AUDIO REVEAL
First

"Metka" urządzenia wskazuje na Unię Europejską, Polskę, Warszawę i firmę o nazwie Altronik, która jest producentem sprzętu marki Audio Reveal. Firma jest młoda i na razie proponuje tylko jedno urządzenie - właśnie wzmacniacz zintegrowany First, który trafił do sprzedaży pół roku temu. Ale od samego początku widać profesjonalne podejście. Znamienne jest opakowanie - element notorycznie zaniedbywany przez początkujące firmy, odkładające jego przygotowanie "na później".

Nasza ocena
Wykonanie
Połączenie metalu i drewna, stylowo i luksusowo. Purystyczny układ Single-Ended w czystej klasie A.
Funkcjonalność
Zdalne sterowanie głośnością, wyłącznie wejścia liniowe, bez wyjścia słuchawkowego. Zmiana głębokości sprzężenia zwrotnego pozwala wpływać na brzmienie.
Laboratorium
Przyzwoita, jak na układ Single Ended, moc wyjściowa (2 x 13 W/8 Ω, 2 x 5 W/4 Ω). Bardzo niski poziom szumów (-87 dB), wysokie harmoniczne.
Brzmienie
Mistrz klimatów i przestrzeni. Spójne, gęste, wyważone i delikatne, a przy tym żywe i wsparte zręcznym basem. Czarujące, o ile nie będziemy szaleć z głośnością.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

A tutaj porządne pudło z grubej tektury, oznaczenia, naklejki ze specyfikacją... W środku jest drugi karton, z eleganckimi nadrukami, precyzyjnie wyciętymi piankami ochronnymi, oddzielnymi przegródkami na pilot, akcesoria, jest nawet dodatkowy kartonik na lampy. Brawo!

Sam wzmacniacz Audio Reveal First jest elegancki i skromny zarazem. Wysmakowany. Nie wymyślono tu wprawdzie niczego nadzwyczajnego, jest standardowy "blat" z lampami, a w tylnej części - wieże osłon transformatorów. Przednia ścianka jest wykonana z litego, egzotycznego drewna.

Trzy manipulatory realizują oczywiste funkcje - włącznik, selektor wejść, regulacja głośności. W pierwszej wersji wzmacniacza nie przewidziano zdalnego sterowania, ale producent dość szybko ten brak uzupełnił, pilot jest w tym samym stylu, z drewnianymi panelami.

Czytaj również: Jakie są i czym się charakteryzują klasy pracy wzmacniacza?

Tylna ścianka sugeruje układ dual mono, nie tylko wyjścia głośnikowe, ale i wejścia przygotowano w formie dwóch rozsuniętych bloków.
Tylna ścianka sugeruje układ dual mono, nie tylko wyjścia głośnikowe, ale i wejścia przygotowano w formie dwóch rozsuniętych bloków.

Architektura sugeruje konstrukcję dual-mono, elementy wzmacniające każdego z kanałów tworzą odrębne sekcje, ale trafo zasilające jest pojedyncze. Dodatkowym przełącznikiem wybieramy głębokość pętli sprzężenia zwrotnego. Jest to sposób na zmianę parametrów, a z punktu widzenia użytkownika - brzmienia wzmacniacza. Instrukcja obsługi jest w tym względzie oszczędna i nie podpowiada, czego się spodziewać.

Audio Reveal First - układ, lampy, moc

Układ pracuje w trybie Single-Ended i ma cztery stopnie wzmocnienia. Przedwzmacniacz zbudowano na podwójnej triodzie ECC83 - to wybór bezpieczny, tak jak i triody 12AU7 w roli lamp sterujących. W końcówkach mocy pracują znakomite KT88 - to tetroda strumieniowa, analogiczna do popularniejszej 6550.

Widywane są najczęściej w mocnych wzmacniaczach typu push-pull (czasem także w układach zbalansowanych), czego przykładem jest prezentowany dalej Octave V70SE. W Audio Reveal First mamy pojedynczą (na kanał) lampę KT88, rozwiązanie bardziej oryginalne od "zgranej"w takiej konwencji lampy 300B. Sięgnięcie po tetrodę strumieniową daje szansę na uzyskanie wysokiej (jak na Single-Ended) mocy wyjściowej.

Czytaj również: WAT WAT-owi nierówny, czyli co powinien wiedzieć amator lamp

Wyjścia głośnikowe są pojedyncze, zoptymalizowane dla obciążenia 6-omowego.
Wyjścia głośnikowe są pojedyncze, zoptymalizowane dla obciążenia 6-omowego.

Producent określił moc wzmacniacza Audio Reveal First na 10 W przy 8 Ω i 8 W przy 4 Ω (co oczywiście sprawdzimy w laboratorium). First daje więc możliwość zasmakowania w brzmieniu Single Ended i jednocześnie uzyskania więcej niż tylko kilku watów, które wymuszałyby poszukiwanie kolumn o bardzo wysokiej efektywności; 10 W to oczywiście wciąż niewiele w skali bezwzględnej, ale w pewnych warunkach i przy umiarkowanych wymaganiach względem głośności może wystarczyć.

Audio Reveal First - przyłącza i lampy

Audio Reveal First ma cztery wejścia liniowe (RCA). Wyjścia głośnikowe są pojedyncze, ale, jak już wiemy, producent dopuszcza podłączanie zarówno kolumn 8-, jak i 4-omowych. Nieoficjalnie konstruktor podpowiedział, że układ jest zestrojony optymalnie dla 6 Ω właśnie po to, aby jego parametry "wypośrodkować" dla obydwu najbardziej popularnych impedancji. Chcąc zachować uniwersalność, trzeba było zdecydować się na pewien kompromis.

Wróćmy jeszcze do samych lamp. Wszystkie są produkcji rosyjskiej. Wejściowe ECC83 i 12AU7 są marki Tung-Sol, wyjściowe KT88 to prestiżowe elementy Genalex Gold Lion. Wszystkie jednak na tyle typowe, aby nie martwić się o ich dostępność. To ważne w przypadku awarii lub zużycia (które prędzej czy później nastąpi).

Czytaj również: Jakie są podstawowe rodzaje lamp próżniowych, ich charakterystyka i zastosowanie?

Takie trio odpowiada za kompletne wzmocnienie sygnału, First to przedstawiciel arystokratycznej rodziny Single Ended, wzmacniacz pracuje w czystej klasie A.
Takie trio odpowiada za kompletne wzmocnienie sygnału, First to przedstawiciel arystokratycznej rodziny Single Ended, wzmacniacz pracuje w czystej klasie A.

Aby trwałość była jak największa, producent zastosował układ miękkiego startu, który włącza napięcie anodowe dopiero po kilkudziesięciu sekundach od włączenia zasilania (włącznikiem). Wzmacniacz sygnalizuje gotowość do pracy diodą LED, która zmienia kolor z czerwonego na zielony. Audio Reveal First jest elegancki nie tylko z zewnątrz.

Audio Reveal First - wnętrze

Po odkręceniu spodu widzimy dużą płytkę z czystym montażem, jest też kilka mniejszych modułów, np. wejściowe z przekaźnikami. Sygnał z wejść i selektora na tylnej ściance jest przesyłany do regulatora wzmocnienia w okolicach frontu porządnym kablem, do regulacji głośności wykorzystano klasyczny potencjometr firmy Alps, a skoro układ jest niesymetryczny, to takie rozwiązanie doskonale pasuje.

Odsłuch

W wielu miejscach opisu Firsta, a więc i w relacjach brzmieniowych, nie sposób uciec od kwestii jego mocy. Stawiamy więc pytanie: czy 10 W wystarczy? Zakładając typowe warunki odsłuchowe (odległość ok. 3 m od kolumn) i przeciętną efektywność kolumn (ok. 85 dB), jeszcze na to pytanie nie odpowiemy.

Trzeba sprawdzić Firsta nie tylko w swoim systemie, ale także we własnym pokoju (istotnym czynnikiem może okazać się również specyfika pomieszczenia), a przede wszystkim - skonfrontować go ze swoim sposobem słuchania, czyli w tym przypadku z głośnością, jaka nam wystarczy.

Czytaj również: Czym różni się wzmacniacz zintegrowany od wzmacniacza "dzielonego"?

Większość podzespołów zmontowano na jednej, bardzo dużej płytce drukowanej, wyodrębniając z niej głównie obwody przedwzmacniacza.
Większość podzespołów zmontowano na jednej, bardzo dużej płytce drukowanej, wyodrębniając z niej głównie obwody przedwzmacniacza.

Audio Reveal First zaznacza swoją lampową specyfikę zarówno takim "wymiernym" ograniczeniem, które może być mniej lub bardziej istotne, jak i charakterem brzmienia, wyraźniej niż u konkurentów skupionym wokół lampowego stylu; tenże w rzeczywistości ma różne odsłony, ale również w rzeczywistości... funkcjonują pewne stereotypy i uproszczenia, w roli zachęt lub ostrzeżeń. First nie zamierza nikogo przekonywać, że lampa może być "inna", pozostawiając to... innym.

Audio Reveal First to rasowy wzmacniacz lampowy, dla audiofilów świadomych skutków takiej sytuacji albo nawet dla każdego - byle po własnych próbach odsłuchowych. W interpretacji zwolenników takiego stylu, First dostarcza esencję.

Służy wprost muzyce, a nie nagraniu. Emocjom, a nie technice. Barwie, a nie detalom. Swobodzie, a nie kontroli. Syntezie, a nie analizie. I tak dalej... First w dużym stopniu kształtuje brzmienie. I robi to w sposób mniej więcej zgodny z oczekiwaniami (lub obawami). Nie sądzę, aby kogokolwiek szczerze zaskoczył.

Brzmienie jest ciepłe i plastyczne, co w opisie jest banałem, a w odsłuchu... też nie jest wielkim wydarzeniem, lecz zdecydowanie wyróżnia Firsta wśród testowanych wzmacniaczy - ten idzie najdalej, licytuje najwyżej, odrzuca kompromisy, jakby jego konstruktor zakładał, że wzmacniaczy neutralnych, dynamicznych i precyzyjnych jest pod dostatkiem i nie ma się z nimi mierzyć.

Czytaj również: Co lepsze - wzmacniacz zintegrowany czy dzielony?

Gniazda wejściowe RCA wlutowano bezpośrednio w małą płytkę drukowaną z przełącznikiem źródeł w formie przekaźników.
Gniazda wejściowe RCA wlutowano bezpośrednio w małą płytkę drukowaną z przełącznikiem źródeł w formie przekaźników.

Muzyka płynie miękko i uprzejmie, bez zrywów i zawijasów, czasami miałem wrażenie lekkości, czasami "wzniosłości". Dobre nasycenie nie przeradza się tutaj w potęgę, dźwięk nie jest też szybki i analityczny; nie jest też jednak chimeryczny, ma soczystość i konsystencję. Absorbuje ładną barwą, ale nie wchodzi z niczym "na głowę", ozdabia subtelnymi detalami, oczywiście nimi nie zasypując.

Jest obecność i dystans. Warto jeszcze wrócić do basu, który nie tyle odstaje od lampowego schematu, co zatrzymuje się przed granicą problemów. Jest klarowny, dobrze pokazuje instrumenty akustyczne, nawet stopę perkusji.

Elektryczny bas jest trochę poluzowany, ale wciąż selektywny. W wykonaniu Firsta pięknie prezentuje się przestrzeń i być może to będzie dla wielu najbardziej ujmującą właściwością. Perspektywa jest trochę odsunięta, a mimo to plan centralny jest wyraźnie określony, za to szerokość sceny - wyjątkowa, wraz z utrzymaniem dokładnych lokalizacji.

First może zagrać "średnio głośno", ale najbardziej lubi grać cicho. Brzmienie jest wtedy organiczne i delikatne, komunikatywne i wyrafinowane.

Choć zwolenników płytkiego (lub zerowego) sprzężenia jest wielu, to według mnie Audio Reveal First gra lepiej w konfiguracji z głębszym sprzężeniem (nie jest to ustawienie fabryczne), przede wszystkim z lepszą przejrzystością i detalicznością.

Czytaj również: Jak dzielimy wzmacniacze ze względu na technikę wzmacniania sygnałów?

Potencjometr Alps jest w roli regulatora wzmocnienia niezawodnym rozwiązaniem; tutaj w wersji z “napędem” zdalnego sterowania.
Potencjometr Alps jest w roli regulatora wzmocnienia niezawodnym rozwiązaniem; tutaj w wersji z "napędem" zdalnego sterowania.
Parametry
AUDIO REVEAL First
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 3/13 (– THD+N = 5 %)
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 0.6/5 (– THD+N = 5 %)
Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,1
Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 87
Dynamika [dB] 94
Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 26
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Rys.1. Audio Reveal First - pasmo przenoszenia.
Rys.1. Audio Reveal First - pasmo przenoszenia.
Laboratorium Audio Reveal First

Główne pomiary wykonałem dla trybu głębokiego sprzężenia zwrotnego. Zaczynamy od 8 Ω, z którymi wzmacniacz poradzi sobie najlepiej. Dla takiego obciążenia producent zadeklarował moc 10 W. Dostaniemy nawet 13 W, jeżeli zgodzimy się na THD+N=5%, ale przy 1% moc wynosi tylko 3 W. Przy 4 Ω i THD+N=1% – zaledwie 0,5 W, a przy 5% – dokładnie 5 W.

W tabelce mocy wyjściowej umieściliśmy jeszcze dwa dodatkowe pomiary – dla obydwu obciążeń i trybu płytkiego sprzężenia. Zniekształcenia są tutaj wyższe, stąd moc wyjściowa niższa.

Producent ustalił czułość wzmacniacza na bardzo wysokim poziomie – 0,1 V. Każde źródło bez najmniejszego problemu wysteruje Firsta i wystarczy, że tylko lekko "odkręcimy" pokrętło wzmocnienia, a wzmacniacz zagra głośno. Taka sytuacja może stworzyć fałszywe wrażenie dużego zapasu mocy wyjściowej, ale dalsze kręcenie może już szybko spowodować przesterowanie.

First zaimponował niskim poziomem szumów, S/N wynosi 87 dB.

Charakterystyki przenoszenia (rys.1) to też ciekawy materiał do analiz. Zacznijmy od 8 Ω, przy 20 Hz First "dokłada" od siebie +0,8 dB, a przy 10 Hz – nawet +2,6 dB. Jeszcze bardziej nietypowe zjawiska widzimy powyżej 10 kHz, charakterystyka najpierw delikatnie (+0,3 dB) rośnie, w okolicach 18 kHz już gwałtownie opada, aby tuż przed 30 kHz "odbić" (+3,5 dB przy ok. 75 kHz).

Źródłem takiego falowania są transformatory głośnikowe (rezonans), co potwierdził konstruktor Firsta. Dzieje się to jednak znacznie powyżej pasma akustycznego, więc nie będzie miało bezpośredniego wpływu na samo brzmienie.

Charakterystyka dla 4 Ω ma podobny kształt, ale bez wzbudzenia niskich częstotliwości. Rys. 2. też zapowiada emocje. Na czele spektrum pojawia się druga harmoniczna z bardzo wysokim poziomem aż -43 dB. Przy -59 dB widzimy trzecią, a powyżej -90 dB jeszcze czwartą i piątą.

Na wysoki poziom THD+N (rys. 3) wpływają głównie zniekształcenia harmoniczne, poziom szumu jest niski. Zniekształcenia są niższe dla obciążenia 8-omowego, przy 4 Ω wcześnie "przebijają" granicę 1%.

Na wykresie, oprócz podstawowych krzywych czerwonej i niebieskiej (dla 8 i 4 Ω), jest też trzecia, czarna; to pomiar dla 8 Ω w trybie płytkiego sprzężenia zwrotnego. Wprawdzie w początkowym zakresie mocy (0,1–0,25 W) przekłada się to na najniższe zniekształcenia, ale wyżej jest znacznie gorzej.

Rekomendujemy więc kolumny 8-omowe i ustawienie w trybie głębszego sprzężenia, z wyjątkiem sytuacji, gdy słuchamy bardzo cicho (z bardzo niską mocą) – wówczas warto przejść w tryb płytkiego sprzężenia.

AUDIO REVEAL testy
V70SE
OCTAVE
V70SE
Wzmacniacze stereo

Firma Octave na tle konkurentów tego testu to weteran, już od 30 lat specjalizuje się we wzmacniaczach lampowych. Projektowanie i produkcja odbywa się w macierzystych zakładach w Baden. Każdy wyprodukowany egzemplarz urządzenia musi przejść test na 48-godzinnej ścieżce sprawności. Octave zmienia swoją ofertę głównie poprzez udoskonalanie wcześniejszych konstrukcji, fi rma wypracowała też swój styl, wspólny dla wzmacniaczy dzielonych i zintegrowanych. Tych ostatnich jest pięć, a V70 SE znajduje się dokładnie w środku stawki.

Qualition A20i
AUDIO HUNGARY
Qualition A20i
Wzmacniacze stereo

Testowaliśmy już model Qualiton A50i. Badany teraz Qualiton A20i w firmowej hierarchii znajduje się niżej, ale różnica w cenie jest niewielka (A50i kosztuje 26 000 zł, A20i – 19 500 zł). Wybór w większym stopniu będzie wynikać z różnych "filozofii" tych konstrukcji, mimo że obydwie są lampowe. O ile A50i był uniwersalnym wzmacniaczem właściwie na każdą okazję, to A20i jest już bardziej wymagający i specyficzny. Pracuje w czystej klasie A; mamy tu wprawdzie układ push-pull, ale moc wyjściowa sięga zaledwie 20 W. To dla jednych niepokojąco mało, dla innych w sam raz.

LUXMAN L-509X
L-509X

Od wielu lat wzmacniacze Luxmana wyglądają podobnie, firma ustaliła własny styl i trzyma się go tak konsekwentnie. Trudno rozróżnić urządzenia produkowane obecnie, 30, 40 czy nawet 50 lat temu. A jednak japońska firma nieustannie pracuje nad nowymi konstrukcjami.

Live Sound & Installation październik 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta listopad 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista listopad 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio listopad 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio listopad 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu