PRO-JECT
VT-E BT

Tę wyjątkową konstrukcję, uprawniającą do indywidualnej prezentacji, przedstawiamy jednak w teście grupowym, zarówno z uwagi na odpowiednią dla tego porównania cenę, jak i przeznaczenie - od strony funkcjonalnej to tylko... "zwykły" gramofon. Ponadto gramofon wertykalny nie jest zupełnie nowym gatunkiem - pojawił się już kilkadziesiąt lat temu, jednak zawsze był raczej ciekawostką. I taką pewnie pozostanie.

Testy porównawcze
VT-E BT
ION
PRO500BT
VT-E BT
TEAC
TN-350
Nasza ocena
Wykonanie
Odjazdowa (chociaż nienowa) koncepcja gramofonu wertykalnego i atrakcyjna kolorystyka. Podstawowa wkładka MM Ortofon OM5e. Przetwornik A/C na użytek transmisji Bluetooth. Może stać lub wisieć na ścianie (w komplecie uchwyty).
Funkcjonalność
Gramofon określany mianem Plug & Play. Kompletna, fabryczna kalibracja, włącznie z ustawieniem siły nacisku. Wystarczy podłączyć i można grać. Regulacja prędkości obrotowej wymaga przełożenia paska. Krążek dociskowy obowiązkowy przy pionowym ustawieniu gramofonu. Wbudowany przedwzmacniacz gramofonowy, Bluetooth.
Brzmienie
Mocne, gęste, dźwięczne, rytmiczne, łączy ciepło z dobrą komunikatywnością.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Podobne konstrukcje mają na swoich historycznych kontach Technics, Sony, Mitsubishi... a "współcześnie" gramofon tego typu miał nawet ION Audio. O tym, że płytę winylową ustawioną "na sztorc" da się poprawnie odtworzyć, dowiodły zresztą masowo tzw. szafy grające (z mechanizmami - "zmieniaczami").

To już jednak wiedza zanikająca, dlatego wielu zwróci uwagę na VT-E, sądząc, że ma do czynienia z prawdziwym "wynalazkiem", a znajomym właściciela, na widok tak kręcącej się czarnej płyty, opadnie kopara. Pro-Ject VT-E jest dostępny w dwóch opcjach - bazowej oraz oznaczonej indeksem BT - która oczywiście oznacza obecność modułu Bluetooth, i ją właśnie testujemy. Ponadto mamy do wyboru wersję czarną, białą oraz czerwoną.

Kolejna kwestia to tzw. orientacja - gramofon jest bowiem dostępny jako prawolub leworęczny (takiego określenia trzyma się producent) - chodzi o ułożenie trójkątnej ramy oraz wynikający z tego sposób montażu ramienia, z główką (i wkładką) w prawym dolnym lub lewym górnym rogu; odpowiednią wersję chyba wygodniej jest obsługiwać osobom prawo- i leworęcznym, ale nie musi to być dla wszystkich najistotniejsze, ważny może się też okazać wygląd.

Czytaj również: Jaki jest optymalny nacisk igły na płytę?

Ciężarek przeciwwagi pełni tutaj rolę stabilizatora ruchu ramienia, za regulację nacisku igły odpowiada inny mechanizm - sprężyna i mała śrubka.

Ciężarek przeciwwagi pełni tutaj rolę stabilizatora ruchu ramienia, za regulację nacisku igły odpowiada inny mechanizm - sprężyna i mała śrubka.

Pro-Ject VT-E ma bardzo atrakcyjną formę już ze względu na trójkątny kształt podstawy. Pionowo (prawie) ustawiony talerz wydaje się większy niż zwykle. Konstrukcja nie jest jednak dokładnie wypionowana, lecz lekko pochylona do tyłu, co ułatwia operowanie płytą, plintę oparto z tyłu na masywnym wsporniku, w komplecie są także metalowe uchwyty pozwalające przykręcić VT-E do ściany.

Pro-Ject VT-E - silnik i ramię

W lewym dolnym narożniku (dla wersji "R") zamocowano silnik. Napęd jest paskowy, tradycyjnie u Pro-Jecta obowiązuje konstrukcja bez subtalerza, więc widoczny jest cienki pasek gumy.

W konstrukcji tego typu oczywista jest konieczność zamocowania płyty, do czego służy krążek dociskowy, zakręcany na główną oś 30-cm talerz został wykonany z płyty MDF, w komplecie jest również filcowa mata. Ramię ma zintegrowaną główkę z wkładką OM5e Ortofona, znaną zresztą z wielu, zwłaszcza wcześniejszych gramofonów Pro- -Jecta.

Efektywna długość prostego ramienia wynosi 8,6 cali, konstrukcja została zmodyfi kowana pod kątem ułożenia gramofonu. Tor igły to typowy łuk (w wielu starszych gramofonach "pionowych" stosowano ramiona tangencjalne), w tylnej części ramienia znajduje się ciężarek, który jednak nie jest kluczowym elementem systemu ustalającego siłę nacisku igły (jak w gramofonie konwencjonalnym).

Czytaj również: Jaka jest żywotność wkładek gramofonowych?

Gramofon jest delikatnie pochylony do tyłu, ale i tak jest potrzebny krążek blokujący płytę.

Gramofon jest delikatnie pochylony do tyłu, ale i tak jest potrzebny krążek blokujący płytę.

Ramię odchylamy jak wahadło (przesuwając igłę w wybrane miejsce płyty), igła nie powinna mieć tendencji do zsuwania się. Plinta jest lekko pochylona do tyłu, więc występuje tu wprawdzie niewielki wektor nacisku, prostopadły do płyty, ale jest on zbyt niski, aby sprostać wymaganiom wkładki.

Zatem do efektywnej regulacji siły nacisku igły trzeba było zaangażować oddzielny mechanizm - sprężynę ze śrubą ustalającą jej wstępne napięcie. Regulacja polega na ściskaniu i luzowaniu sprężyny (poprzez wkręcanie i wykręcanie śruby). Samodzielne ustalenie tego parametru byłoby trudne, więc gramofon jest już fabrycznie skalibrowany (VTF, anti-skating, geometria wkładki).

Silnik gramofonu Pro-Ject VT-E jest zasilany prądem stałym, uruchomienie gramofonu sprowadza się do włączenia mechanicznego przycisku na bocznej krawędzi plinty, jednak zmiana prędkości obrotowej wymaga już ręcznego przełożenia paska na sąsiednią rolkę napędową silnika.

Czytaj również: Jaka jest różnica w działaniu gramofonu z automatyką i bez?

VT-E BT ma dwa wyjścia (RCA), z sygnałem bezpośrednim oraz po korekcji do poziomu liniowego.

VT-E BT ma dwa wyjścia (RCA), z sygnałem bezpośrednim oraz po korekcji do poziomu liniowego.

W wersji BT model VT-E ma zarówno wbudowany przedwzmacniacz phono (dwa niezależne wyjścia RCA - z korekcją/wzmocnieniem i bez nich), jak i moduł Bluetooth. Parowanie (np. ze słuchawkami) możliwe jest w trakcie krótkiej sekwencji, tuż po włożeniu ściennego zasilacza do gniazda 230 V.

Odsłuch

Każdy z trzech prezentowanych gramofonów spełni oczekiwania najogólniej analogowego, ciepłego brzmieniem. Każdy podejdzie do tego zadania trochę inaczej, kreując na różne sposoby winylowe nastroje. To, że również propozycję Pro-Jecta można zaliczyć do tego nurtu, nie jest aż zaskoczeniem, ale i nie jest oczywistością - firma czasami pozwala sobie na ciekawe "eksperymenty" i pokazanie analogu w wersji neutralnej, dokładnej, a przez to... mniej wciągającej.

Chociaż ION i Teac wciąż bardziej "czarują" i głaszczą, to również Pro-Ject VT-E nie zmusza swojego słuchacza do wyczekiwania na dźwięki spójne, płynne i okrągłe. Utrzymując przy tym dobrą równowagę tonalną, łączy nie tyle ogień z wodą, co rybki i akwarium. Może małe rybki i małe akwarium, bo ani dynamika i detaliczność, ani paleta barw nie są tutaj potężne, jednak wraz z kolejnymi płytami coraz bardziej byłem przekonany do wysokiej uniwersalności VT-E.

Pro-Ject konsekwentnie sięga po wkładki Ortofona - tym razem jest to zasłużony model OM5e.

Pro-Ject konsekwentnie sięga po wkładki Ortofona - tym razem jest to zasłużony model OM5e.

Potrafi zagrać nawet przytulnie, chociaż pod warunkiem, że samo nagranie ma odpowiedni potencjał. Nie szarpnie basem, ale poradzi sobie z prowadzeniem rytmu, nie rozpuści uderzeń, mimo że niskie rejestry są bardzo dobrze nasycone i dają przewidywalną "moc" każdemu nagraniu; dzięki temu średnica utrzymuje proporcjonalną tonację, nie uciekając od wyrazistości w swoim górnym podzakresie - wokale nie są nosowe, co jest dość częstą manierą w "tanim" analogu; za to już sybilanty są przygaszone - wysokie tony nie błyszczą, ale i nie posykują.

Gdy poskładałem Pro-Ject VT-E i już miałem go uruchomić, myślałem, że to taka "ciekawostka", która zasłuży na pochwały, jeżeli w ogóle zadziała... Okazało się, że niezwykła forma nie stanęła na przeszkodzie przygotowaniu całkiem solidnego i poprawnego dźwięku, który generalnie nie ustępuje konkurentom.

Plinta opiera się na dodatkowym wsporniku, ale w zestawie są także uchwyty pozwalające na montaż ścienny.

Plinta opiera się na dodatkowym wsporniku, ale w zestawie są także uchwyty pozwalające na montaż ścienny.

Parametry
PRO-JECT VT-E BT
Napęd Paskowy
Ilość składników 0
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
PRO-JECT testy
Innovation Basic
CLEARAUDIO
Innovation Basic
Gramofony

Statystyczny Kowalski (i Nowak) miał w ciągu ostatnich kilku lat wiele okazji, aby zainteresować się winylami. Wraz z tanimi gramofonami trafiły one pod strzechy, a wcześniej były widywane wyłącznie w niszowych sklepach lub na giełdach. Pojawiły się w elektromarketach, salonikach z prasą, a nawet obok proszków do prania. Doświadczenia mogą być bardzo różne, ale jeśli choć trochę z kultury słuchania, towarzyszącej gramofonowi, pozostanie z nami na dłużej, to na pewno nikomu nie zaszkodzi, a co najmniej pozostaną wspomnienia.

C558
NAD
C558
Gramofony

NAD znacznie poszerzył swoje horyzonty, swobodnie porusza się w nowoczesnych rozwiązaniach strumieniowych, a dla miłośników czarnej płyty ma trzy świeże modele należące do serii Classic: najtańszy C556, najdroższy C588 oraz testowany C558. 

Miracord 50
ELAC
Miracord 50
Gramofony

Elac wrócił do gramofonów z pompą, wypuszczając piękny model Miracord 90 Anniversary, po czym wprowadził kolejne konstrukcje, już nieco tańsze - Miracord 70 oraz 50. Na tym nie koniec, bo na majowej imprezie w Monachium zaprezentowano kolejny Miracord - 60. Tymczasem prezentujemy model najtańszy, ale numer 50 ma swoją własną historię – to właśnie Miracord 50H, który był oferowany w latach 60. i 70. uchodzi za jedno z najważniejszych osiągnięć niemieckiej techniki gramofonowej i przykład niemieckiej solidności, bo wiele egzemplarzy 50H wciąż działa.

Live Sound & Installation listopad 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta listopad 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista listopad 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio grudzień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio grudzień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu