NAD proponuje coraz nowocześniejsze urządzenia, korzystając z jednej strony z osiągnięć marki BlueSound, dostarczającej funkcje sieciowe, z drugiej – współpracując z Hypexem, specjalistą od końcówek w klasie D.
NAD C700 V2 - wzornictwo i obsługa
Druga wersja C700 wygląda niemal identycznie jak pierwsza, ale zachowuje swoją atrakcyjność. To niewielkie urządzenie z imponującym wyświetlaczem, który może… wszystko. Błyśnie okładkami płyt, zabawi animacją wskaźników wychyłowych i przeprowadzi przez zawiłości menu. Może też dyskretnie przygasnąć i zostawić nasze zmysły z muzyką.
Manipulatorami na przedniej ściance można regulować głośność i przełączać źródła, ale do obsługi takiej "maszynerii" lepsza jest aplikacja mobilna lub przynajmniej tradycyjny pilot. Na brak tego ostatniego narzekałem testując pierwszą wersję C700, ale teraz z satysfakcją odnotowałem jego obecność.
NAD C700 V2 - odtwarzane pliki i funcje sieciowe
System BluOS odpowiada np. za odtwarzanie plików (choćby z serwera NAS), obsługiwane są standardy PCM 24 bit (niektóre źródła mówią o 32 bitach) i 192 kHz, jest także (już pewnie z rozpędu) MQA. W zeszłym roku udostępniono odtwarzanie DSD w wybranych modelach, jednak do tego grona nie zalicza się C700 V2; tutaj pliki DSD muszą zostać najpierw przekonwertowane na PCM.
Strumieniowanie z serwisów Spotify i Tidal możliwe jest w wariantach "Connect", NAD C700 V2 obsługuje również Apple AirPlay 2, a sieć uzupełnia dwukierunkowy Bluetooth (ze znakomitym kodowaniem aptX HD). Czy dzięki temu łatwiej będzie pogodzić się z brakiem wyjścia słuchawkowego…?
NAD C700 V2 - złącza
Obok LAN znajduje się USB (do odczytu plików), a nieco dalej wejścia optyczne i współosiowe. We wzmacniaczach stereofonicznych coraz częściej pojawiają się złącza HDMI (z ARC), ma je większość wzmacniaczy tego testu, jednak zwykle kompetencje ograniczają się do dwukanałowego PCM (skoro integra jest stereofoniczna...).
Czytaj również: Jakie funkcje pełni końcówka mocy?
NAD C700 V2 ma coś więcej – dekoder Dolby Digital; wzmacniacz nie jest wielokanałowy, a jednak można go to takiej formuły rozwinąć. Sztuczka tkwi w systemie BluOS oraz pracy z głośnikami bezprzewodowymi, które wejdą wówczas w rolę głośników efektowych.
NAD C700 V2 ma wyjście subwooferowe (a także niezależne, dwukanałowe wyjście z przedwzmacniacza), stereo zmieni się więc tym sposobem w 4.1 – na stałe lub na chwilę.
W pierwszej wersji nie było wejścia gramofonowego, które teraz już jest (dla wkładek MM). Wejście liniowe jest tylko jedno… ale komu dzisiaj potrzeba więcej, kiedy większość źródeł podłączymy "po cyfrze"?
Czytaj również: Jakie funkcje pełni przedwzmacniacz?
NAD C700 V2 - wnętrze
W nowym V2 zainstalowano przetwornik C/A ESS Technology ES9028 (wcześniej był to słabszy ES9010K2M); prawdopodobnie chodzi o skromniejszą odmianę Q2M, której potencjał jest i tak bardzo duży – obsługuje PCM 32 bit/384 kHz oraz DSD512, a jego dynamika sięga 129 dB.
NAD od dawna korzysta z impulsowych końcówek mocy Hypexa, określając je niezmiennie własną nazwą HybridDigital UcD. Tutaj zasadnicza specyfikacja nie zmieniła się, chociaż NAD deklaruje, że i ta sekcja została ulepszona.
Przedwzmacniacz jest w przeważającej części układem cyfrowym, co oznacza, że sygnały ze źródeł analogowych są konwertowane (tak być zresztą musi również ze względu na system korekcji akustyki Dirac, który działa w domenie cyfrowej); pozwala to też "wpuścić" sygnały ze źródeł analogowych w przestrzeń strefową BluOS (dzięki temu dźwięk np. z gramofonu popłynie nawet do głośników bezprzewodowych w innym pomieszczeniu).
Czytaj również: Jakie są i czym się charakteryzują klasy pracy wzmacniacza?
NAD C700 V2 - odsłuch
Na impulsowe "maluchy" (nie tylko firmy NAD) nie patrzymy już ze zdziwieniem ani lekceważeniem. Wiele przypadków (nieprzypadkowych…) nauczyło nas szacunku do klasy D albo co najmniej otwartego podejścia do każdego urządzenia w tym gatunku. Tym bardziej NAD (a przy okazji Hypex…) udowodnił, że rozwiązanie to może przynosić doskonałe efekty.
NAD C700 V2 nie musi więc nadrabiać słabego brzmienia doskonałą funkcjonalnością, ono samo jest co najmniej na poziomie konkurentów, chociaż ma specjalny charakter. Można stwierdzić, że jest dojrzałe, kompletne i uniwersalne, ale takimi ogólnikami nie dotrzemy do najważniejszych atutów.
Podobnie jak w pierwszej wersji, solidną podstawą tego brzmienia jest bas – dynamiczny, zwarty, ale też potężny, kiedy tylko nadarza się ku temu okazja. Niskie tony są imponujące pod każdym względem. Dla dobrej kontroli nie zostały nadmiernie utwardzone, zachowują swobodę i żywość, jednak nie powoduje to bałaganu.
Czytaj również: Czy lepiej podłączyć monobloki (wzmacniacze mocy) krótkim kablem głośnikowym i długim interkonektem, czy na odwrót?
Skomplikowane basowe sytuacje są oddane dokładnie i płynnie, rytm często prowadzi muzykę, ale nie "tłucze". Życzyłbym takiego basu wielu znacznie droższym wzmacniaczom.
Średnica jest z basem zaprzyjaźniona, lekko obniżona w tonacji, co sprzyja męskim wokalom i dużym instrumentom akustycznym. Nabierają one (a raczej odzyskują) siłę, obszerność i substancję. Nie wiąże się to jednak ze zmiękczeniem, również tutaj obowiązuje dynamika i dokładność, co tym bardziej zbliża nas do naturalności. Wysokie tony są o tyle szczegółowe i precyzyjne, o ile dyskretne i eleganckie.
Akcja rozgrywa się na ciemniejszym tle, dzięki któremu subtelności są dobrze czytelne, chociaż uderzenia blach są delikatniejsze. Jeżeli chodzi o profil tonalny, jest to przeciwieństwo Arcama A15+, chociaż obydwa wzmacniacze łączy energia, tyle że mająca różne źródła.
Korekcja nisko i wysoko
NAD zaczął wprowadzać systemy korekcji akustyki już kilka lat temu. W C700 V2 zastosował najpopularniejszy i prawdopodobnie najlepszy obecnie system Dirac Live, który spotykamy w wielu wzmacniaczach (w tej grupie ma go jeszcze Onkyo A-50).
W wersji bazowej C700 V2 jest "ready", co oznacza, że trzeba dokupić mikrofon kalibracyjny oraz odpowiednią licencję; do wyboru są Limited Bandwidth (pozwala na korekcję w pasmie 20–500 Hz, czyli tam, gdzie problemy generowane przez pomieszczenie są największe) i Full Bandwith (działająca w pełnym pasmie akustycznym).
Trzecia opcja jest dla tych, którzy mają już licencję dla korekcji Limited i chcą ją rozszerzyć do pełnego pasma. Po przeprowadzonej kalibracji krzywe korekcyjne są zapisywane w pamięci wzmacniacza, mikrofon można schować do szafy, a aplikację kalibracyjną wyłączyć. Można też do woli włączać i wyłączać korekcję, sprawdzając jej wpływ na brzmienie.
Czytaj również: Co to znaczy zmostkować wzmacniacz?
| Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x | 99 |
| Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x | 152 |
| Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 1K | 157 |
| Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 1x | 100 |
| Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x | 0,6 |
| Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] | 73 |
| Dynamika [dB] | 102 |
| Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) | 80 |
| Bluetooth (kodowanie) | Tak (SBC, aptX HD) – dwukierunkowy |
| Sieć | LAN/Wi-Fi |
| Strumieniowanie | Spotify Connect, Tidal Connect, Apple AirPlay 2, DLNA, BluOS |
| PCM | 24 bit/192 kHz |
| DSD | Nie |
| Wej./wyj. analogowe | 2 x RCA/RCA |
| Wejście gramofonowe | MM |
| Korekcja akustyki | Dirac Live (za dopłatą) |
| Aplikacja mobilna | Tak |
Laboratorium
Laboratorium NAD C700 V2
W technicznych opisach swoich wzmacniaczy NAD w dalszym ciągu deklaruje zbliżoną moc wyjściową przy 8 i 4 Ω; w taki sposób NAD “stroił” swoje wzmacniacze kilkadziesiąt lat temu, stosując klasę AB, chociaż i wtedy w pomiarach zwykle okazywało się, że przy 4 Ω moc jest wyższa (jak w większości wzmacniaczy tranzystorowych), Tym bardziej trudno powstrzymać wydajne prądowo końcówki w klasie D od wzrostu mocy przy 4 Ω.
Zgodnie ze specyfikacją firmową, C700 V2 powinien oddać 80 W przy 8 Ω i 100 W przy 4 Ω, w rzeczywistości przy THD+N = 1% przy 8 Ω moc wynosi 2 x 99 W, a przy 4 Ω rośnie o ponad 50% – do 2 x 152 W.
Jednak charakterystyka THD+N w funkcji mocy (rys. 3) wygląda nietypowo, rośnie szybko już powyżej ok. 30 W dla 8 Ω i 60 W dla 4 Ω. Czułość została ustalona na nowoczesnym, niskim poziomie 0,6 V. Mimo to odstęp od szumu jest niski (-73 dB), ale zasadniczym tego powodem są szumy w zakresie ponadakustycznym, typowe dla wzmacniaczy impulsowych.
Na charakterystykach częstotliwościowych (rys. 1) widać spadek powyżej ok. 21 kHz; to z kolei efekt konwersji analogowych sygnałów wejściowych na postać cyfrową (przy stosunkowo niskiej częstotliwości próbkowania), a nie wpływu techniki impulsowej.
Trzeba więc zaznaczyć, że przy obsłudze sygnałów cyfrowych charakterystyka będzie inna, ale problemy "impulsowe" raczej nie wypłyną, gdyż wiemy z innych przykładów, że końcówki Hypexa już sobie z nimi poradziły. W spektrum harmonicznych (rys. 2) zaznaczają się trzecia (-80 dB) i druga (-82 dB), ale taki poziom jest wciąż niegroźny.</p?