Zespół Skaldowie powstał w 1965 r., kiedy polski big-beat osiągnął apogeum. Od początku grał muzykę eklektyczną łącząc rock, folk i piosenkę poetycką z elementami muzyki ludowej i klasycznej. Efektem eksperymentów była jedna z najbardziej intrygujących płyt polskiego rocka progresywnego (art-rocka) "Krywań, Krywań".
Słychać na niej wpływ brytyjskich zespołów m.in. Deep Purple z charakterystycznym brzmieniem organów Hammonda B-3 oraz skrzypiec nawiązujących do muzyki góralskiej. Na czele zespołu stali bracia Zielińscy: Andrzej (organy, fortepian, śpiew) i Jacek (śpiew, skrzypce, trąbka), na gitarach grał Jerzy Tarasiński, na basie Konrad Ratyński, na perkusji Jan Budziaszek.
Tytułowy Krywań, któremu została poświęcona 18-minutowa suita "Krywaniu, Krywaniu", to szczyt w Tatrach Słowackich opiewany za swoja urodę w piosence góralskiej. Muzycy zawarli w tym utworze credo swoich muzycznych poszukiwań, jak i dziedzictwa ludowego i klasycznego z cytatami utworów: Bacha, Musorgskiego, Borodina i Rossiniego. Co ciekawe, album został nagrany w osiem godzin z 22 na 23 maja 1972 r. w sali koncertowej Filharmonii Narodowej.
W drugiej części płyty znalazły się chwytliwe piosenki o rozbudowanych aranżacjach. Muzyka do dziś imponuje rozmachem, nic się nie zestarzała.
Dziennikarz muzyczny i krytyk jazzowy, współpracuje z magazynem AUDIO od początku jego istnienia. Publikuje w dzienniku "Rzeczpospolita” i w magazynie "Jazz Forum". Jest laureatem nagrody Grand Prix Jazz Melomani w kategorii Dziennikarz-Krytyk Roku 2012, sześciokrotnie był do niej nominowany. Jako jedyny polski dziennikarz relacjonował z Los Angeles ceremonię wręczenia nagrody Grammy Włodkowi Pawlikowi. Opublikował ponad sto wywiadów z najwybitniejszymi jazzmanami światowej klasy m.in.: Herbie Hancockiem, Wayne’em Shorterem, Ronem Carterem, Patem Metheny, Rayem Brownem, George’em Bensonem, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Namysłowskim, Włodkiem Pawlikiem, Marcinem Wasilewskim, Davidem Chesky, Tonym Bennettem, Dianą Krall, Cassandrą Wilson, Norah Jones, Patricią Barber i Cesarią Evorą. Z zamiłowania jest audiofilem, promuje system nagrywania DSD i płyty SACD. Kocha winyle i docenia jakość tłoczenia. Wśród jego rozmówców nie mogło zabraknąć Kena Ishiwaty.