. Elastyczność LC3 sprawia, że bywa on często porównywany do standardowego systemu SBC, który być może w przyszłości zastąpi.
Są lepsze standardy kodowania, ale i je (w większości) A15+ obsługuje; aptX HD oraz aptX Lossless, jest też wsparcie dla AAC (kluczowego dla użytkowników mobilnych "źródeł" firmy Apple.
Czytaj również: WAT WAT-owi nierówny, czyli co powinien wiedzieć amator lamp
| Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 (selektor 8 Ω) 2x | 83 |
| Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x | 130 |
| Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 1K | 162 |
| Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 1x | 85 |
| Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x | 0,16 |
| Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] | 71 |
| Dynamika [dB] | 90 |
| Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) | 92 |
| Wyjścia słuchawkowe (mm) | Tak (3,5 mm) |
| Wejścia cyfrowe | Toslink/Coax, HDMI (ARC) |
| Bluetooth (kodowanie) | Tak (AAC/SBC, aptX, aptX HD, LC3) – dwukierunkowy |
| Sieć | Nie |
| Strumieniowanie | Nie |
| PCM | 24 bit/192 kHz |
| DSD | Nie |
| Wej./wyj. analogowe | 3 x RCA/RCA |
| Wejście gramofonowe | MM |
| Korekcja akustyki | Nie |
| Aplikacja mobilna | Nie |
Laboratorium