PARADIGM
Prestige 95F

Zarówno poprzez liczbę, jak i wielkość głośników niskotonowych, Prestige 95F jest kolumną "do zadań specjalnych", o możliwościach przekraczających potrzeby większości użytkowników, ale tym samym - rzadko spotykanych w tym zakresie cenowym. Kto naprawdę potrzebuje armaty takiego kalibru, będzie szczęśliwy, że wreszcie ją znalazł.

Nasza ocena

Wykonanie
Solidne, proste, z dużym „wsadem” aluminium (kosze, podpory, inne dodatki, a także membrany głośników). Estetycznie zdominowane przez błyszczące membrany i pierścienie, taka jest też ich "techniczna natura", więc łatwo to polubić. Elektrycznie dość prosty układ dwuipółdrożny, ale z trzema 20-kami - ogromny potencjał na basie.
Laboratorium
Wyeksponowane skraje pasma, nisko rozciągnięty bas (-6 dB przy 30 Hz), zafalowanie w zakresie średnich tonów - liniowość nie była tu priorytetem, ale ogólne proporcje, takie jakie są znane i przez wielu lubiane, zostały zachowane. Wysoka czułość 89 dB, impedancja znamionowa 4 Ω.
Brzmienie
Moc będzie z wami. Bas pracuje na wielkiej sprężynie - potężny i dobrze prowadzony; wysokotonowy trochę wyostrza, ale nie jest natrętny, średnie tony porządne, twarde, "na swoim miejscu". Sprzęt na styku Hi-Fi, (dużego) kina domowego i nagłośnienia imprezowego.
Artykuł pochodzi z Audio

Odsłuch

Konstrukcja kolumn Paradigm Prestige 95F nie jest tak technicznie wyrafinowana, jak 702 S2 czy Rubicona 8, ale dostarcza dużo wysokiej jakości "surowca", który już na pierwszy rzut oka pozwoli tym kolumnom zagrać o wiele głośniej. Takie postawienie sprawy może zniechęcić tych audiofilów, którzy szukają neutralności i subtelności, a nawet tych, którzy potrzebują dynamiki, ale nie chcą też rezygnować z precyzji i niuansowania.

Zgoda, kolumny Paradigm Prestige 95F nie są neutralne, ale przecież nie są takimi też ani 702 S2, ani Rubicony 8. Zwolennicy pryncypialnie liniowego, maksymalnie wiernego odtwarzania niekoniecznie znajdą swojego faworyta w tym teście, może zniechęcą ich już same wyniki pomiarów, a jeżeli nie... to może odkryją, że wszystkie trzy firmy tak wyprofilowały swoje charakterystyki, aby ich niedoskonałości albo umiejętnie ukryć, albo brzmienie uczynić bardziej przyjemnym lub efektownym, wciąż w ramach dobrego ogólnego zrównoważenia.

Poza samym kształtem charakterystyki i wynikającym z niego zasadniczym profilem "tonalnym", są też kwestie "głębsze", dotyczące dynamiki, barwy, przejrzystości itd., które też różnią te kolumny. Jednak i w tych dziedzinach Paradigm ma zarówno swoje ograniczenia, jak i atuty.

Głośnik wysokotonowy jest montowany od tyłu, dzięki czemu jego front pozostał gładki i elegancki.

Głośnik wysokotonowy jest montowany od tyłu, dzięki czemu jego front pozostał gładki i elegancki.

Nawet relatywizując, trzeba przyznać (bo i tak każdy to od razu usłyszy), że charakterystyka kolumn Paradigm Prestige 95F jest najbardziej "wykonturowana"; wszystkie kolumny tego testu mają mocny bas, ale z 95F jest on wreszcie potężny - ma uderzenie znane z 702 S2 (może nie aż tak "celne", idące większą masą, "szerszym frontem", ale to wciąż uderzenie, a nie tylko "lawina"), jak też rozciągnięcie które potrafiły pokazać Rubicony 8.

Nie jest to proste połączenie zalet obydwu kolumn, ponadto bas pojawia się w roli dominującej. Pierwsze, a nawet drugie wrażenie podpowiada, że jest go za dużo, i do końca pewne jest, że są to kolumny do dużych pomieszczeń, jak też wymagające odsunięcia od ściany. Do wszystkiego można się przyzwyczaić...

Ale nie po to kupuje się kolumny za 20 000 zł, żeby się do czegoś zmuszać i męczyć; trzeba pogodzić się z tym, że nie ma kolumn idealnych, że nie każda płyta zagra wspaniale, ale jeżeli tendencja jest tak wyraźna, jak w Prestige 95F, to nie po to, aby ją ignorować - sam producent byłby z tego niezadowolony, bo przecież nie jest to wypadek przy pracy, lecz celowy zabieg.

Paradigm Prestige 95F to kolumny dla tych, którzy bas lubią i basu potrzebują. Bas jest momentami twardy, momentami mięsisty, na pewno częściej brutalny niż delikatny, ale dość wszechstronnie rozwinięty. O ile w wyższym podzakresie trochę "przydudnia", to ma do powiedzenia nie mniej znacznie niżej, gdzie pojawia się z ekspresyjnymi wibracjami, a nie miękkim masowaniem.

Trzy 20-cm głośniki wyglądają z zewnątrz tak samo, również ich oględziny od tyłu nie ujawniły różnic, a mimo to... głośnik nisko-średniotonowy (z lewej) ma inne oznaczenie niż niskotonowe (jeden z nich - z prawej) jednoznacznie wskazujące na jego bardziej średniotonowe przeznaczenie - 95MID. W rzeczy samej - ma uzwojenie z drutu aluminiowego (95WF - z drutu miedzianego) o nieco mniejszej masie.

Trzy 20-cm głośniki wyglądają z zewnątrz tak samo, również ich oględziny od tyłu nie ujawniły różnic, a mimo to... głośnik nisko-średniotonowy (z lewej) ma inne oznaczenie niż niskotonowe (jeden z nich - z prawej) jednoznacznie wskazujące na jego bardziej średniotonowe przeznaczenie - 95MID. W rzeczy samej - ma uzwojenie z drutu aluminiowego (95WF - z drutu miedzianego) o nieco mniejszej masie.

Bas dostaje kontrę ze strony wysokich częstotliwości, ale nie jest ona tak stanowcza, aby brzmienie definitywnie rozjaśnić - i bardzo dobrze, bo z takim basem da się żyć, taki bas można lubić, a jeszcze bardziej wyostrzone wysokie tony byłyby dla większości męczące, albo natychmiast, albo na dłuższą metę. Proporcje ustalono więc dobrze, jeżeli uzna się rację ogólnej koncepcji.

Bas rządzi na spółkę z górą, która zdecydowanie wychodzi ponad poziom średnich; sybilanty są wyraźne, ale dość zróżnicowane, nie syczą jednostajnie, nawet pomagają wyodrębniać wokale, na dole trochę "przygniecione" basem. Wysokie tony nie certolą się, ale krzywdy nam nie zrobią - tną, sypią, jednak nie dzwonią monotonnie, metalicznie, i nie kłują grubymi szpilami - tylko cieńszymi szpilkami.

Perkusyjne brzmią dynamicznie, przez to żywo, dzięki metaliczności - naturalnie, bez zbytniej delikatności wybrzmień. Średnica nie wyjdzie na pierwszy plan, nie wykaże się ani plastycznością i barwą serwowaną przez Dali, ani gęstością i artykulacją promowaną przez Bowersa, ale uspokajam - dla kogo średnica nie jest "najważniejsza", temu jej nie zabraknie, bo w "całokształcie" nie odczuwa się jej słabości, również tutaj wszystko zostało tak poukładane, aby przede wszystkim złapać dynamiczną spójność i tą drogą przekazywać muzyczne emocje, a nie przez "uwiarygodnianie" ciepłą barwą czy cyzelowanie szczegółów.

Kosze są odlewane, wentylowane pod resorem, a układy magnetyczne o średnicy 11,5 cm są dostatecznie "wydajne", aby zapewnić prawidłową pracę w bas-refleksie o umiarkowanej objętości (przeliczając na pojedynczy głośnik), jednak o ostatecznych rezultatach decyduje sposób zestrojenia obudowy, w tym przypadku ukierunkowany bardziej na "masę" niż na "szybkość" uderzenia.

Kosze są odlewane, wentylowane pod resorem, a układy magnetyczne o średnicy 11,5 cm są dostatecznie "wydajne", aby zapewnić prawidłową pracę w bas-refleksie o umiarkowanej objętości (przeliczając na pojedynczy głośnik), jednak o ostatecznych rezultatach decyduje sposób zestrojenia obudowy, w tym przypadku ukierunkowany bardziej na "masę" niż na "szybkość" uderzenia.

Swoją drogą (inną drogą), również 702 S2 grają energetycznie, ale przede wszystkim przez szybkość i skoncentrowany bas; Rubicony 8 tworzą spokojniejszą kompozycję, natomiast Paradigm Prestige 95F potrafią wykreować wydarzenie o znacznie większej skali - dźwięk jest potężny "od A do Z", a przy tym dobrze zintegrowany, pulsujący, żyjący mniej wybrzmieniami, a bardziej uderzeniami, oddychający mniej akustycznością, a bardziej dużym planem.

Nie są to delikatesy, nie ma tutaj "bogatego bukietu" i wydumanych nut zapachowych, jest dużo treści, dużo kalorii, dużo energii, w dobrych proporcjach wszystkich składników. Esencjonalne, przyprawione mocno, skupione na sprawach zasadniczych, a nie na trzecim planie. Rasowe, klasyczne brzmienie Paradigma.

Andrzej Kisiel

Specyfikacja techniczna

PARADIGM Prestige 95F
Moc wzmacniacza [W] 15-450
Wymiary [cm] 112 x 23,5 x 37,5
Rodzaj głośników W
Efektywność [dB] 89
Impedancja (Ω) 4
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Laboratorium Paradigm PRESTIGE 95F

Dobra wiadomość (na początek) jest taka, że 95F udowadniają w pomiarach, iż mają przewagę nad mniejszymi 85F; przynajmniej pod pewnymi względami niektóre ich "osiągnięcia" są spodziewane, a niektóre (na tle 85F) zastanawiające, co skłania do udzielenia "upomnienia" tym drugim (mniejszym), jako zestrojonym mniej starannie.

Pozostańmy już przy tym wątku - w całym zakresie średnich tonów, aż do 3 kHz, 85F pokazują rozchodzenie się charakterystyk mierzonych pod różnymi kątami w płaszczyźnie pionowej, co zresztą już komentowaliśmy w ich Laboratorium, zastanawiając się nad przyczyną takiej sytuacji. Nie powinna ona mieć miejsca, gdyby - zgodnie z informacjami producenta - głośniki niskotonowe (dwa dolne) były tłumione filtrem 2. rzędu przy 500 Hz.

Przynajmniej powyżej 1 kHz nie powinny one już wpływać na charakterystykę wypadkową w tak dużym stopniu. I nie wpływają... ale dopiero w konstrukcji 95F, gdzie podobne zjawisko kończy się przy 1 kHz; tutaj podawana częstotliwość filtrowania (niskotonowych) jest tylko nieco niższa (400 Hz), lecz rezultat wskazuje, że jest ono zrealizowane zasadniczo inaczej.

Charakterystyka powyżej 1 kHz, chociaż wciąż mocno pofalowana, utrzymuje już "swój" kształt na wszystkich badanych osiach, brzmienie nie będzie się więc zmieniać w zależności od tego, czy usiądziemy niżej, czy wyżej. Osłabienie przy ok. 2,5 kHz nie jest "ozdobą" charakterystyki, ale nie jest też czymś, co musi przynieść poważne i negatywne skutki brzmieniowe - mniejsze lub większe obniżenia w tym zakresie są częste, bywają wprowadzane nawet celowo, wiążą się zarówno z problemami uzyskania gładkiego przejścia przez częstotliwość podziału, jak też uwzględniają właściwości naszego słuchu, który łatwiej zaakceptuje wycofanie niż agresję "wyższego środka".

W sumie do wyrównania charakterystyki w samym zakresie średnich tonów, a tym bardziej w całym pasmie, jest dość daleko. Deklaracje producenta o utrzymywaniu się w wąskiej ścieżce +/-2 dB (od 37 Hz do 20 kHz na osi głównej, do 17 kHz pod kątem 30°) są nazbyt optymistyczne, bowiem takie pasmo wymaga tolerancji +/-5 dB, chociaż... gdyby "przymknąć oko", ma dołki przy 1 kHz i 2,5 kHz, to wystarczyłoby już +/-4 dB, a powyżej 200 Hz - +/-3 dB... i tak dalej.

Wysokie tony są wyeksponowane (podobnie jak niskie), jednak powyżej 12 kHz charakterystyka zaczyna opadać; przetwarzaniu samego skraju pasma nie pomógł PPA. Niskie tony są "masywnie" wyeksponowane, tym razem bez zaznaczania szczytu charakterystyki (jak w przypadku 702 S2), ale szerszym grzbietem - basu nie zabraknie.

Spadek -6 dB względem poziomu średniego pojawia się przy ok. 30 Hz (w przypadku 85F przy ok. 37 Hz), różnica jest więc poważna, lepsze rozciągnięcie basu może być argumentem, aby wybrać 95F, chociaż nie będzie nim efektywność - obydwie konstrukcje oferują wysokie 89 dB (w warunkach komory bezechowej), co jest wynikiem tylko o 2 dB niższym od podawanego przez producenta. Jak zwykle, większa rozbieżność dotyczy impedancji znamionowej.

Ok. 3,5-omowe minimum przy ok. 160 Hz nie pozwala ustalić jej inaczej (o ile zgodnie z "dawnymi" normami), jak 4 Ω; producent podaje, że jest to 8 Ω. Pod tym względem 95F jest podobny do 702 S2, a zwyczaje firmy Paradigm są takie same jak Bowersa; tylko Dali "przyznało się" do 4-omowej impedancji znamionowej, i to sytuacji, gdy jest ona tam relatywnie "najłatwiejsza".

Może komuś się wydawać, że już przynudzam, ciągle wytykając niezgodność firmowych danych z wynikami pomiarów (w kwestii impedancji), ale jeszcze gorzej przynudzają producenci, którzy ciągle to praktykują. Dopóki będę się z taką sytuacją spotykał, będę to powtarzał.

Może Cię zainteresować
PARADIGM testy
Audio
E-WYDANIE AUDIO
W PREZENCIE!
Zapisz się na subskrypcję naszego newslettera, a otrzymasz gratis e-wydanie
NEWSLETTER ZAPISZ SIĘ
Close icon
Live Sound & Installation kwiecień - maj 2020

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta październik 2021

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista styczeń 2021

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio czerwiec 2021

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio październik 2021

Audio

Miesięcznik audiofilski - polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu