CREEK
Evolution 50A

Evolution 50A, wprowadzony do sprzedaży niewiele ponad rok temu, wciąż może uchodzić za nowość - takie fi rmy, jak Creek, nie projektują kolejnych generacji wzmacniaczy co rok, ani nawet co kilka lat. W całej ofercie trudno się zgubić: dwa wzmacniacze zintegrowane (oprócz 50A jest jeszcze droższy 100A), jeden odtwarzacz (z serii 50) i jakieś "drobiazgi". Wraz z linią Evolution, Creek konsoliduje wszystkie dodatkowe funkcje w ramach samych wzmacniaczy, pozwalając kształtować ich możliwości w zależności od potrzeb - za pomocą rozszerzeń o kolejne układy.

Nasza ocena
Wykonanie
Klasyczny Creek wzbogacony o nowoczesny wyświetlacz i sterowanie. Wewnątrz typowy Brytyjczyk: rozbudowany zasilacz, dopieszczony przedwzmacniacz i proporcjonalne końcówki.
Funkcjonalność
Prosta i przyjemna obsługa, dużo opcji rozszerzeń dzięki budowie modułowej. Solidne wyjście słuchawkowe.
Laboratorium
Umiarkowana moc (2 x 60 W/8 ohm, 2 x 96 W/4 ohm), niski poziom szumów (-91 dB), szerokie pasmo, niskie zniekształcenia.
Brzmienie
Energetyczne, bezpośrednie, często radosne, czasami atakujące – zawsze zaangażowane.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio
Audio
07-08 / 2015
Kup ten numer

Creek Evolution 50A wygląda znajomo, ale wprowadza też szereg nowości. Najważniejszą z nich jest zaawansowane mikroprocesorowe sterowanie wraz ze znakomitym wyświetlaczem - czarno- -białym, jednak dzięki nowoczesnej technice OLED z wyjątkowo dobrym kontrastem i czytelnością. 50-tka jest dostępna w dwóch wariantach kolorystycznych: z frontem czarnym lub srebrnym.

Do wzmacniacza podłączymy pięć źródeł. Honorową "jedynką" jest gniazdo dla gramofonu analogowego, które jednak w podstawowej wersji wzmacniacza jest wejściem liniowym, dopiero montaż wewnętrznego modułu może przekształcić je w port z korekcją phono. Dwoistą naturę ma odsunięty od całej reszty moduł z oznaczeniem "5"; fabrycznie to znowu wejście liniowe, które opcjonalnymi modułami można przekształcić w coś zupełnie innego (możliwości przedstawiam w ramce obok).

Jest też umieszczona centralnie sekcja z nr 4, w której, obok wejścia RCA, znajdują się również XLR-y; tą drogą możemy skorzystać z symetrycznej transmisji sygnału, chociaż wewnętrzny układ wzmacniacza nie jest zbalansowany.

Wreszcie kolejne wejście można użyć, aby 50A stał się końcówką mocy, pomijając całą sekcję przedwzmacniacza, przygotowano również jedno wyjście RCA - z regulacją poziomu.

Wyjścia głośnikowe to jeden komplet standardowych zacisków z plastikowymi nakrętkami.

Czysto i przejrzyście, podstawowy układ wejść analogowych można jednak rozszerzyć dokupując np. moduł przetwornika C/A.

Czysto i przejrzyście, podstawowy układ wejść analogowych można jednak rozszerzyć dokupując np. moduł przetwornika C/A.

Wnętrze Creek Evolution 50A nawiązuje do klasyki Hi-Fi, zwłaszcza w brytyjskim wydaniu. Nie ma tutaj pogoni za mocą wyjściową, impulsowych zasilaczy ani końcówek w klasie D. Jest za to w pełni analogowy układ, który zasila pojedynczy transformator toroidalny z niezależnymi odczepami dla układów o wysokim i niskim zapotrzebowaniu na moc. Wydzielono też kolejne odczepy dla wszystkich układów cyfrowych - modułów sterujących i opcjonalnej płytki przetwornika C/A.

Charakterystyczne dla Creeka (chociaż nie tylko dla niego) jest stosowanie w zasilaczu baterii małych kondensatorów zamiast kilku większych, co ma zapewnić ich szybsze działanie i lepsze wygładzenie napięcia. Do końcówek mocy trafiły elementy firmy Sanken - po dwa na kanał, dość popularne, ale i cenione układy z wbudowaną kompensacją temperaturową. Ich potencjał pozwoliłby na budowę bardzo mocnego wzmacniacza, ale 50A poświęca moc dla najniższych zniekształceń. Zgodnie z deklaracjami firmy, wzmacniacz ma moc 55 W przy 8 omach i 85 W przy 4 omach.

Brytyjski styl i porządek, duży transformator zasilający, przedwzmacniacz (nieopodal tylnej ścianki z gniazdkami) oddzielono od końcówek mocy radiatorem.

Brytyjski styl i porządek, duży transformator zasilający, przedwzmacniacz (nieopodal tylnej ścianki z gniazdkami) oddzielono od końcówek mocy radiatorem.

Ważnym elementem było też uzyskanie jak najniższej impedancji wyjściowej, która wprost odpowiada za wysoki współczynnik tłumienia, a więc dobrą "kontrolę" basu (o ile jest ona w ogóle możliwa, bo determinują ją przede wszystkim parametry układu rezonansowego zespołu głośnikowego).

Sekcja przedwzmacniacza zawiera komplet hermetycznych przekaźników uzbrojonych w pozłacane styki. Zarówno regulacja wzmocnienia, jak i zrównoważenia oraz tonów niskich/wysokich została zrealizowana na sterowanych cyfrowo, precyzyjnych drabinkach rezystorowych.

Odsłuch

Creek zaprasza na imprezę, chociaż nie będzie to zabawa z mocnym uderzeniem basu. Wkręca do słuchania witalnością i swobodą, nie boi się nadinterpretacji czy lekkiej przesady. Nie będzie nas nudził i czegokolwiek od nas wymagał - poza gotowością do przyjęcia brzmienia żywego, nieuwikłanego w precyzyjną analityczność, ale przede wszystkim nieobciążonego nadmiernym balastem niskich tonów, dość jasnego i otwartego.

O taką gotowość chyba nie będzie trudno, zwłaszcza w odbiorze tych, dla których BC Acoustique jest nieodpowiedni ze względu na jego basową ekspansywność. Przejście z EX-332D do Creek Evolution 50A może być odbierane albo jako osłabienie naturalnej siły niskich częstotliwości, albo jako uwolnienie muzyki, wypuszczenie dźwięków na otwartą przestrzeń. Ostatecznie nie będzie to "albo-albo", lecz jedno i drugie... przy czym ta konfrontacja daje czytelny obraz sytuacji. Osobiście, na własny użytek, z tych dwóch urządzeń wybrałbym Creeka, chociaż imponujące brzmienie BC Acoustique na pewno przysporzy mu zwolenników i ukontentowanych użytkowników.

Creek Evolution 50A

Creek Evolution 50A

Creek Evolution 50A nie rozpieszcza ciepłem, ale też nie gra chłodno i beznamiętnie - wręcz przeciwnie, jest spontaniczny i swoim sposobem potrafi pokazać dużo detali, lecz nimi nie zamęczać. Umiejętnie wyciąga na pierwszy plan to, co w nagraniu i w muzyce najważniejsze, resztę pozostawia czytelną, lecz podporządkowaną.

Tylko w najogólniejszym zarysie, podobnie jak w Blocku, ważną rolę odgrywa średnica - jednak w niemieckim wzmacniaczu jest ona plastyczna, okrągła i łagodna, a w brytyjskim jest dosłowna, czasami szorstka, ale bardzo dobrze różnicująca nagrania. Mimo że nominalnie moc wzmacniacza nie jest duża, to w praktyce 50A zagrał głośno i czysto, muzyka nie zdycha, tak jakby Creek oszczędzał trochę na niskich tonach, żeby zachować siły na dynamiczne prowadzenie wyższych partii.

Bas tutaj nie rządzi, ale współpracuje, wspierając przede wszystkim rytm. Nawet jeżeli nie wszystko jest w tym brzmieniu zapięte na ostatni guzik, to odrobina luzu dobrze mu służy.

Ewolucja

Creek oferuje szereg różnorodnych opcji i modułów rozszerzeń dedykowanych 50A. Evolution możemy wzbogacać o zupełnie nowe funkcjonalności w dwóch kierunkach, ponieważ przygotowano dwie niezależne "zatoki" dla oferowanych kart rozszerzeń. Pierwsza koncentruje się na gramofonie analogowym - główne wejście nr 1 można uzupełnić o wewnętrzną kartę przedwzmacniacza korekcyjnego. Creek sprzedaje aż trzy różne moduły: dwa dla gramofonów z wkładkami typu MM, jeden dla wkładek MC.

Jeszcze większą swobodę daje zatoka kryjąca się za wejściem nr 5. Tam umieścimy blok tunera analogowego lub DAC. Trzeba jednak dokonać wyboru, bo miejsce jest tylko jedno. Całą sekcję sterującą przygotowano od razu pod kątem tych dodatków, zwłaszcza radia, które korzysta z potencjału, jaki zapewnia znakomity wyświetlacz. Formalnie rzecz biorąc, Creek Evolution 50A można więc ze wzmacniacza stereo przeobrazić w... amplituner.

Radosław Łabanowski

Parametry
CREEK Evolution 50A
Produkowany Tak
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 60
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 96
Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,5
Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 91
Dynamika [dB] 108
Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 48
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Creek EVOLUTION 50A

Producent zadeklarował 55 W przy 8 omach oraz 85 przy 4 omach. Evolution 50A dostarcza jednak odpowiednio 66 W oraz aż 110 W, a tryb dwukanałowy nie jest obarczony wyraźnymi spadkami, mamy 2 x 60 W i 2 x 96 W (8 i 4 ohm).

Czułość wynosi dokładnie 0,5 V. Creek jest mistrzem tego testu pod względem odstępu od szumu, wskaźnik S/N osiągnął aż 91 dB, premią jest wysoka dynamika – aż 108 dB – pomimo relatywnie niewysokiej mocy wyjściowej.

Pasmo przenoszenia (rys.1) wygląda bardzo porządnie, 100 kHz osiągnięto ze spadkiem ok. -2 dB.

Dominującą harmoniczną w spektrum z rys. 2. jest trzecia, ale jej poziom to umiarkowane -82 dB, piątą widać poniżej -90 dB. Niski poziom szumów procentuje ponownie w przypadku wykresu z rys. 3. THD+N niższe od 0,1 % uzyskujemy od najniższej mocy wyjściowej.

CREEK testy
Signa S1
POLK AUDIO
Signa S1
Soundbary

Soundbary stały się jedną z najważniejszych kategorii sprzętu A/V. Zdobyły w kinie domowym większą popularność niż wielokanałowe systemy głośnikowe i zestawy "z jednego pudełka" i - co ważniejsze - dalej utrwalają swoją pozycję, gdyż przemawiają do klientów wieloma racjonalnymi argumentami i zaletami, a nie płyną tylko na fali sezonowej mody. Rozstawianie pięciu czy siedmiu głośników jest dla wielu amatorów kinodomowych emocji zadaniem, z różnych powodów, bardzo niewdzięcznym, a położenie grającej "belki" pod telewizorem - "ciastkiem z kremem".

YSP-2700
YAMAHA
YSP-2700
Soundbary

Yamaha przekonywała do soundbarów już wtedy, gdy cały świat tkwił w okowach niskobudżetowych systemów wielokanałowych. Może się dzisiaj tym chwalić, ale sama całego tortu nie zje, a konkurencja zmusza do nieustannego wysiłku, aby w ogóle zostać dostrzeżonym. Klientów niewiele obchodzą minione zasługi.

POLK AUDIO SB1
SB1

Soundbar jest ściśle związany z telewizorem. Kto produkuje telewizory, musi dzisiaj mieć w ofercie soundbary, ale ma też większe szanse na ich sprzedaż - zakup sprzętu od jednego producenta jest racjonalnym posunięciem z punktu widzenia estetyki i kompatybilności. Specjaliści głośnikowi muszą się "przebijać", i chociaż ich atutem jest to, co najważniejsze - brzmienie - wcale nie jest im łatwo przekonać klienta, który często w ogóle nie zna takich marek, jak Polk Audio.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu