Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018
 

TEAC Teac AI-101DA

TEAC Teac AI-101DA

Teac wraz z Denonem tworzą w tym teście mocny japoński duet, prezentując nowoczesność i wysoką kulturę techniczną sprzętu. Ale nawet wśród firm japońskich Teac wyróżnia się szczególnym stylem, który można dostrzec również we wzmacniaczu AI-101DA - najtańszym w serii (testowaliśmy już z niej model AI-303DA, jest też jeszcze droższy AI-503). Jeśli mamy do wydania nieco ponad 1000 zł, pozostają nam do wyboru dwie zupełnie inne, większe integry. Nas interesowały tym razem formy kompaktowe.

Niewielka konstrukcja ma dwa "zawodowe" detale. Pierwszy to zamontowane z dwóch stron przedniego panelu "uszy" pozwalające w prawdziwie profesjonalnym sprzęcie na wygodne przenoszenie i montaż; dzięki nim maluch wygląda zadziornie. Drugi - pokrętło głośności wyskalowane w decybelach w odniesieniu do poziomu 0 dB, odpowiadającemu najwyższej wartości wzmocnienia napięciowego - gdy więc słuchamy ciszej, pokrętło pokazuje wyższą wartość (tłumienia).

Obudowę wykonano w całości z metalu, wraz z pokrętłami. Dzięki nim Teac AI-101DA prezentuje się - moim zdaniem - nawet lepiej niż droższy AI-301, który pokrętło ma tylko jedno; w Teacu AI-101DA są trzy - oprócz regulatora głośności także selektor źródeł oraz obrotowy włącznik zasilania. Z przodu zmieszczono też niewielki wskaźnik wybranego wejścia oraz układy Up Convert i RC (o nich - nieco później).

Pokrętło głośności ze specyficzną "skalą" oraz rączki - to elementy nawiązujące do sprzętu profesjonalnego.

Pokrętło głośności ze specyficzną "skalą" oraz rączki - to elementy nawiązujące do sprzętu profesjonalnego.

Oprócz pojedynczych wyjść głośnikowych jest także gniazdo na słuchawki (3,5 mm), priorytetowo potraktowano wejście USB (np. dla komputera), przyjmuje ono sygnały 24/192. Są też przydatne, np. do podłączenia telewizora, dwa wejścia optyczne akceptujące 24/96 kHz. Dla najnowszych źródeł bezprzewodowych przygotowano moduł Bluetooth (wersja v3.0 z kodowaniem aptX).

Początkowo myślałem, że producent w ogóle zrezygnował z wejścia analogowego (co byłoby chyba jednak rozwiązaniem zbyt awangardowym), ale ostatecznie znalazłem jedno - na skraju, w formie gniazdka 3,5-mm (szkoda, że nie jest to wygodna para RCA). Jest też monofoniczne wyjście subwooferowe. Teac AI-101DA jest wyposażony w zdalne sterowanie, ale pokrętło regulacji głośności nie jest wsparte silniczkiem, nie obraca się więc wraz z rozkazami płynącymi z pilota.

Udało się poukładać gniazda dla wszystkich najważniejszych standardów, są nawet bardzo przyzwoite terminale głośnikowe, chociaż wejście analogowe przygotowano na 3,5-mm gniazdku. Złącze USB-B to dzisiaj kontakt ze światem, AI-101DA przyjmuje sygnały PCM 24 bit/192 kHz, wyposażenie obejmuje również gniazda optyczne.

Udało się poukładać gniazda dla wszystkich najważniejszych standardów, są nawet bardzo przyzwoite terminale głośnikowe, chociaż wejście analogowe przygotowano na 3,5-mm gniazdku. Złącze USB-B to dzisiaj kontakt ze światem, AI-101DA przyjmuje sygnały PCM 24 bit/192 kHz, wyposażenie obejmuje również gniazda optyczne.

Za właściwy tłumik sygnału odpowiada inna część układu, a gałka głośności pełni tylko rolę enkodera. Problem pojawia się więc, gdy pilotem zmienimy głośność, a potem zechcemy ją dalej regulować już gałką z przedniego panelu. Nadrzędna staje się wówczas ta ostatnia, jej najmniejsza nawet zmiana wywołuje natychmiastowe (i skokowe) przejście do ustalanego poziomu.

Aby pomóc to opanować, o "nadpisaniu" ustawienia głośności działaniem pilota informuje niewielka dioda, oznaczona jako "RC". Teac AI-101DA ma układ Up Convert, który upsamplerem konwertuje częstotliwość próbkowania dla sygnałów wejściowych w zakresie od 32 do 96 kHz (te o jeszcze wyższej częstotliwości próbkowania nie są w ogóle modyfi kowane). Można ten układ wyłączyć. Przetwornik C/A to Texas Instruments PCM1796.

Odsłuch

Zacząłem od mniej wymagających, spokojniejszych nagrań, nie zmuszając Teaca AI-101DA do wysiłku również umiarkowanym poziomem głośności. W takich warunkach brzmienie jest jednocześnie obszerne i delikatne; znamienny jest dobrze zaznaczony bas, którego w wielu systemach często brakuje przy cichym słuchaniu, chociaż w tym teście, z podobnymi sytuacjami dobrze radziła sobie większość wzmacniaczy.

Teac potwierdza tę tendencję, zresztą naturalną i znaną od dawna: do cichego słuchania lepsze są wzmacniacze małej mocy, grając wdzięczniej, a nawet pełniej (od większych wzmacniaczy, które brzmią wtedy sucho i płasko - chociaż nie wszystkie!).

Cała obudowa jest metalowa, więc anteny modułu Bluetooth przeniesiono na zewnątrz, do małej plastikowej skrzyneczki

Cała obudowa jest metalowa, więc anteny modułu Bluetooth przeniesiono na zewnątrz, do małej plastikowej skrzyneczki.

Efektowne, eleganckie, a przede wszystkim przyjemne - połączenie czytelnego, plastycznego, lekko "plumkającego" basu, który niczego nie zasłania i nie spowalnia rytmu, chociaż służy bardziej jako fundament i wypełnienie niż źródło energii prowadzącej muzykę z gładkością, czystością i subtelnością zakresu średnio- -wysokotonowego, niczym niedrażniącym ani niezaczepiającym.

Przydałoby się trochę więcej "światła", które pojawia się, gdy zagramy trochę głośniej. Brzmienie jest jednak wciąż dostatecznie gęste, a zarazem uporządkowane. Spokojniejsze płyty wydają się mieć w AI-101DA najbezpieczniejszą przystań, nie wymagają od niego specjalnej dynamiki i szybkości.

Układ rozłożono między kilka płytek drukowanych.

Układ rozłożono między kilka płytek drukowanych.

Jeśli tylko będziemy mieli świadomość oczywistych ograniczeń tego "biurkowego" wzmacniacza i nie będziemy zmuszali go do pracy w dużym pomieszczeniu, wówczas Teac AI-101DA wypełni z gracją zadania, do jakich został przygotowany, a nawet z oznakami wyrafinowania. Bez agresji, nerwowości, ostrości, za to będzie trochę słodyczy, trochę aksamitności. Ataki i uderzenia nie są ani piorunujące, ani masywne, detale nie świszczą ani nawet specjalnie nie błyszczą - ale całość łapie harmonię, naturalność i "przyswajalność".

Radosław Łabanowski

TEAC Teac AI-101DA

  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 16
  • Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 30
  • Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,32
  • Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 65
  • Dynamika [dB] 76
  • Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 30

Laboratorium

W specyfikacji producenta deklarowana jest moc przy obciążeniu 4 Ω – ma ona wynosić zaledwie 20 W. Faktycznie jest lepiej, dostajemy 30 W (i 2 x 30 W przy jednoczesnym wysterowaniu obydwu końcówek), chociaż przy 8 Ω moc spada do 16 W (2 x 16 W).

Nawyk poszukiwania kolumn 8-omowych jako "łatwiejszych" dla wzmacniacza, o ile taki zamiar się powiedzie, może tutaj skończyć się trudnościami w osiągnięciu zadowalających poziomów głośności, nawet przy umiarkowanych apetytach – lepiej bez obaw podłączać 4-omowe, których jest zresztą na rynku znacznie więcej.

Współczynnik S/N ma niską wartość 65 dB (impulsowe końcówki mocy z ich przypadłościami), co wraz z umiarkowaną mocą zatrzymało dynamikę na pułapie 76 dB.

Na pasmie przenoszenia (rys.1) widać raczej nietypową dla tego typu wzmacniaczy słabość w zakresie niskich częstotliwości, poziom opada już poniżej 100 Hz, a punkt -3 dB można wyznaczyć przy 24 Hz. W zakresie wysokotonowym charakterystyka wygląda zgodnie z oczekiwaniami (klasa D), pokazując podbicie dla 8 Ω (+3 dB przy 40 kHz) i wyraźnie lepszą liniowością dla 4 Ω. W obydwu przypadkach punkt -3 dB wyznaczymy przy ok. 45 kHz.

Teac dość chętnie "operuje" parzystymi harmonicznymi. Na rys. 2. widać najsilniejszą drugą przy dość wysokich -59 dB, czwartą przy -74 dB, powyżej -90 dB można dostrzec jeszcze kilka nieparzystych z trzecią (-81 dB) na czele.

Szumy i zniekształcenia harmoniczne nie pozwalają na uzyskanie niskich wartości THD+N (rys. 3), charakterystyki w całym zakresie utrzymują się powyżej 0,1 %.

Zobacz też:

 
 

Podstawowe dane

  • 1 390 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Domowe maleństwo z akcentami sprzętu profesjonalnego. Solidna, w całości metalowa obudowa, impulsowe końcówki mocy, wszystkie sygnały wejściowe (także ze źródła analogowego) są konwertowane na postać cyfrową. Wysokiej klasy przetwornik C/A.
  • Funkcjonalność: Przyjmie niemal każdy rodzaj sygnałów. USB akceptuje 24/192, jest Bluetooth z aptX oraz analogowe złącze liniowe. Wyjście słuchawkowe, zdalne sterowanie. Opcjonalny układ upsamplingu.
  • Laboratorium: Skromna moc wyjściowa (2 x 16 W/8 , 2 x 30 W/4 ) zdecydowanie skłania do podłączania głośników 4-omowych. Wysoki poziom THD+N , ale z przewagą "przyjemnych" parzystych.
  • Brzmienie: Uprzejme i delikatne, a przy tym zaznaczające soczysty basik, bliskie i plastyczne przy niskich poziomach głośności. Bezproblemowe.
AUDIO RESEARCH GSi75

AUDIO RESEARCH
GSi75

Cena: 80 000 zł

TAGA HARMONY HTA-700B V2

TAGA HARMONY
HTA-700B V2

Cena: 1 390 zł

PRO-JECT Stereo Box S2

PRO-JECT
Stereo Box S2

Cena: 1 200 zł

DENON PMA-30

DENON
PMA-30

Cena: 1 650 zł

 

 

Audio - grudzień 2017

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Kolejna porcja pięciu kolumn głośnikowych w cenie ok. 7000 zł, razem z piątką z poprzedniego numeru, dają dobry przegląd nowości w tej ważnej kategorii, wzbogacony o prezentację ogólnych wątków techniki głośnikowej. Do tego pięć ultranowoczesnych DAC-ów, ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio
AUDIO RESEARCH GSi75

AUDIO RESEARCH
GSi75

W wielu testach i samych materiałach firmowych powtarza się informacja, że Audio Research liczy sobie już 40 albo ponad...