Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu
PRIMARE
R32

Przedwzmacniacz R32 jest nowością w ofercie Primare, zastępuje zasłużony model R20. Wcześniejsza konstrukcja była mniejsza, ale tym razem przygotowano preamp gramofonowy w obudowie o standardowych wymiarach. Patrząc na R32, nie zgadlibyśmy, że to jeden z tańszych przedwzmacniaczy gramofonowych w tym teście. Już nie niskobudżetowy, ale wciąż "dla ludzi", a prezentuje się wyśmienicie!

Nasza ocena

Wykonanie
Znakomita, wręcz luksusowa, pełnowymiarowa obudowa, a w niej pierwszorzędne elementy.
Funkcjonalność
Wyjątkowo łatwe ustawianie obciążenia – chociaż bez regulacji wzmocnienia.
Brzmienie
Dokładne, zrównoważone, bez czarów i wywijasów – z klasą.
Artykuł pochodzi z Audio

Primare R32 - obudowa i obsługa

W takiej obudowie - szerokiej i głębokiej - mógł się już zmieścić zasilacz. Front wykonano z aluminium i oddzielono wizualnie od głównej bryły w stylu znanym od lat z produktów Primare. Pozostałą część obudowy wykonano z bardzo grubych blach stalowych.

Front Primare R32 zdobi frezowane logo firmy i dioda LED, pokazująca zasilanie. Wszystkie manipulatory znalazły się z tyłu. Zamiast wszechobecnych przełączników typu DIP mamy wygodne gałki, osobne dla każdego z kanałów. Możemy zmienić nimi impedancję obciążenia (7 kroków: 10, 20, 50, 100, 200, 500 omów i 47 kiloomów).

Niestety, nie ma możliwości zmiany wzmocnienia (czułości) układu - ustalono go na stałe na poziomie 41,5 dB dla wkładek MM i 62 dB dla MC. Pomiędzy tymi dwoma typami wybieramy małym przełącznikiem hebelkowym.

Ten przełącznik stanowi swego rodzaju granicę dzielącą obszary związane z każdym z kanałów. Wejścia i wyjścia każdego kanału znajdują się razem - to wysokiej klasy gniazda RCA amerykańskiej firmy CMC.

Zacisk uziemienia znalazł się tuż obok gniazda zasilającego IEC (obok jest mechaniczny wyłącznik sieciowy), a to znaczy, że daleko od gniazd wejściowych. Może to być problem, jeśli kabelek masowy jest na stałe związany z interkonektem lub są dwa krótkie kabelki, jak w kablach Van den Hul, dołączanych do ramion SME.

Bardzo ładne gniazda wejściowe i wyjściowe, a także wygodna zmiana impedancji wejściowej.
Bardzo ładne gniazda wejściowe i wyjściowe, a także wygodna zmiana impedancji wejściowej.

Primare R32 - układ elektroniczny

Duże wnętrze wykorzystano do fizycznego odseparowania układów. Transformator został odsunięty od układu wzmacniającego, niezależnie od tego zabiegu mamy do czynienia z typem trafa o bardzo małym polu rozproszonym - typu R-core. Wychodzą z niego dwa uzwojenia wtórne - dla każdego kanału osobno.Układ wzmacniający złożono z niskoszumnych tranzystorów bipolarnych.

Widać też bardzo ładne elementy bierne. Wyjście kluczowane jest przekaźnikami. Osobny przekaźnik przełącza między wzmocnieniem dla MM i MC (w tym drugim przypadku aktywowany jest dodatkowy stopień wzmacniający). Gniazda wyjściowe wlutowano do płytki pomocniczej, wpiętej pionowo do głównej. Piękna robota!

Tak duża obudowa nie była potrzebna? Dzięki niej zasilacz nie wymagał oddzielnego pudełka, a jednocześnie mógł zostać odsunięty od wrażliwego układu wzmacniającego.
Tak duża obudowa nie była potrzebna? Dzięki niej zasilacz nie wymagał oddzielnego pudełka, a jednocześnie mógł zostać odsunięty od wrażliwego układu wzmacniającego.

Odsłuch

Przedwzmacniacz Primare R32, pomimo ascetycznego wyglądu, trochę zimnego - skandynawskiego - gra w niezwykle przyjazny, ujmujący sposób.

Jego brzmienie nie jest wprost ocieplone, chodzi o swego rodzaju bezkonfliktowe współdziałanie tego urządzenia z niemal dowolną wkładką i gramofonem. Do tego "niemal" - powrócę na końcu.

Primare R32 to przedwzmacniacz z klasą. Pokazuje naturalne zalety winylu, niczego specjalnie nie "podciąga" i nie tłumi. Na początku nic nie przykuwa uwagi, jest jednak wyraźnie rozróżnienie między muzyką i elementami związanymi z samą techniką odczytu płyty winylowej - szumem przesuwu i trzaskami.

Tych ostatnich jest naprawdę niewiele, jakby R32 w jakiś intelignenty sposób to wyłapywał i maskował. Kiedy jednak słuchamy muzyki, w której blachy grają ważną rolę, np. "Electric Cafe" Kraftwerka czy "Careless Love" Madeleine Peyroux, to okazuje się, że wszystko jest na swoim miejscu, i to w pełnej krasie.

Podobnie w zakresie basowym - niby nie ma go dużo, ale kiedy schodzi naprawdę nisko, reaguje z entuzjazmem. Wspomniałem o pewnym "niemal". Chodzi o to, że wzmocnienie przedwzmacniacza nie jest wyjątkowo duże i z wkładkami o bardzo małym napięciu wyjściowym, powiedzmy poniżej 0,25 mV, wyraźniej słychać szumy własne urządzenia.

Poza tym jest to urządzenie bardzo przyjemne w obsłudze. Warte każdej złotówki.

Wojciech Pacuła

Specyfikacja techniczna

PRIMARE R32
Typ MM/MC
Zmiana wzmocnienia [W] nie
Zmiana imp. wejściowej tak
Zmiana poj. wejściowe nie
Filtr subsoniczny nie
Zdalne sterowanie nie
Zewnętrzny zasilacz nie
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Może Cię zainteresować
PRIMARE testy
Live Sound & Installation kwiecień - maj 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta listopad 2020

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień - październik 2020

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio listopad 2020

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio listopad 2020

Audio

Miesięcznik audiofilski - polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu