CANTON Chrono 518 DC

CANTON
Chrono 518 DC

Zespoły głośnikowe

W tym teście spotykają się ze sobą - a nawet ten test otwierają - dwie mocne niemieckie marki. Pozycja Cantona na jego własnym "podwórku" jest niepodważalna, a klient niemiecki jest dość lojalny i ma gust dość przewidywalny, co można wnioskować właśnie na podstawie... oferty i wyglądu kolumn tej firmy, skoro te wciąż są "skazane na sukces".

Projekty wzornicze szybko i wyraźnie się nie zmieniają, w większości serii dominują proste kształty, "zimne" materiały i kolorystyka - design północnoeuropejski, minimalistyczny, techniczny i uniwersalny, jednocześnie oferta jest na tyle obszerna, że znajdą się w niej i inne klimaty (nieśmiertelna seria Ergo dla seniorów, z obudowami w bardzo tradycyjnym, "meblowym" stylu - tak z kolei wyglądała większość propozycji Cantona trzydzieści lat temu). Można więc wziąć niemal dowolną kolumnę Cantona i powiedzieć: Tak wygląda typowy niemiecki głośnik (a nawet ogólnie - niemiecki produkt), taką estetykę tam lubią - i nie ma w tym nic prześmiewczego.

Półtora roku temu testowaliśmy model Chrono 519 DC - większego, ale wcale nie starszego "brata" Chrono 518 DC. To konstrukcje tak do siebie podobne, że można je uznać za bliźniacze, z tą właśnie różnicą, że jeden odrobinę bardziej "wyrósł".

Canton Chrono 519 DC ma głośniki (niskotonowe i średniotonowy) o średnicy 18 cm; Canton Chrono 518 DC - 16 cm (i nieco mniejszą obudowę), w identycznej konfiguracji. Tak subtelne zróżnicowanie nie jest często spotykane, większości producentów by się ono po prostu nie opłacało, ale to też wskazówka, jak chłonny i jednocześnie wymagający jest rynek niemiecki, skoro klienci mogą wybrzydzać na dwa centymetry... Cena też nie jest tutaj kluczem, bo różnica nie jest duża (1200 zł za parę).

Większe Chrono 519 DC zadowolą tych, którzy uważają 18-ki za "minimum przyzwoitości", poniekąd słusznie obawiając się, że jeszcze mniejsze głośniki niskotonowe "nie dadzą już rady", i wychodząc z założenia, iż nie po to kupuje się kolumnę wolnostojącą, tym bardziej trójdrożną, aby na basie iść na tak duży kompromis.

Chętni na Chrono 519 DC ucieszą się z ich smukłej sylwetki, której jeszcze daleko do cherlawych słupków, zasadniczo wymagających wsparcia subwoofera, i uwierzą w kompetencje doświadczonej firmy, jak też w możliwości nowoczesnej techniki. Jeżeli nie Canton, to inne firmy pokazują, że z umiarkowanej wielkości głośników niskotonowych można "wyciągnąć" nawet niski bas, tylko trzeba tego chcieć i wiedzieć - jak. Czy można nie chcieć? Canton pewnie wie, ale nie chce. Więcej na ten temat dalej, w ramce "BBB".

Czytaj również: Jakie są najlepsze materiały dla membran głośników niskotonowych i średniotonowych?

Kopułka aluminiowo-manganowa jest zabezpieczona siateczką, ale na kształt jej charakterystyk większy wpływ ma wyprofilowany front.

Kopułka aluminiowo-manganowa jest zabezpieczona siateczką, ale na kształt jej charakterystyk większy wpływ ma wyprofilowany front.

Canton Chrono 518 DC - głośniki

Nietypowe (w skali ogólnej, na tle praktyki innych producentów) jest też projektowanie układu trójdrożnego z udziałem 16-cm niskotonowych. Nie jest to pozbawione sensu, ale tylko przy pewnych założeniach i innych konkretnych rozwiązaniach, które Canton konsekwentnie wdrożył.

Zacznijmy jednak od zastrzeżenia (nie wobec Cantonów Chrono 518 DC, ale wobec zbyt pochopnego tworzenia podobnych układów). Zdecydowana większość 16-cm, a nawet 18-cm głośników, jakie spotykamy w "firmowych" konstrukcjach i jakie są dostępne dla hobbystów (to wątek trochę do nich adresowany), ma cechy głośników nisko-średniotonowych.

Najracjonalniejsze jest stosowanie ich w układach dwudrożnych i dwuipółdrożnych, do tego zostały zaprojektowane, łączą bowiem dostatecznie niską częstotliwość rezonansową i możliwość pracy z dość dużymi amplitudami, co jest najważniejsze dla przetwarzania niskich tonów, z ładną charakterystyką w zakresie średniotonowym, uzyskaną odpowiednim profilem i umiarkowaną masą membrany.

"Dodawanie" do takich głośników jeszcze średniotonowego, aby stworzyć układ trójdrożny, nie jest jeszcze błędem w sztuce, lecz już rozwiązaniem kontrowersyjnym, które ma zalety i wady. Jednak nawet małe głośniki można głębiej różnicować, nie tylko filtrowaniem, ale ich własną konstrukcją, zarówno w kierunku specjalizacji średniotonowej, jak i niskotonowej; wspomniany uniwersalny nisko- średniotonowy, siłą rzeczy (kompromisu), nie jest mistrzem basu nie tylko ze względu na umiarkowaną średnicę, lecz również na inne parametry, które nie mogą kolidować z pracą w zakresie średnich tonów.

W celu poprawienia przetwarzania niskich częstotliwości można zwiększyć średnicę i masę cewki, a także masę membrany, zarówno dla obniżenia częstotliwości rezonansowej, jak też jej usztywnienia (jednoznacznie korzystnego dla przetwarzania basu, ale nie chodzi o usztywnienie zawieszenia, lecz samej membrany). Właśnie taki zabieg widać w głośnikach niskotonowych Cantona - temu służy widoczna, znacznie większa, niż w głośniku średniotonowym, nakładka przeciwpyłowa (za którą może też się ukrywać większa cewka drgająca).

 

Gniazdo jeszcze nie luksusowe, ale już nie takie "zwykłe" jak u niektórych konkurentów.

Gniazdo jeszcze nie luksusowe, ale już nie takie "zwykłe" jak u niektórych konkurentów.

Podobnie przygotował głośniki niskotonowe Elac, chociaż tam "dalszy ciąg" (średnio-wysokotonowy) jest już zupełnie inny. W kolumnach Canton Chrono 518 DC głośnik średniotonowy ma taką samą średnicę (16 cm), co jest wyborem nie tyle oczywistym, ile dozwolonym. Tutaj mogą dyskutować zwolennicy małych i dużych średniotonowych. Mimo że 16-cm trudno uznać za "duży", to na pewno mógłby się tu zmieścić mniejszy, co podkreśliłoby specjalizację i różnicę między nim a niskotonowymi.

Mniejszy miałby teoretycznie lepszą charakterystykę (zwłaszcza rozpraszanie) w zakresie kilku kHz, jednak i za większym są argumenty; ostatecznie 16-cm to "złoty środek", ustalony jednak nie tylko ze względów akustycznych; w większych Chrono 518 DC średniotonowy ma... 18 cm, widać zatem przesłanki wizualne - w obydwu modelach wielkość średniotonowego podąża za niskotonowym, co wygląda elegancko i nowocześnie.

Dwudrożne podstawkowe Chrono 512 mają 16-cm nisko-średniotonowy, którego membrana w oczekiwany sposób przypomina średniotonowy z 518 DC, analogicznie dwudrożne 513 są spokrewnione z 518 DC. Dziwne jest jednak to, że dwudipółdrożne 517 mają obydwa głośniki (niskotonowy i nisko-średniotonowy) podobne do niskotonowych, a nie średniotonowego z 518 DC, tym samym inne niż nisko-średniotonowy z 512... jakby duża nakładka przeciwpyłowa nie przeszkadzała tutaj w przetwarzaniu średnich tonów. Wszystkie omawiane niskotonowe, nisko-średniotonowe i średniotonowe mają membrany aluminiowe i zawieszenia o profilu "fali"; głośnik wysokotonowy to jednocalowa kopułka aluminiowo-manganowa - stałe już elementy w Cantonach.

Rozmieszczenie głośników też jest "firmowe" - "odwrócone" w sekcji średnio-wysokotonowej; przy wysokości kolumny wynoszącej jeden metr oznacza to, że oś głośnika wysokotonowego znajduje się na pułapie ok. 75 cm - trochę niżej niż zwykle, ale przy większej odległości odsłuchu nie będzie to zauważalnie wpływało na obniżenie sceny. Producent podaje częstotliwości podziału 300 Hz i 3 kHz - tutaj nie ma żadnej sensacji, wybory dobrze wyważone w kontekście wielkości przetworników i ich spodziewanych charakterystyk.

Bas-refleks

Wszystkie trzy konstrukcje wolnostojące serii Chrono mają wyloty bas-refleksów ulokowane w dolnej ściance, za dalszą część kanału można też uznać dylatację między właściwą obudową a cokołem. Czy dzięki temu bas rozchodzi się dookólnie? Tak, rozchodzi się dookólnie, ale nie dzięki temu... również z otworu umieszczonego na przedniej lub tylnej ściance promieniowanie byłoby wszechkierunkowe.

Rozwiązanie takie nie przynosi ani kapitalnych zalet, ani wad, jest stosowane przede wszystkim ze względów estetycznych, chociaż "przy okazji" niektórzy producenci dopisują do tego jakieś cudowne właściwości (na co nie natknąłem się w przypadku Cantona, przynajmniej w podstawowych informacjach).

Szczeliną pomiędzy cokołem a obudową wydostaje się ciśnienie z bas-refleksu.

Szczeliną pomiędzy cokołem a obudową wydostaje się ciśnienie z bas-refleksu.

Parametry

CANTON Chrono 518 DC

  • Moc [W] 139
  • Wymiary [cm]* 100 x 19 x 28
  • Typ obudowy br-t
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 86
  • Impedancja (Ω)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Zacznijmy od ostrożnej pochwały, tymczasem nie dla samych "osiągów", co dla powściągliwości producenta, który w swoich danych podaje wartość "SPL" dokładnie taką, jaką ustaliliśmy w naszym pomiarze czułości - 87,5 dB; często producenci windują deklarowaną czułość/skuteczność powyżej 90 dB, podczas gdy nasze "zegary" zatrzymują się prawie zawsze pod tym pułapem.

"Drobne" zastrzeżenie dotyczy tego, że podany w nawiasie warunek (1 W/1 m) dotyczy pomiaru efektywności, podczas gdy my mierzymy czułość, i przyłożone napięcie 2,83 V, na obciążeniu 4 Ω, oznacza dostarczenie 2 W, a to z kolei – że gdybyśmy dostarczyli 1 W, to dostalibyśmy o 3 dB mniej, czyli 84,5 dB...

Jeżeli producent nie chciał straszyć tak niską wartością, wystarczyło w nawiasie napisać 2,83 V/1 m i byłoby wtedy rzetelnie, i wyglądałoby nie najgorzej (kto by zrozumiał te subtelności... każdy patrzy tylko - ile decybeli). Dalej z dokładnością fi rmowych danych jest gorzej; w sposób typowy dla niektórych niemieckich producentów, "kamufl owana" jest 4-omowa impedancja znamionowa (jakby się było czego wstydzić... Niestety, wciąż wielu klientów się jej boi), więc w tej rubryce przeczytamy "4...8 ohms", co nie ma technicznego sensu (co prawda zmienność impedancji "prawie" mieści się w tych granicach, ale "zmienność" to nie "znamionowa").

Minima na charakterystyce impedancji mają wartość ok. 3 Ω, (okolice 50 Hz, 150 Hz, 500 Hz), co jednak nie oznacza jeszcze "morderczych" wyzwań dla wzmacniacza. W zakresie najniższych częstotliwości widać wzrost, związany z działaniem filtra "subsonicznego". Charakterystyka przenoszenia, ponownie według danych producenta, ma się rozciągać od 25 Hz do 40 kHz – fantastycznie.

Z pomiarów wynika jednak, że przy 25 Hz spadek (względem poziomu średniego) wynosi ok. 20 dB. Jest jakaś norma DIN, która pozwala ustalać granicę pasma przy takim spadku, ale zgodnie z szerzej przyjętą i sensowniejszą metodą, odnoszącą się do spadku -6 dB, pojawia się on ok. 50 Hz, nawet nieco powyżej... Tutaj Chrono 518 DC nie imponuje, na co składa się zarówno sposób zestrojenia obudowy, jak i dołożony filtr górnoprzepustowy. Jednak spadek charakterystyki, od szczytu przy 120 Hz, aż do 30 Hz, jest relatywnie łagodny (ok. 8 dB okt.), co powinno zapewnić dobrą odpowiedź impulsową.

Górnej granicy przenoszonego pasma nie ustalimy, ponieważ nasz pomiar kończy się przy 20 kHz, ale w tym miejscu widać, że wysokotonowy radzi sobie bardzo dobrze na wszystkich mierzonych osiach. W szerokim zakresie średnio-wysokotonowym, pomijając wąskopasomowy i też płytki dołek przy 3 kHz, charakterystyka na osi głównej, a nawet na osiach sąsiednich +/-7º (w płaszczyźnie pionowej), utrzymuje się w bardzo wąskiej ścieżce +/-1,5 dB; tutaj Chrono 518 DC pokazuje klasę. Dzieląc włos na czworo, można by analizować marginalne różnice między poszczególnymi osiami, ale i tak największe zmiany wprowadza maskownica.

Podstawowe dane

  • 6 800 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Nowoczesne, staranne, ale bez fajerwerków. Układ trójdrożny z aluminiowymi membranami w typowej dla Cantona konfiguracji. Bas-refleks w dolnej ściance.
  • Laboratorium: Dobre wyrównanie i ustabilizowanie (na różnych osiach) zakresu średnio-wysokotonowego, ale bas opada wcześnie, -6 dB przy ok. 50 Hz. Czułość 87 dB, impedancja znamionowa 4 Ω.
  • Brzmienie: Zrównoważone, dokładne, techniczne, pod każdym względem poprawne, pod żadnym względem nadzwyczajne. Bas konturowy, średnica neutralna, góra detaliczna. Bez ocieplenia, bez agresywności, konkretnie i bezpośrednio. Żadnych czarów.
TRIANGLE Elara 05

TRIANGLE
Elara 05

Cena: 5 000 zł

WILSON Exclusive Line EL-8

WILSON
Exclusive Line EL-8

Cena: 5 000 zł

SONUS FABER Principia 5

SONUS FABER
Principia 5

Cena: 5 000 zł

PYLON AUDIO Ruby 25

PYLON AUDIO
Ruby 25

Cena: 5 000 zł

Zobacz także
Audio - listopad 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

W tym numerze zajmujemy się sprzętem tak popularnym, jak słuchawki bezprzewodowe za kilkaset złotych (pięć modeli) i gramofony za tysiąc kilkaset (również piątka), ale na drugiej szali kładziemy test jubileuszowego, hi-endowego zestawu Marantza KI-Ruby, i parę ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

DALI
Callisto 6 C + Sound Hub

DALI Callisto 6 C + Sound Hub

Nie kwalifikujemy tego testu do działu high-end, mimo że sama cena za testowany system usprawiedliwiałaby takie skojarze...