Test THORENS TD404DD + Audio-Technica AT33XEN - Gramofony

TD404DD + Audio-Technica AT33XEN
Radek Łabanowski

TD404DD to półautomatyczny gramofon stanowiący efektowne połączenie klasycznej plinty i oryginalnego talerza. Ma napęd bezpośredni, ramię typu J ze złączem SME i sprężynowy anti-skating. Dysponuje wyjściami niesymetrycznymi RCA i zbalansowanymi XLR. Jest sprzedawany bez wkładki, ale dystrybutor Thorensa go doposażył i korzystając z okazji, zaprezentował model Audio-Techniki z najnowszej serii AT33x. Duet ten oferuje brzmienie w pełni zrównoważone, łączące analogową spójność i płynność z uniwersalną dynamiką i różnicowaniem. Za kompleksową analizę oraz obiektywną ocenę gramofonu odpowiada Radek Łabanowski, ekspert z wieloletnim doświadczeniem na rynku audio.

Marka THORENS
Cena 19 200 zł Thorens TD404DD 2 600 zł Audio-Technica AT33XEN
Dostępność w 27 sklepach Sprawdź, gdzie kupić
Dystrybutor Audio Klan Zobacz ofertę dystrybutora
Artykuł pochodzi z Audio 6/2026
Kup teraz
Nasza ocena
Wykonanie Efektowne połączenie klasycznej plinty i oryginalnego talerza. Napęd bezpośredni, ramię typu J ze złączem SME. Sprężynowy anti-skating.
Funkcjonalność Gramofon półautomatyczny. Wyjścia niesymetryczne RCA i zbalansowane XLR. Trzy prędkości obrotowe i możliwość mikroregulacji (z wbudowanym krążkiem stroboskopowym). Kompletne regulacje ramienia.
Brzmienie W pełni zrównoważone, łączące analogową spójność i płynność z uniwersalną dynamiką i różnicowaniem. Obszerna, czytelna stereofonia.

Thorens nabrał wiatru w żagle. Kilka lat temu, wraz z nowym właścicielem, odbudował podstawową ofertę niedrogich gramofonów, później wziął się za projekty bardziej zaawansowane i prestiżowe. Najnowszy Thorens TD404DD nie wypełnia więc żadnej luki cenowej, ale jest tak oryginalny, że może do Thorensa przyciągnąć nowych klientów.

Thorens TD404DD - wykonanie

Wygląd TD404DD awangardowo łączy elementy tradycyjne i nowoczesne, a w konstrukcji zbliża się do techniki japońskiej, głównie do rozwiązań Technicsa i Denona. Już symbol gramofonu sugeruje, że mamy do czynienia z napędem bezpośrednim.

Do testu przechwyciliśmy jedną z pierwszych sztuk, jakie się pojawiły na naszym rynku (chociaż prototyp można było zobaczyć już na zeszłorocznym Audio Show). Przygotowano dwie wersje kolorystyczne – czarną i "drewnianą" (korpus wykończony naturalnym fornirem). Zwłaszcza ta druga oddaje klimat nie tylko długiej historii Thorensa, ale też całego "analogu" – to jednak tylko dekoracja.

Górną część plinty stanowi 5-mm aluminiowa płyta, będąca platformą i częścią złożonej, "kanapkowej" konstrukcji. W wygaszaniu rezonansów mają też pomagać wysokie nóżki z wewnętrznymi mechanizmami sprężynowymi.

W firmowych opisach pada nawet hasło "odsprzęgania", ale nie jest ono związane z popularną (także u samego Thorensa) koncepcją odsprzęgniętego chassis, jakiego tutaj nie zastosowano. Nóżki pozwalają na regulację wysokości i poziomowanie gramofonu.

Thorens TD404DD - talerz

Jednym z najbardziej efektownych elementów TD404DD jest talerz. Charakterystyczne ciemne wzory to gumowe wkładki tłumiące i stabilizujące płytę. Talerz jest wykonany głównie z aluminium i sporo waży (3,7 kg). Ma ścięte boczne krawędzie, jest delikatnie zatopiony w plincie.

W niewielkim okienku (wycięcie części plinty) widać fragment wewnętrznego krążka i instalacji stroboskopowej, która pozwala kontrolować i korygować prędkość obrotową talerza (w zakresie +/- 6%). To funkcja pożyteczna, łatwa w obsłudze i wizualnie atrakcyjna. Nie potrzeba tutaj ani audiofilskiego, ani gramofonowego przygotowania. TD404DD ma być efektowny i wygodny.

Czytaj również: Jakie urządzenia są potrzebne do kalibracji gramofonu?

Wzorzysty talerz na klasycznej plincie – TD404DD ma swój wyjątkowy styl. Waży 3,7 kg i jest złożony z kilku warstw i materiałów.
Po zdjęciu talerza widać fragment obudowy napędu bezpośredniego.

Thorens TD404DD - konstrukcja i prędkości obrotowe

Thorens nie po raz pierwszy przygotował konstrukcję półautomatyczną, chociaż może tym narazić się wielu ortodoksyjnym miłośnikom analogu, którzy nabrali przekonania, że wszelkie dodatkowe mechanizmy, które służą automatyce, szkodzą brzmieniu. Jednak dobrze zaprojektowany gramofon tego typu nie wprowadza dźwiękowych problemów, bowiem gdy już odtwarzamy płytę, winda podnosząca ramię jak i krańcowy ogranicznik nie wpływają na pracę napędu ani ramienia.

Ramię opuszczamy (i w dowolnym momencie podnosimy) jednym naciśnięciem przycisku, a gdy ramię dobrnie do końca strony, elektronika (sterowana optycznym czujnikiem krańcowym) uruchamia siłownik windy, który podnosi ramię, a następnie zatrzymuje obroty silnika.

Przyciski umieszczone na górnej, aluminiowej części plinty służą także do uruchamiania (i zatrzymywania) napędu oraz wyboru prędkości obrotowej. Oznaczenia wskazują na dwa najbardziej popularne standardy – 33,3 oraz 45 obr./min; naciskane jednocześnie uruchamiają też 78 obr./min.

Czytaj również: Napęd gramofonu - dlaczego jest ważny i jak działa?

Sygnał wyciągniemy zarówno przez gniazda RCA, jak i XLR; jest też specjalne złącze dla wyższej klasy liniowego zasilacza (który jest oferowany za dopłatą).

Thorens deklaruje zniekształcenia W&F na poziomie 0,035%, co idealnie pokrywa się z wynikami naszych pomiarów. Kiedy stroboskop wskazywał na idealne obroty, były one faktycznie wolniejsze o 0,06%, co można Thorensowi wybaczyć.

Sygnał wychodzi zarówno ze standardowej pary RCA, jak również XLR. Zasilacz (impulsowy) to typowa, ścienna "kostka"; można dokupić liniowy, z lepszą filtracją i stabilizacją napięcia, do czego zresztą Thorens zachęca, mając taki w ofercie. W komplecie jest praktyczna osłona przeciwkurzowa.

Thorens TD404DD - ramię

Ramię to popularny model TP160, stosowany przez Thorensa także w innych gramofonach oraz sprzedawany oddzielnie. Ze względu na kształt rurki zaliczamy ją do typu J, a z uwagi na długość do kategorii 9-calowej (efektywna długość wynosi tutaj 233 mm). Korpus w tylnej części ma kształt baryłki ustawionej na okrągłej podstawie, z przodu mieści głównie elektromechaniczną windę.

Anti-skating wykorzystuje zabudowany system ze sprężyną. Regulacja siły nacisku igły wygląda konwencjonalnie, ale do końca taka nie jest; na trzpień w tylnej części ramienia nakładamy masywny krążek przeciwwagi i zmieniając jego położenie wpływamy na obciążenie układu.

Gdyby jednak krążek okazał się niewystarczający (z powodu wyjątkowo ciężkiej wkładki czy kombinacji z ciężkimi główkami), można dokręcić dodatkowe obciążenie; w zestawie są nawet dwa. Mechanizm regulacji wysokości jest zainstalowany typowo – w dolnej części korpusu ramienia.

Thorens TD404DD pozwala też korygować azymut. Główkę mocujemy do ramienia TP160 za pomocą uniwersalnego złącza SME. Firmowa główka Thorensa jest w zestawie, ale możemy zastąpić ją inną.

Czytaj również: Napęd gramofonu paskowy czy bezpośredni - czy któryś jest lepszy?

Ramię typu J o symbolu TP160 jest własną konstrukcją Thorensa.
TD404DD jest gramofonem półautomatycznym, więc zastosowano elektromechaniczną windę ramienia.

Wkładka gramofonowa Audio-Technica AT33xEN

TD404DD jest sprzedawany bez wkładki, ale dystrybutor Thorensa, dysponujący również bogatą ofertą Audio-Techniki, nie miał problemu, aby gramofon odpowiednio doposażyć. Wykorzystał okazję, by zaprezentować model z najnowszej serii AT33x, liczącej w sumie pięć modeli MC (przy czym tylko trzy są stereofoniczne).

Audio-Technica AT33xEN otwiera tę serię, ma burgundowo-złoty kolor i pękatą obudowę złożoną z trzech skręconych ze sobą części. Centralna część jest aluminiowa, górna płytka cynkowa, a dolna polimerowa, co oczywiście ma służyć wygaszaniu rezonansów.

Wspornik został wykonany z duraluminium (stop aluminium, miedzi, manganu i magnezu) i połączony z igłą o profilu eliptycznym. Audio-Technica produkuje też bardziej wyrafinowane szlify, ale w serii AT33x są one zarezerwowane dla droższych modeli.

Czytaj również: Co to jest moment obrotowy gramofonu?

System dodatkowych obciążeń przeciwwagi w postaci pierścieni pozwoli dopasować ramię do każdej wkładki.
Wkładka Audio-Technica AT33xEN to podstawowy model nowej serii.

Ciekawym elementem wkładki są sztywniejsze gumowe tłumiki, przez co zawieszenie ma niższą niż zazwyczaj podatność (6 x 10-6cm/dynę), natomiast wkładka ma też wyższą masę (10,1 g), co do pewnego stopnia wzajemnie się kompensuje.

Audio-Technica przekonuje, że taki dobór parametrów pozwoli na stosowanie tej wkładki również w cięższymi ramionami, więc być może liczy na to, że po nowe "33" chętniej sięgną również właściciele starszych gramofonów, które często mają masywniejsze ramiona. Chociaż połączenie z TP160 budziło pewne obawy, wkładka dobrze zgrywa się z tym ramieniem, czego potwierdzeniem jest optymalna częstotliwość rezonansowa układu – 9 Hz.

Pod względem elektrycznym Audio-Technica AT33xEN jest już bardzo współczesna. Napięcie wyjściowe wynosi 0,4 mV, impedancja wyjściowa 12 Ω, a rekomendowana impedancja wejściowa przedwzmacniacza 100 Ω (lub nieco więcej). Pasuje do wszystkiego.

Według firmowej specyfikacji AT33xEN powinna mieć napięcie wyjściowe 0,4 mV, a według pomiarów ma 0,42 mV. Dopuszczalna (przez producenta) nierównomierność kanałów to 1 B, a w testowanym egzemplarzu było to tylko 0,38 dB.

Czytaj również: Jaki jest optymalny nacisk igły na płytę?

Rurka jest zakończona złączem SME, co pozwala na szybką wymianę główek (a więc i zamontowanych do nich wkładek).

Thorens TD404DD - odsłuch

Z całym szacunkiem dla konkurentów, którzy w projektowaniu gramofonów mają już spore osiągnięcia, Thorens jest w tej trójce najbardziej doświadczony i zasłużony, zarówno liczbą lat, jak i konstrukcji. Ale w ciągu całej swojej historii zaproponował nie tylko bardzo dużo modeli, lecz także wiele opcji, zarówno funkcjonalnych, jak i brzmieniowych.

Nawet jeżeli funkcjonuje jakieś wyobrażenie o firmowym brzmieniu Thorensa, to jest ono właśnie… wytworem wyobraźni, chociaż może czerpać z pewnych doświadczeń i mieć jakieś podstawy. Jednak im dłużej firma działa, im bardziej jest kreatywna i otwarta na udoskonalenia, tym trudniej utrzymać jej konsekwentne, ściśle określone brzmienie, zwłaszcza w przypadku gramofonów.

Chociaż tutaj nie pojawiają się rewolucyjne rozwiązania, jak np. końcówki w klasie D czy nowe materiały membran w zespołach głośnikowych, ani nowe kości C/A w przetwornikach, to przecież ostateczny rezultat w ogromnej mierze zależy od założonej do gramofonu wkładki, a tę już zwykle wybiera sam użytkownik.

Czytaj również: Jaka jest żywotność wkładek gramofonowych?

 
Ramię TP160 ma wszystkie regulacje, wysokość kolumny ustalamy pierścieniami w podstawie.

Dlatego brzmienie TD404DD z wkładką AT33xEN nie może służyć za przykład, jak grają gramofony Thorensa, a nawet nie definiuje charakteru samego TD404DD. Pokazuje jego możliwości w tej konkretnej kombinacji. Oceniam, że jest to połączenie bardzo dobre, jeżeli chcemy uzyskać dźwięk wysokiej klasy z wyraźnie zaznaczonym, ale jeszcze nie skrajnym analogowym "klimatem".

Ten zestaw plasuje się brzmieniem (nie jakością, lecz stylem) pomiędzy Pianosą a Fenderem, ale bliżej tego pierwszego. Biorąc na wstępie pod uwagę ogólnie zastosowanie wkładki Audio-Technica, byłem tym zaskoczony; japoński producent bardziej jest mi znany z grania równego, neutralnego i dokładnego, więc mógłbym pomyśleć, że tak dużo winylowego kolorytu wnosi sam Thorens… ale zanim zacząłem wyciągać przedwczesne wnioski, przeczytałem, że sam producent wkładki przypisuje jej (oczywiście w ten sposób ją chwali) brzmienie ciepłe, "stworzone dla miłośników analogowego dźwięku. Nie zweryfikowałem tego, podłączając ją do innego gramofonu, ani uzbrajając TD404 w inną wkładkę.

Czytaj również: Jakiego typu wkładki są lepsze - MM czy MC?

 
System dodatkowych obciążeń przeciwwagi w postaci pierścieni pozwoli dopasować ramię do każdej wkładki.

Można zakładać, że Thorens wejdzie na "wyższe obroty" z wkładkami bardziej "wyczynowymi", które wyeksponują wysokotonowe detale, zagrają twardszym basem albo jeszcze mocniej nasyconą średnicą. Tylko każda zmiana będzie obarczona ryzykiem, że w jakąś stronę przesadzimy. Jeżeli chcemy mieć brzmienie uniwersalne i bezpieczne, to AT33xEX jest gwarancją sukcesu.

Ten dźwięk w żadnym razie nie jest ekstremalny, jest za to bardzo dobrze tonalnie zrównoważony, co już jest solidną podstawą dla muzycznej wszechstronności. To oczywiście nie wyczerpuje cech dźwięku, który mają docenić miłośnicy analogu.

Duet Thorens/AT zapewni więc w zasadzie wszystkie przymioty, jakie z tym wiążemy – nasycenie, spójność, płynność. Taki zestaw wymieniłem też w opisie Pianosy… więc muszę jeszcze raz podkreślić, że Gold Note Pianosa idzie w tym dalej, jest jeszcze cieplejsza i słodsza.

TD404DD zatrzymuje się odrobinę wcześniej, co słychać zwłaszcza na środku pasma – jest mniej ubarwiony, za to bardziej zróżnicowany. Wokale nie zawsze są soczyste i piękne, ale naturalne i "na swoim miejscu".

Czytaj również: Jaka jest różnica w działaniu gramofonu z automatyką i bez?

 
Zawieszenie jest umieszczone w stylowej, okrągłej obudowie.

Czego bym nie położył na talerzu, muzyka natychmiast była bliska i znajoma, bez czarowania, odkrywania i zaskakiwania.

Nie prowadzą jej wyraźne kontury i precyzyjne detale, wysokie tony nie są rojem szczegółów, mimo to Thorens TD404DD z dobrych (a nie wyłącznie samych bardzo dobrych) płyt wydobywał muzykę bogatą i harmonijną. Cały przekaz jest spokojniejszy niż z Fendera i dynamiczniejszy niż z Pianosa.

Każdy z gramofonów (wraz z określoną wkładką) potrafi wykazać się zarówno podstawową wszechstronnością, wprowadzić analogowy nastrój, jak też pokazać rysy indywidualne.

Specyfikacja techniczna
Napęd Bezpośredni
Ramię Typu J
Prędkość obrotowa 33,3; 45
Typ wkładki MC
Radek Łabanowski
Radek Łabanowski
Z AUDIO związany nieprzerwanie od 1995 roku, ze sprzętem audio znacznie dłużej. Współtwórca laboratorium pomiarowego AUDIO, nad którym sprawuje pieczę. Uporczywie mierzy i słucha. Miłośnik muzyki, wielbiciel fizycznych nośników, taśm i płyt oraz sprzętu do ich odtwarzania. Wciąż lubi słuchać, muzyki i ludzi. Tata Poli i Ignacego. Opiekun dwóch kotów.
Zobacz artykuły autora
THORENS testy Zobacz więcej
THORENS aktualności Zobacz więcej
Najnowsze testy Zobacz więcej
logo logo