FOCAL
Chora 826

Wraz z najnowszą serią konstrukcji, Focal wprowadza też zupełnie nowy materiał membran. Nie jest to sensacją, bowiem największy francuski producent zespołów głośnikowych już od dawna jest w tej dziedzinie wyjątkowo aktywny, budując renomę marki w dużym stopniu właśnie na innowacyjności i oryginalności własnych rozwiązań. Jednak nawet Focal nowych membran nie wprowadza corocznie, więc Chora i Slatefiber wyznaczają ważny etap w historii.

Kolumny Focal Chora 826 otrzymały nagrodę EISA w kategorii: Wolnostojące zespoły głośnikowe Best Value EISA 2020/2021

Nasza ocena

Wykonanie
Dobre pomysły i świetne wykonanie. Obudowa pochylona na dużym cokole, wykończona elegancko, w ciekawych wersjach kolorystycznych, z oryginalną maskownicą. Układ trójdrożny, 18-cm głośniki niskotonowe i średniotonowy z membranami nowego typu Slatefi ber. Rasowy Focal ze swoimi patentami.
Laboratorium
Wyrównany zakres średnio-wysokotonowy na osi +7O, bardzo dobre rozpraszanie wysokich tonów. Niskie tony umiarkowanie wzmocnione i dobrze rozciągnięte (-6 dB przy 35 Hz). Wysoka czułość 89 dB, impedancja znamionowa 4 Ω.
Brzmienie
Dynamiczne, czyste, przejrzyste. Detaliczne, selektywne wysokie tony, chłodna i dokładna średnica, niski i konturowy bas. Doskonała przestrzeń z wglądem w dalsze plany.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Tej serii wypatrywaliśmy długo, chociaż jej oficjalne zapowiedzi pojawiły się dopiero w zeszłym roku i nie było większych opóźnień z wprowadzeniem do sprzedaży. Dzisiaj Chory są już dostępne wszędzie, gdzie tylko są potrzebne, a oczekiwanie na nie było związane z bardzo długim stażem serii Chorus, która powinna już zakończyć swoją karierę.

Z internetowej strony Focala (w połowie maja) Chorusy jeszcze nie zniknęły, chociaż produkcja zakończyła się już jesienią 2019 roku, a ich obecność jest tylko wsparciem dla sprzedaży "niedobitków" w sklepach; jeszcze większą ciekawostką jest utrzymywanie na podobnych zasadach kolumn Electra, nieprodukowanych od wielu lat, ale ponoć wciąż dostępnych w kilku francuskich sklepach.

Aktualna oferta Focala i bez tych "archiwaliów" jest bogata i potężna a wraz z nowymi Chorami świeża i atrakcyjna w całej skali, począwszy od propozycji najtańszych, aż do najdroższych. Relatywnie najstarsze są teraz Arie, ale również ich technika nie jest "wczorajsza", była to przecież pierwsza seria, w której pojawiły się membrany "Flax", później zastosowane w wyższej serii Kanta.

Będziemy jednak musieli przyzwyczaić się do faktu, że seria Chora jest ogólnie droższa od serii Chorus, chociaż zachęci nas do nich nie tylko technika, ale też bardzo nowoczesny wygląd. W tej dziedzinie projektanci Focala też mają wyjątkowy talent, efektownie żonglując nawet niedrogimi materiałami i sposobami wykończenia.

Focal i Chora

Skład serii Chora nie jest rekordowo liczny, ale to już znamię czasów - dzisiaj nawet najwięksi producenci nie szaleją i nie projektują więcej modeli, niż to absolutnie potrzebne.

Nie chodzi zresztą o koszty samego projektowania, ale produkcji – jej rozproszenie między większą liczbę modeli nie jest opłacalne, gdy podobną sprzedaż można osiągnąć mniejszą ofertą, byle dobrze przemyślaną. 

Czytaj również: Czy maskownica kolumny słyszalnie obniża jakość dźwięku?

Focal to potrafi – budowa Chory 826 jest w tej grupie najbardziej elegancka pod względem sposobu wykonania, kolorystyki i efektownej maskownicy.
Focal to potrafi – budowa Chory 826 jest w tej grupie najbardziej elegancka pod względem sposobu wykonania, kolorystyki i efektownej maskownicy.

Seria Chorus pozwoli stworzyć różne systemy: od tradycyjnych, stereofonicznych, aż po najbardziej zaawansowane, z uwzględnieniem systemu Atmos. Za jej "rdzeń" można uznać trzy modele: podstawkowy Focal Chora 806 i dwa wolnostojące – Focal Chora 816 i Focal Chora 826. Do tego dołożono centralny (Center) i naścienny (płaski) surroundowy (Surround).

Zbiór jest więc podobny jak w seriach Kanta i Sopra, już sprawdzony i optymalny. Do największych salonów i dla najbardziej wymagających i tak będą potrzebne większe kolumny niż Chora 826 D, a te czekają w serii Aria.

W ramach serii Chora prezentowany jest też subwoofer Sub 600P (mimo że w jego symbolu nie ma nazwy Chora, to wzornictwo się zgadza), a niedawno dodano konstrukcję najdroższą – Chora 826 D – która jest rozwinięciem "zwykłej" Chory 826 o moduł "atmosowy", czyli 13-cm przetwornik zainstalowany w górnej części obudowy, promieniujący przez specjalne wyprofilowanie w kierunku sufitu.

Wersja D jest o 1600 zł droższa (za parę), a pozostałe jej parametry (głównego układu głośnikowego) takie same jak wersji podstawowej. Mniejsze 816 nie mają wersji D i kosztują 5400 zł, co jest smutną wiadomością w takim kontekście, że najtańsze wolnostojące. 

Czytaj również: Czy kolumny trójdrożne są lepsze od dwudrożnych?

Ładne detale – na wystającym z tyłu fragmencie cokołu umieszczono duże logo, a kształt puszki terminala nawiązuje do obrysu maskownicy. Zakrętki są plastikowe, ale wyjątkowo wygodne.
Ładne detale – na wystającym z tyłu fragmencie cokołu umieszczono duże logo, a kształt puszki terminala nawiązuje do obrysu maskownicy. Zakrętki są plastikowe, ale wyjątkowo wygodne.

Focale zaczynają się dopiero na tym pułapie, podczas gdy Chorusy 716 były znacznie tańsze (3400 zł). Podstawkowa Chora 806 kosztuje 3000 zł, jej też nie można zaliczyć do segmentu niskobudżetowego. Dlatego gdy zobaczyłem na stronie producenta zarówno Chory, jak i Chorusy, pomyślałem, że być może ostatecznie Chory nie zastępują tych drugich, tylko uzupełniają ofertę, wchodząc pomiędzy Chorusy i Arie, ale dystrybutor wyjaśnił, że z tanimi Focalami jednak się żegnamy.

Focal Chora 826 - wzornictwo

Wzornicza nowoczesność Chory wyraża się w firmowym stylu. Widać, że zarówno Chorusy, jak i Arie pochodziły z innej epoki, a jeszcze wyższe serie dysponują większym budżetem, ich obudowy mają wyrafinowane kształty i luksusowe wykończenie.

"Ucieczka" w minimalizm pozwalający na oszczędności udała się jednak doskonale również za sprawą prostego zabiegu – właściwa obudowa jest regularnym prostopadłościanem, ale pochylonym do tyłu za pomocą specjalnego cokołu. Tenże nie jest przekombinowany, jego płaszczyzny są takie, jakie być muszą, aby spełnił obydwie role – pochylenia i stabilizowania – dlatego też wystaje z tyłu, a chowa się pod krawędzią frontu.

Cokół pokryty czarnym, matowym lakierem sprawia wrażenie masywnego (chociaż nie jest metalowy), "skrzynia" występuje w trzech wersjach (kombinacjach) kolorystycznych:

• po pierwsze, w całości w czarnym lakierze na wysoki połysk,

• po drugie, z niebieskoszarym frontem i ciemną (przypomina orzech amerykański) okleiną drewnopodobną na pozostałych ściankach,

• po trzecie, z popielatym frontem i jasną (przypomina naturalny dąb) okleiną. Kolor maskownic jest zunifikowany, ale dobrze dobrany – szary.

W teście pojawiła się wersja "szaroorzechowa", można było docenić zarówno dobór kolorów, jakość okleiny drewnopodobnej (łudząco podobnej do naturalnego forniru), jak i precyzję wykonania (żadnych śladów łączeń i podziałów technologicznych Zwłaszcza w tej wersji nietypowy kolor membran Slatefiber dobrze harmonizuje z tłem.

Czytaj również: Dlaczego otwór bas-refleks nie promieniuje w fazie przeciwnej do fazy przedniej strony membrany?

Wszędzie starannie – tunel bas-refleksu jest wyprofilowany na obydwu końcach, a jego kolor dopasowano do frontu (i membran Slatefiber)
Wszędzie starannie – tunel bas-refleksu jest wyprofilowany na obydwu końcach, a jego kolor dopasowano do frontu (i membran Slatefiber)

Poza maskownicą, której dolna i górna krawędź biegną półkręgami, pozostawiono zarówno głośnik wysokotonowy i otwór bas-refleks, widać prostą, ale elegancką "kompozycję", która nie kłóci się też z zaleceniami akustycznymi; tkanina jest rozpięta na cienkiej, plastikowej ramce trzymanej przez magnesy. Mocowania wszystkich głośników są zasłonięte pierścieniami (podobnie jak w droższych seriach; w serii Chorus były jeszcze widoczne wkręty).

Focal nie tłumaczy jednak pochylenia obudów tylko staraniami o uzyskanie ciekawszego wyglądu, ale o znany cel akustyczny – "wyrównanie czasowe" (Time Alignment) – z czego ma wynikać lepsza scena dźwiękowa. To temat nieśmiertelny, nieraz już przez nas wyjaśniany skrótowo lub obszernie, więc tym razem może sobie darujemy...

Tylko dwa zdania (złożone): Nie należy sądzić, że tak zaprojektowane kolumny są zawsze lepsze od konwencjonalnie tradycyjnie "pionowych", a już na pewno nie należy pochylać kolumn, których pochylenia nie wprowadził sam konstruktor, i w ten sposób ich "udoskonalać".

Czasami warto kolumny odchylić (albo wręcz przeciwnie – wyprostować) ze względu na nietypową wysokość, na jakiej może znaleźć się nasza głowa, ale trzeba mieć ku temu konkretny powód i sprawdzić efekty takich zmian w praktyce, a nie tylko kierować się przesłankami "ideologicznymi".

Czytaj również: Czy obudowa kolumny jest potrzebna po to, aby działać jako pudło rezonansowe?

Membrany niskotonowych są wzmocnione dużymi nakładkami przeciwpyłowymi. Ważne jest również to, czego z zewnątrz nie widać, ale na co wskazują pomiary – układy magnetyczne są silne i zapewniają dobrą odpowiedź impulsową w optymalnie dostrojonym systemie bas-refleks
Membrany niskotonowych są wzmocnione dużymi nakładkami przeciwpyłowymi. Ważne jest również to, czego z zewnątrz nie widać, ale na co wskazują pomiary – układy magnetyczne są silne i zapewniają dobrą odpowiedź impulsową w optymalnie dostrojonym systemie bas-refleks

Focal Chora 826 - układ głośnikowy

Układ jest trójdrożny, z dwoma 18-cm niskotonowymi i 18-cm średniotonowym – to konfiguracja obecnie bardzo często stosowana przez Focala i wielu innych producentów.

W roli średniotonowego występuje głośnik podobny (z zewnątrz), jak nisko-średniotonowy w dwudrożnych Chorach 806 i dwuipółdrożnych Chorach 816, z lekką i miękką nakładką przeciwpyłową w centrum i z typowym dla nisko-średniotonowych, dużym gumowym zawieszeniem.

Głośniki niskotonowe mają główne, stożkowe części membran z tego samego materiału (Slatefiber), lecz wzmocnione większą i sztywniejszą nakładką.

Chociaż w porównaniu z konkurentami Focal Chora 826 dysponuje mniejszym "arsenałem" (w Balthusach 90 dwie 21-ki, w Triangle – trzy 18-tki), to jak zobaczymy (w laboratorium) i usłyszymy, czasami mniej znaczy więcej... czyli lepiej.

Pomiary wskazują, że układ rezonansowy. Kolumny głośnikowe Focal Chora 826 tworzą najładniejszą charakterystykę, z?najlepszą odpowiedzią impulsową, na co składa się zarówno wysoka jakość samych przetworników (silne układy magnetyczne), jak też odpowiednia objętość obudowy.

Gdyby "wciśnięto" do niej trzy takie niskotonowe, miałyby już gorsze warunki. Wysokotonowy nie przynosi niespodzianek. Kopułka jest oczywiście (tak jak we wszystkich Focalach) wklęsła i, tak jak w tańszych seriach (również Aria), aluminiowo-magnezowa.

Focal podkreśla, że ważną rolę odgrywa materiał zawieszenia (Poron) stosowany w najlepszych berylowych tweeterach Utopii, ale... wzmianka o nim pojawiła się już w serii Chorus, więc nie jest to modyfikacja, która daje Chorom przewagę nad poprzednikami, lecz nie można wykluczyć innych udoskonaleń.

Kopułka jest zasłonięta własną, niezdejmowalną metalową siateczką, która w jakiś sposób modyfikuje promieniowanie, lecz producent nie przypisuje jej ważnej roli akustycznej; sam wklęsły profil kopułek Focala jest korzystny dla szerokiego rozpraszania.

Odsłuch

Firmowe brzmienie Focala nie jest jednoznaczne. Kolumny wyższych serii grają poważnie, często potężnie, w zależności od wielkości z basem dostrojonym do nagłaśniania dużych pomieszczeń, przechodzącym w neutralny, dokładny zakres średnio-wysokotonowy, a ewentualne wyeksponowanie wysokich tonów jest tylko "szczyptą soli" do smaku, nie powodując stałego rozjaśnienia.

Tańsze Chorusy przez wiele lat swojej kariery pokazywały jednak dźwięk znacznie mniej pryncypialny, bardziej efektowny i swobodniejszy na górze pasma.

Czytaj również: Jak należy ustawić zespoły głośnikowe względem miejsca odsłuchowego?

Nowa membrana Slatefi ber (tutaj w wersji dla głośnika średniotonowego – z lekką i miękką nakładką przeciwpyłową) to miks włókien węglowych związanych polimerem
Nowa membrana Slatefi ber (tutaj w wersji dla głośnika średniotonowego – z lekką i miękką nakładką przeciwpyłową) to miks włókien węglowych związanych polimerem

Pewna "nadaktywność" zaczynała się już na przełomie średnich i wysokich tonów, co czasami (w połączeniu ze zbyt "żywym" nagraniem) wywoływało szklistość, chociaż równie często pozwalało wyróżniać się Chorusom ekspresją i detalicznością.

Focal Chora 826 ma jeszcze inny profil, ale na szczęście nie jest to żaden ryzykowny "wynalazek". To brzmienie lepiej poukładane, płynne i przejrzyste, bez "wyskoków" i ataków natarczywości. Wysokie tony są podkreślone, ale w inny sposób – już bez tak mocnego "nabłyszczenia" i dzwonienia w niższym podzakresie, lecz przesunięte ku skrajowi pasma.

Nie jest to góra tak subtelna i eteryczna, jaką zdarza się usłyszeć, jednak pokazuje detal tak wyraźnie, dokładnie i czytelnie, że nawet będąc uprzedzonym do kopułek metalowych albo wyczulonym na wzmocnienie wysokich tonów, trzeba przyznać – robi to wrażenie i da się lubić. Jest w tym dawka metaliczności, ale połączona z czystością, gładkością, przestrzenną swobodną.

Ani trochę nie męczy, tylko czasami zdaje się nazbyt ubarwiać niektóre dźwięki (np. wyostrzając sybilanty), aby za chwilę zapewnić pełną naturalność (np. perkusjonaliom). Bardzo dobre jest różnicowanie, niuansowanie, separacja. 

Z kolumn Focal Chora 826 usłyszymy bardzo dużo, zorientujemy się w technice i akustyce nagrania. Nic nam nie umknie, chociaż prezentacja polega na tworzeniu głębokiego, przejrzystego obrazu, a nie na kreowaniu pozornych źródeł dźwięku tuż przed słuchaczem, na "obecności" muzyków w naszym pomieszczeniu.

 Focal Chora 826 gra bardziej "technicznie" niż Balthus, również w porównaniu z Borea trzyma większy dystans, z którego doskonale obserwujemy wydarzenia, a mniej w nich uczestniczymy.

Średnica jest równa, klarowna, neutralna i chłodna, "profesjonalna". Nie jest tak nasycona i eksponowana jak w Balthusach, ale nie mamy wrażenia osłabienia, a tym bardziej podbarwień – dźwięk jest spójny i kompletny. Bas równie mocny jak u konkurentów, chociaż mniej "opulentny", bardziej dynamiczny, twardszy, dokładniejszy.

Kontrabas miał mniejszą skalę i plastyczność, za to świetne szarpnięcia i bogate, rezonujące wybrzmienia. Słuchając 826, możemy zapomnieć, że mamy do czynienia z konstrukcją z najtańszej serii Focala. Zarówno nowymi przetwornikami, jak też starannym strojeniem udało się zbliżyć do cech znanych z droższych serii.

Czytaj również: Co to jest główna oś odsłuchu?

Aluminiowo-magnezowa wklęsła kopułka wysokotonowa jest chroniona przed mechanicznym uszkodzeniem własną siateczką, nie musiała więc być już zasłonięta przez główną maskownicę – to rozwiązanie stosowane we wszystkich nowych modelach Focala.
Aluminiowo-magnezowa wklęsła kopułka wysokotonowa jest chroniona przed mechanicznym uszkodzeniem własną siateczką, nie musiała więc być już zasłonięta przez główną maskownicę – to rozwiązanie stosowane we wszystkich nowych modelach Focala.

Nowe francuskie kanapki

Focal zaangażował się w opracowywanie nowych materiałów membran, wykazując największe przekonanie do "sandwiczy", czyli membran składających się z kilku warstw.

Taką była już membrana Polykevlarowa, podobno złożona z dwóch warstw plecionki z doskonale znanego Kevlaru, chociaż jej drobniejszy splot znacznie bardziej przypominał włókno szklane. Najstarszy pozostający dotąd w użyciu (seria Chorus) Polyglass to jednak nie sandwich, ale jedna warstwa celulozy ze wzmacniającymi dodatkami.

Opracowany później (chociaż już 25 lat temu...) "Sandwicz W", wprowadzony najpierw do referencyjnych Utopii, to dwie warstwy włókna szklanego (oryginalnie pomalowanego w "ciapki"), połączonych wewnętrzną warstwą pianki Rohacell, ewentualnie jedna (widoczna od zewnątrz) warstwa szklana i Rohacell od spodu; w zależności od przeznaczenia przetwornika i wymaganych parametrów.

Sandwicz W ze względu na sposób wytwarzania, wymagający dużego nakładu pracy (ręcznej), jest materiałem najdroższym, ale wciąż uznawanym (przez Focala) za najlepszy, chociaż pewne właściwości przemawiają za nowszym "Sandwiczem F", w którym zewnętrzne warstwy z włókna szklanego łączy warstwa z plecionki lnianej, wyglądającej jak materiał, z którego szyje się lniane worki...

Focal nie ukrywa "recyklingowego" pochodzenia tego surowca, a nawet podkreśla ekologiczne podejście do tematu, zwracając uwagę na wyczerpujące się źródła surowców, a dokładnie ropy naftowej, która jest przetwarzana na różne materiały syntetyczne. Ponadto membrany F są produkowane w procesie zautomatyzowanym, dzięki czemu są znacznie tańsze. Technologia membran Slatefiber jest podobna... ale użyte materiały zupełnie inne.

Wewnętrzna warstwa to włókno węglowe z recyklingu, nie w znanej strukturze plecionki, z obydwu stron związane termoplastycznym polimerem. W praktyce ułożenie włókien jest trochę nieuporządkowane, widać pojedyncze "wstążki" i "nitki" zawijające się w różne strony, co tylko dodaje jej "naturalnego" uroku – nie ma dwóch jednakowych membran...

Focal twierdzi, że Slatefiber jest lepszy od Polyglassu (stosowanego w Chorusach), ale nie przedstawia jego dokładnych parametrów, które pozwoliłyby porównać go z innymi firmowymi "kanapkami".

Ma się charakteryzować oczekiwanymi właściwościami: być lekki, sztywny i mieć wysokie tłumienie wewnętrzne, a ponadto... ma atrakcyjnie wyglądać, jak zresztą wszystkie obecnie stosowane membrany Focala.

"Łupkowy" rysunek jest oryginalny i niepodrabialny, podobnie jak wygląd membran lnianych, a to też ważne dla producenta, który chwali się stosowaniem techniki samodzielnie opracowanej i produkowanej, którą z nikim się nie dzieli – Focal już od lat nie dostarcza swoich przetworników innym producentom.

Specyfikacja techniczna

FOCAL Chora 826
Moc wzmacniacza [W] 40-250
Wymiary [cm] 105,5 x 30,5 x 39 (z cokołem)
Rodzaj głośników W
Efektywność [dB] 89
Impedancja (Ω) 4
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Laboratorium Focal Chora 826

Nie tylko konstrukcja Chory 826, ale i wyniki pomiarów prowokują do komentowania koncepcji i tego konkretnego wykonania zabiegu "wyrównania czasowego".

Oś główną pomiaru ustaliliśmy na wysokości 90 cm, zgodnej z wysokością, na jakiej można spodziewać się głowy siedzącego słuchacza, a jednocześnie wyprowadzonej spomiędzy głośników średniotonowego i wysokotonowego – taka procedura nie może więc budzić wątpliwości.

Jednak na tej osi charakterystyka ma wyraźne osłabienie, koncentrujące się przy 2,6 kHz. Nie można wykluczyć, że brzmienie na osi głównej jest OK, osłabienie w tym zakresie jest często celowe, jednak teoretycznie najlepsze zrównoważenie uzyskujemy na osi +7º i można też przypuszczać, że konstruktor dążył do jej uzyskania.

Siedząc "normalnie", bylibyśmy blisko tej osi, gdyby... kolumna nie była pochylona. Wygląda to trochę tak, jakby osoba strojąca kolumnę (zwrotnicę) nic nie wiedziała o czyimś zamiarze jej pochylenia, a decyzja ta zapadła później "na górze" albo nie została odpowiednio wcześniej przekazana projektantowi, dla którego nie stanowiłoby żadnego problemu uzyskać charakterystykę bez osłabienia na osi głównej.

Kto chce ją usłyszeć, nie siadając na wysokim stołku, może wkręcić z tyłu znacznie dłuższe kolce i tym sposobem kolumnę "wypionować" albo... w ogóle nie przykręcać cokołu. Na pewno nie należy siadać zbyt nisko (ani kolumny bardziej pochylać!), bo wówczas wpadniemy w głęboką dziurę na osi -7º.

Przyjmując łaskawie do dalszej analizy właśnie charakterystykę z osi +7º (czyli z osi głównej po wypionowaniu), szeroki zakres 250 Hz – 18 kHz zmieścimy w wąskiej ścieżce +/-2 dB. Wzmocniony bas wymaga już tolerancji +/-4 dB, aby uchwycić pasmo 40 Hz – 20 kHz. Producent podaje pasmo 48 Hz – 28 kHz z tolerancją +/-3 dB, co z "dobrym przybliżeniem" oddaje możliwości Chory 826.

Typowe dla kopułek Focala jest bardzo dobre rozpraszanie, nawet pod kątem 30º (w płaszczyźnie pionowej) przy 20 kHz odstając tylko o 5 dB. Generalnie wysokie tony nie są wyeksponowane, więc wskazane jest skierowanie kolumn w stronę miejsca odsłuchowego (niekoniecznie bardzo dokładne), a mimo to w odsłuchu można było mieć wrażenie ich znacznie większego udziału.

Maskownica jest bezproblemowa, nie dodaje zakłóceń, które trzeba by wziąć pod uwagę. Wyeksponowanie niskich częstotliwości ma wyraźnie inny kształt niż u konkurentów i jest to dobra wiadomość.

Po pierwsze, Chora 826 osiąga niższą częstotliwość graniczną, wyznaczaną spadkiem -6 dB względem poziomu średniego; u rywali jest to 40– 45 Hz, tutaj 35 Hz (producent podaje 39 Hz); po drugie, szczyt (przy 100 Hz) jest niższy, wierzchołek łagodniejszy, nachylenie zwiększa się stopniowo.

Kształt ciśnienia z bas-refl eksu dostrojonego do 32 Hz potwierdza, że optymalnie zestrojony układ rezonansowy bazuje na głośnikach z silnymi układami napędowymi, co zapewni dobrą odpowiedź impulsową, nawet gdy współczynnik tłumienia wzmacniacza nie będzie bardzo wysoki.

Czułość jest wysoka (89 dB), jednak wiąże się z dość wymagającą impedancją. Minimum przy 110 Hz ma wartość ok. 3 Ω, co oznacza impedancję znamionową 4 Ω, chociaż producent potrafi jednocześnie określić ją jako 8 Ω, a równocześnie przyznać, że minimum wynosi dokładnie 2,9 Ω... czego przecież nie da się pogodzić, ale według Focala, dzięki takiemu "kompletnemu" zestawowi danych, każdy może samodzielnie wyciągnąć wnioski. Obawiam się, że nie każdy, więc pomagamy – to są kolumny 4-omowe.

Może Cię zainteresować
FOCAL testy
Live Sound & Installation kwiecień - maj 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta październik 2020

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista lipiec - sierpień 2020

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio październik 2020

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio październik 2020

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu