KEF
Space One Wireless

Najświeższe i najbardziej luksusowe propozycje słuchawkowe KEF-a zostały wyróżnione w specjalny sposób - znakiem Porsche Design Sound. Tak, to ten Porsche, którego studio projektowe daje wsparcie różnym "inicjatywom" - torebki, zegarki, smartfony... Pod szyldem PD KEF oferuje obecnie trzy modele: douszne Motion One, nauszne Space One i ich wersję bezprzewodową Space One Wireless.

Nasza ocena
Wykonanie
Styl ekskluzywno-techniczny łączy firmową tradycję z pracą projektantów pracowni Porsche Design. Konstrukcja bardzo solidna, znakomita jakość komponentów.
Funkcjonalność
Dość ciężkie, ale dobrze wyważone, znakomicie leżą na głowie. Kodowanie wyłącznie aptX (oraz SBC), aktywna redukcja hałasu ANC, bardzo długi czas pracy w trybie bezprzewodowym.
Brzmienie
Swobodne, dynamiczne, często potężne, do tego detaliczne. Spektakularne i angażujące, ale lepiej unikać ANC, który wyraźnie obniża loty.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

KEF Space One Wireless - wygląd

KEF Space One Wireless słuchawki poważne, od HP70 (NAD-a) wprawdzie minimalnie lżejsze, ale sprawiają wrażenie co najmniej równie solidnych. Muszle są owalne, podobnie jak poduszki wykończone warstwą mięciutkiej, delikatnej skóry - chociaż to nie welur, to nawet osoby najbardziej wrażliwe na ten aspekt nie powinny mieć problemu. Ucho wpada do środka, przylega dość ściśle, nie ma tutaj tyle swobody co w HP70, za to świetnie trzymają się głowy.

Muszle zawieszono na grubych, metalowych widelcach, połączonych przegubami z mechanizmami do regulacji pałąka. Sztywne taśmy zapewniają wystarczającą przestrzeń po maksymalnym rozciągnięciu. Pałąk również jest obszyty skórą.

Dekoracyjnym akcentem jest niebieska tkanina maskująca przetworniki - częściowo widać przez nią konstrukcję wewnętrzną, co dodaje technicznego posmaku. Wszystkie elementy zainstalowano z jednej strony, druga muszla jest absolutnie "czysta".

KEF Space One Wireless - złącza

Układ gniazd jest typowy, jedno z nich to wejście analogowe, drugie służy do ładowania (Micro-USB). Główny manipulator steruje odtwarzaniem, oprócz niego jest jeszcze trójpozycyjny włącznik.

Pady są skórzane, ale wyjątkowo miękkie.

Pady są skórzane, ale wyjątkowo miękkie.

Oznaczenia 0 / I / II nie wszystko mówią. Pierwsze z nich wyłącza słuchawki, drugie zasilanie, a trzecia pozycja dodaje tryb ANC (można go aktywować nawet w trybie przewodowym, przestawiając od razu tutaj włącznik).

Przestawianie hebelka odbywa się z dużym oporem, czego konsekwencją mogą być pomyłki; zdarzało mi się niechcący przeskoczyć z pozycji 0 od razu do II, a chcąc tylko wyłączyć system ANC (a więc przejść z II na I) przycisk wędrował od razu do skrajnego położenia 0, odcinając zasilanie. Być może jednak to efekt świeżego egzemplarza słuchawek.

KEF Space One Wireless - ANC

Po włączeniu Space One Wireless docierają do nas komunikaty głosowe o trybie pracy, a nawet stanie baterii, syntetyczny głos jest jednak słabej jakości. Układ ANC generuje ledwo tylko zauważalny szum tła, prawdę mówiąc pasywna izolacja jest tutaj tak dobra, że w wielu wypadkach można by sobie ANC w ogóle darować, chyba że chodzi o naprawdę hałaśliwe środowisko.

KEF Space One Wireless pozwalają na długie, sięgające 40 godzin słuchanie muzyki w trybie BT. Jeśli dodatkowo aktywujemy redukcję ANC, czas ten będzie o 10 godzin krótszy, ale to też bardzo dobry rezultat.

Pojedynczy, tradycyjny manipulator wszystko załatwia. Nie wygląda ultranowocześnie, ale jest wygodny.

Pojedynczy, tradycyjny manipulator wszystko załatwia. Nie wygląda ultranowocześnie, ale jest wygodny.

KEF stawia na najpopularniejszy system kodowania aptX (jest też oczywiście SBC), co oznacza, że są to słuchawki idealne dla całego świata... z wyjątkiem grajków Apple - tam rządzi system AAC. Kef Space One Wireless będą w tym środowisku działały, chociaż nie uda się wówczas uzyskać wysokiej jakości dźwięku.

Odsłuch

Kef Space One Wireless to znowu radykalna zmiana. Tym razem nie będzie już ceregieli, lecz dźwięk potężny i detaliczny - na bogato. Pod względem basu i dynamiki H8i w ogóle im nie podskoczą, a HP70, chociaż grają z bardzo dobrym nasyceniem, to w bezpośrednim porównaniu okazują się znacznie łagodniejsze.

Słuchawki KEF-a grają mocniej, z rozmachem, emocji nie żałują. Niskie tony są imponujące w swej obfitości, ale na dobrą ocenę zasługuje też ich kontrola, nie ciągną się i nie dudnią. Znakomite rozciągnięcie, zdecydowane uderzenie, czytelne pochody basowe - to podstawa brzmienia efektownego i zarazem dostatecznie komfortowego, chociaż jego dopełnieniem są właściwie wyważone wysokie tony; w tym przypadku oznacza to ich wyraźną obecność, znacznie większą aktywność niż z HP70.

Do głównego włącznika zasilania dodano trzecią pozycję - systemu redukcji hałasu ANC.

Do głównego włącznika zasilania dodano trzecią pozycję - systemu redukcji hałasu ANC.

Są dźwięczne, zróżnicowane, mogą zaiskrzyć, nawet zabrzmieć metalicznie oddając sprawiedliwość nagraniu; doświetlić lub wpuścić "powietrze". Są dobrą odpowiedzią dla mocnego basu, chociaż razem z nim nie pozwalają, aby średnica wychodziła często na pierwszy plan.

Dźwięk jest bardzo swobodny, głęboki i angażujący, nie jest to typ relaksujący ani do grania w "tle", raczej do zaplanowanych sesji i "muzycznej uczty".

Pod jednym wszakże warunkiem - nie należy korzystać z systemu ANC. Owszem, swoje podstawowe zadania wypełnia on całkiem skutecznie, ale "przy okazji" wyraźnie obniża jakość. Wokal chowa się, bas wymyka spod kontroli, wysokie tony tracą rozdzielczość. Można tego słuchać, ale trudno się już delektować. W tym przypadku ANC to opcja na najtrudniejsze sytuacje.

Jeden cykl ładowania pozwoli nawet na 40 godzin słuchania.

Podpis

Parametry
KEF Space One Wireless
Typ Zamknięte
Poduszka Nauszne
Masa 330
Impedancja (Ω) 16
Bluetooth
Połączenie przewodowe Tak
Kodeki BT aptX, SBC
NFC nie
Aktywna redukcja hałasów tak
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
KEF testy
L100 Classic
JBL
L100 Classic
Zespoły głośnikowe

Nie ma co ukrywać - wreszcie dotarliśmy do sedna tego testu. Bez L100 Classic byłby on jak występy artystów wspierających, podczas gdy główna gwiazda koncertu nie dojechała... na co w pewnym momencie nawet się zanosiło. Na szczęście wpadła na scenę w ostatniej chwili, aby pokazać, kto tutaj rządzi.

4307
JBL
4307
Zespoły głośnikowe

W symbolu zmienia się tylko ostatnia cyfra, licznik przeskakuje z 6 na 7, ale konstrukcja jest wyraźnie większa i pod wieloma względami zupełnie inna. Z 4306 wciąż łączy ją kilka charakterystycznych, firmowych elementów, jednak wpisanie obydwu do jednej serii możliwe było tylko w ramach tych specyficznych założeń, jakie przyświecały tworzeniu całej rodziny "tradycyjnych" monitorów JBL-a.

4306
JBL
4306
Zespoły głośnikowe

Najmniejsza z testowanych konstrukcji, i jednocześnie w całej kategorii "bookshelf" JBL-a, ma swoją specyfikę, zarazem bardzo wyraźnie nawiązującą do ważnego punktu technicznego programu firmy. Tym elementem jest tutaj przetwornik "kompresyjny".

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu