Rock
MORRISSEY
Years Of Refusal
The Rolling Stones mogłoby grać to samo do końca świata (co zresztą będzie pewnie robić), a Oasis z kolei błaźnić się, wydając kolejną autoparodię - tak wygląda sytuacja scenowych wyjadaczy. Albumy Morrisseya zawsze trzymały dość równy poziom i nie zaszkodziła im nawet siedmioletnia przerwa na przełomie wieków w cyklu wydawniczym artysty. Bywały drobne wzloty i upadki. "Years Of Refusal" trzeba zdecydowanie zaliczyć do tej drugiej kategorii.
Czytaj dalej