SONUS FABER
Homage Tradition Serafino

Wraz z modelem Serafino Sonus wprowadził układ głośnikowy z dwoma 18-cm niskotonowymi na najwyższy (jak dotąd w ofercie firmy) poziom jakości. Trochę wbrew nazwie serii, w tradycji firmy nie było dotąd podobnej konstrukcji w podobnej cenie. Nazwa Serafino też pojawia się po raz pierwszy.

Nasza ocena
Wykonanie
Hołd oddany tradycji własnej, włoskiego lutnictwa, a nawet szkutnictwa... połączony z dużą porcją nowych elementów. Obudowa o klasycznych kształtach z nowoczesną strukturą i spektakularnym wykonaniem bas-refleksu. Dużo smakowitych dodatków, dwie stylowe wersje kolorystyczne. W zakresie niskotonowym pracują tylko dwie 18-ki, ale cały układ jest dość skomplikowany - trzyipółdrożny.
Laboratorium
Niewyeksponowany, ale bardzo nisko rozciągnięty bas (-6 dB przy 25 Hz), wzmocniony górny skraj pasma, dobra liniowość w przeważającej części pasma, tylko minimalne zmiany w zakresie podziału między średniotonowym a wysokotonowym, praktycznie żadnego (negatywnego) wpływu maskownicy. Umiarkowana czułość 86 dB, impedancja 4 Ω, ale bez dużej zmienności, z niskimi wierzchołkami również w zakresie niskotonowym.
Brzmienie
Radosne, swobodne, bezpośrednie, otwarte, świeże, nie żałują wysokich tonów, nie przywalają basem, zgodnie z firmową tradycją i umiejętnościami, kultywują plastyczność i naturalność średnich tonów, tym razem bez wyraźnego zagęszczania i ocieplania, chociaż z odrobiną miękkości, zaokrąglenia i aksamitności. Wyśmienita przestrzenność. Ze względu na profil tonalny mogą zostać ustawione niedaleko od ściany, również w niedużych pomieszczeniach.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Odsłuch

Kolumny Sonus faber Homage Tradition Serafino mogłem porównywać bezpośrednio z Focalami. Nie ma jednak wątpliwości, jakie zajmują miejsce względem pozostałych kolumn testu. To kolejne brzmienie, które dość łatwo pozycjonować, dostrzec i zidentyfikować jego cechy; opisać jak zawsze trudniej, a sama pozycja Sonusa w dość szerokiej perspektywie tego testu też będzie dla wielu zaskoczeniem.

Dla mnie już nie tak wielkim, gdyż wyraźne odejście od dawnego, tradycyjnego stylu Sonusa dało się zauważyć wcześniej; głównie w testach modeli niższych serii, chociaż... również prawie referencyjne Lilium zaznaczyło na swój high-endowy sposób swoją przynależność do nowej generacji. Czy to znaczy, że "lepsze" (a nawet najlepsze) Sonusy schodzą do poziomu "niskobudżetowego"?

Oczywiście nie w tym rzecz, chociaż krytycy mogą mieć w tym punkt zaczepienia, tak jak i ci, którzy wszelkie zmiany biorą za złą monetę, wzdychając z mieszanką satysfakcji i bólu do dawnych, "prawdziwych" Sonusów, Audio-Physików itd. Zgoda, z klimatem Sonusów sprzed dwudziestu lat trzeba się już pożegnać, jednak aktualny profil nie jest obrazą majestatu, degradacją ani żadnym "równaniem w dół" - jest pomysłem na brzmienie, które spodoba się jeszcze większej liczbie klientów (chociaż, jak zwykle, nie wszystkim), zgodnie z obecną polityką Sonusa: wypłynięcia na szersze wody.

Uświęcenie tradycji – logo Sonusa zostało wyeksponowane w sposób aż pompatyczny, ale nie nam ustalać granice dobrego smaku w projektach przygotowanych przez największych ekspertów dla największych koneserów.

Uświęcenie tradycji - logo Sonusa zostało wyeksponowane w sposób aż pompatyczny, ale nie nam ustalać granice dobrego smaku w projektach przygotowanych przez największych ekspertów dla największych koneserów.

To z kolei wiąże się z wprowadzeniem tańszych serii, które jako pierwsze pokazały brzmienie bardziej "komercyjne", a więc owszem, na tamtym etapie można było pisać i taki scenariusz, że dla klientów prawdopodobnie mniej "wyrobionych" przyszykowano kolumny o brzmieniu mniej wytrawnym, łatwiej wpadające w ucho; jednym słowem - "komercyjne". Taka opinia może wydawać się trochę krzywdząca, czy nawet obraźliwa, ale nie przesadzajmy.

Można takiej koncepcji (zróżnicowania brzmienia w ramach oferty jednej marki) zarówno bronić, jak i ją podważać, i to na różne sposoby. Zasadniczy jest taki, że ludzie gotowi wydać na sprzęt więcej pieniędzy, wcale nie muszą mieć audiofilskiego osłuchania i szukać brzmienia "ortodoksyjnego", a tym bardziej wiedzieć, jak dwadzieścia lat temu grały Sonusy, i chcieć przenieść się w przeszłość. Dodatkowy jest taki, że i audiofilskie upodobania są różne, brzmieniowe mody się zmieniają i nawet dawny Sonus nie był kiedyś, a tym bardziej nie byłby dzisiaj, uniwersalnym wzorcem. Był jednak pewnym "kanonem".

Współczesny Sonus, w tym Serafino, w pewnych aspektach wciąż ma z nim "coś" wspólnego, ale w innym ujęciu jest wręcz jego "negatywem". U Sonusa zawsze ważny był (i nadal jest) środek pasma, dawniej podgrzewany, czasami zmiękczany mocnym basem, wykończony delikatną górą, a teraz "ozdobiony" wyeksponowanymi wysokimi tonami, a niskimi tylko podparty - tak aby nie stracił wewnętrznej równowagi, ale i nie został obciążony i wyhamowany w ekspresji.

Pierwsze wrażenia po przejściu z Sopry 3 są oczywiste: bas (Serafino) jest cichszy, głosy lepiej obecne, uderzenia w werbel jaśniejsze, ale nie nazbyt "cienkie" - wciąż mocne i bogatsze, cała prezentacja bliższa, a równocześnie bardziej przestrzenna, swobodniejsza, "rozciągnięta" szerzej i głębiej, chociaż z mniejszą precyzją pozornych źródeł dźwięku; nie zmniejsza to jednak naturalności, a może nawet ją zwiększa, dźwięki przenikają się, mają "optymalną" separację i plastyczność, ani nie są rozmazane, ani "wycięte".

Sopry 3 mają mocniejsze, lepiej nasycone niższe rejestry, a także większą dynamikę, jednak Serafino nie brakuje niczego, aby przy całkiem wysokim poziomie głośności grać spójnie, żywo, dźwięcznie, ale niekrzykliwie. Są bardzo komunikatywne i łatwe w odbiorze, przekazują muzykę z emocjami, ale bez napięcia i technicyzującej precyzji. Prezentacja z Sopry 3 jest równiejsza, dokładniejsza, spokojniejsza, a z Persony 5F - spektakularnie przejrzysta i detaliczna.

Sonus faber Homage Tradition Serafino

Sonus faber Homage Tradition Serafino

Sonus faber Homage Tradition Serafino proponują więcej luzu i "prostolinijności", ale w zupełnie innym stylu, niż Avantery III; tam mamy przechył w stronę niskich częstotliwości, budowanie nastroju, przyciemnienie obrazu. Serafino grają lżej, wyżej, więc tym większym sukcesem jest umiejętność, przy tak ustawionej charakterystyce, zagrania intymnie i kameralnie; tutaj Sonus wciąż jest "sobą", a jednocześnie nie działa konwencjonalnie, w łatwiejszy dla takiego celu sposób - wysokie tony podkreśla, a nie przytłumia.

Tym razem w sukurs idzie ich gładkość i delikatność, która pozwala im błyszczeć bez przejaskrawienia, a tym bardziej wyostrzenia; szczegóły są wyraźne, ale subtelne, płynne. Przewaga "szybkości" i precyzji pozostanie przy Soprze 3 i Personie 5F, Sonus faber Homage Tradition Serafino nie zaimponują potężnym basem, za to... chyba nigdy nie sprawią nim problemu, często docenimy jego czytelność i kulturę, a czasami piękne rozciągnięcie.

Sonus faber Homage Tradition Serafino "nie zamiatają", ale gitara basowa pokazała zarówno dynamiczne szarpnięcie, jak i bogate wybrzmienie, doskonale pełniąc zarówno rolę rytmiczną, jak i grając własną linię. Poza sytuacjami, gdy w samym nagraniu bas jest "przewalony", nie będziemy mieli do czynienia z jego dominacją, lecz z "akcją". Focale budują dźwięk o większej skali, a Paradigmy - o większej energii, za to Sonusy wciągają i zatrzymują najprzyjemniejszą plastycznością i naturalnością, a jednocześnie "radosnością" - raczej bawią, niż czarują. Ciemne, smutne, romantyczne granie zostawiły za sobą i innym firmom. Nawet z kiepskimi nagraniami było przynajmniej miło, ładnie, niekłopotliwie.

Andrzej Kisiel

Parametry
SONUS FABER Homage Tradition Serafino
Moc wzmacniacza [W] 80–350
Wymiary [cm] 109 x 39,5 x 48,5 z cokołem
Rodzaj głośników W
Efektywność [dB] 4
Impedancja (Ω) 86
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Laboratorium Sonus faber Homage Tradition Serafino

Charakterystyka Serafino może zafascynować bardzo dobrym rozciągnięciem niskich częstotliwości, uzyskanym bez podbicia "średniego basu". To sytuacja zupełnie inna niż na przykład w Personach 5F; składa się na nią zarówno duża objętość względem powierzchni membran głośników, inne ich parametry, sposób strojenia bas-refleksu, ale i nietypowa konfiguracja zwrotnicy. Dolny głośnik niskotonowy jest filtrowany inaczej niż górny - bardzo nisko (podawana częstotliwość "podziału" to 80 Hz), działa jakby w roli subwoofera wzmacniającego tylko najniższe częstotliwości.

Częstotliwość podziału górnego niskotonowego ze średniotonowym wynosi 250 Hz; wciąż dość niska, a średniotonowy filtrowany jest (górnoprzepustowo) bardzo łagodnie, współpracując z górnym niskotonowym w zakresie "średniego" basu. Można by sądzić, że wyłącznie z tego powodu głośnik średniotonowy pracuje we własnym systemie bas-refleks, jednak Sonus (i paru innych producentów) bardzo często tak "traktuje" głośniki średniotonowe, nawet przy wyższym filtrowaniu, uważając, że lepiej brzmią, gdy nie są szczelnie zamknięte, ale mogą "oddychać".

Głośniki niskotonowe najprawdopodobniej są zainstalowane w niezależnych komorach, ponieważ ciśnienia z dwóch "głównych" bas-refleksów mają nieco różne charakterystyki - chociaż wskazują na ustalenie takiej samej częstotliwości rezonansowej (ok. 32 Hz), to jedna z nich (od głośnika górnego) "sięga" rezonansami pasożytnicznymi wyraźnie wyżej. Ostatecznie powstaje wyrównana, tylko lekko opadająca, nisko sięgająca charakterystyka, ze spadkiem -6 dB (względem poziomu średniego) przy 25 Hz! Najniższego basu nie zabraknie, jednak zwykle dostajemy więcej "energii" w?okolicach 100 Hz, dlatego w odsłuchu bas z Serafino nie jest odbierany jako potężny.

Na drugim skraju pasma widać z kolei wyraźnie "podbicie", które też jest odnotowywane w relacjach z odsłuchów, jednak ma charakter mniej "dramatyczny" niż może się wydawać "na oko" - następuje tak wysoko (tam wielu ludzi już nic nie słyszy...), że nie powinno wprowadzać nawet wyraźnego rozjaśnienia (nie mówiąc o agresywności), a raczej "napowietrzenie".

Ostatecznie jednak przewaga częstotliwości wysokich nad niskimi jest dość nietypowa dla kolumn tej wielkości, taka charakterystyka i brzmienie pozostaje więc w wyraźnym kontraście do przedstawianego np. przez Soprę 3, nie mówiąc o Avanterze III...

Producent podaje 2,5 kHz jako częstotliwość podziału między średniotonowym a wysokotonowym, nieco powyżej widać tylko lekkie rozchodzenie się charakterystyk zmierzonych na różnych osiach, w zasadzie nie musielibyśmy analizować, pod jakim kątem charakterystyka jest najlepsza, jednak w opisie poruszyliśmy wątek pochylania obudowy (zwykle występującego w projektach Sonusa, a tym razem - nie).

Teoretycznie najlepsza charakterystyka (najmniej osłabiona w tym zakresie) pojawia się na osi głównej (krzywa czerwona), więc konstruktor dobrze skoordynował działanie filtrów z ustawieniem głośników (na pionowej ściance), charakterystyki na osiach +7º i -7º leżą nieco niżej, ale niedaleko. Jeżeli byśmy kolumnę pochylili w sposób typowy dla Sonusa, znaleźlibyśmy się mniej więcej na osi -7º (krzywa zielona), co wcale nie znaczy, że w konstrukcjach Sonusa, które są "firmowo" pochylone, sytuacja jest podobna, i lepiej je ustawiać pionowo...

Trzymajmy się tego, co w ramach "skończonego" projektu proponuje producent, albo tego, co słyszymy, albo tego, co udało się ustalić w pomiarach, ale najmniej teoretyzujmy, bo z samych cech zewnętrznych, wszystkiego nie wydedukujemy.

Aby trochę "zgasić" wysokie częstotliwości w miejscu odsłuchowym, nie należy kolumn skręcać dokładnie w jego kierunku, można spróbować ustawić je nawet równolegle. Z kolei relatywnie niski poziom w okolicach 100 Hz wydaje się pozwalać ustawić kolumny blisko ściany. Aż do 8 kHz charakterystyka z osi głównej utrzymuje się w ścieżce +/-1,5 dB.

Deklarowana przez producenta czułość wynosi aż 90 dB, w naszych pomiarach "wyszło" 86 dB; impedancja znamionowa to 4 Ω (3-omowe minimum przy ok. 150 Hz) i taką właśnie, bez wykrętów, zapowiada Sonus, dodając jednak, że "impedancja w?zakresie niskich częstotliwości jest kontrolowana pod kątem optymalnych warunków współpracy ze wzmacniaczami" - czyli ma niewielką zmienność; co potwierdzają nasze pomiary. Mimo to dolna granica zakresu rekomendowanej mocy jest wysoka - 80 W.

SONUS FABER testy
Live Sound & Installation marzec 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta kwiecień 2020

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista kwiecień 2020

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio kwiecień 2020

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio marzec 2020

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu