JBL
L8

Zeszłoroczny, odważny projekt Authentics, okazał się dobrym strzałem. Zamknięcie nowoczesnych treści - układów i funkcji - w formie retro i do tego doskonałe brzmienie zapewniło pełny sukces, potwierdzony nagrodą EISA. Authentic L16 stały się wręcz wzorcem, najlepszym obecnie "głośnikiem bezprzewodowym". L16 testowaliśmy niemal rok temu, bowiem trafi ł do naszej redakcji tuż po ofi cjalnej rynkowej premierze. Mniejsza wersja L8 musiała trochę poczekać, ale nadal jest to produkt na topie.

Nasza ocena
Wykonanie
Styl retro z nowoczesną techniką; klasyczny, ale efektywny system dwudrożnych układów głośnikowych, procesory DSP 24/96.
Funkcjonalność
Wi-Fi i Bluetooth (z NFC), współpraca z Apple AirPlay oraz uniwersalnym DLNA, dwa porty USB, wejścia liniowe oraz cyfrowe optyczne sprawiają, że z L8 można korzystać w różnych warunkach i na różne sposoby.
Brzmienie
Spójne, energetyczne, dynamicznie, gorąca średnica i mocny bas, delikatna góra.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

JBL L8, choć w kształcie zbliżony do większego brata, jest jednak wykonany nieco inaczej. Zamiast pokrycia naturalnym fornirem orzechowym, mamy powierzchnie polakierowane na czarno, na wysoki połysk. Pozostała jednak bardzo charakterystyczna, nawiązująca do starych kolumn JBL-a (i nie tylko, niektóre Tonsile z lat 70. też taką miały…) gąbkowa, gruba maskownica okrywająca cały przód i zakręcająca na boczne ścianki. Jest to element wymienny, oferowany w różnych wersjach kolorystycznych.

Testowany wcześniej L16 zawierał imponujący, trójdrożny układ przetworników (w każdym kanale). W L8 jest już skromniej - dwudrożnie, z 10-cm nisko-średniotonowymi i 25-mm kopułkami wysokotonowymi.

JBL L8 stoi na wysokich nóżkach i jest ku temu wyraźny powód, bowiem dwa porty bas- -refleks ulokowano na dolnej ściance. W ten sposób JBL korzysta z akustycznego "wsparcia" powierzchni, na której go ustawimy, ale gdy basu będzie za dużo, otwory można zamknąć gąbkami (nie ma ich, niestety, w zestawie), albo ustawić urządzenie na specjalnej podstawce - nodze (tę trzeba dokupić oddzielnie).

L8, Jako układ aktywny, zawiera cztery wzmacniacze (każdy o mocy 30 W). Obsługa jest nie tylko łatwa, ale i przyjemna, na górnej ściance ulokowano dwa srebrne krążki - jednym (wciskając klawisz pośrodku) przełączamy wejścia, drugi jest już obrotowy i służy do elektronicznej regulacji wzmocnienia.

Górną pokrywę można odsłonić, uzyskując dostęp do gniazd i "grzybka" umożliwiającego zwinięcie i ukrycie przewodów.

Górną pokrywę można odsłonić, uzyskując dostęp do gniazd i "grzybka" umożliwiającego zwinięcie i ukrycie przewodów.

System zaprojektowano do pracy ze źródłami bezprzewodowymi i przewodowymi. Te pierwsze mogą skorzystać z modułu Wi- -Fi oraz Bluetooth (JBL nie zapomniał także o możliwości nowoczesnego parowania źródeł przez dodatek zbliżeniowy NFC), dodając do tego dwa główne protokoły sieciowe, AirPlay oraz DLNA.

Jeśli ktoś zamiast sieciowego strimowania preferuje klasyczne USB, to stosowane wyposażenie znajdzie w specjalnej niecce przygotowanej pod pokrywą w górnej części obudowy. Znajdują się tam dwa porty USB oraz analogowe wejście mini-jack. Zainstalowano tam również specjalny uchwyt - "grzybek" - na którym można zwinąć niepotrzebne kable.

Każdy z dwóch portów USB pełni nieco inną rolę. Cechą wspólną jest umiejętność ładowania podłączonego sprzętu - i na tym kończy się funkcjonalność jednego ze złącz. Drugie potrafi obsłużyć sprzęt Apple lub pomóc w konfi guracji wbudowanego modułu Wi-Fi.

Aby dobrać się do zaawansowanego menu (obejmującego między innymi ustawienia procesorów dźwięku DSP), niezbędna będzie aplikacja, którą JBL przygotował dla urządzeń mobilnych Apple iOS oraz Android. To zresztą także jedyna możliwość zdalnego sterowania L8, ponieważ producent nie przewidział choćby najmniejszego klasycznego pilota.

W niecce w dolnej ściance (tam podłączamy także zasilanie) przygotowano jeszcze optyczne wejście cyfrowe, co podsuwa pomysł, aby wykorzystać L8 również jako…soundbar, podłączając "optykiem" telewizor. Wejście optyczne akceptuje sygnały 16 bitów i 48 kHz. L8 nie będzie pracować z plikami Flac, choć producent chwali się, że cała sekcja cyfrowej obróbki sygnału pracuje z parametrami 24 bity/96 kHz - najwyraźniej dotyczy to wewnętrznych układów, a nie umiejętności odtwarzania takiego materiału.

Para układów dwudrożnych – bez dodatkowego subwoofera, ale basu nie zabraknie.

Para układów dwudrożnych – bez dodatkowego subwoofera, ale basu nie zabraknie.

Odsłuch

JBL razem z Audio Pro tworzą duet o zdecydowanie największych możliwościach w zakresie generowania dużej skali dźwięku. JBL L8 potrafi grać głośno, obficie, nawet przestrzennie. Ma wyraźny zapas mocy i ochotę, by grać obszernie i dobitnie.

Trudno byłoby mi w tej kategorii wskazać faworyta, dlatego lepiej skupić się na tych cechach charakteru brzmienia L8, które jednak odróżniają JBL-a od Audio Pro. Ten drugi system wyraźnie faworyzuje skraje pasma, natomiast JBL czerpie dużo siły również ze średnicy. Nie jest ona jednak wcale w prosty sposób wyeksponowana, lecz ciekawie zróżnicowana: z jednej strony podgrzana, gęsta, świetnie związana z basem, z drugiej - ekspresyjna, wyrazista i kontrastowa. Nie jest grzecznie ocieplona ani zmiękczona, nie nawiązuje do żadnych "klimatów", jest nawet twarda, ale jednocześnie głęboka i plastyczna.

JBL L8

JBL L8

Zbyt wrażliwi słuchacze mogą tu odczytać pewne skłonności do natarczywości, ale sądzę, że większość weźmie za dobrą monetę emanującą stąd siłę i żywiołowość. Oczywiście pozostajemy w ramach małych systemów all-in-one i nie wyciśniemy z JBL L8 mocy piekielnych, jednak JBL przekazuje specjalną dawkę energii. Dodajmy do tego odważny, sprężysty bas - i mamy brzmienie naprawdę mocne i soczyste. Zaletą L8 jest również tworzenie bardzo szerokiej (jak na urządzenie tego typu) stereofonii. Częściowo może mieć na to wpływ szerokość skrzynki i geometria rozmieszczenia przetworników, a także algorytmy DSP.

Radosław Łabanowski

JBL testy
PIONEER UDP-LX800
UDP-LX800

Pod koniec ubiegłego roku Pioneer zaprezentował dwa odtwarzacze UHD BD - UDP-LX500 oraz UDP-LX800. To obecnie jedne z nielicznych "ambitnych" źródeł Ultra HD Blu-ray, więc Pioneer nie ma w tym zakresie wielkiej konkurencji. Dla tańszego modelu UDP-LX500 rywal jest właściwie jeden - Cambridge Audio CXUHD - ale topowy UDP-LX800 to już samotny lider. To prestiż, ale i wyzwanie. Umiejętność czytania płyt UHD BD nie jest może czymś nadzwyczajnym, lecz tutaj chodzi o coś więcej - o topowe źródło A/V, a więc również o odtwarzacz muzyki, który spełni wymagania audiofilów. Taka uniwersalność jest od zawsze pożądana, chociaż trudna do osiągnięcia. Po płytach SACD i DVD-Audio przyszedł czas na wydawnictwa muzyczne Blu-ray audio (również z mixami 5.1). Dla tych, którzy chcieliby mieć dobre źródło i na taką okazję, UDP-LX800 wydaje się idealnym rozwiązaniem.

OPPO UDP-205
UDP-205

Pomijając początkowe perypetie związane z rywalizacją formatów HD DVD i Blu-ray, ten drugi, zwycięski, jest z nami już od dekady. Nie zdobył on jednak tak mocnej, wręcz monopolistycznej pozycji, jak w swoim czasie DVD. Pomysłem na jego rewitalizację jest "ucieczka do przodu", która de facto oznacza wprowadzenie kolejnego standardu - Ultra HD Blu-ray.

PIONEER BDP-LX88
BDP-LX88

BDP-LX88 wyposażony jest w dwa fi zyczne wyjścia HDMI, oznaczone jako Main oraz Sub. Wraz z rozbudowanymi możliwościami konfiguracji i dystrybucji sygnałów tworzą one ciekawe narzędzie pozwalające na zoptymalizowanie pracy całego systemu.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu