Największy model serii Rubikore powiela schemat swojego poprzednika – Rubicona 8. To rozwiązanie dość oryginalne, bowiem niezależnie od powtarzającego się w konstrukcjach Dali "stałego fragmentu gry" – hybrydowego modułu wysokotonowego – trzy osiemnastki są filtrowane podobnie jak w układzie dwuipółdrożnym.
Serię Rubikore wprowadzono w zeszłym roku, zastępując nią serię Rubicon, która była na rynku okrągłą dekadę. W AUDIO przedstawiliśmy ją już dość dokładnie w marcowym teście Rubikore 6, który jest modelem drugim od góry. Więcej kolumn wolnostojących w tej serii już nie ma, ale 6-tki i 8-ki będą w stanie podjąć różne zadania w pomieszczeniach małych i dużych.
Dla tych, którzy z różnych powodów woleliby jednak poprzestać na "monitorach", jest podstawkowy Rubikore 2, a dla amatorów wysokiej klasy kina domowego – Cinema, czyli uniwersalna konstrukcja typu LCR i naścienny On-Wall. Z takim wyborem można szykować najróżniejsze systemy i konfiguracje, dobierając tylko subwoofer z innej, specjalnej serii Dali.
Jakość i wszechstronność Rubicore doceniła w tym roku EISA, wyróżniając ją tytułem najlepszej serii kolumn głośnikowych. Warto też zwrócić uwagę, że firma Dali ponownie zainwestowała w konwencjonalne, pasywne zespoły głośnikowe, przynajmniej tymczasem nie absorbując naszej uwagi konstrukcjami aktywnymi.
Nie znaczy to, że duński producent jest konserwatywny i mało innowacyjny – ma w ofercie głośniki instalacyjne, już całą gamę słuchawek bezprzewodowych, a w tym roku wprowadził najlepszy subwoofer V-16 F, który… już przetestowaliśmy, a wyniki opublikujemy w następnym numerze.
Konstrukcje Rubikore są w sylwetkach i konfiguracjach głośnikowych dość podobne do schodzących ze sceny Rubiconów. Wpisują się one w utrwalony styl Dali, rozwijają znane już techniczne wątki, nie szokują ekstrawaganckimi kształtami ani nieznanymi wcześniej koncepcjami akustycznymi, chociaż zawierają garść oryginalnych firmowych rozwiązań.
W Rubikore zaaplikowano kilka udoskonaleń zaczerpniętych z wyższej serii Epikore, która z kolei "skorzystała" z techniki zademonstrowanej 3 lata temu w superkonstrukcji Dali Kore – to znana metoda sprowadzania najlepszych elementów z serii wyższych do niższych. Nową falę zapoczątkował właśnie samotny flagowiec Kore, dlatego też wszystkie nowe serie kończą się na "kore"; do wymiany pozostały jeszcze Opticony (Optikore?), jednak najtańsze Oberony chyba nie zamienią się w Oberkory.
Czytaj również: Czytaj również nasze testy kolumn głośnikowych DALI
Kiedy 10 lat temu wprowadzano serię Rubicon, ich atutem były układy magnetyczne wykorzystujące materiał SMC (Soft Magnetic Composite), wcześniej zastosowany tylko w serii Epicon.
Przypomnijmy w jednym zdaniu, że to materiał o wysokiej przewodności magnetycznej, ale niskiej przewodności elektrycznej, dzięki czemu zredukowano indukowanie się prądów wirowych; ponadto o małej histerezie i dużej stabilności w funkcji częstotliwości, co przekłada się na niższe zniekształcenia nieliniowe.
SMC być może występuje już nawet w wersji Gen 2 (o jeszcze dwukrotnie niższej przewodności), jaką zastosowano w Kore, ale materiały firmowe tego jednoznacznie nie potwierdzają. Głównym punktem programu modyfikacji są membrany Clarity Cone.
Sam ich materiał pozostaje bez zmian od wielu lat i jest jednym z najważniejszych znaków rozpoznawczych Dali – to celuloza z dodatkiem włókna drzewnego, powlekana i przy tej okazji sugestywnie zabarwiona na kolor czerwonobrązowy (który jednak właściwości mechanicznych i akustycznych nie zmienia).
Czytaj również: Czy przetworniki koncentryczne wymagają zwortnicy do podziału pasma?
Upraszczając, pulpa celulozowa zapewnia naturalne brzmienie, jako że sama jest materiałem naturalnym, jednak sedno tkwi w tym, że jej struktura jest nieuporządkowana, zbudowana z włókien różnej grubości i długości, ułożonych w różnych kierunkach, co ostatecznie powoduje niezłe rozpraszanie rezonansów własnych przy dobrej (chociaż nie rekordowej) sztywności i umiarkowanej masie.
Clarity Cone to pomysł w sumie też nienowy – przetłoczenia membrany, swoją drogą dość "dekoracyjne", dodatkowo stoją na drodze fal stojących powstających między cewką a krawędzią membrany (górnym zawieszeniem).
Starania Dali od dawna skupiają się na rozpraszaniu, a nie na tłumieniu, które przy okazji gasi mikrodynamikę. W tym też kierunku idą zmiany w przetworniku wysokotonowym (tym podstawowym, kopułkowym), który został uwolniony od ferrofluidu – substancji chłodzącej, ale też hamującej ruch cewki.
Kopułka jest tradycyjnie tekstylna, ale tym razem nasączona materiałem o mniejszej stratności; jej średnica to 29 mm, z czego wynika większa powierzchnia niż przy standardowych kopułkach 25-mm, ale także wcześniejsze opadanie charakterystyki przed skrajem pasma, co nie ma jednak negatywnego znaczenia (a ma nawet pozytywne), gdy przetwarzaniem najwyższych częstotliwości zajmuje się dodatkowy przetwornik – tym razem wstęgowy (można go nazwać supertweeterem, chociaż Dali nie używa tego określenia).
Nawet gdyby pojedynczy głośnik kopułkowy o średnicy 25 mm "dociągnął" do 20 kHz albo i wyżej, dla Dali nie byłoby to rozwiązanie idealne, bowiem poza osią główną charakterystyka z pewnością opadałaby znacznie wcześniej. Przetwornik wstęgowy ma więc zapewnić przede wszystkim szerokie rozpraszanie (chociaż tylko w płaszczyźnie poziomej…), a nie forsowanie jak najwyższej górnej częstotliwości granicznej (na osi głównej).
Ograniczenie zakresu pracy kopułki samą jej charakterystyką pozwala uniknąć stosowania w zwrotnicy elektrycznego filtra dolnoprzepustowego, który w innym przypadku byłby potrzebny, aby obydwa głośniki nie pracowały razem w zbyt szerokim zakresie, co przy bardzo krótkich falach tak wysokich częstotliwości powodowałoby pogorszenie… charakterystyki kierunkowej w płaszczyźnie pionowej. A i tak niełatwo będzie ją ustabilizować, koordynacja współpracy przy tak wysokiej częstotliwości podziału wymaga chirurgicznej precyzji i wcale nie gwarantuje sukcesu, stąd niewiele firm wchodzi na tę wąską ścieżkę.
Z kolei zastosowanie samego wstęgowego jest utrudnione przez jego mniejszą moc, która nie pozwala ustalić optymalnej (dostatecznie niskiej) częstotliwości podziału z 18-cm nisko-średniotonowym – ten ciężar może wziąć na siebie kopułka, której powierzchnia jest co prawda mniejsza niż powierzchnia wstęgowego, ale może ona pracować ze znacznie większymi amplitudami.
Obejrzeliśmy zwrotnicę i stwierdziliśmy, że kopułka podłączona jest przez filtr 3. rzędu, a wstęgowy – przez filtr 2. rzędu, ale ustawiony znacznie wyżej; trzeba też było zgrać wrażliwe charakterystyki fazowe.
Czytaj również: Czy obudowa z membraną bierną to obudowa zamknięta?
Dali Rubikore 8 - układ głośnikowy
Mniejsze Rubikore 6 przypominają układ dwuipółdrożny w jego najbardziej popularnej wersji, z dwoma 18-tkami (różnie filtrowanymi); specyficzna dla Dali para wysokotonowych nie zmienia sytuacji pod względem "wydajności" (mocy, efektywności). Dali Rubikore 8 mają już trzy 18-tki, co nie tylko zwiększa potencjał konstrukcji, ale też stawia przed obserwatorem, który nie poznał jeszcze tajników tej konstrukcji, pytania (o ile w ogóle interesuje się on takimi kwestiami…): jaką tworzą konfigurację, w jakich zakresach pracują, jak jest podzielona obudowa?
To wcale nie takie oczywiste. Nie znając zwyczajów Dali (i wcześniejszych realizacji podobnych konstrukcji), dawałabym co najmniej 50% szans na to, że jest to układ trójdrożny, na przygotowanie którego w racjonalny sposób pozwoliła właśnie trzecia 18-tka. Oczywiście dwie pracowałyby w zakresie niskotonowym, a ta najbliżej modułu wysokotonowego byłaby średniotonowa.
Takiego rozwiązania nie przekreślałby wcale fakt, że wszystkie z zewnątrz wyglądają tak samo; różnice między nimi mogłyby ukrywać się głębiej, a nawet bez nich, na bazie trzech nisko-średniotonowych, odpowiednie filtrowanie mogłoby zdefiniować prawidłowo działający układ trójdrożny. Takie podejrzenie znajdowałoby też oparcie w fakcie, że we wszystkich innych seriach Dali największe konstrukcje są trójdrożne (chociaż w bardziej tradycyjny sposób, z większymi, 20-cm niskotonowymi).
Czytaj również: Jakie właściwości mają magnesy neodymowe?
W serii Rubikore (tak jak wcześniej w Rubicon) Dali pokusiło się jednak o coś specjalnego (chociaż niezupełnie unikalnego; podobne rozwiązanie pamiętam choćby z oferty Paradigma).
Ich filtrowanie można nazwać "kaskadowym"; każda kolejna (od dołu do góry) jest filtrowana wyżej, producent podaje częstotliwości graniczne 500 Hz, 800 Hz, 2,4 kHz (ostatnia to już podział z modułem wysokotonowym); nawet jeżeli dwie dolne umownie określić jako niskotonowe (chociaż 500 Hz i 800 Hz to już zdecydowanie częstotliwości średnie), oryginalne pozostaje samo zróżnicowanie ich filtrowania.
Oryginalne, ale wcale niepozbawione sensu. Chodzi o to, aby głośnik najbardziej oddalony od wysokotonowego (a także od najwyżej położonego nisko- -średniotonowego) nie "wtrącał się" za bardzo w przetwarzanie średnich częstotliwości, co ze względu na przesunięcia fazowe, wynikające z różnych odległości od niego i od pozostałych głośników do miejsca odsłuchowego, powodowałoby zaburzenia charakterystyki wypadkowej, a nie jej wzmocnienie.
Czytaj również: Co to jest głośnik dipolowy, jakie są jego właściwości?
Głośnik "pośredni" może pracować nieco wyżej, bo znajduje się bliżej; dlaczego jednak obydwu (dolnych) nie przefiltrowano jeszcze niżej, rozwiązując ten problem bardziej "stanowczo"?
Zbyt niskie, a zawłaszcza "ostre" filtrowanie też wprowadzałoby problemy, tym razem spowodowane zbyt dużym rozejściem się charakterystyk fazowych głośników niskotonowych i średniotonowych – zanim niskotonowe zostałyby efektywnie stłumione filtrowaniem, zdążyłyby "się pokłócić" z nisko-średniotonowym w zakresie kilkuset Hz i tam wywołać osłabienie na charakterystyce; poza tym "wsparcie" dla nisko-średniotonowego w zakresie "dolnego środka" może pomóc zniwelować osłabienie wynikające ze zjawiska baffle-step i podnieść efektywność.
Zręczne kaskadowe filtrowanie może więc redukować różne problemy, chociaż nie jest to zadanie dla początkujących konstruktorów. Wszystkie charakterystyki zobaczymy w Laboratorium.
Jest jeszcze jedna częstotliwość podziału – wg informacji producenta przy 14 kHz – przy której spotykają się dwa różne przetworniki wysokotonowe (tworzące razem tzw. hybrydowy moduł wysokotonowy). Jak w takiej nietypowej i skomplikowanej sytuacji określić "drożność" Rubikore 8?
Czytaj również: Prąd i siła. Głośniki niskotonowe
Producent proponuje „2½ + ½ + ½-drożna" i chociaż wygląda to niezwykle, to trudno zaproponować lepsze sformułowanie; do układu dwuipółdrożnego dołożono jeszcze jeden, odrębnie filtrowany nisko-średniotonowy, stąd kolejna "połówka", a ostatnia dotyczy podziału między wysokotonowymi… który, jak już wiemy, też nie jest typowym podziałem.
Arytmetyka tutaj nie ma zastosowania i tych połówek nie można do siebie dodać; Rubikore 8 nie jest w żadnym razie układem 3½-drożnym… Może o tym wszystkim napisaliśmy już 10 lat temu, w teście Rubicona 8, kto by jednak wpadł teraz na to, aby czytać tamten test test…
Dali Rubikore 8 - obudowa
Obudowa Rubikore jest podzielona, ale nie na trzy komory, niezależne dla każdej 18-tki, lecz na dwie – wspólną dla dwóch dolnych i oddzielną dla położnej najwyżej, nisko-średniotonowej. Podział ten nie ma na celu zróżnicowania częstotliwości rezonansowych; objętość dolnej komory, z której wyprowadzono dwa tunele, jest dwa razy większa niż górnej.
W ten sposób wszystkie głośniki pracują w podobnych podstawowych warunkach, a obydwie komory są dostrojone do takiej samej częstotliwości rezonansowej.
Podział ma na celu zredukowanie i rozproszenie fal stojących poprzez podzielenie największego dystansu, jakim w obudowie jest odległość między dolną a górną ścianką, na dwa mniejsze i niejednakowe; ustawienie przegrody pod lekkim kątem ma tutaj marginalne znaczenie i wynika raczej z ustalania odpowiednich objętości.
Czytaj rówież: Co to są krzywe izofoniczne i charakterystyka "fizjologiczna"?
Teoretycznie w najkorzystniejszych warunkach pracuje więc głośnik nisko-średniotonowy, ale to mu się "należy" ze względu na najszerszy zakres przetwarzanych częstotliwości. Tunele mają średnicę ok. 6 cm i w ślad za tym powierzchnię wystarczającą do "obsługi" 18-cm głośników (na każdy głośnik przypada jeden tunel).
Dla odpowiednio niskiego zestrojenia obudowy tunele musiały być jednak dość długie, i dlatego zastosowano profil zmieniający przekrój na całej długości, mający na celu redukcję ich własnych rezonansów pasożytniczych (piszczałkowych).
Dali Rubicore 8 - odsłuch
Na początku roku testowaliśmy mniejsze Rubikore 6, które bardzo mi się podobały – grały zarazem naturalnie i efektownie, spójnie i detalicznie, soczyście i lekko. Barwna średnica, otwarte wysokie tony, sprężysty bas, duża scena – pod każdym względem pozytywnie, o ile jeszcze nie wyczynowo, bez takiej dynamiki i precyzji, jaka jest domeną wyższej serii Epikore. Czemu jednak tak długo wspominam Rubikore 6, skoro testujemy Rubikore 8?
Czytaj również: Co to jest główna oś odsłuchu?
Wielu zainteresowanych jednymi lub drugimi może oczekiwać podpowiedzi, czym i jak bardzo różnią się od siebie czy warto dołożyć i kupić „Ósemki", czy można zaoszczędzić i poprzestać na „Szóstkach". Mimo że odpowiedź na to pytanie nie będzie zero-jedynkowa, to powinna okazać się dobrą wskazówką.
Dali Rubikore 8 są większe, w związku z tym kreują większą scenę, mają większy zakres mocy i dynamiki, lecz w tym przypadku nie oznacza to dźwięku potężniejszego i cięższego, przechylonego w stronę niskich tonów.
Basu z takich kolumn oczywiście nie powinno zabraknąć… i nie zabraknie. Ale "odnajdą" się nie tylko w największych salonach; nawet gdy bas będzie silniejszy niż "normalnie", to jego charakter pozwala się z nim "zaprzyjaźnić" i cieszyć z jego aktywności.
Schodzi całkiem nisko, chociaż nie do samego skraju pasma akustycznego (nie obiecuje tego również producent, możliwości w tym zakresie są podobne, jak Rubikore 6). Nie wlecze się i nie rozmiękcza, ale też nie męczy twardością i dudnieniami. Jest gęsty, żywy i czysty, ma dobrą konsystencję i akustyczną otoczkę, którą kojarzy się bardziej ze średnimi i wysokimi tonami, lecz może ona dodawać naturalności również niskim tonom.
Nie jest to jednak dźwięk jednostajnie ciepły, klimatyczny i "analogowy". W żadnym razie nie jest przyciemniony, wręcz przeciwnie, wysokie tony są wyraziste, nawet wyeksponowane, lecz podobnie jak w przypadku niskich, ich ofensywność nie musi być problematyczna.
Dali Rubikore 8 nie będą dzwonić i zgrzytać i chociaż w nagraniach skażonych rozjaśnieniem, brudami czy ostrością wyjdzie to na wierzch, nie stanie się bolesne i dyskwalifikujące.
Góra pasma jest szczegółowa, sypka i świeża, i najlepiej przyjąć taką sytuację z "otwartymi uszami". Mniej teoretyzować, a bardziej dać się zabawiać wysokotonowymi fajerwerkami, pamiętać także, że tradycyjne zalecenia Dali mówią o ustawieniu kolumn w taki sposób, aby osie główne (i związany z nimi najwyższy poziom wysokich tonów) omijały miejsce odsłuchowe (więcej o tym w Laboratorium).
Można oczywiście dobierać wzmacniacz, bawić się kablami, ale myślę, że w każdym systemie Dali Rubikore 8 zaprezentują dużo własnego charakteru.
Czytaj również: Jak należy ustawić zespoły głośnikowe względem miejsca odsłuchowego?
Charakterystyka jest lekko wykonturowana, zwłaszcza przez podniesiony poziom wysokich tonów, lecz wciąż spójna, płynna, harmonijna.Jeżeli mocne pozycje zajmują tony niskie i wysokie, to logika proporcji podpowiada, że o krok w tyle zostaje środek… Może nie cały krok, lecz pół kroku;
chociaż średnie tony nie wychodzą na pierwszy plan, to nie brakuje im "sprawczości". Nie ciągną jednak ku dołowi, aby powiększać pozorne źródła, lecz trzymają się równo i łączą płynnie również z wysokimi.
Uderzenia werbla, kiedy trzeba, są dynamiczne, szybkie, trochę rozjaśnione, ale z odpowiednią siłą, a nie tylko mlaśnięciem czy puknięciem. Gitary są prawdziwie chrapliwe, odpowiednio drapieżne. Dźwięk jest zarazem bogaty i nieskomplikowany; nie szukałem nagrań, które wreszcie zabrzmiałyby dobrze i znajomo.
Mają w sobie "zaszytą" naturalną barwę (która nie jest tym samym, co liniowość charakterystyki), dzięki której dobrze nagrana muzyka brzmi nie tylko efektownie i orzeźwiająco, ale też komfortowo. To jest coś, co pozwala usiąść w fotelu wygodnie i na dłużej, chociaż wcale nie po to, aby zostać "otulonym" dźwiękiem, lecz aby odebrać dużo dobrych emocji.
Na koniec chcę jednak znowu oddać sprawiedliwość Rubikore 6, które kosztują 70% ceny Rubikore 7, a klasą i stylem brzmienia wcale im nie ustępują. Argumentem za Rubikore 8 jest ich wyższa moc i efektywność, co dla dynamiki zawsze ma znaczenie.
| Moc wzmacniacza [W] | 4-250 |
| Wymiary [cm] | 111 x 22 x 44,5 |
| Rodzaj głośników | W |
| Impedancja (Ω) | 4 |
| Czułość (2,83 V/1 m) [dB] | 89 |
Laboratorium
Laboratorium Dali Rubikore 8
Zaczynamy tradycyjnie, od charakterystyki częstotliwościowej (a dokładnie całej ich rodziny). Dali nigdy nie siliło się na wyrównywanie charakterystyk "pod linijkę", dla uzyskania teoretycznie neutralnego przetwarzania; zgadzało się na charakterystykę lekko "fizjologiczną", z niej wynikającą naturalność i atrakcyjność brzmienia. Dali nie są kolumnami dla najbardziej zawziętych audiofi lów – purystów, lecz dla ludzi słuchających muzyki dla przyjemności, a nie dla zadręczania się zawsze obecnymi niedoskonałościami.
Zresztą również podchodząc do tej kwestii bardzo pryncypialnie, trzeba wziąć pod uwagę bardziej złożone zjawiska. Nawet idealnie liniowa charakterystyka na osi głównej nie gwarantuje neutralnego brzmienia; do słuchacza docierają nie tylko fale biegnące wprost z kolumny, ale też odbite. A fale wysokich częstotliwości mają mniejszą szansę się odbić, i to z dwóch powodów. Po pierwsze, są słabiej rozpraszane i nie docierają do powierzchni odbijających tak "gęsto", jak fale średnich i niskich częstotliwości; po drugie, są od nich skuteczniej tłumione nawet przez przypadkowe wyposażenie pokoju.
Ostatecznie z odbić dociera do słuchacza znacznie mniej wysokich tonów, jeżeli więc charakterystyka na osi głównej będzie liniowa, to w miejscu odsłuchowym typowego pomieszczenia całkowita energia wysokich tonów będzie niższa, niż średnich i niskich.
Tutaj mamy przynajmniej częściową odpowiedź, dlaczego w zakresie wysokich tonów charakterystyki kolumn Dali (i nie tylko) są na osi głównej mniej lub bardziej wyeksponowane. Doskonale zdając sobie sprawę z "nadwyżki" wysokich tonów na osi głównej, Dali rekomenduje ustawienie kolumn osiami biegnącymi na zewnątrz miejsca odsłuchowego, a nawet równolegle.
Wtedy do słuchacza będzie docierać mniej wysokich tonów bezpośrednio z kolumn, za to więcej niż zwykle (ale wciąż wcale nie więcej, niż średnich) z odbić, co ostatecznie może najlepiej zbilansować charakterystykę tonalną i przestrzenną.
Z takim podejściem można dyskutować, ale obydwie strony miałyby argumenty. Firmy głośnikowe nie robią kolumn dla teoretyzujących ekspertów, ale dla "normalnie" słyszących ludzi i sukces lub porażka weryfi kuje, czy zostały zrobione dobrze, czy źle. Wreszcie ludzie słyszą różnie i mają różne upodobania, więc jedni lubią tak, a inni inaczej.
Dali deklaruje pasmo przenoszenia 38 Hz – 34 kHz w tradycyjnej ścieżce +/-3 dB , w której jednak z przedstawionego powodu – wyeksponowania wysokich tonów – nie możemy zmieścić charakterystyki z osi głównej; poza nią „wystaje" jednak tylko szczyt w najwyższej oktawie, a ponadto możemy zmieścić charakterystykę z osi -7º, gdyż ma ona jednocześnie wyższy poziom w zakresie średnich tonów i nieco niższy w najwyższych.
Bliska temu jest również charakterystyka z osi 15º (w poziomie), a więc gdy osie główne lekko mijają miejsce odsłuchowe, natomiast na osi 30º opada zbyt mocno powyżej 15 kHz, pozostawiając wyeksponowanie przy ok. 6–7 kHz, dlatego nie rekomendujemy jednak ustawienia "równoległego". Wstęgowy nie rozprasza aż tak szeroko, jak to sugerują firmowe enuncjacje; czy na osi głównej sięga 34 kHz? Tego nie mogliśmy sprawdzić, nasz pomiar kończy się przy 20 kHz.
W zakresie niskich tonów w ścieżce +/-3dB dochodzimy do ok. 40 Hz (niemal zgodnie z danymi producenta), a spadek -6 dB względem poziomu średniego odczytujemy niewiele niżej – przy 39 Hz (w zasadzie tak samo jak w Rubikore 6).
Zmiany w zakresie średniotonowym (przy zmianie kąta w pionie) są dość nietypowe, ale łatwo ustalić ich powód, do czego zaraz wrócimy. Na razie skupmy się na uwagach praktycznych. Jak już stwierdziliśmy, najlepiej wyrównana charakterystyka powstaje na osi -7º.
Aby ją odbierać, trzeba jednak usiąść dość nisko (oś główna została ustalona na wysokości 100 cm, pomiędzy kopułkowym a wstęgowym), a najniższy poziom średnich tonów mamy na osi +7º (ale raczej nie grozi nam, abyśmy usiedli tak wysoko). W okolicach deklarowanej częstotliwości podziału (2,4 kHz) nie widać już poważnych zmian. Maskownicę zdecydowanie należy zdjąć z powodów wyraźnie widocznych (krzywa czarna).
Kilka słów należy się dodatkowo zakresowi wysokotonowemu. Zgranie dwóch wysokotonowych, takich samych lub różnych, z podziałem takim czy innym, to bardzo trudna sprawa, której inni konstruktorzy unikają, a Dali zrobiło z tego swój znak firmowy. I niezależnie od tego, czy wstęgowy rozprasza bajecznie szeroko, czy nie, godne uznania jest zgranie obydwu tweeterów, charakterystyka (wypadkowa) nie ma zapadłości na żadnej osi, jaką zmierzyliśmy.
Na rys. 3. pokazujemy indywidualne charakterystyki trzech 18-tek (już po uzupełnieniu każdej proporcjonalną porcją promieniowania z tuneli bas-refl eks). Najniżej filtrowaną (kolor czarny) możemy nazywać niskotonową, albo tak jak pozostałe – nisko-średniotonową. Możemy bawić się w odczytywanie różnic decybelowych i na tej podstawie ustalać częstotliwości podziału… chociaż stricte podziałów tutaj nie ma. Sedno w tym, że kolejne, od góry do dołu, są coraz niżej filtrowane, tak aby najefektywniej współpracowały w zakresie niskich częstotliwości, a w zakresie średnich pozwoliły dominować tej ustawionej najbliżej modułu wysokotonowego.
Mimo to żadna nie jest filtrowana z dużym nachyleniem, aby nie wywoływać między nimi niebezpiecznie (dla charakterystyki wypadkowej) dużych przesunięć fazowych. Ponieważ jednak aż do 2 kHz wszystkie mają dość wysoki poziom, to gdy przesuwamy się z mikrofonem do góry, przez co zwiększamy różnicę odległości od głośnika górnego względem głośnika dolnego, zwiększa się przesunięcie fazowe między ich promieniowaniem, co powoduje osłabienie charakterystyki wypadkowej w tym zakresie (+7º na rys. 1), a gdy przesuwamy się w dół, wyrównujemy (chociaż nie do końca) te odległości, więc charakterystyka wypadkowa rośnie (-7º na rys. 1.). Bas-refl eks (obydwu komór) dostrojono do 33 Hz, co widzimy na rys. 4. – wskazuje na to odciążenie na zsumowanej charakterystyce głośników.
Wierzchołek charakterystyki z otworów nie leży bardzo wysoko, ale jest trochę spłaszczony, efektywna współpraca z głośników z otworami przy ok. 70 Hz wywołuje tam szczyt charakterystyki wypadkowej. Przy ok. 900 Hz pojawia się pasożytniczy rezonans – najwyraźniej półfalowy rezonans długiego, 19-cm tunelu. Jego specjalny profil niewiele pomógł, na co zwracaliśmy już uwagę w Laboratorium Rubikore 6.
Zresztą całe strojenie niskich częstotliwości jest niemalże dokładnie takie samo, z takimi samymi rezultatami, co nie dziwi, biorąc pod uwagę zastosowanie podobnych głośników, tylko w większej liczbie i w proporcjonalnie większej obudowie.
Dali nigdy nie ściemniało w sprawie impedancji znamionowej, i mimo że często była ona 4-omowa, to charakterystyka zwykle miała przebieg "przyjazny" dla wzmacniaczy, o niewielkiej zmienności w funkcji częstotliwości. Tak jest i tym razem, minimum przy 130 Hz ma wartość 4 Ω, znowu podobnie jak w przypadku Rubikore 6.
Obydwie konstrukcje są tak samo łatwym obciążeniem pod względem impedancji, Rubikore 8 mają przewagę 1 dB czułości – wynosi ona 89 dB (o 1 dB mniej niż deklaruje producent) – i oczywiście mocy, chociaż producent nie podaje jej wprost, lecz poprzez rekomendowaną moc wzmacniacza 40–250 W.
Ten zakres wydaje się rozsądny; dolna granica nie jest zbyt wysoka (jak w przypadku Monitor Audio Gold 500 G6) i słusznie pozwala podłączać wzmacniacze o umiarkowanej mocy; górna również nie buja w obłokach, bo dlaczego miałaby być znacznie wyższa niż moc znamionowa, którą tutaj można oszacować właśnie na ok. 250 W?