ADVANCE ACOUSTIC MAP-101

ADVANCE ACOUSTIC
MAP-101

Wzmacniacze stereo

Advance Acoustic rozwija się szybko, zajmując coraz rozleglejsze tereny, konstrukcją MAP-800 sięgając niemal hi-endu. Z drugiej strony rozpoczyna ofertę integrą MAP-101, która za tę cenę prezentuje się wyjątkowo atrakcyjnie.

Front wzmacniacza Advance Acoustic MAP-101 wykonano z grubego aluminium i podzielono na segmenty - grubszy i wyższy pośrodku plus płytsze po bokach. Całość jest czarna (wyróżnik nowej serii Black Line). Na środku umieszczono pokrętło wzmocnienia i - niespodzianka - niebieski wyświetlacz alfanumeryczny, wskazujący poziom wysterowania. Kręcąc gałką można się przekonać, że za nią znajduje się enkoder, a nie klasyczny potencjometr. Po obydwu stronach zamontowano przyciski zmieniające wejścia oraz włącznik sieciowy (bez trybu standby) - wszystkie z niebieskimi diodami. Z prawej strony mamy też gniazdo słuchawkowe (duży jack).

Na tym historia o wszechstronności MAP-a się nie kończy - podpis "phono" pod jednym z przycisków świadczy o tym, że mamy tu także przedwzmacniacz gramofonowy. Mój sokoli wzrok wyłowił jeszcze jeden napis wraz z towarzyszącą diodą, wskazującą na uruchomienie trybu "High Bias". W MAP-ie, podobnie jak niegdyś we wzmacniaczach Marantza, można podać na tranzystory końcowe znacznie wyższy prąd spoczynkowy i w ten spo sób zmusić urządzenie do pracy w klasie A - jak podaje firma, w zakresie do 10 W. Po audiofilsku, chociaż absolutnie nieekologicznie.

Między tymi dwoma trybami przechodzimy przesuwając mały przełącznik na tylnej ściance, obok którego widać ładne gniazda RCA, dla czterech wejść liniowych i jednego gramofonowego (MM) a także dla wejścia na końcówkę mocy i wyjścia z przedwzmacniacza - spięte złoconymi zworami. Na środku znajdują się bardzo ładne, złocone, wygodne w dokręcaniu gniazda głośnikowe - takie same spotkamy w wielu drogich produktach.

Czytaj również: Dlaczego nie można podłączać kolumn 4-omowych do wzmacniaczy 8-omowych?

MAP-101 to rasowy wzmacniacz z bogatym arsenałem podłączeń. Przedwzmacniacz z końcówką łączą zewnętrzne zwory.

MAP-101 to rasowy wzmacniacz z bogatym arsenałem podłączeń. Przedwzmacniacz z końcówką łączą zewnętrzne zwory.

Dobra passa wnętrza

Wnętrze wzmacniacza Advance Acoustic MAP-101 kontynuuje dobrą passę. Sekcję przedwzmacniacza zaekranowano - tylko od góry, ale zawsze... Ma ona swoje własne uzwojenie w transformatorze, a jej centrum, w przenośni i dosłownie, zajmuje duży układ scalony Philipsa - 8-bitowy mikrokontroler, sprawujący pieczę nad zabezpieczeniami przed zwarciem i przegrzaniem a także nad sterowaniem wzmocnieniem.

Obok umieszczono małą, scaloną drabinkę rezystorową oraz scalony przełącznik W tej części znajdziemy jeszcze jeden układ scalony - 4580 firmy JRC w preampie gramofonowym. Resztę układu zbudowano na bazie tranzystorów. W końcówkach mocy pracują pary bipolarnych tranzystorów Toshiby (2SA1941- +2SC 5198). Elementy bierne są standardowe, co nie powinno dziwić, zważywszy na cenę urządzenia. Całość robi bardzo dobre wrażenie.

Czytaj również: Co to znaczy zmostkować wzmacniacz?

Na głównej płytce znalazł się też zasilacz końcówki z czterema niewielkimi kondensatorami, a z boku umieszczono transformator toroidalny.

Na głównej płytce znalazł się też zasilacz końcówki z czterema niewielkimi kondensatorami, a z boku umieszczono transformator toroidalny.

Odsłuch

Duży, pełny dźwięk Advance Acoustic MAP-101 przypomina brzmienie wielu znacznie droższych wzmacniaczy. Bez nerwowości i rozjaśnienia, dojrzałe granie MAP-101 nie wynika z wyraźnego przytłumienia górnego zakresu, lecz z mocnej podbudowy niskich częstotliwości, sporej dynamiki i swobody basu. Pod względem barwy Advance Acoustic MAP-101 wpisuje się w styl znany z innych wzmacniaczy (a także odtwarzaczy) Advance.

Konstruktorzy firmy panują więc nad sytuacją i potrafią zaszczepić wybrany klimat nawet w najtańszym projekcie. Priorytetem jest nasycenie, gęsta tkanka muzyczna, a także duża scena. Punkt ciężkości został przesunięty w kierunku wyższego basu, wysokie tony są trochę zaokrąglone, brzmienie nie jest krystalicznie przejrzyste, ale gdyby takie było... trzeba by dopisać do ceny jedno zero.

W trybie "High Current" poprawia się separacja źródeł i czytelność przestrzeni z akustyką studia nagraniowego. Pojawia się jednak problem: radiator w Advance Acoustic MAP-101 jest raczej niewielki; naklejono na nim czujnik temperatury, który po przekroczeniu pewnej wartości, przełącza automatycznie w tryb pracy w klasie AB, a po ochłodzeniu radiatora z powrotem włącza wysoki prąd podkładu (klasa A).

Z normalnymi kolumnami MAP w trybie HC wytrzymywał 10, góra 15 minut "średnio głośnego" grania. Radiator jest po prostu za mały i zbyt szybko się nagrzewa. Można się zgodzić na taki układ - ciche, cyzelowane brzmienie albo większa porcja decybeli. Choć już bez takiego wyrafinowania, to wciąż z ładną barwą.

Wojciech Pacuła

Parametry

ADVANCE ACOUSTIC MAP-101

  • Produkowany Tak
  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 58
  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 72
  • Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,2
  • Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 74
  • Dynamika [dB] 91
  • Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 33

Laboratorium

Najmniejszy ze wzmacniaczy Advance Acoustic chwali się przyzwoitą mocą wyjściową. Dostarczając na wejście liniowe sygnał o wzorcowym napięciu 0,2 V, uzyskamy 66 W przy 8 omach. Moc utrzymywana jest na dobrym poziomie - 2 x 58 W - w trybie dwukanałowym, obciążenie 4-omowe przynosi wzrost do 2 x 72 W.

Słabszą stroną wzmacniacza jest poziom szumów (S/N tylko 74 dB), dlatego mamy także i nie najwyższą dynamikę - 91 dB. Pasmo przenoszenia (rys. 1) jest szerokie, wykres dla 4 omów charakteryzuje się minimalnie większym spadkiem w zakresie najwyższych częstotliwości. Widać również niższy współczynnik wzmocnienia napięciowego. Wysoki udział w spektrum zniekształceń (rys. 2) mają parzyste z najsilniejszą drugą (-63 dB), czwartą (-78 dB) oraz szóstą (-88 dB), ale nieparzyste trzecia i piąta również przebijają się ponad -90 dB.

Razem z szumem nie pozwala to na osiągnięcie niskich pułapów THD+N (rys. 3), choć w szerokich zakresach wykres jest płaski. Nieco lepiej jest dla 8 omów, bo wtedy wzmacniacz potrafi zejść z THD+N poniżej 0,1% w zakresie 2 - 51 W.

Podstawowe dane

  • 1 290 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Znakomite, z solidną obudową i dużym zasilaczem. Tylko przydałby się większy radiator.
  • Laboratorium: W ejście gramofonowe, gniazdo słuchawkowe, opcja pracy w klasie A; Parametry Wysoka moc, ale szumy i zniekształcenia też nie najniższe.
  • Brzmienie: Brzmienie Pełne, nasycone, z dużymi źródłami na scenie. W klasie A pojawia się też dobra głębia i przejrzystość.
COPLAND CTA408

COPLAND
CTA408

Cena: 32 000 zł

ACCUPHASE E-480

ACCUPHASE
E-480

Cena: 33 900 zł

VINCENT SV-200

VINCENT
SV-200

Cena: 3 400 zł

ROTEL A11

ROTEL
A11

Cena: 3 200 zł

Zobacz także
Audio - lipiec - sierpień 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

W tym numerze znajdziecie regularny test porównawczy (pięć wzmacniaczy za ok. 9000 zł), hi-endowe kolumny, gramofon, ale polecam przede wszystkim indywidualne testy pięciu urządzeń nowej generacji - soundbarów, głośników bezprzewodowych, systemów "all-in-one". ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

ACCUPHASE
E-480

ACCUPHASE E-480

Accuphase w zasadzie nie wywołuje wśród audiofilów kontrowersji. Wszyscy tę markę znają i szanują, chyba każdy chciałby...