ROTEL
A11

A11 to najnowsza integra w ofercie Rotela. Symbol mógłby sugerować, że "jedenastka" jest następcą modelu A10, który znajduje się w katalogu Rotela już od kilku lat. Faktycznie A11 rozszerza podstawową serię, lokując się między A10 i A12, lecz aparycją znacznie bliżej mu do tego drugiego. 

Nasza ocena
Wykonanie
Porządny "rotelowy" wzmacniacz, nawiązujący gabarytami i wyglądem do droższych modeli producenta. Klasyczne końcówki mocy w klasie AB na elementach dyskretnych.
Funkcjonalność
Nowoczesna obsługa dzięki sporemu wyświetlaczowi i rozbudowanemu menu. Bezprzewodowa sekcja Bluetooth, wejście gramofonowe (wkładki MM), wyjście słuchawkowe.
Laboratorium
Podobna, satysfakcjonująca moc przy 8 i 4 Ω (2 x 72 W/8 Ω, 2 x 81 W/4 Ω), niskie zniekształcenia, dobry odstęp od szumu (82 dB). Bez rekordów i bez słabych punktów.
Brzmienie
Bezpośrednie, szybkie, otwarte. Bliskie wokale, dźwięczne gitary, błyszczące blachy. Bas zwarty i konturowy. Dużo emocji.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Uwagę zwraca duży wyświetlacz związany ze specyfiką nowoczesnej obsługi. Wszystkimi funkcjami zarządza mikroprocesor, matryca wyświetlacza nie tylko prezentuje wszystkie ustawienia w atrakcyjnej formie, pozwala też na włączenie dodatkowych opcji, jakich po skromnym układzie przycisków byśmy się nie spodziewali.

Obsługa jest przy tym klarowna, podzielono ją na dwie sekcje. W pierwszej znalazły się funkcje oczywiste, do których szybki dostęp zapewniają przyciski źródeł, pokrętło głośności oraz selektor dla dwóch par zacisków głośnikowych.

Nieco na uboczu ulokowano kolejne klawisze, które pozwalają już zagłębić się w zakamarki menu i drugoplanowych ustawień. Nawigacja nie nastręcza najmniejszych problemów. Z przodu ulokowano jeszcze wyjście słuchawkowe w postaci gniazda mini-jack.

Czytaj również: Jakie są podstawowe typy wzmacniaczy cyfrowych?

Duże wyświetlacze są obecne we wzmacniaczach A14 Rotela od kilku lat; A11 jest jednak modelem najtańszym, w ten sposób wyposażonym.

Duże wyświetlacze są obecne we wzmacniaczach A14 Rotela od kilku lat; A11 jest jednak modelem najtańszym, w ten sposób wyposażonym.

Rotel A11 - złącza

Tylna ścianka ma układ dość typowy dla wzmacniaczy Rotela. Firma nawet w stosunkowo niedrogich modelach szykuje podwójne terminale głośnikowe, A11 jest w tej grupie jedynym wzmacniaczem w ten sposób wyposażonym.

Rotel A11 ma cztery analogowe wejścia liniowe i wejście gramofonowe (MM). Ten zestaw rozwinięto o liniowe wyjście z regulowanym poziomem - zapewne z myślą o szerokiej gamie końcówek mocy, jakie znajdziemy w ofercie Rotela.

USB jest u Rotela zarezerwowane dla droższych modeli, a w tym przypadku producent wykonał ukłon w stronę popularnej, bezprzewodowej transmisji Bluetooth.

Rotel A11 ma więc przetwornik cyfrowo-analogowy, niezbędny przecież dla funkcjonowania BT, ale ograniczony wyłącznie do niego. Wynika to prawdopodobnie z konstrukcji gotowego obwodu BT, który ciężko (kosztownie) byłoby rozszerzyć o cyfrowe wejścia.

Czytaj również: Czy do wzmacniaczy cyfrowych można podłączyć gramofon analogowy?

Rotel przygotował podwójne gniazda głośnikowe. Wśród wejść analogowych znajdziemy złącze na gramofon, jest także wyjście na zewnętrzną, dodatkową końcówkę mocy.

Rotel przygotował podwójne gniazda głośnikowe. Wśród wejść analogowych znajdziemy złącze na gramofon, jest także wyjście na zewnętrzną, dodatkową końcówkę mocy.

W niektórych ze swoich urządzeń Rotel stosował Bluetooth jako zewnętrzny moduł w formie "pastylki" USB, co nie było zbyt praktyczne, więc w A11 zainstalowano już układy bezprzewodowe na stałe. Metalowa obudowa wymusiła jednak specjalne rozwiązania antenowe pod postacią plastikowej, błękitnej kostki przykręconej nad jednym z gniazd sekcji analogowej.

W A11 przygotowano też złącza sterująco-instalacyjne, RS232, wyzwalacz 12 V oraz wejście na zewnętrzny czujnik podczerwieni.

Większość układów audio umieszczono na jednej płytce drukowanej, wypełniającej ponad połowę obudowy. Ciekawostką jest radiator ulokowany w centrum; płytkę drukowaną w tym miejscu wycięto, aby zapewnić układom odpowiednie chłodzenie. W tej części ażurowa jest również dolna płyta. A11 stoi przy tym na dość wysokich nóżkach, co pozwala na niewymuszony żadnym wiatrakiem ruch powietrza, które wchodzi dołem, a wychodzi górą.

Dodatkowa, niewielka płytka drukowana, widoczna w tylnej części (przy tylnej ściance), to głównie systemy sterujące oraz dodatkowy moduł z odbiornikiem Bluetooth i związanym z nim przetwornikiem C/A.

Czytaj również: Co to są wzmacniacze hybrydowe?

Wyjście słuchawkowe coraz częściej przyjmuje formę gniazda o średnicy 3,5 mm.

Wyjście słuchawkowe coraz częściej przyjmuje formę gniazda o średnicy 3,5 mm.

Cały przedwzmacniacz jest oczywiście analogowy, z układami scalonymi w sekcji gramofonowej.

Rolę tłumika pełni układ scalony. Same końcówki mocy mają konwencjonalną konstrukcję - w każdym kanale z parą tranzystorów. W ich sąsiedztwie ulokowano parę skromnych kondensatorów filtrujących (2 x 6800 mF). Zasilacz oparto na transformatorze toroidalnym.

Odsłuch

Rotel A11 to nowość, a z jego dźwięku też bije świeżość. Brzmi od samego początku "zdrowo" i dynamicznie, czym trochę przypomina M2si, jednak i różnice są natychmiast czytelne. Musical przenosi środek ciężkości w niższe rejestry, natomiast Rotel gra lżej, jaśniej, otwiera większą perspektywę, nie zbliża się tak wyraźnie z pierwszym planem, za to jego selektywność jest pierwszorzędna, w tej dziedzinie nawiązuje do możliwości Audiolaba. Taki dźwięk określamy czasami mianem "szybkiego", z A11 nie będziemy się nudzić i przysypiać, muzyka mknie do przodu, jest ofensywna, impulsywna. Bez klinicznego chłodu, bez romantyzujących dociepleń, a także bez chropowatości.

Rotel A11 gra jasno, ale "po męsku", średnica jest nie tyle napompowana, co konkretnie wyrażana; wokale są wyartykułowane dobitnie, Rotel nie cieniuje "wyższego środka", nie stara się być uprzejmy za wszelką cenę, gdy pojawiają się ostre gitarowe riffy, kreśli je z ochotą.

Czytaj również: Co to jest przedwzmacniacz gramofonowy?

Obudowa jest metalowa, funkcjonowanie modułu Bluetooth wymagało wysunięcia na zewnątrz małej anteny, ukrytej wewnątrz plastikowej osłony.

Obudowa jest metalowa, funkcjonowanie modułu Bluetooth wymagało wysunięcia na zewnątrz małej anteny, ukrytej wewnątrz plastikowej osłony.

Rotel niczego nie owija w bawełnę. Twarde dźwięki takimi pozostają, a miękkie... pojawiają się rzadziej, co wcale nie powoduje dyskomfortu, a raczej wrażenie, że Rotel lepiej zbliża się do naturalności niż wzmacniacze malujące ją pastelowymi barwami.

Rotel A11 lubi kontrasty, a w zakresie niskich częstotliwości trzyma się zwartości i konturów. Wysokie tony są "na wierzchu", ale i średnica gra "bez ceregieli" - to dźwięk trochę bezceremonialny, ale pełen entuzjazmu. Wejście gramofonowe wprowadza uspokojenie, co chyba zgadza się oczekiwaniami zwolenników analogu.

Parametry
ROTEL A11
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω, 2x 72
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω, 2x 81
Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 1x 0,19
Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 82
Dynamika [dB] 101
Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 80
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Laboratorium Rotel A11

Zgodnie z firmową “metryką” A11 powinien dysponować 2 x 50 W przy 8 Ω, o 4 omach producent nie wspomina. Faktyczna, zmierzona moc jest znacznie wyższa. Przy wysterowaniu jednego kanału jest to aż 85 W przy 8 Ω, a przy 4 Ω... przy 100 W zadziałały układy zabezpieczeń.

Prawdopodobnie potencjał samych końcówek jest jeszcze większy. Podobnie przedstawia się sytuacja w stereo: przy 8-omach A11 ma moc 2 x 72 W, przy 4 Ω znów dają o sobie znać zabezpieczenia - tym razem przy 2 x 81 W. Czułość wynosi 0,19 V - jak przystało na wzmacniacz japoński, bliska standardowi 200 mV.

Charakterystyki przetwarzania (rys.1) są także “japońskie”, a więc niemal idealne. Spadek przy 10 Hz to ok. -0,7 dB, a przy 100 kHz... w zasadzie go nie ma (-0,1 dB). Super. Spektrum na rys. 2. wygląda spokojnie, najsilniejsza harmoniczna to trzecia, jej poziom jest bliski -90 dB, druga leży przy -92 dB.

Bardzo dobrze prezentuje się również wykres z rys. 3., THD+N niższe od 0,1 % dostępne będą już dla bardzo niskich pułapów mocy wyjściowej, od 0,3 W dla 8 Ω i 0,6 W dla 4 Ω.

Odstęp od szumów jest zadowalający - 82 dB.

ROTEL testy
L100 Classic
JBL
L100 Classic
Zespoły głośnikowe

Nie ma co ukrywać - wreszcie dotarliśmy do sedna tego testu. Bez L100 Classic byłby on jak występy artystów wspierających, podczas gdy główna gwiazda koncertu nie dojechała... na co w pewnym momencie nawet się zanosiło. Na szczęście wpadła na scenę w ostatniej chwili, aby pokazać, kto tutaj rządzi.

4307
JBL
4307
Zespoły głośnikowe

W symbolu zmienia się tylko ostatnia cyfra, licznik przeskakuje z 6 na 7, ale konstrukcja jest wyraźnie większa i pod wieloma względami zupełnie inna. Z 4306 wciąż łączy ją kilka charakterystycznych, firmowych elementów, jednak wpisanie obydwu do jednej serii możliwe było tylko w ramach tych specyficznych założeń, jakie przyświecały tworzeniu całej rodziny "tradycyjnych" monitorów JBL-a.

4306
JBL
4306
Zespoły głośnikowe

Najmniejsza z testowanych konstrukcji, i jednocześnie w całej kategorii "bookshelf" JBL-a, ma swoją specyfikę, zarazem bardzo wyraźnie nawiązującą do ważnego punktu technicznego programu firmy. Tym elementem jest tutaj przetwornik "kompresyjny".

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu