MUSICAL FIDELITY
MF-100

Firma projektująca sprzęt audiofilski od kilku dekad, wchodząc w biznes słuchawkowy ma duże szanse, ale musi też uważać na zderzenie się z morderczą konkurencją. Zatem wejście nie może być byle jakie.

Nasza ocena
Wykonanie
Bez fajerwerków estetycznych, ale kluczowe elementy konstrukcji z metalu.
Brzmienie
Twarde, dynamiczne, z doskonale prowadzonym basem.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Musical Fidelity MF-100 wykonano częściowo z przyjemnego gumowanego tworzywa, ale kluczowe elementy, w tym przeguby, na których obracają się muszle, są metalowe. Wydawałoby się, że to konstrukcja otwarta, tymczasem przetworniki zamknięto, a perforowane panele są tylko ozdobą. Zewnętrzne pierścienie na okrągłych muszlach mają różne kolory - czerwony i niebieski - w ten sposób oznaczono kanały lewy i prawy.

Fabrycznie słuchawki zostały uzbrojone w grube, skórzane poduszki. Podobnym materiałem wykończono górną część pałąka. W pudełku znajdziemy jednak drugi komplet poduszek z delikatnej tkaniny (Alcantara), które mniej „obciążają” ucho, ale słabiej izolują. Słuchawki mocno trzymają się na głowie, co też wpłynie na wybór typu poduszek. Na przewodzie znajduje się pilot sterujący z pojedynczym klawiszem (pause/play) i mikrofonem.

Odsłuch

Musical Fidelity MF-100 demonstruje wyraźną koncepcję brzmieniową. Czy jest ona podporządkowana harmonii, ciepłu i muzykalności? Raczej nie, to inny świat, pełen emocji i detali. Charakterystyka wydaje się dobrze zrównoważona, ale angażuje słuchacza przez świetną przejrzystość i dynamikę. A także basem - jest go dużo, ale się nie snuje, jest gęsty, konturowy, wibrujący. Przypomina bas z mocnych, tranzystorowych końcówek, które nie mają najmniejszych problemów z wysterowaniem dowolnych kolumn. To najlepsze niskie tony wśród wszystkich testowanych słuchawek. Średnica nie jest okrągła i płynna, nie brakuje jej za to mocnego rysunku i zróżnicowania. Góra pasma jest zdecydowana, niewygładzona i całego brzmienia nie można zaliczyć do słodkich.

W komplecie z Musical Fidelity MF-100 dostajemy dwa typy poduszek. Pomijając na tę chwilę kwestię komfortu, skórzane "krążki" sprawują się nieco lepiej w zakresie basu (rozdzielczość, masa, dynamika), choć naturalne umiejętności MF-100 sprawiają, że w każdym wariancie nie zabraknie niskich tonów.

Radosław Łabanowski

Parametry
MUSICAL FIDELITY MF-100
Produkowany Tak
Typ Zamknięte
Poduszka Nauszne
Masa 200
Impedancja (Ω) 64
Pasmo przenoszenia (Hz) 20-20 000
Ergonomia Dwa komplety wymiennych poduszek ze zróżnicowanych materiałów, trzymają mocno. Jednoprzyciskowe sterowanie z mikrofonem
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
MUSICAL FIDELITY testy
CTA408
COPLAND
CTA408
Wzmacniacze stereo

Nawet najsłynniejszym i największym firmom sukces nie jest dany raz na zawsze. Pojawiają się, trwają, a potem (nie)spodziewanie znikają. Historia Coplanda jest wyboista, usłana wzlotami i... W latach 80. Copland wyrósł na autorytet w dziedzinie wzmacniaczy, sławę przyniosły mu modele CTA401 oraz CTA501. W latach 90. rozbudowano ofertę, również o odtwarzacze CD. Dzisiaj jest ona ponownie skupiona na wzmacniaczach (jedyny wyjątek to przetwornik cyfrowo-analogowy DAC215); mamy do wyboru dzielony CTA305/CTA506 oraz zintegrowane CTA405 (dostępny w dwóch odmianach) i CTA408 - najnowszy w ofercie.

E-480
ACCUPHASE
E-480
Wzmacniacze stereo

Accuphase w zasadzie nie wywołuje wśród audiofilów kontrowersji. Wszyscy tę markę znają i szanują, chyba każdy chciałby mieć jakiegoś "Accu", ale na takie "szczęście" potrzeba więcej kasy. Firma zasłużyła sobie na taką reputację 40-letnią historią, konsekwentnie wysoką jakością dźwięku, będącą pochodną technicznej solidności, staranności i fachowości projektantów, co z perspektywy naszych testów widać też w pomiarach laboratoryjnych. Każdy może słyszeć "po swojemu", ale obiektywne parametry zaświadczają, że pochwały dla brzmienia nie są w tym przypadku ani trochę naciągane.

SV-200
VINCENT
SV-200
Wzmacniacze stereo

Wzmacniacze w formatach charakterystycznych dla kompletnych miniwież widzimy ostatnio coraz częściej. Vincent SV-200 wchodzi w ten nowoczesny nurt z rozwagą i elementami konserwatywnymi. Kompaktowa obudowa z jednej strony, z drugiej – klasyczny układ obudowany ostrożnie kilkoma dodatkami. Wyłania się z tego bardzo atrakcyjny produkt, bowiem SV-200 ma w zanadrzu jeszcze co najmniej jedną gorącą niespodziankę. Aby zachęcić i podkreślić audiofilskie ambicje, Vincent proponuje znany u siebie klimat – lampy, a dokładnie konstrukcję hybrydową. W każdym takim przypadku Vincent eksponuje lampy przysunięte do przedniej ścianki i widoczne przez okrągłe okno, a na dodatek dodatkowo podświetlone.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu