CAMBRIDGE AUDIO
AZUR C550A

Cambridge Audio wyrasta z potrzeb audiofilskich, jednak ma dzisiaj ambicje oddziaływania na świat szerzej pojętej elektroniki konsumpcyjnej. Podobne próby podejmują też NAD, Rotel, a tym bardziej Denon i Marantz. Mimo to coroczna wymiana modeli, jaką widzimy w katalogach wielkich koncernów, w przypadku takich firm jak CA jest niemożliwa. Ale każdy nowy model jest ważnym wydarzeniem.

Testy porównawcze
AZUR C550A
NAD
C326BEE
Nasza ocena
Wykonanie
Schludny, ale nie wyróżniający się design, solidna konstrukcja na bazie poważnego zasilacza.
Laboratorium
Kompletna, z pełnym zestawem regulacji, podłączeń i zdalnym sterowaniem; Parametry - znakomite.
Brzmienie
Zrównoważone, poukładane, czyste i czytelne, bez zaznaczonego charakteru.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Zmiana musi być sensownie umotywowana. Cambridge Audio wyjaśnia, że poza okazją do odświeżenia projektu plastycznego, udało się zaadaptować rozwiązania opracowane przy okazji prac nad najdroższymi komponentami - integrą 840A II oraz dzielonego systemu z tej serii - które testowaliśmy już w "Audio".

Wzmacniacz Cambridge Audio AZUR C 550A wygląda poważnie, wykonano go starannie. Front tworzy dość gruba aluminiowa płyta, na której umieszczono gałki z metalu. Co do designu, to nie wydaje się zbyt odkrywczy ani wyrafinowany, ale można powiedzieć, że jest bezpieczny.

Pośrodku umieszczono duże pokrętło wzmocnienia, sprzęgnięte z klasycznym potencjometrem. Po jego lewej stronie umieszczono małą gałkę balansu, a po prawej kolejne dwie - do regulacji niskich i wysokich tonów - które można odłączyć przyciskiem "Direct".

Prawą stronę zajmują przyciski zmiany wejść z maleńkimi diodami. Obok jednego z nich, oznaczonego MP3, umieszczono wejście liniowe typu mini-jack przeznaczone dla przenośnych urządzeń audio. Jest ono od jakiegoś czasu obowiązkowe w budżetowych wzmacniaczach. Drugi mini-jack to gniazdo słuchawkowe. Nad przyciskiem "Standby" widać trzy diody - dwie wskazują wybrane wyjścia głośnikowe (aktywowane tylko z pilota zdalnego sterowania!), a trzecia sygnalizuje zadziałanie układu zabezpieczającego końcówkę.

Przyjemny systemowy pilot CA z metalową górą; ma sporo, ale wygodnie poukładanych, przycisków.

Przyjemny systemowy pilot CA z metalową górą; ma sporo, ale wygodnie poukładanych, przycisków.

Cambridge Audio AZUR C - tylna ścianka i wnętrze

Z tyłu Cambridge Audio AZUR C 550A widać sporo gniazd - dwa komplety przyzwoitych, zakręcanych, choć plastikowych, głośnikowych, sześć wejść liniowych, dwa wyjścia do nagrywania oraz wyjście z przedwzmacniacza. Dwa kolejne gniazda RCA służą do wpięcia wzmacniacza w firmowy system zdalnego sterowania. Jest też gniazdo dla zewnętrznego czujnika podczerwieni. Obok sieciowego IEC umieszczono główny wyłącznik zasilania. Ważniejsza wydaje się jednak informacja nadrukowana obok gniazd głośnikowych: urządzenie jest sterowane przez mikroprocesor, który potrafi rozpoznać ewentualne uszkodzenie.

Środek wzmacniacza Cambridge Audio AZUR C 550A wygląda bardzo porządnie, choć konwencjonalnie; cały montaż jest klasyczny, przewlekany. Za gniazdami wejściowymi następuje wstępne wzmacnianie sygnału (każde wejście osobno) w układach scalonych NE5532. Dopiero tak przygotowany, mniej podatny na zniekształcenia (głównie szumy) jest on przełączany w układzie scalonym Toshiby. Za nim sygnał znowu wzmacnia się w NE5532 i zostaje wysłany ekranowanymi kabelkami do osobnej płytki umieszczonej przy przedniej ściance.

Podwójne gniazda głośnikowe, sporo wejść, łącza zdalnego sterowania – wszystko, czego potrzebujemy.

Podwójne gniazda głośnikowe, sporo wejść, łącza zdalnego sterowania – wszystko, czego potrzebujemy.

Cambridge Audio AZUR C - po drugiej stronie radiatora

Przedwzmacniacz ma własny zasilacz. Zajęto się w nim nawet szumem powstającym przy przełączaniu diod w prostowniku - jest on zwierany małymi kondensatorkami polipropylenowymi. Obwód regulacji barwy dźwięku oparto na układach scalonych (takie same jak na wejściu) oraz otwartych potencjometrach.

Na osobnej minipłytce mamy potencjometr - to z kolei solidny, klasyczny czarny Alps, a dalej - jeszcze układ wejściowy dla mini-jacka na przedniej ściance (taki sam, jak przy pozostałych wejściach) i mikrokontroler sterujący wzmacniaczem. Sygnał z tej płytki jest przesyłany do końcówek krótkimi, ekranowanymi kabelkami.

Końcówki zmontowano wyłącznie na tranzystorach, z parami Sankenów STD03N i STD03P, pracującymi w klasie AB w push-pullu, wraz z diodą ustawiającą bias w zależności od temperatury elementów. Po drugiej stronie radiatora.

Odsłuch

Nawet w kategoriach absolutnych, a nie tylko swojej klasie cenowej, C 550A może się poszczycić brzmieniem dobrze zrównoważonym, neutralnym i czystym. Nie słychać ani wycofania żadnego podzakresu, ani podkreślenia, co rzutuje również na emocje - bez dodatkowych "przypraw" brzmienie może wydawać się nieco uspokojone, a dopiero prawdziwe skoki dynamiki (nie chodzi o ich natężenie, ale pochodzenie) pokazują, że Cambridge Audio AZUR C 550A nie brakuje siły i szybkości.

W bezpośrednim porównaniu z NAD-em, CA nie ma tak aktywnego dołu, ale kontrola nawet bardzo niskiego basu jest co najmniej dobra; nie jest on dodatkowo podkręcany, lecz właśnie dość spokojnie, klarownie pokazuje zawartość nagrania. Na tle Azura wiele innych urządzeń będzie robiło wrażenie bardziej efektownych, podrasowanych - lecz to najczęściej nadrabianie braków naturalnej dynamiki odpowiednim ukształtowaniem tonacji, podgrzaniem lub wyostrzeniem.

Cambridge Audio AZUR C 550A nie utwardza ataku, gra raczej łagodnie, choć bardzo zwinnie. Mimo że nie eksponuje swojej rozdzielczości, to nagrania różnicuje bardzo przekonująco, nie uprzykrzając jednocześnie słuchania gorszych realizacji. Już na tym etapie można by podsumować - pełna kultura.

Radiator oddziela "brudną" sekcję zasilania od "czystej" wzmacniania, ale sporo kabli wcale nie zapowiada tak dobrego odstępu sygnału od szumu, jaki uzyskaliśmy w pomiarach. Duży transformator toroidalny został wytłumiony płatem mikrogumy.

Radiator oddziela "brudną" sekcję zasilania od "czystej" wzmacniania, ale sporo kabli wcale nie
zapowiada tak dobrego odstępu sygnału od szumu, jaki uzyskaliśmy w pomiarach. Duży transformator toroidalny został wytłumiony płatem mikrogumy.

Warto jednak zwrócić uwagę (jak zawsze) na dobór  kolumn - w połączeniu z grającymi chudo, ostro czy piaszczyście, bezwzględnie zaowocuje takim brzmieniem całości, ponieważ CA nie wprowadzi podgrzania, wypełniania i zaokrąglenia. Na szczęście wiele kolumn, zwłaszcza tych tanich, maskując pewne niedociągnięcia, a także wychodząc naprzeciw upodobaniom audiofilów, brzmi soczyście i z ociepleniem.

Dobre prowadzenie basu przez Cambridge Audio AZUR C 550A pozwala stosować kolumny z dość obfitym dołem. W końcu pewnie nie osiągniemy za niewielkie pieniądze ani mocnego i konturowego basu, ani krystalicznych i gładkich wysokich, jednak wiele wskazuje na to, że na bazie Cambridge Audio AZUR C 550A i kolumn o lekko przesuniętym w dół środku ciężkości (np. Monitor Audio, ale nie KEF) można stworzyć system grający bardzo harmonijnie, a przy tym dokładnie, z substancją i detalem. Nie muszą to być wcale duże kolumny - wiele podstawkowych ma również "doładowany" średni bas i jeśli tylko zrezygnujemy z masowania najniższymi tonami, to w takim układzie też osiągniemy właściwą równowagę. Zresztą równowaga jest chyba cechą kluczową w opisie 550A.

CAP5

...to układ zabezpieczający wzmacniaczy mocy (CAP=Cambridge Audio Protection) – własne opracowanie firmy. System przedstawiany jest jako "five way protection", ponieważ wydzielono w nim pięć obszarów podlegających ciągłemu monitorowaniu. Należy do niego wykrywanie przesterowań, zwarcia, prądu stałego, kontrola temperatury tranzystorów końcowych i punktu ich pracy. Dezaktywować można tylko pierwszy z wymienionych układów. System sygnalizuje problem poprzez migającą diodę "Protection" na przedniej ściance.

Parametry
CAMBRIDGE AUDIO AZUR C550A
Produkowany Tak
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 61
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 95
Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,36
Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 91
Dynamika [dB] 109
Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 57
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Cambridge Audio AZUR C550A

Do wzmacniacza można bez przeszkód podłączyć kolumny o impedancji 4 omów, chociaż specyfikacja producenta podaje moc jedynie dla obciążenia 8-omowego - teoretycznie 60 W przy wysterowaniu jednego kanału. W naszym laboratorium wyniki były jednak znacznie lepsze, przy 8 omach w pojedynczym kanale pojawiły się 72 W, a gdy obciążone były dwie końcówki - 2 x 61 W. Przy 4 omach następuje znaczący wzrost mocy - do 111 W / 2 x 95 W. Czułość odbiega od normy 200 mV, wymagając do pełnego wysterowania napięcia wejściowego 0,36 V; dzięki temu będzie jednak trudniej przesterować wzmacniacz.

W pasmie przenoszenia (rys. 1) widać delikatne rozbieżności pomiędzy charakterystykami dla 8 i 4 omów (ten ostatni z nieco większymi spadkami), jednak w obydwu przypadkach wzmacniacz swobodnie utrzymuje się w polu 0, -1 dB dla pasma 10 Hz - 100 kHz.

Na rys. 2. nie ma się do czego przyczepić - zniekształcenia są bardzo niskie, najsilniejsza trzecia harmoniczna znajduje się na poziomie -92 dB. Nie gorzej prezentuje się rys. 3., na którym niskim zniekształceniom towarzyszy bardzo niski szum; stosunek S/N wynosi 91 dB. Warto na ten parametr zwrócić uwagę, przyglądając się możliwościom choćby najlepszych amplitunerów wielokanałowych… Niezależnie od mocy wyjściowej (oczywiście poniżej punktu przesterowania), znajdziemy się poniżej 0,1% THD+N.

CAMBRIDGE AUDIO testy
Azure F-60+C-40+S40
TAGA HARMONY
Azure F-60+C-40+S40
Systemy 5.0

Wielu nie chce subwoofera, ale też wielu nie chce dużych kolumn frontowych... Niektórzy boją się dużych głośników niskotonowych, inni nie lubią niskotonowych z boku... Wreszcie są i rozkochani w podstawkowych "monitorach" albo akceptujący tylko układy dwudrożne. Z niewielkimi konstrukcjami, nawet najbardziej zaawansowanymi i po audiofilsku szlachetnymi, a jednocześnie bez pomocy subwoofera, w kinie domowym daleko nie zajedziemy.

STUDIO S 628 HCS
JAMO
STUDIO S 628 HCS
Systemy 5.0

System S 628 HCS, a zwłaszcza jego kolumny główne, wygląda imponująco. Nie jest to wynaturzony wynalazek jakiejś nieznanej firmy, lecz projekt poważnego sztabu inżynierów, który z łatwością mógłby opracowywać konstrukcje hi-endowe, czemu w przeszłości firma Jamo dała kilka razy mocne dowody. Jednak wybrała kurs na masową produkcję i nic w tym gorszącego, a wręcz przeciwnie - możemy bowiem kupować mądre koncepcje i rzetelną technikę za umiarkowaną cenę.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu