AUDIO ANALOGUE
AAcento

AAcento należy do serii PureAA. Ma tam towarzystwo jedynego w ofercie przetwornika C/A AAdac, jedynego źródła (transport CD) AADrive, a także testowanego już u nas przedwzmacniacza gramofonowego AAphono. Bardzo ciekawy zestaw, chociaż niepełniący wszystkich współczesnych funkcji (brak strumieniowania).

Nasza ocena

Wykonanie
Firmowy styl, oryginalny i delikatny. "Zero Feedback", czyli brak (całkowity?) sprzężenia zwrotnego. Nowoczesny montaż SMD. Niezależny układ wzmacniacza słuchawkowego.
Funkcjonalność
Oryginalna regulacja głośności. Obfi tość opcji analogowych, bez cyfrowych dodatków. Wejście gramofonowe MM/MC, wyjście słuchawkowe.
Laboratorium
Wysoka moc (2 x 119 W/8 Ω, 2 x 192 W/4 Ω), dobry odstęp od szumu (86 dB) i szerokie charakterystyki przenoszenia, bardzo wysokie harmoniczne i bardzo niski współczynnik tłumienia (10).
Brzmienie
Żywe, plastyczne, barwne, łagodne i delikatne w wyższych partiach, mocne w zakresie niskotonowym.
Artykuł pochodzi z Audio

Firma Audio Analogue znana jest przede wszystkim ze wzmacniaczy, jednak zaczynała (w latach 90.) od… przetwornika cyfrowo-analogowego. Rynek na takie urządzenia był wówczas niewielki, służyły one czemuś wyraźnie innemu niż obecnie - zastąpieniu DAC-a wbudowanego w odtwarzacze CD lepszym układem (lub uzupełnieniem transportu CD), co było kosztowną zabawą dla najbardziej wymagających.

DAC Vivaldi wyprodukowano w niewielkiej liczbie egzemplarzy i dlatego utrwaliło się, że pierwszym znaczącym produktem Audio Analogue była integra Puccini. Ta z kolei odniosła tak duży sukces, że z licznymi modyfikacjami i w n-tej wersji jest produkowana do dzisiaj (chociaż formalnie rzecz biorąc to zupełnie inny wzmacniacz).

Współczesny Puccini jest częścią rocznicowej serii Anniversary (pełna nazwa wzmacniacza to Puccini Anniversary), wraz z kilkoma innymi, "historycznymi" i jubileuszowymi modelami – Bellini, Donizetti oraz Maestro. Na szczycie oferty Audio Analogue stoi referencyjny superwzmacniacz Absolute.

Audio Analogue AAcento - obudowa i obsługa

Chociaż na zdjęciach wygląda dość niepozornie, Audio Analogue AAcento jest spory i ciężki. Jedynym elementem regulacyjnym na froncie wydaje się "wtopione" pokrętło. Gałka obraca się lekko i przyjemnie, chociaż byłoby chyba lepiej (przynajmniej dla wygody), gdyby chociaż delikatnie wystawała przed powierzchnię.

Po obydwu jej stronach ulokowano wskaźniki diodowe – z prawej poziomu głośności, z lewej aktywnego źródła. Zaawansowany moduł sterujący pozwolił wycisnąć z takiej kompozycji zaskakująco dużo. Podstawową rolą pokrętła jest regulacja głośności, ale gdy je przyciśniemy, zmienimy źródło.

Sięgając po pilot, odkrywamy jeszcze więcej, ponieważ menu pozwala np. na regulację zrównoważenia kanałów, wybór trybów przedwzmacniacza gramofonowego oraz kilku wariantów intensywności wskazań LED.

Czytaj również: Jak dzielimy wzmacniacze ze względu na technikę wzmacniania sygnałów?

Aranżacja tylnego panelu może sugerować konstrukcję dual mono, i chociaż z taką nie mamy do czynienia, to podłączanie kabli głośnikowych jest wygodniejsze.
Aranżacja tylnego panelu może sugerować konstrukcję dual mono, i chociaż z taką nie mamy do czynienia, to podłączanie kabli głośnikowych jest wygodniejsze.
Chociaż AAcento nie ma zbalansowanego toru sygnału, to dostarczenie sygnału do wejść XLR daje lepsze parametry.
Chociaż AAcento nie ma zbalansowanego toru sygnału, to dostarczenie sygnału do wejść XLR daje lepsze parametry.

Audio Analogue AAcento - złącza

Z przodu znajduje się wyjście słuchawkowe (gniazdo 6,3 mm), za którym znajduje się niezależny (od zasadniczych końcówek mocy) obwód wzmacniający w czystej klasie A.

Symetryczne ustawienie gniazd głośnikowych na tylnym panelu zapowiada konfigurację dual mono (rozdzielenie torów kanału lewego i prawego), jednak nie ma z tym związku. Audio Analogue AAcento ma wyłącznie wejścia analogowe, ale ich różnorodność i powiązania układowe powinny każdego zadowolić.

Mamy do dyspozycji cztery wejścia liniowe – trzy w standardzie RCA i jedno XLR-ów (ustalmy to już teraz – wzmacniacz nie jest układem zbalansowanym). Do tego dochodzi niezależne wejście gramofonowe (MM i MC). Sekcja wyjść (niskopoziomowych) obejmuje jedną parę RCA (jako wyjście stereo) oraz dwa gniazda (monofoniczne) dla subwooferów.

Audio Analogue AAcento - układ elektroniczny

Środkową część konstrukcji zajmują dwa rozrośnięte bloki radiatorów. W dolnej części każdego z nich znajdują się dwie pary tranzystorów wyjściowych. Płytka z elektroniką wygląda nowocześnie; staranny projekt, precyzyjny montaż i elementy SMD zapewniły krótką ścieżkę sygnału i w konsekwencji niskie szumy.

Nowoczesne sterowanie wiąże się z działaniem trybu standby, dlatego oprócz dużego transformatora toroidalnego głównego zasilacza znajduje się jeszcze mniejsza jednostka dla układu czuwania.

W 2006 roku, przy okazji rocznicowego modelu Puccini Anniversary, użyto hasła "Zero Feedback", wskazującego na (całkowity?) brak sprzężenia zwrotnego, co obecnie dotyczy większości konstrukcji, w tym AAcento.

Czytaj również: Jakie są i czym się charakteryzują klasy pracy wzmacniacza?

Przedwzmacniacz phono jest na miejscu, obsługuje wkładki MM i MC.
Przedwzmacniacz phono jest na miejscu, obsługuje wkładki MM i MC.
Do dyspozycji są dwa zestawy wyjść niskopoziomowych: stereofoniczne do zewnętrznej końcówki mocy oraz dwa monofoniczne – subwooferowe.
Do dyspozycji są dwa zestawy wyjść niskopoziomowych: stereofoniczne do zewnętrznej końcówki mocy oraz dwa monofoniczne – subwooferowe.

Układy bez sprzężenia są szanowane przez wielu audiofilów, niosą ze sobą obietnicę redukcji pewnego rodzaju zniekształceń, ale też ryzyko znacznego pogorszenia podstawowych parametrów urządzenia (zniekształceń harmonicznych, liniowości przetwarzania czy impedancji wyjściowej).

Zero Feedback to mocne "hasło propagandowe", ale czy faktycznie zrezygnowano ze wszystkich sprzężeń, również lokalnych, czy tylko z globalnego? Audio Analogue twierdzi, że "Zero Feedback" poprawia parametry. Na podstawie podstawowych parametrów zmierzonych w naszym Laboratorium trudno się z tym zgodzić, co nie przekreśla szans na interesujące brzmienie.

I jeszcze jedna ciekawostka: rozgrzewanie tego wzmacniacza ma wymierny sens. Tuż po włączeniu zniekształcenia THD+N wynoszą 0,8% (1 kHz/2,83 V/8 Ω), ale po dwóch, trzech minutach spadają do 0,6%, a po kolejnych pięciu – do 0,5%.

Zniekształcenia maleją wraz z rosnącą temperaturą elektroniki, więc proces ten można przyspieszyć, zmuszając wzmacniacz do intensywnej pracy (grając głośno). Bez takiego dopingu AAcento osiąga najlepsze parametry po około 15 minutach.

Czytaj również: Czy wejścia XLR oznaczają, że urządzenie jest zbalansowane?

Pokrętło zlicowane z frontem służy nie tylko do regulacji głośności, ale także do wyboru wejść.
Pokrętło zlicowane z frontem służy nie tylko do regulacji głośności, ale także do wyboru wejść.
 Poziom wzmocnienia jest sygnalizowany diodową "linijką" pomagającą też w nawigacji po menu ustawień.
 Poziom wzmocnienia jest sygnalizowany diodową "linijką" pomagającą też w nawigacji po menu ustawień.

Audio Analogue AAcento - odsłuch

Podobieństwo brzmieniowe trzech włoskich wzmacniaczy wcale nie było przesądzone; włoskie firmy prezentują dzisiaj, nie tylko w zakresie wzmacniaczy, różne style brzmieniowe, i nie obstawiałbym w ciemno, co z którego się wydobędzie.

Tym razem udało im się zagrać "zespołowo"; każdy pokazuje swoją indywidualność, wszystkie łączy ciepło i pastelowość barwy. Słychać kulturę i swobodę, w przeciwieństwie do agresji albo skrępowania.

Audio Analogue AAcento (ani żaden z włoskiej trójki) nie napina się i nie mobilizuje do roli wzorca neutralności i precyzji, co jednak nie jest konieczne, aby zabrzmieć autentycznie, naturalnie, prawie zawsze przyjemnie i często angażująco. Kojarzy się to najogólniej z włoskim klimatem… więc może to jakaś projekcja? I w ślepym teście takie wrażenia by się nie pojawiły?

Czytaj również: Jakie są sposoby regulacji wzmocnienia (głośności), jakie są ich zalety i wady?

 Wyjście słuchawkowe potraktowano poważnie – jest obsługiwane przez niezależny układ wzmacniający.
Wyjście słuchawkowe potraktowano poważnie – jest obsługiwane przez niezależny układ wzmacniający.
Jeden z przycisków pilota pozwala wywołać menu z dodatkowymi ustawieniami.
 Jeden z przycisków pilota pozwala wywołać menu z dodatkowymi ustawieniami.

Może… Ale przecież nikt nie słucha sprzętu, którego nie zna, więc jeżeli świadomość jego pochodzenia wywołuje takie skojarzenia, niech i tak będzie. Wszyscy na tym skorzystają.

Średnica jest żywa i świeża, momentami "radosna". Bez wyolbrzymienia i egzaltacji, ale "empatycznie", ukazuje różne tonacje, emocje i różnice między nagranymi wokalami.

Podejrzenie, iż są one przytłumione w wyższym podzakresie, rozwiewają damskie głosy – płynne, śpiewne, wdzięczne; także fortepian, przechodzący równo i gładko, wyraziste gitary, zwinne skrzypce.

Audio Analogue AAcento unika tylko drapieżności, trochę wygładza, ale nie "poleruje", dominująca faktura jest satynowa. Transjenty wysokich tonów są szybkie i klarowne, bez iskrzenia i szczypania.

Czytaj również: Czy 50-watowym wzmacniaczem można uszkodzić 200-watowe kolumny?

  Audio Analogue miało kiedyś przygodę z lampami, teraz stosuje wyłącznie rozwiązania półprzewodnikowe.
 Audio Analogue miało kiedyś przygodę z lampami, teraz stosuje wyłącznie rozwiązania półprzewodnikowe.
 Dwuczęściowa konstrukcja radiatora poprawia efektywność chłodzenia tranzystorów.
Dwuczęściowa konstrukcja radiatora poprawia efektywność chłodzenia tranzystorów.

Zakres średnio-wysokotonowy ma klasę, kulturę i urok, utrzymując się w granicach naturalności unika spięć i dodaje miękkości, natomiast bas jest już jednoznacznie wyprofilowany – w kierunku obfitości, soczystości, rozłożystości. Kontury są mniej ważne niż substancja, bas pulsuje i kołysze, możliwe są też potężniejsze tąpnięcia, ale bez twardych uderzeń.

Dlatego ilekroć Audio Analogue AAcento ma okazję rozwinąć skrzydła i pokazać dynamikę, dźwięk nabiera wolumenu i masy, a nie szybkości; instrumenty rosną, scena się powiększa, rytm nie wychodzi na pierwszy plan, jednak muzyka nie zwalnia.

Zwabiony wyjątkową konstrukcją przedwzmacniacza gramofonowego, sprawdziłem jego możliwości. To rasowy i stylowy "analog", z głębokim, czystym tłem; bas rozwija się swobodnie, wysokie tony delikatniej.

Czytaj również: Co to są wzmacniacze hybrydowe?

Rozbudowany układ przedwzmacniacza gramofonowego zajmuje sporą część głównej płytki drukowanej.
Rozbudowany układ przedwzmacniacza gramofonowego zajmuje sporą część głównej płytki drukowanej.
Układ słuchawkowy, niezależny od?głównego wzmacniacza, zapewni lepsze dopasowanie parametrów.
Układ słuchawkowy, niezależny od głównego wzmacniacza, zapewni lepsze dopasowanie parametrów.

Specyfikacja techniczna

AUDIO ANALOGUE AAcento
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 119
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 192
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 1x 221
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 1x 124
Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,69
Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 86
Dynamika [dB] 107
Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 10
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Laboratorium Audio Analogue AAcento

Lepsze wyniki zapewnia dostarczenie sygnału do wejść XLR i w takim trybie przeprowadziliśmy wszystkie pomiary. Według informacji producenta AAcento ma mieć moc 100 W przy 8 Ω i 200 W przy 4 Ω.

Przy wysterowaniu jednego kanału uzyskujemy jeszcze więcej – odpowiednio 124 W i 221 W, a przy wysterowaniu dwóch: 2 x 119 W i 2 x 192 W.

"Nowoczesna" (niska) czułość 0,69 V wystarczy, aby wysterować współczesne źródła. Odstęp od szumów wynosi 86 dB, co jest najlepszym wynikiem w tej grupie wzmacniaczy.

Dobrze prezentują się też charakterystyki częstotliwościowe (rys. 1), do 100 kHz docierają ze spadkami -1,6 dB dla 8 Ω i -2 dB dla 4 Ω.

Zauważalna jest jednak różnica w poziomach między badanymi obciążeniami, związana z wysoką impedancją wyjściową. Wynosi ona 0,42 Ω (sam producent zadeklarował 0,4 Ω; różnica 5% nie ma tutaj żadnego znaczenia), co oznacza bardzo niski współczynnik tłumienia – 10, występujący raczej we wzmacniaczach lampowych.

Zniekształcenia harmoniczne są bardzo wysokie (rys. 2). Dominują nieparzyste, widoczne od trzeciej (-55 dB), parzyste też grają dużą rolę (najmocniejsza druga przy -67 dB).

Konsekwencją tego jest wysoki poziom THD+N w funkcji mocy wyjściowej (rys. 3). Zejście poniżej 0,1% pojawia się dopiero w wąskim zakresie tuż przed przesterowaniem).

AUDIO ANALOGUE testy
Live Sound & Installation kwiecień - maj 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta marzec 2024

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista styczeń 2022

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio czerwiec 2021

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio marzec 2024

Audio

Miesięcznik audiofilski - polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu