OCTAVE V110 / KT150

OCTAVE
V110 / KT150

Wzmacniacze stereo

W ostatnich kilku latach pojawiły się na rynku nowe rodzaje lamp elektronowych. Wśród nich największą popularność zdobyły tetrody strumieniowe - przed dwoma laty KT120, a teraz KT150. Ponieważ obydwie należą do tej samej serii, co doskonale znana KT88, i różnią się przede wszystkim mocą, można je teoretycznie wszystkie stosować w tych samych urządzeniach, dbając jedynie o właściwy prąd podkładu (bias).

Setup / upgrade

Wzmacniacze lampowe nie są tak łatwe w obsłudze jak tranzystorowe i wymagają pewnych czynności przygotowawczych. Po rozpakowaniu urządzenia należy wpiąć lampy końcowe w odpowiednie miejsca w obudowie, a następnie ustawić ich bias. W przypadku Octave V110 robimy to za pomocą plastikowego pokrętła, który wkładamy w otwory na przedniej ściance. Do kontroli otrzymujemy trzy komplety diod LED: zielone, pomarańczowe i czerwone.

Należy kręcić tak długo, aż będą się świecić tylko zielone - i gotowe. Komplet lamp końcowych wystarczy na bezproblemowe granie przez ponad 5 lat, w trakcie których wystarczy (co kilka miesięcy) przeprowadzić wspomniane regulacje, reagując w ten sposób na starzenie się lamp. Taką samą procedurę stosujemy przy wymianie lamp na inne. W przypadku KT150 mamy do dyspozycji jedynie nowe lampy Tung-Sol rosyjskiej firmy należącej do koncernu New Sensor (razem z Sovtekiem i Electro- -Harmonix), nie ma więc mowy o zmianach.

Wyłącznik sieciowy umieszczono z boku. Nie jest zbyt piękny, ale w sumie łatwo dostępny.

Wyłącznik sieciowy umieszczono z boku. Nie jest zbyt piękny, ale w sumie łatwo dostępny.

Można za to wypróbować inne wersje lamp wejściowych - do najbardziej pożądanych należą Siemensy z lat 50., Tesle ze złoconymi nóżkami i Neumanny. Każda zapewnia inny dźwięk. Z nowych konstrukcji godne polecenia są lampy czeskiej firmy EAT. Małe lampy przetrwają dwa komplety lamp końcowych.

Możliwości apgrejdu Octave V110 są jeszcze większe. Na tylnej ściance umieszczono bardzo solidne gniazdo przeznaczone dla opcjonalnego, zewnętrznego zasilacza. Możemy wybrać jeden z dwóch - Black Box i Super Black Box. To niewielkie skrzynki z giętkim kablem, w których zamontowano banki kondensatorów (w "super" jest większy niż w zwykłej "czarnej skrzynce").

Opcjonalny jest również przedwzmacniacz gramofonowy (był w testowanym egzemplarzu). Wzmacniacz Octave V110 jest bardzo wygodny w użyciu i w dodatku bezpieczny. Rozbudowany system automatycznej diagnostyki i zabezpieczeń powoduje, że trudno będzie go uszkodzić. Dostarczane do nas urządzenie jest już wyregulowane, pozostaje nam tylko sprawdzenie biasu i ewentualnie dokonanie małych korekt. Nie zepsujemy go robiąc coś źle - po prostu się wyłączy, a my będziemy mogli spróbować uruchomić go ponownie.

Parametry

OCTAVE V110 / KT150

  • Produkowany Tak
  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 72/84
  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 6/119
  • Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 2x 0,2
  • Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 89
  • Dynamika [dB] 108
  • Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 26

Laboratorium

To z pewnością jeden z najmocniejszych wzmacniaczy, w których stopień wyjściowy jest zbudowany na parze lamp. Tradycyjnie, biorąc pod uwagę specyfikę charakterystyk wzmacniaczy lampowych, moc znamionową ustalamy zarówno przy standardowym pułapie (dla wzmacniaczy tranzystorowych) THD+N = 1%, jak też przy progu 5-procentowym.

Producent zdecydował się na dość ryzykowne (we wzmacniaczach lampowych) rozwiązanie – pojedynczą parę odczepów wyjściowych, bez selektora impedancji. Przy 8 omach moc wynosi 72 W (THD+N = 1 %) lub 84 W (THD+N = 5 %), co oznacza, że następuje dość szybki wzrost zniekształceń. Sytuacja jest zupełnie inna przy obciążeniu 4-omowym; dla THD+N = 1 % moc wynosi zaledwie 16 W, ale podnosząc "tolerancję" do 5 % osiągniemy aż 121 W – zniekształcenia rosną znacznie wolniej.

Octave zaskakuje także pod względem poziomu szumów, i to jednoznacznie pozytywnie, wynik 89 dB jest wyborny dla wzmacniacza lampowego, a byłby znakomity nawet dla integry tranzystorowej.

Pasmo przenoszenia (rys.1) jest również bardzo dobre, z pomijalnym spadkiem w rejonie niskotonowym i spadkami -3 dB dla 68 kHz (8 ohm) i 75 kHz (4 ohm). Natomiast zniekształcenia harmoniczne (rys. 2) są wysokie, w dodatku dominują nieparzyste, na czele z trzecią (-45 dB) i piątą (-59 dB), powyżej -90 dB leży jeszcze siódma (-79 dB). Z parzystych, powyżej -90 dB, widać drugą (-54 dB) i czwartą (-73 dB).

Podstawowe dane

  • 24 900 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Bardzo solidna obudowa i znakomite podzespoły. Ładne i solidne urządzenie.
  • Funkcjonalność: Mnóstwo możliwości apgrejdu i wiele wejść. Sterowanie z pilota tylko dla siły głosu.
  • Laboratorium: Wysoka moc wyjściowa, bardzo niskie szumy, wyższe zniekształcenia.
  • Brzmienie: Gęste, ciepłe, dojrzałe i głębokie. Bas mocny i skupiony – dobra kontrola bez utwardzania ataku. Wysokie tony delikatne, dynamika do dyspozycji, ale bez podkręcania tempa. Wzmacniacz na długie wieczory.
COPLAND CTA408

COPLAND
CTA408

Cena: 32 000 zł

ACCUPHASE E-480

ACCUPHASE
E-480

Cena: 33 900 zł

VINCENT SV-200

VINCENT
SV-200

Cena: 3 400 zł

ROTEL A11

ROTEL
A11

Cena: 3 200 zł

Zobacz także
Audio - lipiec - sierpień 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

W tym numerze znajdziecie regularny test porównawczy (pięć wzmacniaczy za ok. 9000 zł), hi-endowe kolumny, gramofon, ale polecam przede wszystkim indywidualne testy pięciu urządzeń nowej generacji - soundbarów, głośników bezprzewodowych, systemów "all-in-one". ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

ACCUPHASE
E-480

ACCUPHASE E-480

Accuphase w zasadzie nie wywołuje wśród audiofilów kontrowersji. Wszyscy tę markę znają i szanują, chyba każdy chciałby...