Fenomen niemieckiego trębacza Tilla Brönnera zrodził się z jazzu mainstreamowego, z fascynacji muzyką Freddiego Hubbarda i Dizzy Gillespiego, następnie ewoluował przez fusion do popu. Artysta na koniec zaczął śpiewać, i to całkiem dobrze, w stylu legendarnego Cheta Bakera.
Czytaj dalej