MARANTZ
PM6007

Za niespełna trzy tysiące złotych Marantz proponuje tylko jedną integrę - relatywnie nowy (z drugiej połowy 2020 roku) model PM6007. Taniej u Marantza się nie wzmocnimy. Dzisiaj odchodzimy od zestawiania wzmacniacza z odtwarzaczem, co przez wiele lat było oczywistą praktyką. Ale u Marantza wciąż zaopatrzymy się zarówno we wzmacniacze, jak i pasujące do nich odtwarzacze – dla PM6007 przygotowano towarzystwo CD6007.

Nasza ocena

Wykonanie
W tradycyjnym, słodkim stylu Marantza, z liniowymi końcówkami mocy. Wysokiej jakości przetwornik cyfrowo-analogowy.
Funkcjonalność
Wyjście słuchawkowe, przedwzmacniacz gramofonowy, wejścia cyfrowe (ale bez USB).
Laboratorium
Moc „wystarczająca”, nawet wyższa niż w deklaracjach producenta - 2 x 64 W/8 Ω, 2 x 81 W/4 Ω. Umiarkowany odstęp od szumu (-79 dB), bardzo niskie zniekształcenia.
Brzmienie
Gęsty bas, gładka góra, plastyczna i żywa średnica. Bliskie, bogate, angażujące.
Artykuł pochodzi z Audio

Wzmacniacz Marantz PM6007 to z wyglądu wciąż doskonale znany Marantz z bogatym i klasycznym wyposażeniem widocznym już na froncie. Obok regulatora głośności i obrotowego selektora źródeł są pokrętła barwy - dobrze zaprojektowane, nie zrobią krzywdy audiofilom, którzy niczego "podbijać" nie chcą, można je odłączyć za pomocą funkcji Source Direct.

Nikomu nie zaszkodzi też regulator zrównoważenia kanałów, chociaż jego praktyczny sens jest chyba nawet mniejszy niż nie tak znowu wydumana potrzeba dodania basu...

Marantz PM6007 - złącza

Wyborowi wejść towarzyszy przeskakująca w centralnym okienku diodowa "iskierka". Każda z dwóch par wyjść głośnikowych ma swój włącznik, co też wiąże się z tym, że włożenie wtyku do gniazda słuchawkowego nie odłącza automatycznie wyjść głośnikowych. Czymś z innej (nowej) epoki jest wybór trybów filtrowania sygnałów cyfrowych.

Marantz PM6007 ma spełniać najnowsze wymogi ekologiczne, więc został wyposażony w system, który automatycznie odłącza zasilanie po dłuższym (30-minutowym) czasie bezczynności.

Tę automatykę można jednak wyłączyć Marantz PM6007 ma dużą pulę wejść analogowych - trzy liniowe, pętlę dla rejestratora oraz wejście gramofonowe (MM).

Czytaj również: Jakie są i czym się charakteryzują klasy pracy wzmacniacza?

Co ciekawe, w większości droższych wzmacniaczy Marantza zainstalowano jeden komplet złącz głośnikowych, a w tych tańszych mamy do dyspozycji dwa.
Co ciekawe, w większości droższych wzmacniaczy Marantza zainstalowano jeden komplet złącz głośnikowych, a w tych tańszych mamy do dyspozycji dwa.

Oprócz wyjścia o stałym poziomie napięcia (skojarzonego z rejestratorem) jest także wyjście z regulacją, ale tylko monofoniczne, przeznaczone dla subwoofera.

Wiele wzmacniaczy Marantza w ogóle nie ma wejść cyfrowych (skoro mają je odtwarzacze), lecz najtańszy PM6007... jednak co nieco ma (miał też już jego poprzednik - PM6006), a więc elektryczne współosiowe (maks. PCM 24/192) i optyczne (maks. PCM 24/96), bez USB-B.

Zwróćmy uwagę na drobiazg w innej sferze: brakuje tutaj bolca uziemiającego, co możemy jednak “naprawić" podłączając uziemienie do obudowy, wykorzystując w tym celu zacisk w pobliżu wejścia gramofonowego. Taka konfiguracja zapewnia zwykle znacznie niższy poziom szumów. Ryzykujemy wprawdzie powstaniem pętli masy, ale są to rzadkie sytuacje.

Czytaj również: Jak dzielimy wzmacniacze ze względu na technikę wzmacniania sygnałów?

Inaczej niż e E40 - bez USB, ale z wejściem elektrycznym współosiowym i optycznym
Inaczej niż e E40 - bez USB, ale z wejściem elektrycznym współosiowym i optycznym

Marantz PM 6007 - wnętrze

Wnętrze Marantza PM6007 wygląda konwencjonalnie, jednak Marantz zwrócił uwagę na kilka kwestii. W zasilaczu pracuje transformator toroidalny (w ekranie). Końcówki mocy to układ z parą tranzystorów (na kanał), ulokowany na jednym niewielkim radiatorze.

Znaczną część obwodów wlutowano na jednej płytce, znajdziemy tutaj znany zestaw modułów HDAM w wersji SA3 – chodzi tutaj o wyeliminowanie układów scalonych na rzecz elementów dyskretnych. Na niezależną płytkę zasłużył przedwzmacniacz gramofonowy; wprawdzie obsługuje wyłącznie wkładki MM, ale okazuje się dość rozbudowany.

Czytaj również: Co lepsze - DIN czy RCA?

Marantz nie stroni od końcówek impulsowych, ale PM6007 pozostaje w kręgu klasycznych układów liniowych.
Marantz nie stroni od końcówek impulsowych, ale PM6007 pozostaje w kręgu klasycznych układów liniowych.

Nie mniej interesująco prezentuje się układ przetwornika cyfrowo-analogowego, bowiem Marantz sięgnął po doskonały scalak AKM AK4490. Wprawdzie i on doczekał się już następców, ale wciąż uchodzi za jeden z najlepiej brzmiących "gotowych" DAC-ów, a jego parametry też nadal imponują - PCM 32 bit/768 kHz oraz DSD256. Niestety, aż tak wysoko nie podskoczymy, bo interfejs wejściowy (i same wejścia) ograniczają do PCM 24/192 eliminując zupełnie DSD.

Marantz PM6007 - odsłuch

Pod względem ogólnej estetyki cztery testowane wzmacniacze można podzielić na dwie pary. W jednej wystąpiłby Keces E40 razem z SVS Prime, w drugiej - Marantz PM6007 razem z Rotelem A11 Tribute. Ta druga para to przedstawiciele brzmienia neutralnego, a przy tym dynamicznego i wyrazistego, bez szczególnych manier, skłonności i ograniczeń.

Czytaj również: Co lepsze - wzmacniacz zintegrowany czy dzielony?

Układy wyjściowe zainstalowano na jednym, dość skromnym radiatorze
Układy wyjściowe zainstalowano na jednym, dość skromnym radiatorze.

Jednocześnie odrobina specyfiki samego Marantza PM6007, zgodna zresztą z firmową tradycją, oznacza większą (niż w A11) melodyjność, odrobinę miękkości, ciepła i słodyczy.

Nie są to jednak w szerszej perspektywie cechy "naznaczające" brzmienie Marantza (chociaż często tak są przedstawiane), lecz akcenty, delikatne "przechyły", które nawet nie w każdej sytuacji dadzą się uchwycić - końcowy rezultat będą o wiele bardziej determinować kolumny głośnikowe.

Marantz służy wzmacnianiu sygnału, a nie jego przekształcaniu i dopieszczeniu (jeszcze bardziej stanowczy jest w takim działaniu Rotel), a swój nieuchronny wpływ ogranicza do zjawisk drugorzędnych, które jednak... w porównaniu z innymi wzmacniaczami mogą decydować o wyborze.

Czytaj również: Jakie są podstawowe typy tranzystorów, ich charakterystyka i zastosowanie?

Przedwzmacniacz gramofonowy zasługuje na specjalne traktowanie, przygotowano więc dodatkowy moduł i układy dyskretne.
Przedwzmacniacz gramofonowy zasługuje na specjalne traktowanie, przygotowano więc dodatkowy moduł i układy dyskretne.

Marantz PM6007 łączy żywość, płynność i bliskość. Oznacza to, że nie będzie na nas krzyczał, ale i nie będzie grał z dystansu, ani nawet z taką łagodnością, jak np. Keces E40.

Sybilanty są już zręcznie wygładzone, ale nieprzytłumione, czyste, niewyostrzone. Wysokie tony są bogate, nasycone i świeże, rozpięte między mocnymi blachami, okazjonalną metalicznością a eterycznością samego skraju pasma.

Przekonującemu oddaniu wokali służy nie tylko subtelne niuansowanie barwy, pastelowość i plastyczność, ale też dawka blasku i wigoru.

Czytaj również: Co oznacza Single Ended?

W przetworniku C/A dokonano dużej zmiany względem poprzednika (PM6006), nowy model ma znakomity układ AKM AK4490
W przetworniku C/A dokonano dużej zmiany względem poprzednika (PM6006), nowy model ma znakomity układ AKM AK4490.

Marantz nie pożałuje soczystych uderzeń niskich tonów, mających dostateczną siłę i gęste wybrzmienie. Na pewno nie jest to bas suchy i twardy, nie napina się na dokładne pokazywanie konturów, zajmuje się bardziej treścią niż formą.

Jednak do samej treści zaliczam dobre trzymanie rytmu, tyle że już niekoniecznie odmierzanie go bardzo szybkimi, punktowymi impulsami. Mamy zatem solidną podstawę i aktywność, ale bas nie wchodzi w rolę wodzireja.

Marantz PM6007 to gra zespołowa w całym pasmie. Wejście gramofonowe działa bardzo dobrze, zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami co do charakteru brzmienia analogu.

PM6007 pojawił się w sprzedaży w towarzystwie odtwarzacza CD – stąd pilot systemowy.
PM6007 pojawił się w sprzedaży w towarzystwie odtwarzacza CD – stąd pilot systemowy.

Do nastroju

PM6007 to wzmacniacz analogowy (z dodatkowym przetwornikiem C/A), więc praca filtrów cyfrowych dotyczy tutaj wyłącznie sygnałów z wejść cyfrowych.

Filtry są zaszyte w przetworniku AKM AK4490, sama firma AKM zaprogramowała dla niego aż pięć różnych ustawień, z których Marantz wybrał dwa – podstawowe wersje filtrów łagodnego i ostrego.

Parametryczną zaletą filtra łagodnego jest dobra odpowiedź impulsowa (niewielkie oscylacje przed i za impulsem głównym), wadą – oczywiście słabsze tłumienie, ale wobec wysokiej częstotliwości próbkowania nie jest to krytyczne.

Marantz zapowiada, że wraz z nim pojawi się dźwięk bogaty, z doskonałą przestrzenią i lokalizacjami. Filtr o stromej charakterystyce wprowadzi większe oscylacje (przed i za impulsem), a skutkiem będzie brzmienie bardziej konturowe i dobitne.

Ostatecznie filtry nie są metodą na radykalną zmianę dźwięku, należy się spodziewać różnic raczej subtelnych, a wybór może być uwarunkowany nawet... naszym nastrojem.

Laboratorium
Laboratorium Marantz PM6007

Informacje producenta dotyczące mocy wyjściowej nie zwrócą na PM6007 uwagi użytkowników potrzebujących większej porcji watów, ale proszę tego wzmacniacza na tej podstawie nie wykluczać, bo wedle naszych pomiarów, przeprowadzanych wedle uznanych norm, sytuacja jest pod tym względem znacznie lepsza, a powody, dla których producent jest tak ostrożny w swoich deklaracjach, pozostają nieznane.

Zamiast 45 W przy 8 Ω i 60 W przy 4 Ω, dostajemy odpowiednio 65 W i 100 W – przy wysterowaniu jednego kanału PM6007 idzie łeb w łeb z A40, natomiast w stereo jest już o kilka watów lepszy, oddając 2 x 64 W i 2 x 81 W.

Marantz, podobnie jak Rotel, trzyma się "tradycyjnego" standardu czułości, która wynosi w tym przypadku dokładnie 0,26 V. Odstęp od szumu wynosi 79 dB, co nie budzi zachwytu. Dynamika dociera do 99 dB.

Za to charakterystyki częstotliwościowe (rys.1) są niemal wzorowe. Przy 10 Hz spadek wynosi dziesiąte części decybela, a przy 100 kHz nie przekracza -2 dB.

Marantz PM6007 nie ma żadnych problemów z harmonicznymi (rys.2), pod tym względem gra najczyściej ze wszystkich wzmacniaczy tego testu, żadna szpilka nie przekracza -90 dB, a tego pułapu dosięga tylko druga, relatywnie "najprzyjemniejsza" w odsłuchu (przynajmniej teoretycznie). Najmocniejsze z nieparzystych, trzecia oraz piąta, lokują się przy -95 dB. Doskonale.

Rys. 3. pokazuje przebieg THD+N w funkcji mocy wyjściowej. Tutaj również trudno mieć do PM6007 zastrzeżenia, mimo że słaby S/N ma pewien wpływ, jednak dzięki niskim zniekształceniom THD+N poniżej 0,1% złapiemy już dla mocy wyjściowej 0,7 W przy 8 Ω i 1,2 W przy 4 Ω.

Może Cię zainteresować
MARANTZ testy
Audio
E-WYDANIE AUDIO
W PREZENCIE!
Zapisz się na subskrypcję naszego newslettera, a otrzymasz gratis e-wydanie
NEWSLETTER ZAPISZ SIĘ
Close icon
Live Sound & Installation kwiecień - maj 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta lipiec 2021

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista styczeń 2021

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio czerwiec 2021

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio lipiec - sierpień 2021

Audio

Miesięcznik audiofilski - polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu