CREEK
Evolution 100A

Tańszy z dwóch nowych wzmacniaczy zintegrowanych Evolution 50A już testowaliśmy. Teraz trafił do nas Evolution 100A. Dwie konstrukcje o radykalnie różnych cenach są do siebie podobne jak dwie krople wody.

Nasza ocena
Wykonanie
Elegancka, ale dość niepozorna obudowa kryje doskonałe układy. Potężny transformator zasilacza, firmowa aplikacja końcówek mocy w klasie G, ambitna sekcja przedwzmacniacza.
Funkcjonalność
Duży wybór kart rozszerzeń, nowoczesne sterowanie, czytelny wyświetlacz. W podstawowej wersji kilka wejść liniowych, za dopłatą: przedwzmacniacz gramofonowy, przetwornik C/A, a nawet tuner AM/FM.
Laboratorium
Doskonałe – szerokie pasmo przenoszenia, bardzo niskie szumy (-93 dB!) i zniekształcenia, wysoka moc wyjściowa (2 x 116 W/8 ohm, 2 x 202 W/4 ohm).
Brzmienie
Energetyczne, spójne, dokładne, kompletne i kompetentne przy odtwarzaniu każdej muzyki i w każdym elemencie. Nie narzuca własnego klimatu, ale niesie dużo emocji.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Obudowa jest niewielka, głównie przez umiarkowaną wysokość (6 cm), nie czuć także w tym przypadku znacznej masy Evolution 100A. Dostępne są dwie wersje kolorystyczne - srebrna i czarna. Najbardziej charakterystyczny jest tutaj duży wyświetlacz OLED.

Ma wprawdzie "tylko" dwa kolory - czarny oraz biały - i nie szokuje rozdzielczością, natomiast kontrast i stabilność matrycy nawet w takiej aplikacji (i w takim rozmiarze) zapewniają komfortową czytelność wskazań. Creek Evolution 100A sygnalizuje przede wszystkim wybrane wejście i poziom głośności (przez świetlną linijkę oraz cyfrowy odczyt wyskalowany w decybelach), ułatwia też poruszanie się po menu ustawień i dotarcie do rzadziej wykorzystywanych funkcji, jak np. regulacji zrównoważenia kanałów i regulacji barwy. Do sterowania wszystkimi opcjami można wykorzystać osiem przycisków umieszczonych po obydwu stronach matrycy.

Mimo ograniczonej powierzchni, z tyłu ulokowano pokaźny zestaw gniazd z dwoma kompletami zacisków głośnikowych. Rozmieszczenie gniazd wejściowych jest dość nietypowe, co wynika z nadzwyczajnych możliwości rozbudowy i systemu opcjonalnych kart rozszerzeń, jakie Creek przygotował dla Evolution 100A.

W niskiej obudowie zmieszczono dwie pary terminali głośnikowych, ale zrobiło się dość ciasno.

W niskiej obudowie zmieszczono dwie pary terminali głośnikowych, ale zrobiło się dość ciasno.

W podstawowej wersji Creek Evolution 100A ma trzy liniowe wejścia RCA i jedno zbalansowane XLR, wyjście z przedwzmacniacza, wejście na końcówkę mocy (łatwa integracja np. z systemem A/V) oraz dodatkową parę RCA, którą opisano wprawdzie "Phono", ale przy braku zamontowanego modułu RIAA pełni ona rolę kolejnego wejścia liniowego.

Opcjonalne karty rozszerzeń można zamówić przed zakupem wzmacniacza (wówczas zostanie on wykonany według zleconej specyfikacji) lub przeprowadzać apgrejd później, wraz z rosnącymi potrzebami. Możemy zainstalować np. moduł przedwzmacniacza gramofonowego Sequel, który występuje w kilku różnych odmianach dla różnych wkładek; przygotowano także kartę analogowego tunera AM/FM i moduł cyfrowy Ruby, bezprzewodowy odbiornik Bluetooth oraz tuner FM.

Płytka cyfrowa zawiera przetwornik C/A o rozdzielczości 24 bit/192 kHz oraz wejścia optyczne i współosiowe akceptujące takie właśnie sygnały; przewidziano również wejście USB, ale już tylko dla sygnałów 24/96. Konstruktor musiał się trochę pogimnastykować, aby w małej obudowie wszystko nie tylko zmieścić, ale i poukładać zgodnie z regułami sztuki. Punktem wyjścia był zasilacz oparty na bardzo dużym transformatorze toroidalnym (odpowiedzialnym w największym stopniu za masę całego urządzenia), który "zepchnął" elektronikę w przeciwną stronę.

Niektóre przyciski pasują bardziej do tunera analogowego, ale i taką funkcję można wprowadzić do Creeka - poprzez opcjonalny moduł rozszerzeń.

Niektóre przyciski pasują bardziej do tunera analogowego, ale i taką funkcję można wprowadzić do Creeka - poprzez opcjonalny moduł rozszerzeń.

Radiator dla końcówek mocy przysunięto do lewego boku, co wiąże się z wykonaniem otworów wentylacyjnych tylko z jednej strony. Wzmacniacze mocy pracują w dość nietypowej konfiguracji (więcej w ramce obok), ale mimo skromnych gabarytów urządzenia, jego moc okazuje się imponująca.

Przedwzmacniacz zmieścił się na niewielkiej płytce drukowanej z tyłu obudowy. Przy gniazdach wejściowych pracują przekaźniki, w układach regulacji zarówno wzmocnienia, jak też barwy i zrównoważenia kanałów działają układy scalone.

Odsłuch

Kompletność brzmienia wzmacniacza Creek Evolution 100A opiera się na dobrym zrównoważeniu, ale to tylko fundament wnoszący niezbędną neutralność. Zwykle z równowagą utożsamiamy spójność, ale wcale nie zawsze idzie ona w parze w tak przekonujący sposób, jak w tym przypadku.

Na tym nie koniec kompetencji Creeka, ale właśnie zwartość, integralność, związana wewnętrznie z dynamiką, stanowi o charakterze i sile tego brzmienia. Brytyjski wzmacniacz nie grzmoci i nie strzela na wszystkie strony, nie rozwija bajecznych pejzaży, ale bije z niego przekonanie i pewność siebie, wszystkie elementy do siebie idealnie pasują, a każdy z nich jest co najmniej dobry.

Creek jest jednak tym samym bardzo uniwersalny, a mało specyficzny, nie jest przygotowany pod kątem jakichś szczególnych gustów ani muzyki. Trzeba jednak podkreślić, że brzmienie to jest tak samo dalekie od szaleństwa, od romantyczności, jak i od asekuranctwa – to nie jest granie miałkie i nijakie.

Obudowa jest nie tylko niska, ale także niezbyt głęboka, ale zasilanie wzmacniacza - potężne.

Obudowa jest nie tylko niska, ale także niezbyt głęboka, ale zasilanie wzmacniacza - potężne.

Neutralność nie jest tutaj obarczona brakiem soczystości czy dynamiki - Creek Evolution 100A gra żwawo, a momentami nawet spontanicznie. Potrafi uderzyć i zahaczyć, nie demonstruje wielkiej potęgi, ale dobrą krzepę i zadziorność, która nie musi nam dokuczać wyostrzeniem; nie chodzi bowiem o wyeksponowanie wysokich tonów, lecz o szybkość i czystość w całym pasmie. Czystość nie jest tutaj częścią klinicznego, beznamiętnego brzmienia, lecz tłem do zdrowej szczegółowości i różnicowania.

Bezpośredni kontakt ze słuchaczem nie jest nawiązywany dźwiękami podbarwionymi i przybliżanymi, na żadne manipulacje nie ma tutaj miejsca albo raczej - żadne efekty specjalne nie są tutaj potrzebne.

Góra pasma jest dźwięczna, bas konturowy, środek czytelny i bogaty w smaczki, ukazujący kulisy nagrania każdej płyty, kapitalna przejrzystość pozwala śledzić zarówno technikę, jak i emocje muzyczne.

Hybryda tranzystorowo-tranzystorowa

W płaskiej, niedużej obudowie wzmacniacza znajdują się końcówki mocy generujące imponującą moc. Urządzenie nagrzewa się przy tym w stopniu umiarkowanym. Wszystko wskazywałoby więc na nowoczesną amplifikację impulsową, jednak producent zastosował inne rozwiązanie.

Jest nim nieco zapomniany już układ (stosowany częściej w latach 80.) – klasa G, której istotą jest połączenie dwóch obwodów: pierwszy jest zasilany napięciami o niskich wartościach i odpowiada za umiarkowaną moc wyjściową, w tym przypadku nieprzekraczającą 25 W. Można więc przyjąć, że w typowych warunkach wzmacniacz "zmieści" się w tym przedziale. Gdyby jednak potrzebna była wyższa moc, układ automatycznie i płynnie przejdzie w tryb wyższego napięcia zasilania. W takiej sytuacji będzie mógł dostarczyć znacznie więcej.

Układy pracujące w klasie G pozwalają też na uzyskanie wysokiej sprawności i może dziwić, że nie są bardzo popularne. Być może dlatego, że wymagają dodatkowej rozbudowy i komplikacji układowych. Od jakiegoś czasu eksperymentuje z nią inna brytyjska firma – Arcam.

Parametry
CREEK Evolution 100A
Produkowany Tak
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 116
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 202
Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,69
Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 93
Dynamika [dB] 114
Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 81
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
CREEK testy
L100 Classic
JBL
L100 Classic
Zespoły głośnikowe

Nie ma co ukrywać - wreszcie dotarliśmy do sedna tego testu. Bez L100 Classic byłby on jak występy artystów wspierających, podczas gdy główna gwiazda koncertu nie dojechała... na co w pewnym momencie nawet się zanosiło. Na szczęście wpadła na scenę w ostatniej chwili, aby pokazać, kto tutaj rządzi.

4307
JBL
4307
Zespoły głośnikowe

W symbolu zmienia się tylko ostatnia cyfra, licznik przeskakuje z 6 na 7, ale konstrukcja jest wyraźnie większa i pod wieloma względami zupełnie inna. Z 4306 wciąż łączy ją kilka charakterystycznych, firmowych elementów, jednak wpisanie obydwu do jednej serii możliwe było tylko w ramach tych specyficznych założeń, jakie przyświecały tworzeniu całej rodziny "tradycyjnych" monitorów JBL-a.

4306
JBL
4306
Zespoły głośnikowe

Najmniejsza z testowanych konstrukcji, i jednocześnie w całej kategorii "bookshelf" JBL-a, ma swoją specyfikę, zarazem bardzo wyraźnie nawiązującą do ważnego punktu technicznego programu firmy. Tym elementem jest tutaj przetwornik "kompresyjny".

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu