Zostań w domu, zamów taniej!
Nie wychodź z domu i zamów online swoje ulubione pisma 20% taniej. Skorzystaj z kodu rabatowego: czytajwdomu
PRO-JECT
Xtension 10 Evolution

Gramofon Extension 12, który już testowaliśmy, był pomyślany jako model referencyjny, bezkompromisowy, jaki tak znacząca firma powinna mieć w ofercie. Znane są jednak jeszcze droższe i bardziej zaawansowane (lub bardziej szalone) konstrukcje i być może Pro-Ject pójdzie kiedyś dalej tą drogą, aby sięgnąć do kieszeni najzamożniejszych miłośników analogu. Tymczasem dostaliśmy coś bardziej racjonalnego - nieco mniejszą wersję flagowca.

Testy porównawcze

Xtension 10 Evolution
FONICA
F-800

Nasza ocena

Wykonanie
Budowa klasyczna, ale z kilkoma patentami: magnetycznym łożyskiem, magnetycznymi stopami i specjalną wersją ramienia. Bardzo solidna podstawa.
Funkcjonalność
Wygodna zmiana prędkości obrotowej, przyjemne "parkowanie" ramienia; mniej wygodna zmiana VTA.
Brzmienie
Ciepłe, nasycone, kreujące bardzo dużą scenę i plastyczne źródła pozorne. Rozmach, obfitość i dobra rozdzielczość.
Artykuł pochodzi z Audio

Xtension 10 po raz pierwszy pokazany na wystawie High End 2012 w Monachium, powstał z inspiracji Laurence’a Armstronga - dystrybutora Pro-Jecta w Wielkiej Brytanii. Według niego Xtension 12, choć sam w sobie znakomity, był po prostu za duży, nie mieścił się na większości produkowanych szafek i dla rynku brytyjskiego (jak też japońskiego) był nie do przyjęcia.

Lichtenegger szybko na to odpowiedział. Dopisek "Evolution" jest więc uzasadniony - model "10" wyewoluował z "12", a numerek ma niższy, bo dostał 10-calowe ramię.

Mimo to "opakowanie" nie jest kompaktowe. Pro-Ject przybywa w równie ciężkiej jak Fonica, ale o wiele większej skrzyni, transportowanej na palecie ważącej wraz z zawartością 50 kg.

Tak jak w protoplaście, położono nacisk na pogodzenie dwóch, zwykle skonfliktowanych celów: wytracania drgań w dużej masie oraz izolację od drgań za pomocą magnetycznych nóżek. Te ostatnie były już wcześniej stosowane, przypomnijmy model 6 PerspeX, jednak to był gramofon lekki. A sam pomysł też nie jest nowy - pojawił się już w latach 70. w gramofonach firmy Sony z prestiżowej serii Esprit.

Pro-Ject Xtension 10 Evolution - podstawa 

Pro-Ject Xtension 10 Evolution ma klasyczny wygląd, przypominający bardzo gramofony - już nieistniejącej - japońskiej firmy Micro Seiki. Zresztą nazwa serii, do której należy (Classic), mówi sama za siebie.

Jego podstawa to gruby, prostokątny płat MDF-u dociążony metalowymi elementami. Jaki to metal - nie wiadomo, choć (prawie) na pewno nie jest to ołów, bo tego zabraniają unijne przepisy.

Kilka lat temu Pro-Ject przygotował platformę antyrezonansową o nazwie Ground It - była to wtedy płyta z MDF-u wypełniona ołowianym granulatem. Ten szybko zmieniono na inny, platformę pokryto ładniejszym lakierem, dodano nóżki i tak powstała dostępna do dzisiaj platforma Ground It Deluxe. I to ona jest "podstawą podstaw" gramofonów Xtension.

Łożysko główne też jest unikalnym rozwiązaniem Pro-Jecta. Składa się z dwóch głównych elementów: ceramicznej kulki, na której wspiera się łoże, oraz magnesu odpychającego ciężki talerz (5,7 kg) o średnicy 300 mm na tyle, żeby nacisk na kulkę nie był zbyt duży. Można by sobie oczywiście wyobrazić łożysko magnetyczne, które w ogóle odprzęga talerz, jednak wcale nie byłoby to o wiele lepsze.

Pro-Ject Xtension 10 Evolution - talerz

Talerz gramofonu Pro-Ject Xtension 10 Evolution wykonano niemal w całości ze stopu, którego głównym składnikiem jest aluminium. Wyjątkiem są dwa dodatki - sorbotanowe wypełnienie znajdujące się pod spodem, na obwodzie, oraz winylowa góra ze sprasowanych płyt. Talerz ma wysokość 60 mm i jego łoże jest wstępnie smarowane, dlatego otrzymujemy je z zatyczką chroniącą otwór. Zatyczkę trzeba usunąć.

Moment obrotowy jest przenoszony na obwód talerza za pomocą gumowego paska o kwadratowym przekroju. Trzeba go założyć po wstawieniu talerza. Z drugiej strony nakładamy go na bardzo szeroki, aluminiowy talerzyk, przykręcony na osi silnika napędowego.

Ten został zamontowany w lewym tylnym rogu, pod metalowym wzmocnieniem. Taka sama kształtka jest przykręcana od góry - całkowicie zakrywa silnik, jego oś i część paska napędowego. Talerzyk ma dwie średnice - przewidziane dla ręcznej zmiany prędkości obrotowej; tutaj jednak nakładamy pasek na górną, mniejszą część, ponieważ zmiana pomiędzy 33 1/3 oraz 45 rpm odbywa się elektronicznie.

Służy do tego zintegrowany z gramofonem generator sinusoidy o nazwie Speed Box DS, dostępny też jako osobne urządzenie. Umieszczono go w prawym przednim rogu, został zlicowany z górną ścianką. Mamy tam trzy przyciski i trzysegmentowy wyświetlacz LED, na którym odczytamy prędkość obrotową.

Możliwe jest też odtworzenie płyt 78 rpm, jednak do tego trzeba przenieść ręcznie pasek na część talerzyka o większej średnicy i wybrać na Speed Boxie wskazanie 45 rpm.

Przyciskiem do zmiany prędkości włączamy też silnik, a także wyłączamy, przyciskając go na kilka sekund, dopóki nie zgaśnie wyświetlacz. Dwoma przyciskami +/- umieszczonymi na skraju możemy zmieniać w granicach 20 kroków prędkość obrotową - co 0,1 rpm.

Speed Box DS zasila silnik synchroniczny małej mocy - pobiera jedynie 15 W. Oznacza to, że rozpędzenie talerza do nominalnej prędkości zabiera trochę czasu.

Gramofon Pro-Ject Xtension 10 Evolution jest mniejszy niż model Xtension 12 głównie dlatego, że zastosowano krótsze ramię - tam miało długość 12 cali, tutaj 10 cali. Ta nietypowa długość (standardowe to 9 i 12 cali) jest znana głównie dzięki japońskiemu rynkowi, dla którego to idealny kompromis.

Pro-Ject Xtension 10 Evolution - ramię

Ramię 10cc Evolution zostało zaprojektowane i wyprodukowane przez Pro-Jecta i jest to, jak na razie, ostatnie ogniwo długiego łańcucha ewolucyjnego. Jego rurkę wykonano z plecionki włókna węglowego (pierwsze "c"’ w nazwie). Na końcu rurka jest spłaszczona i uformowana w kształt główki (drugie "c"). Jego długość efektywna to 254 mm, a overhang 16 mm.

Ramię gramofonu Pro-Ject Xtension 10 Evolution ma mechanizm kardanowy. Rurkę zamocowano w bardzo solidnej, stabilnej mechanicznie obejmie aluminiowej. Antyskating jest klasyczny - ciężarek na żyłce.

Trzpień, po którym przesuwa się przeciwwagę, wykonano z aluminium i umieszczono na osi ramienia. Sama przeciwwaga ma postać dwóch zespolonych ze sobą krążków. Większy z nich został wypełniony Sorbotanem, mającym tłumić wibracje.

Ramię parkuje na swoim miejscu w znany już z wcześniejszych Pro-Jectów sposób. W uchwycie, który zwykle trzyma ramię "na wcisk", umieszczono tu malutki magnesik. W ramieniu z kolei przyklejono mały element stalowy. Dzięki temu ramię utrzymuje się w miejscu, bez potrzeby jego siłowego wciskania gdziekolwiek.

Kabel połączeniowy (na stałe) to Connect It, znany z innych gramofonów tej firmy. Pro-Ject Xtension 10 Evolution nie jest wyposażony we wkładkę - tę należy dobrać samodzielnie, ale dla miłośnika analogu nie ma nic przyjemniejszego...

Odsłuch

Widzieliście kiedyś proces konszowania czekolady? A byliście przy takiej maszynie? Jeśli tak, to jestem pewien, że do dzisiaj czujecie to gorąco, ten ciężki aromat wypełniający każdy zakamarek pomieszczenia. Brzmienie gramofonu Pro-Ject Xtension10 Evolution jest właśnie gorącą czekoladą, ale z dodatkiem pieprzu.

Przekładając to na język znany z prasy audio, zrutynizowany już, niestety, można powiedzieć, że to dźwięk ciepły, o mocnej podstawie basowej, z dającą o sobie znać, selektywną i pobłyskującą górą (to ten pieprz). Średni i wyższy bas są tu wyjątkowo mocne i pełne, natomiast wyższa średnica jest powściągnięta.

Pro-Ject Xtension 10 Evolution pokazuje walory analogu w bardzo efektowny i przekonujący sposób, nikt tego nie przegapi. Wszystkie nagrania mają nasycenie, jakiego się zwykle oczekuje i jakiego się zwykle nie dostaje. Nawet jeżeli nie można tego do końca połączyć ze stuprocentową precyzją, to wybór został dokonany.

Pisałem już o dwóch nurtach w ramach marki Pro-Ject - jednym, w którym na plan pierwszy wychodzi neutralność i dokładność, zrównoważenie, niskie zniekształcenia, detaliczna góra itp.; drugim, w którym najważniejsze jest odpowiednie nasycenie, wolumen, dźwięk duży i soczysty.

Obydwa sposoby w wydaniu Pro-Jecta nie dochodzą do ekstremów, jednak najczęściej wiadomo, do której grupy zakwalifikować dany gramofon. Wiadomo i teraz. Byłem tym nawet zdziwiony - jego poprzednicy, krewniacy, z którymi dzieli DNA konstrukcji, a więc gramofony z serii RPM, należały generalnie do grupy "neutralnych".

Wyjątkiem była "wypasiona" wersja modelu RPM5, ze Speed Boxem itp. oraz najtańszy gramofon RPM 1.3 Genie. Wszystkie droższe modele a także ich wersje rozwojowe brzmiały inaczej.

Ale gramofon za kilkanaście tysięcy to nie Gieniuś. Nie może tylko czarować, nie może w żadnej mierze kuleć. Dlatego Pro-Ject Xtension 10 Evolution, mimo że zapisuję go do grupy "brzmień nasyconych", bo tą właściwością robi największe wrażenie, spokojnie radzi sobie z co najmniej dobrym różnicowaniem i selektywnością.

Wszystkie płyty, które na to zasługiwały, zagrały z rozmachem, z mocną podstawą i z oddechem nie dlatego, że gramofon to na nich wymusił, bo "przykrył" ich oryginalne brzmienie czymś od siebie, ale dlatego, że odkrył to, co w tych nagraniach było żywego, a co inne gramofony, a tym bardziej odtwarzacze CD, stępiają i wyciszają.

Moim zdaniem to zdecydowanie najlepszy gramofon Pro-Jecta, bez żadnych "ale". Tutaj się udało, i to na najwyższym poziomie, połączyć to, co ważnego ze sfery "obiektywnej", z tym, co piękne ze sfery "subiektywnej". A jak ktoś nie rozumie, co mam na myśli, to chyba wystarczy mu coś tańszego.

Wojciech Pacuła

Specyfikacja techniczna

PRO-JECT Xtension 10 Evolution
Napęd Paskowy
Ramię Proste
Ilość składników 0
Prędkość obrotowa - 33 1/3, 45, 78
Typ wkładki -
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Może Cię zainteresować
PRO-JECT testy
Live Sound & Installation kwiecień - maj 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta listopad 2020

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień - październik 2020

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio listopad 2020

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio listopad 2020

Audio

Miesięcznik audiofilski - polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu