NAD
C546BEE + C356BEE DAC20

Mam szczególny sentyment do tej marki, i na pewno nie tylko ja. Pracę w branży audio rozpocząłem od przekładania przez ladę wzmacniaczy 3020i. Klienci kupowali ten model przede wszystkim dla jego możliwości brzmieniowych przy atrakcyjnej cenie, ale przy okazji jego oryginalny (paskudny) wygląd pomagał wyrażać audiofilski bunt przeciwko hegemonii przystojniaka Technicsa. NAD do dzisiaj utrzymuje charakterystyczne wzornictwo, przynajmniej w części oferty poświęconej klasycznym komponentom Hi-Fi.

Cena
2 400 zł Odtwarzacz CD 4 000 zł Wzmacniacz
Nasza ocena
Wykonanie

C546BEE

Typowa estetyka NAD-a, a wewnątrz bardzo staranny montaż i separacja modułów. Wyjątkowo duży (jak na tani odtwarzacz) transformator zasilacza.

C356BEE DAC2

Porządny zasilacz i tranzystory mocy w końcówce. DAC2 na bardzo dobrych układach.

Funkcjonalność

C546BEE

Odtwarzacz CD (R/RW). Ma potrzebne wyjścia analogowe i cyfrowe, i podręczny USB dla plików MP3 i WMA. Audiofilski akcent - do wyboru dwa tryby filtrów wyjściowych.

C356BEE DAC2

Szeroka paleta wejść i wyjść analogowych, typowa dla wzmacniaczy NAD-a. Możliwość rozbudowy o moduły.

Laboratorium

C356BEE DAC2

Wyśmienite. Wysoka moc (2 x 118 W / 8 Ohm, 2 x 125 W / 4 Ohm), niski szum (-91 dB), niskie zniekształcenia, idealne pasmo.

Brzmienie

C546BEE

Spójne, nasycone, scena blisko słuchacza

C356BEE DAC2

Potężne i dynamiczne, oparte na muskularnym basie. Moduł DAC2 gwarantuje wysoką precyzję, najlepsze efekty przy zastosowaniu zewnętrznego źródła i asynchronicznego wejścia USB.

Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Odtwarzacz CD C546BEE

Wśród katalogu NAD-a dominują wzmacniacze, odtwarzacze CD są dwa - to mało, ale i dużo w czasach odtwarzaczy strumieniowych. Testowany przez nas model jest tym droższym, więc firma nie wiąże z CD już żadnych ambicji high-endowych.

Z zewnątrz C546BEE prezentuje się skromnie, przedni panel jest plastikowy, wyświetlacz ma przeciętne rozmiary. Do obsługi są przyciski a także wygodna mini-gałka, służąca do włączania odtwarzania i przeskakiwania ścieżek (w przód i w tył). Miłą niespodzianką jest cicha, chociaż szybka, praca szuflady oraz dobry kontrast wyświetlacza. Urządzenie ma gniazdo USB dla pendrajwów. Do przełączania między źródłami (płyta, USB) służy jeden z przycisków.

Układy zajęły prawie całą powierzchnię "podłogi", a transformator toroidalny jest całkiem okazały. Niezależnie od nowoczesnej miniaturyzacji, która tłumaczyć może "puste" obudowy, taki widok zawsze robi dobre wrażenie.

Układy zajęły prawie całą powierzchnię "podłogi", a transformator toroidalny jest całkiem okazały. Niezależnie od nowoczesnej miniaturyzacji, która tłumaczyć może "puste" obudowy, taki widok zawsze robi dobre wrażenie.

Oficjalna lista odtwarzanych formatów jest krótka - CD (również R/RW), ale możliwy jest też odczyt plików MP3 i WMA z płyt (oraz przez wejście USB). Zestaw wyjść jest standardowy: analogowa parka RCA i dwa cyfrowe (koaksjalne i światłowodowe). Odtwarzacz NAD C546BEE można uruchamiać z innego urządzenia (gniazdo na trigger 12V) oraz podłączyć zewnętrzny czujnik IR.

Jeden z przycisków pilota dotyczy sposobu działania filtra dolnoprzepustowego. Standardowo opadające zbocze jest rekomendowane dla większości nagrań z CD, ale także plików MP3 i WMA. Filtr dolnoprzepustowy o łagodniejszym zboczu dedykowano płytom CD i niektórym plikom o wysokiej przepływności - nie należy tego mylić z wysoką rozdzielczością, bo urządzenie plików HD nie odtwarza. Z filtrem i tak można sobie poeksperymentować, osobiście nie słyszałem różnic, które warto by opisywać.

Klasyczne wyposażenie odtwarzacza CD - tutaj zmienia się niewiele.

Klasyczne wyposażenie odtwarzacza CD - tutaj zmienia się niewiele.

W konwersji C/A pracuje Wolfson 24 bity / 192 kHz. Serwo napędu ulokowane jest na niewielkiej płytce. Pozostałe układy: analogowe, cyfrowe oraz zasilacz znalazły się na wspólnej, większej. Transformator toroidalny jest okazały. W obwodach wyjściowych użyto wzmacniaczy operacyjnych Burr-Brown OPA2134

Wzmacniacz C356BEE DAC2

NAD C356BEE testowaliśmy już w wersji podstawowej, nie będziemy więc opisywać gruntownie całej konstrukcji. Impulsem do ponownego przyjrzenia się wzmacniaczowi jest konwerter cyfrowo-analogowy, zaaplikowany w wersji DAC2, w ramach koncepcji MDC (Modular Design Construction).

NAD oferuje moduły, którymi można uzupełniać wzmacniacze zintegrowane C375BEE i właśnie C356BEE. W podstawowej wersji wzmacniacze mają sloty na tylnych panelach, gotowe do ich osadzenia i szybkiego przyłączenie (producent rekomenduje jednak wykonanie tej operacji w serwisie). W ramach MDC dostępne są, oprócz przetwornika C/A, przedwzmacniacz gramofonowy z korekcjami MM i MC (PP375) oraz urządzenie do bezprzewodowego streamingu (MT1).

Zdrowy wzmacniacz. Zasilacz z dużym toroidem, odizolowano radiatorem od układów.

Zdrowy wzmacniacz. Zasilacz z dużym toroidem, odizolowano radiatorem od układów.

testowanej integrze można użyć tylko jednego (na raz) z trzech urządzeń modułowych (większy C375BEE ma już dwa sloty). Moduł DAC w pierwszej wersji został zbudowany wokół konwertera TI Burr-Brown PCM1796, o natywnej rozdzielczości 24 bity / 192 kHz. W aplikacji NAD-a częstotliwość próbkowania ograniczono jednak do 96 kHz i takie parametry miała pierwsza wersji DAC-a. Druga wersja konwertera zawiera już zupełnie inny układ: Cirrus Logic CS4398 (delta-sigma), którego maksymalna częstotliwość próbkowania to 24 bity / 192 kHz, i tym razem z takimi parametrami pracują wejścia.

DAC udostępnia dwa wejścia cyfrowe: optyczne oraz asynchroniczne USB; nie ma więc popularnego wejścia koaksjalnego. Wybrane wejście zmienia się niewielkim przełącznikiem. Wykorzystanie USB wymaga zainstalowania sterowników w komputerze z systemem Windows, komputery z systemem Apple Mac OSX (w wersji 10.6.8 i wyższej) nie wymagają żadnych dodatkowych zabiegów.

Na możliwości przyłączeniowe chyba żaden użytkownik C356BEE nie będzie narzekał. Zwracają też uwagę solidne zaciski głośnikowe.

Na możliwości przyłączeniowe chyba żaden użytkownik C356BEE nie będzie narzekał. Zwracają też uwagę solidne zaciski głośnikowe.

Na przednim panelu jest gniazdo mini-jack do podłączenia przenośnego odtwarzacza i wyjście słuchawkowe. NAD zastosował także tradycyjną pętlę dla magnetofonu kasetowego - tape monitor. NAD C356BEE DAC2 może pracować z zewnętrznymi końcówkami mocy, mając aż dwa wyjścia z przedwzmacniacza. Z pierwszego można skorzystać, nie rezygnując z pracy końcówki mocy we wzmacniaczu; drugie wyjście połączone jest z wewnętrzną końcówką za pomocą zewnętrznych zwor.

Odsłuch

Rozpocząłem od sprawdzenia systemu NAD C546BEE + C356BEE DAC20 w standardowym, analogowym połączeniu. Pojawiło się brzmienie masywne, momentami potężne, kontury były lekko pogrubione, a scena przybliżona. Znajdowałem się w środku wydarzeń otoczony dużymi instrumentami i nachylonymi nade mną wokalistami.

Wrażenie było naprawdę wyjątkowe, a wiem, że wielu bardzo lubi taki efekt, i ja też. Duży udział w takiej kreacji ma muskularny bas, któremu nie brakuje też dynamiki. Niskie tony są w tej klasie cenowej doskonałe - efektowne i dokładne. Również średnica była gęsta, intensywna, momentami spontaniczna, ale niekrzykliwa.

Wzmacniacz ma wejście mini-jack dla urządzeń przenośnych oraz wyjście słuchawkowe. Układ soft clipping chroni głośniki przed uszkodzeniem zniekształceniami przesterowanego sygnału, ale podczas „spokojnego” użytkowania sam producent zaleca wyłączenie tego układu - dla lepszego brzmienia

Wzmacniacz ma wejście mini-jack dla urządzeń przenośnych oraz wyjście słuchawkowe. Układ soft clipping chroni głośniki przed uszkodzeniem zniekształceniami przesterowanego sygnału, ale podczas "spokojnego" użytkowania sam producent zaleca wyłączenie tego układu - dla lepszego brzmienia.

Wysokie tony były czyste, selektywne, nawet precyzyjne, ale nie zawsze przebijały się z takim blaskiem, jaki jest właściwy dla dynamicznych uderzeń talerzy, również nie eksponowały detali, drobiazg był słyszalny, ale dominowała masa i energia zakresu nisko-średniotonowego.

Podłączenie innego odtwarzacza podpowiedziało, że na taki charakter pracują obydwa urządzenia systemu - specjalny bas jest dziełem wzmacniacza, ale inny odtwarzacz może dać więcej światła w zakresie wysokotonowym, co jednak wcale nie jest koniecznie potrzebne.

Następnie połączyłem obydwa urządzenia przewodem cyfrowym, czyli ominąłem przetwornik odtwarzacza, i wykorzystałem moduł DAC2. Średnica trochę wyszczuplała, ale na pewno stała się bardziej przejrzysta i dynamiczna. Nadal bez metaliczności, brzmienie zyskało na definicji i detaliczności.

Port szeregowy RS-232, 12V wyjście triggerowe oraz możliwość współpracy z zewnętrznymi odbiornikami I nadajnikami IR pokazują, że C356BEE został przygotowany do pracy w dużym systemie audio. Na stronie producenta znajduje się wiele informacji pozwalających na konfigurację z procesorami sterującymi.

Port szeregowy RS-232, 12V wyjście triggerowe oraz możliwość współpracy z zewnętrznymi odbiornikami I nadajnikami IR pokazują, że C356BEE został przygotowany do pracy w dużym systemie audio. Na stronie producenta znajduje się wiele informacji pozwalających na konfigurację z procesorami sterującymi.

Zarysowała się świetna przestrzenność, scena odsunęła się od miejsca odsłuchowego, a mimo to wszystko słyszałem dokładniej. Bez wysiłku można było śledzić, czy wręcz odczuwać obecność instrumentów. Muzyka płynęła wartko i bez zawirowań, brzmienie było jednocześnie spójne i otwarte, nie brakowało w nim ani nasycenia, ani oddechu. Więcej do powiedzenia miały wysokie tony.

System lepiej radził sobie z nagraniami o gęstej fakturze, także przy głośnym graniu; włączyłem ostre rockowe nagrania, w "analogowym" połączeniu mocne i gorące, ale teraz bardziej dynamiczne i wyraziste.

Posługując się wejściem USB wepchnąłem do systemu flaki 24/192. Kolejna poprawa. Bez straty na czytelności i dynamice, muzyka w jakiś sposób się uspokoiła i wyrównała. Stan ten oddaje wyświechtane słowo "zrównoważenie", ale nie dotyczy ono tutaj równowagi tonalnej, która i wcześniej ( w połączeniu cyfrowym) była bez zarzutu; porządkuje się wewnętrzna struktura i znikają ślady nerwowości. Wyższa rozdzielczość nie oznacza większej dawki detali, ale ich wygładzenie i uporządkowanie. W żadnej opcji wzmacniacz nie rezygnuje z pokazywania wyśmienitego basu.

Grzegorz Rogóż

Parametry
NAD C546BEE + C356BEE DAC20
Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 91
Dynamika [dB] 112
Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 2x 125
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 118
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Rys. 1. NAD C356BEE DAC2 - pasmo przenoszenia.
Rys. 1. NAD C356BEE DAC2 - pasmo przenoszenia.
Laboratorium NAD C356BEE DAC2

Zapowiedzi producenta, który obiecuje skromne 80 W mocy wyjściowej, rozmijają się z rzeczywistością w sposób bardzo korzystny. 356BEE dostarczy aż 120 W przy 8 omach i 136 W przy 4 omach; niewielki przyrost mocy przy niższej impedancji jest co prawda nietypowy na tle całej "populacji" wzmacniaczy tranzystorowych, ale charakterystyczny dla konstrukcji NAD-a.

W trybie stereo urządzenie spisuje się równie dobrze, dostarczając 2 x 118 W przy 8 omach i 2 x 125 W przy 4 omach. Czułość jest nieco niższa od standardu, ale 0,34 V wciąż jest bezproblemowe. C356BEE DAC2 może pochwalić się wyśmienitym odstępem od szumu, S/N wynosi aż 91 dB, co ciągnie też w górę dynamikę - aż 112 dB.

Żadnych problemów nie widać też w pasmie przenoszenia (rys.1), spadki na skrajach (10 Hz i 100 kHz) nie przekraczają -0,5 dB. W spektrum zniekształceń (rys.2) najsilniejsza jest druga harmoniczna, ale nawet ona nie przebija poziomu -90 dB, powyżej widmo jest już idealnie czyste.

Dlatego świetnie prezentuje się również rys.3; THD+N są niższe od 0,1 % już dla mocy nieznacznie poniżej 1 W przy 8 omach i 1,4 W przy 4 omach.

NAD testy
C558
NAD
C558
Gramofony

NAD znacznie poszerzył swoje horyzonty, swobodnie porusza się w nowoczesnych rozwiązaniach strumieniowych, a dla miłośników czarnej płyty ma trzy świeże modele należące do serii Classic: najtańszy C556, najdroższy C588 oraz testowany C558. 

Miracord 50
ELAC
Miracord 50
Gramofony

Elac wrócił do gramofonów z pompą, wypuszczając piękny model Miracord 90 Anniversary, po czym wprowadził kolejne konstrukcje, już nieco tańsze - Miracord 70 oraz 50. Na tym nie koniec, bo na majowej imprezie w Monachium zaprezentowano kolejny Miracord - 60. Tymczasem prezentujemy model najtańszy, ale numer 50 ma swoją własną historię – to właśnie Miracord 50H, który był oferowany w latach 60. i 70. uchodzi za jedno z najważniejszych osiągnięć niemieckiej techniki gramofonowej i przykład niemieckiej solidności, bo wiele egzemplarzy 50H wciąż działa.

DP-450USB
DENON
DP-450USB
Gramofony

Denon ma piękne gramofonowe tradycje, w latach 80. XX wieku chwalił się wieloma znakomitymi konstrukcjami, takimi jak DP-70L, DP-59L czy legendarny, ważący ponad 60 kg DP-100M. Jednocześnie w ostatnim czasie, bardzo przecież gramofonom sprzyjającym, Denon specjalnie się na tym polu nie wysila. Do niedawna miał w katalogu zaledwie trzy bardzo tanie (i stareńkie) modele. W drugiej połowie ubiegłego roku coś drgnęło i pojawiły się dwie nowe, chociaż spokrewnione konstrukcje – DP-450 i DP-450USB.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu