KEF Q950

KEF
Q950

Zespoły głośnikowe

Lepiej nie mogło to wyglądać - KEF-y zaraz po Elacach, o czym zdecydowała kolejność alfabetyczna, pozwalają płynnie kontynuować oczywisty wątek. Ale samo spotkanie w tym teście Elaców nowej generacji, wyposażonych w przetwornik koncentryczny, z KEF-ami , które od dawna mają podobne rozwiązanie, nie jest zupełnie przypadkowe.

W pewnym sensie jest to "ustawka", początkiem przygotowań do całego tego testu (wraz z poprzednią piątką, sprzed miesiąca) był właśnie zamiar opisania tych dwóch nowych, "koncentrycznych" konstrukcji; chciałem do nich dołączyć również Cabasse, ale Jersey MC170 okazały się za tanie, aby zmieścić się w cenowych ramach testu. Warto jednak i o nich pamiętać - Cabasse wprowadziło układ koncentryczny do kolumn znacznie tańszych niż wcześniej (w swojej ofercie). Widać zatem mobilizację kilku producentów, skupioną na takim rozwiązaniu.

Dla KEF-a to już "chleb powszedni", wprowadził Uni-Q ponad ćwierć wieku temu, stosuje go prawie we wszystkich modelach, a podstawowa seria - właśnie Q - pojawia się już w ósmej edycji! Przewaga KEF-a jest nie tylko historyczna, ale wynika właśnie z rozmachu i konsekwencji, operuje swoimi Uni-Q w bardzo szerokim zakresie cenowym, w konstrukcjach małych i dużych, i w bardzo różnych układach. Już w samej serii Q, KEF demonstruje swój wielki potencjał technologiczny i profil specjalisty w tym temacie, stosując aż trzy różnej wielkości Uni-Q (podczas gdy Elac dla serii Uni-Fi przygotował jedną wersję).

Seria Q jest dość liczna (swoim składem przypomina serię Vento - Cantona), to fundament oferty KEF-a, chociaż w ostatniej edycji została trochę zredukowana: wycofano jeden z dwóch głośników centralnych, specjalny głośnik surroundowy, a także subwoofer; wciąż pozostaje jeden centralny, w roli surroundów można stosować konstrukcje podstawkowe, a subwoofer dobrać z innej serii, więc stworzenie kina domowego wciąż jest możliwe, chociaż taki ruch wyraźnie pokazuje, że tradycyjne systemy wielokanałowe, oparte na konwencjonalnych kolumnach, tracą na znaczeniu głównie na rzecz tańszych systemów soundbarowych albo instalacji (ściennych), które KEF też ma już w swoim katalogu. Tradycyjne kolumny trzymają się najlepiej tam, skąd pochodzą - na podwórku stereofonicznego Hi-Fi.

Jednak na pierwszy rzut oka (na stronę internetowa producenta) aktualna oferta może wydawać się nawet liczniejsza, skoro widzimy większą liczbę "okienek" z poszczególnymi pozycjami. Zaraz się jednak okazuje, że połowa z nich jest pozajmowana przez... same maskownice, które teraz kupujemy opcjonalnie, oddzielnie (w podstawowym komplecie, z kolumnami, nie ma żadnych). Nie jest to więc jakaś specjalna atrakcja i możliwość "ozdobienia" sobie kolumn maskownicami np. w innym kolorze; te są dostępne tylko w standardowej wersji czarnej.

Jednym z pomysłów racjonalizatorskich w nowej serii Q jest usunięcie maskownic ze standardowego wyposażenia – można je dokupić opcjonalnie. Większość pewnie nie dokupi, co tylko potwierdzi słuszność koncepcji.

Jednym z pomysłów racjonalizatorskich w nowej serii Q jest usunięcie maskownic ze standardowego wyposażenia - można je dokupić opcjonalnie. Większość pewnie nie dokupi, co tylko potwierdzi słuszność koncepcji.

Intencją jest oczywiście redukcja kosztów (i utrzymanie przystępnej ceny) samych kolumn; wiadomo, że nie wszystkim klientom (zwłaszcza audiofilom) maskownice są potrzebne, prawie zawsze w mniejszym lub większym stopniu psują charakterystykę, a ich stosowanie jest podyktowane życiową koniecznością (ochrona przed dziećmi, zwierzętami), ewentualnie nieciekawym wyglądem frontu obudowy. Ten jednak w przypadku konstrukcji Q (zresztą nie tylko nowej edycji, chociaż tej zwłaszcza), wygląda wyjątkowo atrakcyjnie.

W parze z tym idą jeszcze inne zmiany "kosmetyczne", po części dyktowane względami ekonomicznymi, ale w sumie korzystne. Tutaj też nastąpiła redukcja wariantów kolorystycznych: zrezygnowano z wersji "rosewood", czyli w okleinie drewnopodobnej, pozostawiono wersję białą i czarną, a dla każdej z nich przygotowano głośniki z membranami w odpowiednim kolorze. Tym samym wersja czarna jest czarna od A do Z, tylko z wyjątkiem wciąż "srebrnej" (naturalny kolor aluminium) kopułki wysokotonowej. Całość wygląda bardzo elegancko i nowocześnie. Od kilku sezonów popularność zdobywa kolor biały, w takim wydaniu KEF Q950 będą prezentować się jak białe niedźwiedzie.

KEF Q950 - głośniki

KEF Q950 to następca Q900 o podobnej architekturze i układzie głośnikowym (z pewnymi zmianami, o których dalej). Układzie imponującym, wręcz niepokojącym. Całkowita powierzchnia wszystkich membran jest trzykrotnie (!) większa niż w Cantonach czy Elacach, nie mówiąc o takich brzdącach, jak Piega czy Kudos. Nie należy z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków, ale jakieś jednak - można.

KEF tworząc całą serię Q, zdecydował się zaproponować w niej również kolumnę, która pewnie większość klientów wystraszy, ale dla jakiejś części będzie tym, czego gdzie indziej nie znajdą. To ma robić wrażenie, ale stawia też pytania. Na basie trzy 20-cm, a do tego niespotykanej gdzie indziej wielkości, bo również 20-cm, Uni-Q z 38-mm kopułką wysokotonową... Wreszcie KEF dostarczył nam nowych wzruszeń. Można by się długo zachwycać, albo obawiać takiej powierzchowności, przejdźmy jednak do rzeczowego przedstawiania faktów.

Niektórzy mogą poczuć się zawiedzeni, że tylko jeden z trzech domniemanych głośników niskotonowych jest nim w rzeczywistości, a pozostałe dwa to "tylko" membrany bierne. Gdyby do takiej (nawet dość dużej) obudowy zapakować trzy 20-cm głośniki niskotonowe, byłoby to nie tylko rozwiązanie droższe, ale też raczej nie wyszłoby z tego nic dobrego - chyba że mielibyśmy do czynienia z głośnikami naprawdę wyjątkowymi.

Gniazdo najzwyklejsze. Tutaj też żadnych opcji.

Gniazdo najzwyklejsze. Tutaj też żadnych opcji.

Objętość byłaby dla takiego arsenału za mała, w rezultacie pojawiłyby się słabe charakterystyki, zarówno przenoszenia, jak i impulsowe; oczywiście moc i czułość byłyby bardzo wysokie, ale przyjemnego basu z tego by nie było. Nie ma więc czego żałować; nawet nie licząc membran biernych, jedna 20-ka KEF Q950 ma powierzchnię podobną jak dwie 16-ki Cantona, a prawdopodobnie większą amplitudę, w dodatku okazuje się, że w przetwarzaniu basu uczestniczy też układ Uni-Q - nie pełni tylko roli modułu średnio-wysokotonowego, jego większy przetwornik, z membraną o średnicy podobnej (nawet trochę większej!) niż membrany niskotonowe, pracuje jako nisko-średniotonowy.

Konfigurację taką zastosowano we wszystkich wolnostojących z serii Q - wszędzie sekcja niskotonowa składa się z jednego głośnika i dwóch membran biernych oraz towarzyszącego jej modułu Uni-Q o takiej samej średnicy (odpowiednio 14 cm w 550 i 17 cm w Q750). Zastosowano więc prawdopodobnie takie same, uniwersalne, "pełnozakresowe" moduły Uni-Q jak w podstawkowych, dwudrożnych Q150 (14 cm) i Q350 (17 cm). Nie ma tylko układu podstawkowego z modułem Uni-Q, jaki widzimy w Q950 - byłoby to coś równie ekstrawaganckiego, a przecież, akustycznie - całkiem sensownego.

Producent zwraca uwagę na pewną zmianę (w stosunku do poprzedniej serii) - głośnik nisko-średniotonowy nie jest filtrowany górnoprzepustowo w zwrotnicy (przez co właśnie określamy go jako nisko-średniotonowy, a nie wysokotonowy), ale amplitudę jego membrany ogranicza odpowiednio dobrana (zmniejszona) podatność jego zawieszeń, jak też niewielka objętość (a więc ponownie niewielka podatność) komory zamkniętej.

Na tej podstawie można by uznać ten głośnik za średniotonowy, skoro występuje czynnik ograniczający przetwarzany zakres częstotliwości (od strony najniższych częstotliwości); ostatecznie jednak sam producent określa ten układ jako dwuipółdrożny, nie podając nawet żadnej innej częstotliwości podziału, niż tylko z głośnikiem wysokotonowym (2,2 kHz). To chyba najoryginalniej wyglądający układ dwuipółdrożny, jakże daleki od popularnego schematu, który zobaczymy np. w modelu Piega Classic 5.0.

Kopułka wysokotonowa wyróżnia się nie tylko swoją pozycją w układzie koncentrycznym, ale też niezwykłym, "mandarynkowym" dyfuzorem, a przede wszystkim - nadzwyczajną średnicą, półtora cala! Mimo to udało się dociągnąć charakterystykę do 20 kHz (co najmniej) i uzyskać dobre rozpraszanie. KEF to solidna technika.

Kopułka wysokotonowa wyróżnia się nie tylko swoją pozycją w układzie koncentrycznym, ale też niezwykłym, "mandarynkowym" dyfuzorem, a przede wszystkim - nadzwyczajną średnicą, półtora cala! Mimo to udało się dociągnąć charakterystykę do 20 kHz (co najmniej) i uzyskać dobre rozpraszanie. KEF to solidna technika.

Parametry

KEF Q950

  • Moc [W] 15-200
  • Wymiary [cm]* 106 x 24,4 x 33
  • Rodzaj głośników W
  • Efektywność [dB] 88
  • Impedancja (Ω)** 4
  • * Wymiary: wys./szer./gł.
  • ** W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona

Laboratorium

Wspólnym cechą Q950 i FS U5 Slim jest zastosowany w nich układ koncentryczny, który w określony sposób wpływa na charakterystykę kierunkową, dobrze ją stabilizując (w każdej płaszczyźnie), w zakresie, w którym przetworniki tego układu współpracują ze sobą, a więc - częstotliwości podziału między nimi. Korzyści z tego płynące możemy obserwować w obydwu modelach, jednak poza tym różnią się one wręcz dramatycznie, obydwu konstruktorom przyświecały inne cele.

KEF Q950 ma wyraźnie wyeksponowany bas; spowodowało to dość wysokie strojenie układu membran biernych, do ok. 40 Hz, więc w oktawie powyżej, gdzie ciśnienie pochodzące z nich jest wciąż wysokie, a sam głośnik niskotonowy gra już "pełną parą", mamy podbicie, ze szczytem przy 60 Hz, na które składa się też praca głośnika nisko-średniotonowego.

W tym przypadku konstruktor "nie pożałował" sobie prądu, ustalając niską impedancję (minima na poziomie ok. 3 Ω), co pomaga uzyskać wyższą czułość, mimo to nie ma skrupułów, aby deklarować, że impedancja znamionowa wynosi... 8 Ω. W sumie nic dziwnego, robi tak wielu producentów, chociaż warto zwrócić uwagę na paradoks (nonsens?) - otóż z powodów czysto formalnych Elac deklaruje impedancję 4 Ω dla kolumny praktycznie 8-omowej, a KEF obiecuje 8 Ω, robiąc czystej wody kolumnę 4-omową. Tak się robi wodę z mózgu albo łowi ryby w mętnej wodzie, albo leje wodę... wystarczy.

Czułość nie wynosi aż 91 dB (wartość wg producenta), ale średni poziom 88 dB to dobry wynik - i takiego się spodziewaliśmy po tak dużej konstrukcji. Tymi też sposobami udało się uzyskać niską dolną częstotliwość graniczną; wyznaczona spadkiem -6 dB (względem poziomu średniego) pojawia się przy ok. 35 Hz; w tej sprawie producent nie rozpędził się z obietnicami, informując o pasmie 44 Hz - 28 kHz z tolerancją +/-3 dB.

W takiej ścieżce, ze względu na wyeksponowanie basu, nie możemy się jednak zmieścić, z kolei sam zakres średnio-wysokotonowy (powyżej 200 Hz) na osi głównej utrzyma się w tolerancji +/-2,5 dB. Dwa zjawiska zwracają uwagę. Powyżej 1 kHz, dzięki działaniu układu koncentrycznego, prawie wszystkie charakterystyki trzymają się razem, nawet charakterystyka na osi 30°, która biegnie o 2-3 dB niżej, zachowuje ładny kształt.

Mniej spodziewana (i rzadko spotykana również w konstrukcjach innych firm, nie posługujących się układami koncentrycznymi) jest duża zmienność charakterystyki w okolicach 1 kHz, ale i tutaj można ustalić powody - to skutek kilku czynników: wysokiej pierwszej częstotliwości podziału, odsunięcia głośników niskotonowego i średniotonowego i, najwyraźniej, zastosowania łagodnego filtrowania (głośnika niskotonowego).

Najlepsza integracja fazowa pojawia się pod kątem -7°, gdy mikrofon zbliża się do głośnika niskotonowego, wówczas charakterystyka biegnie najwyżej, a najsłabsza pod kątem +7° - wtedy przy 900 Hz powstaje "dołek", ale nie jest on bardzo głęboki i szeroki, to wciąż raczej ciekawostka niż problem. Dla tej charakterystyki byłoby lepiej, gdyby niskotonowy został zainstalowany bezpośrednio pod Uni-Q, a nie pomiędzy membranami biernymi. W tym zestawie pomiarów nie mamy charakterystyki z maskownicą założoną, bo ta jest sprzedawana opcjonalnie i w naszym zestawie jej nie było.

Podstawowe dane

  • 6 800 zł

Nasza ocena

  • Wykonanie: Potężna bryła z inspirującym arsenałem - 20-cm układ Uni-Q, a pod nim tej samej średnicy niskotonowy z parą membran biernych. Wygląda czadowo.
  • Laboratorium: Wyeksponowany bas, powyżej 1 kHz bliskie liniowości, z bardzo dobrym rozpraszaniem - zastosowanie wyjątkowo dużego średniotonowego i dużej kopułki wysokotonowej nie pozostawiło żadnych niepokojących śladów. Widoczna zmienność (dla różnych osi) w okolicach 1 kHz wynika z nietypowych warunków współpracy niskotonowego ze średniotonowym. Wysoka czułość 88 dB, impedancja znamionowa 4 Ω.
  • Brzmienie: Mocne, spójne, dynamiczne. Twardość służy naturalności i komunikatywności. Duża skala, duża scena. Domowo-estradowe.
TRIANGLE Elara 05

TRIANGLE
Elara 05

Cena: 5 000 zł

WILSON Exclusive Line EL-8

WILSON
Exclusive Line EL-8

Cena: 5 000 zł

SONUS FABER Principia 5

SONUS FABER
Principia 5

Cena: 5 000 zł

PYLON AUDIO Ruby 25

PYLON AUDIO
Ruby 25

Cena: 5 000 zł

Zobacz także
Audio - listopad 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

W tym numerze zajmujemy się sprzętem tak popularnym, jak słuchawki bezprzewodowe za kilkaset złotych (pięć modeli) i gramofony za tysiąc kilkaset (również piątka), ale na drugiej szali kładziemy test jubileuszowego, hi-endowego zestawu Marantza KI-Ruby, i parę ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

DALI
Callisto 6 C + Sound Hub

DALI Callisto 6 C + Sound Hub

Nie kwalifikujemy tego testu do działu high-end, mimo że sama cena za testowany system usprawiedliwiałaby takie skojarze...