AUDEZE
LCD-2 Classic

Firma Audeze zajmuje się słuchawkami planarnymi od 2008 roku i jest w tym bardzo konsekwentna. Nawet w przenośnych modelach dousznych, Audeze raczy nas takimi przetwornikami. Ponadto użytkownik Audeze ma poczuć nutę satysfakcji związaną z ich pochodzeniem – z okolic słonecznego Los Angeles.

Nasza ocena
Wykonanie
Nawiązanie do jednej z pierwszych konstrukcji słuchawek planarnych Audeze. Poważne z wyglądu i solidne w wykonaniu. Grube poduszki, szeroki pałąk, obszycia ze skóry. Słuchawki otwarte.
Funkcjonalność
Duża masa okazuje się niekłopotliwa, słuchawki pewnie leżą na głowie. Dość mocny uścisk i szczelne poduszki sprawiają, że mimo układu otwartego, po dłuższym czasie robi się ciepło.
Brzmienie
Lekko kremowe, przy tym klarowne, ale przede wszystkim z pięknym, mocnym i dynamicznym basem. Trochę angażujące, trochę relaksujące, nigdy nie nudzą i nie męczą.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Pierwszymi słuchawkami planarnymi Audeze były LCD-1, zaprezentowane w roku 2009, już kilka miesięcy później pojawiły się LCD-2, zdobywając jeszcze większą popularność; być może LCD-2 są najbardziej znanymi słuchawkami planarnymi w ogóle.

Od czasów premiery tego modelu sporo w nim udoskonalano, przekonstruowano zarówno muszle, pałąk, jak i same przetworniki. Zmiany nie wszystkim się jednak podobały. Przez niektórych "stare" LCD-2 są wspominane jako słuchawki o wyjątkowym, "prawdziwym" brzmieniu Audeze, pełnym ciepła i delikatności, które gdzieś się w późniejszych modelach zapodziało.

Pod koniec zeszłego roku firma postanowiła więc zbliżyć się do pierwotnej koncepcji LCD-2, w wersji nazwanej Classic. Zaprojektowano dla nich nowy pałąk, obudowy muszli, przemodelowano wtyki. Jednym z priorytetów miało być stworzenie lżejszej odmiany LCD-2, a w związku z tym poprawa komfortu użytkowania. Zobaczymy. Przetworniki, oczywiście planarne, mają jednak grać tak, jak kiedyś.

Poduszki są bardzo grube, dla optymalnego kontaktu mają asymetryczny kształt.

Poduszki są bardzo grube, dla optymalnego kontaktu mają asymetryczny kształt.

Audeze LCD-2 Classic - konstrukcja

Opakowanie jest bardzo duże, wewnątrz mogłyby się zmieścić ze dwie pary typowych słuchawek dynamicznych. Mimo "odchudzenia", Audeze LCD-2 Classic to w tym teście zawodnik z innej klasy wagowej - ponad pół kilograma netto. Decyduje o tym również szerokie zastosowanie metali. Muszle są okrągłe, choć wewnętrzne krawędzie poduszek uformowano w owal.

Wypełnienia gąbkowe mają asymetryczne profile, są grubsze z tyłu głowy, co od razu podpowiada, nawet bez szukania oznaczeń, właściwą orientację kanałów. Przy odwrotnym założeniu słuchawek od razu czujemy, że coś jest nie tak. Dodatkową wskazówką będą skierowane "do przodu" czterostykowe gniazda mini XLR.

Muszle zawieszono na typowych widelcach, które łączą się z dodatkowym przegubem, umożliwiającym lekkie skręcanie. Podstawową regulację w płaszczyźnie pionowej zapewnia mechanizm podobny do tego z RS2e Grado, tutaj został uzupełniony systemem zapadek. Wykonano je na sztyfcie, który przechodzi przez podtrzymującą go kostkę.

Regulacja działa "po męsku", pewnie i powtarzalnie. Pałąk składa się z dwóch elementów: górny profil działa jak sprężyna dociskająca muszle do głowy (to ważne wobec ich masy), w dolnej części mamy szerszy pas wykonany z materiału imitującego skórę.

Regulacja pałąka odbywa się skokowo, pod głównym sztyftem widać przegub, który umożliwia delikatne obracanie muszli.

Regulacja pałąka odbywa się skokowo, pod głównym sztyftem widać przegub, który umożliwia delikatne obracanie muszli.

Audeze LCD-2 Classic to konstrukcja otwarta. Układy magnetyczne znajdują się po obu stronach membrany, która ma średnicę ponad 10 cm. Przewód sygnałowy ma długość 2 m i jest zakończony typowym wtykiem o średnicy 6,3 mm. Śliski, "skręcony" kabel nie ma tendencji do plątania.

Impedancja znamionowa jest dość wysoka, wynosi 70 Ω. O tym, że projektanci nie brali pod uwagę konfiguracji ze sprzętem mobilnym, świadczy też brak przejściówki. W pudełku są natomiast dwa inne oryginalne dodatki. Pierwszy z nich to certyfikat autentyczności z numerem seryjnym i zapewnieniem o przeprowadzonej w fabryce kontroli jakości wraz z wygrzewaniem. Audeze nalega wręcz, abyśmy słuchawki bez żadnych ceregieli podłączali do wzmacniacza i od pierwszych chwil cieszyli się muzyką. Drugi dodatek to pendrajw z elektroniczną wersją dokumentacji.

Przyznam, że trochę obawiałem się o LCD-2 Classic ze względu na ich sporą masę. Niektóre równie ciężkie słuchawki mają tendencję do przesadnego obciążania okolic uszu, a nawet zsuwania się. Odpowiedni dobór (niemałej) siły uciskającej głowę, ułożenie muszli oraz praca układu pałąk–poduszki sprawiają jednak, że nic takiego się nie dzieje. Audeze LCD-2 Classic są nawet (jak na cechy tej konstrukcji) zaskakująco wygodne, wystarczy tylko nie wykonywać gwałtownych ruchów.

Do głowy przylega szeroki pas syntetycznej skóry.

Do głowy przylega szeroki pas syntetycznej skóry.

Odsłuch

Pierwsza generacja LCD-2 była szczególnie ceniona za dźwięk gładki, o wysokiej kulturze, z relaksującym, przyjemnym środkiem i górą pasma, ale także niskim i obszernym basem. Wprowadzając na rynek kolejne ich generacje, firma Audeze pracowała nad poprawą różnych aspektów brzmienia, szykując bardziej neutralny, uniwersalny charakter. Tym samym entuzjazm zwolenników pierwszych "dwójek"... malał. Najnowsze Audeze LCD-2 Classic mają powrócić do brzmieniowych korzeni.

Po słuchawkach o takiej "posturze" moglibyśmy się spodziewać potężnego basu. Więc się spodziewajmy, bo się nie zawiedziemy. Już pal sześć tzw. przyjemną barwę, przede wszystkim niskie tony są czymś nadzwyczajnym. Pełne, spektakularnie rozciągnięte, a do tego zwarte i konturowe. Audeze LCD-2 Classic znakomicie prowadzą rytm.

Certyfi kat (z numerem seryjnym) podkreśla ekskluzywność produktu, znajduje się na nim informacja o przeprowadzonych w fabryce testach jakości i procedurze wygrzewania.

Certyfi kat (z numerem seryjnym) podkreśla ekskluzywność produktu, znajduje się na nim informacja o przeprowadzonych w fabryce testach jakości i procedurze wygrzewania.

Nie powiedziałbym, że na średnicy odbywają się jakieś czary. Środek gra po prostu równo, choć barwa jest subtelnie ocieplona i kremowa. Głosy, zwłaszcza męskie, mają mocne oparcie, brzmią nieagresywnie i przekonująco. Góra jest gładka, ale także soczysta i stale obecna. Całość kreuje przyjemną i naturalną głębię, jest harmonijna, a przy tym dynamiczna - bez nerwowości i ostrości, opierając się na swobodzie i "pewności siebie".

Popularnym źródłom mobilnym nie próbują się nawet kłaniać. Dla porządku pokusiłem się jednak o próbę, "dwójki" nie ułatwiają smartfonom życia. Warto zadbać o dobre źródło lub zapewnić smartfonom wsparcie w postaci zewnętrznego wzmacniacza. Chyba że ma to być jedynie ciche słuchanie do poduszki.

Przewód sygnałowy zakończono 6,3-mm wtykiem od strony wzmacniacza i dwoma bardzo wygodnymi złączami mini-XLR, które podłączamy do słuchawek.

Przewód sygnałowy zakończono 6,3-mm wtykiem od strony wzmacniacza i dwoma bardzo wygodnymi złączami mini-XLR, które podłączamy do słuchawek.

Parametry
AUDEZE LCD-2 Classic
Typ Otwarte
Poduszka Wokółuszne
Impedancja (Ω) 70
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
AUDEZE testy
CTA408
COPLAND
CTA408
Wzmacniacze stereo

Nawet najsłynniejszym i największym firmom sukces nie jest dany raz na zawsze. Pojawiają się, trwają, a potem (nie)spodziewanie znikają. Historia Coplanda jest wyboista, usłana wzlotami i... W latach 80. Copland wyrósł na autorytet w dziedzinie wzmacniaczy, sławę przyniosły mu modele CTA401 oraz CTA501. W latach 90. rozbudowano ofertę, również o odtwarzacze CD. Dzisiaj jest ona ponownie skupiona na wzmacniaczach (jedyny wyjątek to przetwornik cyfrowo-analogowy DAC215); mamy do wyboru dzielony CTA305/CTA506 oraz zintegrowane CTA405 (dostępny w dwóch odmianach) i CTA408 - najnowszy w ofercie.

E-480
ACCUPHASE
E-480
Wzmacniacze stereo

Accuphase w zasadzie nie wywołuje wśród audiofilów kontrowersji. Wszyscy tę markę znają i szanują, chyba każdy chciałby mieć jakiegoś "Accu", ale na takie "szczęście" potrzeba więcej kasy. Firma zasłużyła sobie na taką reputację 40-letnią historią, konsekwentnie wysoką jakością dźwięku, będącą pochodną technicznej solidności, staranności i fachowości projektantów, co z perspektywy naszych testów widać też w pomiarach laboratoryjnych. Każdy może słyszeć "po swojemu", ale obiektywne parametry zaświadczają, że pochwały dla brzmienia nie są w tym przypadku ani trochę naciągane.

SV-200
VINCENT
SV-200
Wzmacniacze stereo

Wzmacniacze w formatach charakterystycznych dla kompletnych miniwież widzimy ostatnio coraz częściej. Vincent SV-200 wchodzi w ten nowoczesny nurt z rozwagą i elementami konserwatywnymi. Kompaktowa obudowa z jednej strony, z drugiej – klasyczny układ obudowany ostrożnie kilkoma dodatkami. Wyłania się z tego bardzo atrakcyjny produkt, bowiem SV-200 ma w zanadrzu jeszcze co najmniej jedną gorącą niespodziankę. Aby zachęcić i podkreślić audiofilskie ambicje, Vincent proponuje znany u siebie klimat – lampy, a dokładnie konstrukcję hybrydową. W każdym takim przypadku Vincent eksponuje lampy przysunięte do przedniej ścianki i widoczne przez okrągłe okno, a na dodatek dodatkowo podświetlone.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu