Druga generacja Sonetto prezentuje się wybornie, a jej największy model – imponująco. To kolumna duża, wyposażona w doskonałą technikę, pierwszorzędnie wykończona. Prawdziwe luksusy Sonus musi rezerwować dla droższych serii, ale to, co dostajemy w Sonetto VIII G2, też jest ugruntowane w firmowej, tradycji.
Chyba nikt nie polemizowałby ze stwierdzeniem, że Sonus faber ma swój indywidualny, oryginalny i rozpoznawalny styl. To jednak tylko wstęp do… przynajmniej częściowego podważenia tej "oczywistej" prawdy. Dużo się zmieniało i wciąż się zmienia zarówno w estetyce, technice, jak i w brzmieniu.
Jednak czegokolwiek i kiedykolwiek nie dotknęliby projektanci Sonusa (a ich też było już wielu, poczynając od założyciela Franco Serblina), zamieniało się nie zawsze w samo złoto, ale zawsze w konstrukcje gustowne, eleganckie, efektowne. Kiedy jednak dekadę temu Sonus postanowił znacznie powiększyć ofertę i wejść niemal w sektor niskobudżetowy, nie wszystkim się to podobało, sama fi rma też nie była zadowolona z rezultatów. Ostatecznie wycofała się z najtańszych serii, które były produkowane w Chinach, i obecnie wszystkie są produkowane we Włoszech.
Pierwsza generacja serii Sonetto, która zastąpiła "chińską" serię Venere, była właśnie początkiem tego rozdziału historii; Sonetto były o ok. 20% droższe od Venere, ale mogły się pochwalić nie tylko włoskim pochodzeniem, lecz także zauważalnie wyższą jakością wykonania. A potem udało się powrócić do cen Venere… w serii Lumina, również produkowanej we Włoszech.
Oczywiście w tym czasie Sonus zajmował się nie tylko tymi tańszymi seriami, ale też zmieniał i uzupełniał swoją ofertę na wyższych półkach, aż wreszcie 2 lata temu wszedł na najwyższy swój szczyt – przedstawił system Suprema, aby nie pozostawać w tyle, za coraz większą liczbą producentów, często o znacznie mniejszym doświadczeniu i renomie, czasami niemal nieznanych, którzy jednak nie mają skrupułów, aby za swoje fantastyczne wynalazki żądać astronomicznych cen. Aby dzisiaj liczyć się w głośnikowej ekstraklasie, trzeba licytować bardzo wysoko, a kiedyś wystarczyło błysnąć inteligentnym pomysłem… takim jak wysmakowane monitory, od których Sonus zaczął.
To właśnie druga generacja serii Sonetto jako pierwsza skorzystała z jednego ze specjalnych rozwiązań wprowadzonych w Suprema – średniotonowy nazwany Camelia znalazł się w trzech konstrukcjach trójdrożnych tej serii. Dopiero nieco później "pochwaliła się" nim kolumna Amati Supreme, ale to również stawia Sonetto VIII G2 w bardzo dobrym świetle… Gdybym osobiście był zainteresowany Sonetto VIII G2, to z radością bym skonstatował, iż jest to skromniejsza wersja… ponad dziesięć razy droższych Amati Supreme.
Czytaj również: Czy długość przewodów ma wpływ na pracę kolumn?
Oczywiście te drugie mają więcej do zaoferowania, ale ogólny schemat, z parą 20-cm niskotonowych i właśnie średniotonową Camelią jest dostatecznie inspirujący. Camelii nie ma w wielu znacznie droższych modelach Sonusa, nie ma jej na razie cała wyższa seria Olympica Nova… która jednak właśnie schodzi ze sceny, więc pewnie niedługo dowiemy się o jej nowej, "kameliowej" edycji.
Sonus faber Sonetto VIII G2 - obudowa
Ale nie tylko nowy głośnik średniotonowy określa nadzwyczajną jakość Sonetto VIII G2; największy model serii jest zarazem dość potężny, solidny, proporcjonalny, jak też wyrafinowany w detalach. Nie jest to przykład minimalizmu, ale dobrego smaku. Jeszcze droższe Sonusy mogą wyglądać nazbyt luksusowo w "zwyczajnie" wyposażonych wnętrzach, Sonetto będą ich ozdobą, ale nie będą się z nimi konfrontować.
Obudowa Sonetto VIII G2 ma kształt bardzo racjonalny akustycznie; zaokrąglono krawędzie łączące lekko wygięty front z podobnie wyprofi lowanymi bokami, odbicia w tym obszarze będą dobrze rozpraszane. Boki zbiegają się ku tyłowi, ale nie do tak wąskiej ścinaki, jak np. w Corinium, dzięki czemu uchwycono odpowiednio dużą objętość, potrzebną do prawidłowej pracy dwóch 20-cm niskotonowych, czemu przysłużyła się też duża głębokość i wysokość – ok. 120 cm.
Ustawienie głośników średniotonowego i wysokotonowego nie wymagałoby aż takiego "wyniesienia", wystarczyłoby ok. 110 cm (jak w Sonetto V G2), ale właśnie objętość wymagała dodatkowych 10 cm, a przy okazji konstrukcja zachowała smukłą sylwetkę.
Czytaj również: Czy maskownica kolumny słyszalnie obniża jakość dźwięku?
- Cokół
Inna ciekawostka znajduje się na samym dole; według informacji producenta cokół jest wykonany z… betonu (concrete). W dotyku to bardziej miękki konglomerat, a może nawet HDF, tylko polakierowany "na beton", w każdym razie dobrze stabilizuje kolumnę, a wygląda… trochę dziwnie.
- Bas-refleks
Od właściwej obudowy dystansują go cztery metalowe pierścienie, tworząc prześwit potrzebny do promieniowania bas-refleksu. W ten sposób powietrze w prześwicie jest częścią masy drgającej układu rezonansowego obudowy, co oczywiście zostało uwzględnione w strojeniu.
W poprzedniej edycji Sonetto tunel był wyprowadzony pod cokołem, a prześwit tworzyły kolce, przez co jednak działanie bas-refleksu zależało nie tylko od ich ustalonej wysokości, ale też od zmiennego rodzaju podłoża (podłoga twarda albo dywan, który mógł mieć działanie tłumiące).
Główna część obudowy kolumn Sonus faber Sonetto VIII G2 jest wykonana z MDF-u, producent nie chwali się grubością ścianek, ale i one nie mogą być zbyt cienkie, skoro masa całej konstrukcji sięga 45 kg – najwięcej w tym teście.
Maskownica jest podzielona na dwa koła, niezależne dla głośników niskotonowych, i zaokrąglony trapez zakrywający sekcję średnio-wysokotonową, którą integruje też panel wykończony skórą. Wokół niego, jak i wokół pierścieni maskujących kosze głośników niskotonowych, dyskretnie błyszczą listwy, których nie zasłaniają maskownice.
Czytaj również: Co to są charakterystyki kierunkowe?
Sonus faber Sonetto VIII G2 - układ głośnikowy
Głośniki zastosowane w Sonetto G2 są na stronie internetowej producenta opisane bardzo ogólnie (co obecnie typowe), jednak mamy do dyspozycji więcej informacji, które przekazał nam przedstawiciel Sonusa.
- Głośnik średniotonowy
Zacznijmy od głównej bohaterki – średniotonowej Camelii. Ma ona wiele zalet, najbardziej wyrazista to biała membrana o obrysie zaokrąglonego pięciokąta, czym przypomina kwiat japońskiej kamelii.
Wynalazek koła pozwolił człowiekowi popędzić naprzód, dosłownie i w przenośni, ale nie wszędzie koło jest najlepszym kształtem. W okrągłej membranie odległość od prowadzącej ją okrągłej cewki do krawędzi jest taka sama we wszystkich kierunkach, co powoduje kumulowanie się rezonansów (fal stojących); zróżnicowanie tych odległości za pomocą zmiany obrysu może je przynajmniej częściowo rozproszyć; jest też wiele innych sposobów walki z tymi rezonansami (membrany z plecionek kewlarowych, węglowych itp., membrany z przetłoczeniami, silne wytłumienie membran).
Każdy ma swoje plusy i minusy, Sonus wybrał w sumie dość prosty i… od dawna znany. Już w latach 90. ubiegłego wieku duńska firma Vifa opatentowała podobne nacięcia, nazywając je NRSC (Non-Resonant- -Suspension-Coupling), tyle że nie były one widoczne z zewnątrz, lecz ukryte pod spodem – pod zawieszeniem.
Dzisiaj rozwiązanie to stosuje Scan-Speak w serii Discovery i tajemnicą poliszynela jest, że Duńczycy przygotowują dla Sonusa dużo głośników, tyle że już bardzo specjalnych, niemal niczym nieprzypominających modeli standardowych, na specjalnych liniach produkcyjnych. Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Sonus odwrócił zawieszenie (z półokrągłego wypukłego na wklęsłe), więc mógł częściowo zasłonić je wystającymi fragmentami membrany i efektownie ją wyeksponować, do czego przyczynił się też jej biały kolor.
Uzasadnienie dla utrzymania jej naturalnego koloru jest z kolei znane z deklaracji, jakie już kilka lat temu zdążyła przedstawić firma Triangle – dzięki temu również brzmienie ma być czyste i naturalne. A może nawet niewinne, ale czy nie kapitulanckie?
Tutaj pozwalam sobie na ironię, jak wtedy, tak i teraz, bo to, że celuloza ma dobre właściwości akustyczne i jej naturalne brzmienie (zawsze jednak zależne od bardzo wielu czynników) można kojarzyć z naturalnym pochodzeniem, nie oznacza, że jest materiałem idealnym i wszystko, co warto z nią zrobić, to "wyczyścić". Wręcz przeciwnie, sam Sonus przez wiele lat chwalił się dodawaniem do celulozy wielu innych włókien przecież nie po to, aby zmniejszyć naturalność brzmienia… a dodanie barwnika to w porównaniu z tym pikuś.
Odwrócone zawieszenie to również często stosowany zabieg, głównie po to, aby usunąć wystającą fałdę, od której odbijają się fale średnich częstotliwości i interferując z falą bezpośrednią powodują zakłócenia charakterystyki.
Sonus pokazał porównanie charakterystyk głośnika z zawieszeniem "zwykłym" i "odwróconym", na którym widać poprawę, ale może ona wynikać z redukcji wspomnianego zjawiska odbicia; co jednak najbardziej frapujące, charakterystyka "gorsza" (ze zwykłym zawieszeniem) bardzo przypomina charakterystykę, którą sami uzyskaliśmy w pomiarach Sonetto VIII G2 – ma gwałtowny schodek pomiędzy 1 a 2 kHz.
Czytaj również: Co to są kolumny aktywne i jakie są ich odmiany?
W centrum membrany znajduje się (ale nie jest jej częścią, lecz elementem nieruchomym) szczególnego kształtu – spłaszczony – korektor fazy, który również ma wpływ na charakterystykę (Sonus obiecuje jej linearyzację, ale to się nie udało).
Nie jest to coś specjalnie nowego w konstrukcjach Sonusa – im kolumna z wyższej półki, tym ten element jest większy i bardziej dekoracyjny – więc grzybek w Sonetto jest dość skromny w porównaniu z największym w Suprema.
Każda konstrukcja musi znać swoje miejsce w ofercie, więc głośnik średniotonowy w Sonetto G2 nie jest taki sam jak w Supreme (ani Amati Supreme) również dlatego, że nie ma magnesu neodymowego, lecz "zwykły", ferrytowy. Ma jednak w układzie magnetycznym miedziany kapsel "zwierający", redukujący indukcyjność cewki i linearyzujący impedancję, co też się przyczynia do redukcji zniekształceń – to oczywiście wariacja na temat tzw. pierścienia Faradaya, stosowanego w lepszych głośnikach od dziesiątków lat. Jak trudno wymyślić coś nowego…
Jest coś jeszcze – "organiczny" kosz (Sonus podkreśla, że zaprojektowany przez niego samego), oczywiście odlewany, mający nieregularny wzór ramion, dzięki czemu lepiej rozpraszający rezonanse własne, a poza tym bardzo ażurowy i umożliwiający swobodny przepływ powietrza zarówno od tylnej strony membrany, jak i spod zawieszenia.
Czytaj również: Co to jest głośnik koncentryczny?
I wreszcie komora średniotonowego wykonana z korka (kolejny punkt programu "naturalnego") i – co nie mniej ważne – o skomplikowanym, również "organicznym" kształcie, który w tym przypadku nie pozwala na tworzenie się fal stojących.
Głośnik wysokotonowy jest ogólnie typu stosowanego przez Sonusa od dłuższego czasu we wszystkich konstrukcjach – to 29-mm jedwabna kopułka z "unieruchomionym" wierzchołkiem (DAD – Damped Apex Dome); oficjalnie profil i materiał kopułki został poprawiony w celu osiągnięcia wyższej górnej częstotliwości granicznej (40 kHz), co ma dokumentować kolejne porównanie charakterystyk (głośników Sonetto G2 i tańszej serii Lumina).
I mamy kolejny problem, bo z naszych pomiarów co prawda nie wynika, jak wysoko sięga przetwarzanie Sonetto VIII G2, ale jeszcze przed 20 kHz pojawia się rezonans, który jest niemal nieobecny na charakterystyce Lumina V (też przez nas kiedyś testowanych). Najmniej miejsca producent poświęca głośnikom niskotonowym… ale tym razem my je pochwalimy.
W poprzedniej serii Sonetto ich membrany były aluminiowe, teraz są celulozowe. W układach magnetycznych założono aluminiowe pierścienie "demodulacyjne", które redukują nie tyle bezwzględną wartość indukcyjności, co jej zmienność w funkcji wychylenia, co jest kluczowe dla niskich zniekształceń nieliniowych w zakresie niskich częstotliwości (gdzie głośniki pracują przy dużych amplitudach).
Z naszych pomiarów wynika rzecz bardzo ważna – głośniki niskotonowe mają silne układy magnetyczne, co pozwala utrzymać dobrą odpowiedź impulsową w systemie bas-refleks, oczywiście przy odpowiedniej objętości obudowy i częstotliwości rezonansowej, ale te warunki również zostały spełnione.
Czytaj również: Czy obudowa z membraną bierną to obudowa zamknięta?
Zwrotnica zawiera dość egzotyczne, bo szeregowe filtry na połączeniu średniotonowego i wysokotonowego, które relatywnie niedawno pojawiły się w konstrukcjach Sonusa, w tym w Suprema.
- Seria Sonetto - modele kolumn
Seria Sonetto to nie tylko jakość poszczególnych konstrukcji, ale też ich duży wybór. Mniejsze trójdrożne Sonetto V mają taki sam tandem średnio- wysokotonowy i parę 18-cm niskotonowych; potencjałem głośnikowym przypominają więc Corinium. Najmniejsze wolnostojące Sonetto III to układ dwuipółdrożny na dwóch 18-tkach (tutaj nie ma już Camelii, bo to rozwiązanie zastrzeżone dla wyspecjalizowanego głośnika średniotonowego).
Są dwa niezależne podstawkowce, Sonetto II i Sonetto I, odpowiednio z 18- i 15-cm nisko-średniotonowym, naścienny Sonetto Wall (układ podobny jak Sonetto II) i centralny Sonetto Center – trójdrożny, co wbrew pozorom w głośnikach centralnych, ze względu na ich poziomą orientację i związane z tym problemy z charakterystykami kierunkowymi, jest szczególnie cenne, ale rzadko spotykane.
Dla realizacji tego projektu specjalnie przygotowano małą, 12-cm Camelię, aby można było ustawić ją z wysokotonowym w osi pionowej. Przygotowano cztery wersje kolorystyczne – dwie fornirowane (orzech i wenge, obecne w teście) i dwie lakierowane na gładko – czarną na wysoki połysk i białą matową (ta ostatnia dodana niedawno).
Rysunek forniru jest ułożony z przodu i po bokach poziomo, na górze jest podzielony wzdłuż osi symetrii i ułożony w obydwie strony pod kątem 45º. Wygląda to oryginalnie i szlachetnie.
Czytaj również: Dlaczego otwór bas-refleks nie promieniuje w fazie przeciwnej do fazy przedniej strony membrany?
Sonus faber Sonetto VIII G2 - odsłuch
Kwestie soniczne również dają pożywkę do retrospekcji: jak ewoluowało firmowe brzmienie Sonusa. Po pierwsze, wcale nie mniej niż u innych producentów. Po drugie, zmienia się nadal. Po trzecie, różne Sonusy z aktualnej oferty grają odmiennie, i to nie tylko z powodu rozpiętości ich cen i wielkości, lecz najwyraźniej różnych "pomysłów", konstruktorów czy też zakładanych odbiorców…
I jak by tego było mało, brzmienia te wcale nie zawsze są bardzo specyficzne. Dlatego w hipotetycznym ślepym teście, moim ulubionym "narzędziu" (a dla wielu upiornym), weryfikującym mity i omamy słuchowe, Sonusy wymieszane z innymi kolumnami głośnikowymi, bez uprzedniego ich przesłuchania i zapamiętania, byłyby trudne do wyłowienia, co wcale nie podważa ich jakości i niepowtarzalności, w takim jednak tylko znaczeniu, w jakim "osobne" są wszystkie kolumny, bo nie ma dwóch grających jednakowo. Nie odmawiam też Sonetto VIII G2 indywidualnego charakteru, w tym przypadku łatwo dostrzegalnego.
Sonetto VIII G2 nie zawiodą tych, którzy w ich wielkości i "uzbrojeniu" widzą obietnicę dźwięku z silnym i niskim basem, dużym zasięgiem dynamiki, zdolnością obsłużenia każdego gatunku muzyki i nagłośnienia dużego pomieszczenia. Tyle że to samo można napisać i o XT F200… To wcale niemało, ale i nie wszystko.
Czytaj również: Co jest układ dwuipółdrożny?
Sonetto VIII G2 grają tak, jak chciałbym, aby Sonusy grały jak najczęściej. Oczywiście biorąc pod uwagę, że podstawkowe nie mogą grać tak potężnie, a te znacznie droższe… powinny grać jeszcze lepiej. Ale chodzi właśnie o ten profil, o ten klimat, wcale nie o stuprocentową liniowość i neutralność. Od tego, umówmy się, są inne kolumny.
Dokładniejszą inspekcję poszczególnych zakresów, chyba zgodnie z intencjami fi rmy, powinniśmy zacząć od średnich tonów, które nawet w tak dużej kolumnie – a może zwłaszcza w takiej – dla audiofila są najważniejsze.
Sonus podkreśla znaczenie i jakość głośnika średniotonowego, który w Sonetto VIII G2 ma być "siłą wiodącą", kluczem do barwy, naturalności, ostatecznie triumfu sonusowego brzmienia. I rzeczywiście, średnie tony odgrywają w tej kompozycji specjalną rolę. W porównaniu do charakterystyki liniowej (z jaką mogłem je porównać) są tonalnie lekko "przymknięte", obniżone, ocieplone, a mimo to płynne, gładkie i klarowne.
Po bardzo krótkiej akomodacji nic nie wydawało mi się w nich dziwnego, za to pławiłem się w komforcie czy wręcz luksusie pastelowej barwy, dobrze służącej instrumentom akustycznym i wokalom, ale nie tylko; chociaż te ostatnie wydawały się lekko zaokrąglone, to kiedy włączyłem dobrze mi znane nagrania z werblem, wszystko było w porządku – uderzenia były mocne, szybkie, "suche".
Czytaj również: Czy wąska obudowa kolumny jest akustycznie najkorzystniejsza?
Kolejne nagrania potwierdzały, że Sonetto VIII G2 opanowały tę trudną sztukę, która jest już zaawansowaniem i wyrafinowaniem właściwym raczej dla hi-endu – połączenia barwy, bogatych faktur, uniknięcia rozjaśnienia, a zarazem wydobycia – ale wcale nie wyciągania na pierwszy plan – szczegółów, wybrzmień, relacji przestrzennych. Obrazowanie jest łagodne, bez przejaskrawiania i nabłyszczania, a przecież przejrzyste i różnicujące.
Niezależnie od swojego profilu z "wycieniowanym" górnym środkiem, dzięki dobrej rozdzielczości i klarowności, Sonetto będą przechodzić od nagrania do nagrania, swobodnie pokazując wszystkie odmienności a zarazem… będą dodawać im własnego kolorytu i kultury, co z kolei zmniejsza bolesność konsekwencji spotkań z nieszczęśliwie (dla ucha) słabymi realizacjami. To zasługa również wysokich tonów, o których w zasadzie nie ma sensu już dużo pisać oddzielnie – z powyższego łatwo wywnioskować, co jest tam grane.
Generalnie góra pasma jest delikatna, nie tylko przez niższy średni poziom, ale też przez większe stłumienie niższego podzakresu niż wyższego; dlatego można ten dźwięk odebrać nawet jako przyciemniony… a za chwilę nie mieć z tym żadnego problemu.
Wreszcie bas. Wcale nie wlecze się na końcu, tak jak w tej recenzji. Jest wręcz wzorowy, jak na tę wielkość i klasę; nawet znacznie droższe kolumny nie zawsze mają równie dobre – pod każdym względem – niskie tony.
Jest w nim siła i… subtelność, zdolność do potężnych uderzeń, ale też do niuansowania. Nie grzmoci i nie wylewa się, ale czasami słychać, a nawet czuć bardzo niskie zejścia; nie tylko repertuar akustyczny, ale i elektroniczny zabrzmiał z mocą i głębią.
Czytaj również: Co to są krzywe izofoniczne i charakterystyka "fizjologiczna"?
| Moc wzmacniacza [W] | 50-400 |
| Wymiary [cm] | 119 x 27 x 48 (szerokość i?głębokość bez podstawy) |
| Rodzaj głośników | W |
| Impedancja (Ω) | 4 |
| Czułość (2,83 V/1 m) [dB] | 88 |