JBL
L100 Classic

Nie ma co ukrywać - wreszcie dotarliśmy do sedna tego testu. Bez L100 Classic byłby on jak występy artystów wspierających, podczas gdy główna gwiazda koncertu nie dojechała... na co w pewnym momencie nawet się zanosiło. Na szczęście wpadła na scenę w ostatniej chwili, aby pokazać, kto tutaj rządzi.

Nasza ocena
Wykonanie
Nowa wersja jednej z najsłynniejszej konstrukcji JBL-a. Klimat z lat 70. i 80., z wykorzystaniem możliwości współczesnej techniki. Vintage w najlepszym wydaniu – ze smakiem, solidnie i starannie. Membrany celulozowe i tytanowa kopułka. 30-cm, najwyższej jakości głośnik niskotonowy, bardziej prozaiczny 12-cm średniotonowy, 25-mm wysokotonowy. Starannie przygotowana zwrotnica. Dopieszczony bas-refleks. Stylowa maskownica w trzech wersjach kolorystycznych. Regulacje poziomu średnich i wysokich. Trochę zastanawia niespełnienie warunku „lustrzanego odbicia” dla egzemplarzy jednej pary, ale to chyba też nawiązanie do tradycji.
Laboratorium
Charakterystyka zrównoważona (+/-2,5 dB), stabilna w badanym zakresie kątów, szeroki zakres działania regulacji, lekko tłumiący wpływ maskownicy. Dobre rozciągnięcie niskich częstotliwości (-6 dB przy 38 Hz). Wysoka czułość 89 dB przy 4-omowej impedancji znamionowej.
Brzmienie
Pełnokrwiste, spójne, bezpośrednie, tonalnie zrównoważone, bez wyraźnych podbarwień. Fantastyczny bas – mięcho, kop, kontury, dynamika. Potężna dawka energii, ale bez przesady z własnym "klimatem". Poważny rywal dla najlepszych kolumn w tej klasie cenowej.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Genezę L100 przedstawiamy dokładniej obok, tutaj tylko wspomnijmy, a nawet napiszmy grubszą czcionką: Mamy do czynienia z następcą modelu, który był najlepiej sprzedającą się kolumną w całej historii JBL-a, i bestsellerem wśród wszystkich propozycji na rynku w latach 70. XX wieku. Dla poszukujących materialnego kontaktu ze wspomnieniami nic nie zastąpi oryginalnych L100, ale te są coraz trudniej dostępne i najczęściej w stanie dalekim od takiego, w jakim niegdyś wyszły z fabryki.

Mocno poobijane i nadszarpnięte zębem czasu nie pozwalają przenieść się w przeszłość z taką rozkoszą, jaką niegdyś dawały swoim właścicielom, więc JBL postanowił uruchomić produkcję nowej wersji, po trosze bliskiej pierwowzorowi, po trosze udoskonalonej. Wielkość i proporcje są klasyczne, zresztą nawet niespecyficzne dla dawnych L100, ale typowe dla wielu kolumn tamtej epoki. Wówczas spotkanie z 30-cm (12-calowym) głośnikiem niskotonowym nie było takim wydarzeniem, jak dzisiaj, ale też nie wiązało się ze stosowaniem tak dużych obudów, jak obecnie.

Załadowanie takiego "garnka" do obudowy o objętości 60 litrów i wysokości mniejszej niż wysokość nawet niewielkiej współczesnej obudowy wolnostojącej, było na porządku dziennym. Skutki akustyczne takiego "upakowania" mogły być różne, zależały tak wtedy, jak i dzisiaj, od innych "głębiej ukrytych" parametrów głośnika niskotonowego. Akurat w przypadku JBL L100 Classic pozwalają całkowicie bezpiecznie zastosować obudowę o relatywnie umiarkowanej objętości.

Dzisiaj rzadko też widuje się takie połączenia - 30-cm niskotonowy z małym, 12-cm średniotonowym - ale właśnie tak skonfigurowanych było wiele konstrukcji w latach 70. Moda na mniejsze niskotonowe i większe średniotonowe przyszła znacznie później. Nie minęło jednak głębokie przekonanie wielu audiofilów, że "prawdziwy" bas może wydobyć się z tylko z tak dużej membrany i żadne teoryjki o łącznej powierzchni mniejszych membran i niskich częstotliwościach rezonansowych, uzyskiwanych przez nowoczesne, niewielkie woofery, nic tutaj nie pomogą. 

Czytaj również: JBL 4306 i JBL 4307

Front obudowy w L100 Classic ma kolor czarny, inne kolory to domena maskownicy.

Front obudowy w L100 Classic ma kolor czarny, inne kolory to domena maskownicy.

Kolejnym wyróżnikiem dawnego stylu jest przesunięcie głośników średniotonowego i wysokotonowego z osi symetrii. Na ten temat - powodów i skutków takich rozwiązań - można by napisać kilka stron. Napiszmy jedną. Dopóki głośnik średniotonowy i wysokotonowy pozostają na wspólnej osi pionowej (nawet jeżeli nie pokrywa się ona z osią symetrii całej kolumny i nie leży na niej głośnik niskotonowy).

Sytuacja jest dość prosta: należy wziąć pod uwagę tylko fakt, że jedna krawędź boczna obudowy znajduje się bliżej niż druga, a ta różnica będzie powodować zróżnicowanie częstotliwości, przy których fale odbijając się od obydwu krawędzi, interferują z falą biegnącą bezpośrednio z głośnika. To zjawisko korzystne, bowiem rezonanse nie kumulują się, ale "rozmieniają na drobne". Jeżeli natomiast głośnik wysokotonowy nie znajduje się na tej samej osi pionowej, co głośnik wysokotonowy (a dotyczy to niektórych wcześniejszych wersji L100 i ich studyjnych "protoplastów"), sytuacja i jej objaśnienie mocno się komplikują.

Zacznijmy od tego, że w płaszczyźnie, która przechodzi przez centra obydwu przetworników (może ona być ustawiona dowolnie), występuje największa "niestabilność" charakterystyki, uzależnionej od tego, pod jakim kątem znajduje się oś odsłuchu (względem umownej osi głównej, zwyczajowo wyprowadzonej pomiędzy przetwornikami, prostopadle do powierzchni przedniej ścianki - o ile nie jest ona celowo pochylona).

W typowych, pionowych aranżacjach, charakterystyka zmienia się dlatego najsilniej, gdy zmieniamy wysokość, na jakiej znajduje się nasza głowa, a najmniej, gdy przesuwamy się na boki (mowa jednak o badaniu charakterystyk i brzmienia jednej kolumny, a nie układu stereofonicznego, który wprowadza kolejne zmienne).

To jednak praktyczne rozwiązanie, bowiem dość łatwo przewidzieć, że siedzący słuchacz ma głowę na wysokości ok. 100 cm, i do tego dopasować kierunek promieniowania najlepszej charakterystyki, pozostawiając pewną swobodę wyboru w ustawieniu kolumn - czy skręcać je w kierunku miejsca odsłuchowego, czy ustawiać osiami równolegle, czy w sposób pośredni.

Czytaj również: Co to jest układ dwuipółdrożny?

Kolumny dostarczone do testu miały maskownice czarne, ale dostępne są też wersje pomarańczowa i niebieska.

Kolumny dostarczone do testu miały maskownice czarne, ale dostępne są też wersje pomarańczowa i niebieska.

W wielu konstrukcjach JBL-a z rodziny "bookshelf" głośnik wysokotonowy znajduje się jednak na takiej samej wysokości co średniotonowy, a więc obydwa przecina płaszczyzna pozioma, i w tej płaszczyźnie będą zachodzić największe zmiany charakterystyki (wraz ze zmianą kąta), co nie jest korzystne dla normalnie ustawionych kolumn... Ale takie modele są zaprojektowane z myślą o ustawieniu w studio, przy stole mikserskim, gdzie można precyzyjnie zaplanować układ geometryczny monitory-słuchacz, i właściwie skierować oś najlepszej charakterystyki.

Na etapie takiego planowania można też monitory ustawić poziomo, a wówczas płaszczyzna pozioma obraca się o 90º - a więc "zamienia się" w pionową. W niektórych konstrukcjach wysokotonowy znajduje się "po skosie" i wtedy w płaszczyźnie tego skosu zmiany będą największe, a w płaszczyźnie do niej prostopadłej - najmniejsze. I o tym trzeba zawsze pamiętać podczas ustawiania kolumn.

Przy każdym wariancie aranżacji niesymetrycznej producenci zwykle dbają o to, aby kolumny lewa i prawa były swoimi "lustrzanymi odbiciami" - aby mogły stworzyć układ symetryczny (abstrahując od asymetrii warunków akustycznych w samym pomieszczeniu).

Tego warunku L100 nie spełnia, wskutek czego, jeżeli nie skierujemy osi głównych dokładnie na miejsce odsłuchowe, to z obydwu stron będzie docierać do nas nieco inna charakterystyka (charakterystyka kierunkowa układu o zaburzonej symetrii też nie jest idealnie symetryczna).

Powody tego zaniechania mogą być dwojakie: albo oszczędności, co jednak byłoby zaskakujące w produkcie tak prestiżowym, albo znowu specyfika firmowej tradycji - oryginalne 4310, 4311 i L100A też nie występowały w "lustrzanych odbiciach" (chociaż późniejsze 4312 - już tak).

Czytaj również: Czy kolumny trójdrożne są lepsze od dwudrożnych?

Do trzech razy sztuka... Po 8-calowym w 4306, 10-calowym w 4307, w L100 Classic pojawia się 12-calowy, i chociaż z zewnątrz wygląda podobnie, to jego przewaga nad mniejszymi "braćmi" zawiera się w znacznie większym i bardziej zaawansowanym układzie magnetycznym.

Do trzech razy sztuka... Po 8-calowym w 4306, 10-calowym w 4307, w L100 Classic pojawia się 12-calowy, i chociaż z zewnątrz wygląda podobnie, to jego przewaga nad
mniejszymi "braćmi" zawiera się w znacznie większym i bardziej zaawansowanym układzie magnetycznym.

Sporo wolnego miejsca, jakie w ten sposób powstało obok przetworników średniotonowego i wysokotonowego, zagospodarowano jednym dużym otworem bas-refleks i panelem z regulatorami. Czy jeżeli wspomnę, że podobny układ elementów (wraz z brakiem efektu lustrzanego odbicia egzemplarzy jednej pary) występował w wielu konstrukcjach Tonsilu z tamtej epoki, w tym w Altusach, to popełnię faux pas?

Posunę się dalej - aranżacje przetworników "po skosie" były charakterystyczne dla lat 70. (również w polskich konstrukcjach), natomiast przynajmniej lokalne ustawienie średniotonowego i wysokotonowego w jednej osi pionowej, ale poza osią niskotonowego, rozpowszechniło się na początku lat 80.; JBL L100 Classic wyglądają tak, jakby zaprojektowano je właśnie wtedy, jako kontynuację L100 w kolejnej wersji.

JBL L100 Classic - zmiany w układzie elektroakustycznym

Zmiany w układzie elektroakustycznym są jednak bardzo poważne. W pierwszych L100 częstotliwości podziału były bardzo wysokie (podobnie jak w 4307, co miało związek z jeszcze dawniejszymi założeniami), a mianowicie przy 1,5 kHz i 6 kHz, natomiast w L100 są już typowe dla współczesnych układów trójdrożnych - 450 Hz i 3,5 kHz - i wydają się bardzo odpowiednie dla typów i konfiguracji zastosowanych przetworników.

O ile głośniki niskotonowy i średniotonowy są jeszcze dość podobne do stosowanych wcześniej (membrany celulozowe, a w niskotonowym - z "firmowymi" przetłoczeniami i rozpoznawalnym kolorkiem), o tyle wysokotonowy jest zupełnie inny, i tutaj miłośnicy JBL-owych oryginałów mogą poczuć niedosyt (albo satysfakcję, o ile są w posiadaniu antyków).

W oryginalnych L100 (i wcześniejszych, spowinowaconych z nim monitorach studyjnych) stosowany był głośnik wysokotonowy z membraną stożkową, celulozową - dzisiaj to egzotyka albo wykopalisko, jeszcze sprzed epoki kopułek, które rozpowszechniły się w latach 70. Były to przetworniki o symbolach LE20 (w 4310 i L100) i LE25 (w 4311 i L100A), dzisiaj unikaty, poszukiwane przez pasjonatów dawnej techniki i... nowych konstrukcji, bazujących na tego rodzaju "starociach".

Czytaj również: Co to są charakterystyki kierunkowe?

Ponownie spotykamy 12-cm średniotonowy, w tym zakresie JBL jest konsekwentny – rzadko stosuje większe jednostki (abstrahując od tubowych). W L100 Classic średniotonowy pracuje między częstotliwościami podziału 450 Hz i 3,5 kHz, w dawnych L100 podziały leżały znacznie wyżej.

Ponownie spotykamy 12-cm średniotonowy, w tym zakresie JBL jest konsekwentny – rzadko stosuje większe jednostki (abstrahując od tubowych). W L100 Classic średniotonowy pracuje między częstotliwościami podziału 450 Hz i 3,5 kHz, w dawnych L100 podziały leżały znacznie wyżej.

Wysokotonowy w L100 to już kopułka tytanowa, też zgodna z fi rmową "linią programową" (ale znacznie późniejszą). Front ma lekkie wyprofi lowanie tubowe, ale w głośnikach wysokotonowych to dzisiaj często spotykane rozwiązanie, służące korekcie charakterystyk kierunkowych, a nie zwiększaniu efektywności.

Sama membrana średniotonowego, zawieszona na tekstylnej "fałdzie", ma średnicę 8,5 cm, jest celulozowa, powlekana; widać na niej stylowe "wąsy" doprowadzeń do cewki, zamkniętej małą, wypukłą nakładką przeciwpyłową. Kosz jest odlewany i ponownie (tak jak w 4307 i tak jak w poprzednich L100) niewpuszczony w wyfrezowanie, co najwyraźniej ma być stałym punktem programu "klasycznego" i podkreślać JBL-ową autentyczność.

Największym skarbem tej konstrukcji jest głośnik niskotonowy. W porównaniu z 10-calowym głośnikiem w 4307 jest nie tylko jeszcze potężniejszy, ale znacznie bardziej zaawansowany.

Ten w 4307 też nie jest słabeuszem... jednak JW300PW to mocarz, z cewką drgającą o średnicy 75 mm i układem magnetycznym 180 mm. Jedną trzecią masy całych L100 należy zaliczyć na konto głośnika niskotonowego. Takiej solidnej konstrukcji zawdzięczamy nie tylko wysoką moc, ale też dobrą odpowiedź impulsową - z bas-refleksu.

Aby jednak układ rezonansowy obudowy pracował efektywnie i bez większych zakłóceń, trzeba było starannie przygotować sam tunel. Nie jest on typową rurą; jego wyprofilowania biegnące w obydwie strony zaczynają się prawie w środku tunelu ("prosty" odcinek ma tylko ok. 3 cm długości, a całkowita długość - ok. 18 cm); w środku średnica wynosi 8 cm, a w wylotach powiększa się do 12 cm.

Czytaj również: Czy 50-watowym wzmacniaczem można uszkodzić 200-watowe kolumny?

Tytanowa kopułka z płytkim tubowym wyprofilowaniem... też w firmowym stylu, ale w oryginalnych L100 wysokotonowy był zupełnie innego typu - ze stożkową, celulozową membraną.

Tytanowa kopułka z płytkim tubowym wyprofilowaniem... też w firmowym stylu, ale w oryginalnych L100 wysokotonowy był zupełnie innego typu - ze stożkową, celulozową membraną.

JBL L100 Classic - obudowa

Obudowa jest w większej części wykończona naturalnym fornirem orzechowym, z wyjątkiem ścianek tylnej i przedniej, polakierowanych na czarno. Oszczędzono więc nam widoku niebieskiego frontu, ale na tym nie koniec atrakcji. W takiej klasyce nie ma jeszcze nic niezwykłego, dopóki nie zobaczymy maskownicy - to w całym projekcie wzorniczym wisienka na torcie... wielkości tortu. Na dawną modłę wykonana z grubej pianki (o otwartych komórkach), "poszatkowana" w kostkę (ścięte piramidy), dostępna jest w trzech kolorach: czarnym, pomarańczowym (to przecież kolor firmowego logo) i... oczywiście niebieskim.

Jak wykazały pomiary, maskownica ma też dość nietypowe właściwości akustyczne - nie powoduje wyraźnych rezonansów, prowokowanych zwykle przez krawędzie ramki, ale lekko tłumi wysokie częstotliwości. Mówiąc inaczej, ma właściwości "uspokajające" dźwięk, chociaż podstawowym narzędziem do jego zmiany są regulatory poziomu tonów średnich i wysokich. Tym razem (inaczej niż w 4307) ich zasięg teoretyczny pokrywa się z praktycznym, bowiem głośnik nominalnie średniotonowy w rzeczywistości pokrywa ten zakres (450 Hz - 3,5 kHz).

Parametry
JBL L100 Classic
Moc wzmacniacza [W] 25-200
Wymiary [cm] 63,5 x 39 x 37
Rodzaj głośników P
Efektywność [dB] 89
Impedancja (Ω) 4
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Laboratorium JBL L100 Classic

Po karkołomnej jeździe przez wertepy charakterystyk modeli 4306 i 4307, wyjeżdżamy wreszcie na (względnie) równą drogę. Zespoły głośnikowe nie mają szans, aby wykazać się tak liniowymi charakterystykami przetwarzania, jak wzmacniacze, jednak wedle kryteriów mających tutaj zastosowanie, rezultaty uzyskanie przez L100 Classic należy ocenić jako co najmniej dobre.

W zakresie 40 Hz – 20 kHz charakterystyka z osi głównej mieści się "na luzie" w ścieżce +/-3 dB, a w dużej części tego zakresu – nawet w +/-2 dB. Producent podaje pasmo 40 Hz – 20 kHz (-6 dB), górnej granicy nie możemy zweryfikować, bowiem nasz pomiar kończy się przy 20 kHz, ale w zakresie niskotonowym spadek -6 dB (odliczony względem poziomu średniego) odnotowujemy przy 38 Hz (a względem szczytu zlokalizowanego przy 80 Hz – właśnie przy 40 Hz). Charakterystyka wygląda też na stabilną w badanym zakresie kątów, chociaż tym razem temat ten trzeba rozwinąć.

Na rysunku głównym jest pokazany jest typowy zestaw krzywych, z charakterystykami zmierzonymi pod kątami +/-7º w płaszczyźnie pionowej i 15º/30º w płaszczyźnie poziomej, z tym zastrzeżeniem, że przedstawia on sytuację, gdy schodzimy z osi głównej w kierunku krawędzi, bliżej której znajdują się przetworniki średniotonowy i wysokotonowy. Charakterystyki na osiach 15O/30O "skręconych" w drugą stronę pokazujemy na dodatkowym, małym rysunku (razem z tymi, które są na rysunku głównym), aby zwrócić uwagę na różnicę.

Gdy "oddalamy" się od pary średniotonowy/wysokotonowy, pod kątem 30º pojawia się spadek poziomu w zakresie 3–14 kHz (krzywa zielona), co samo w sobie nie jest korzystne, a ponadto spowoduje, o ile ustawimy obydwie kolumny osiami głównymi równolegle, że znajdziemy się w zasięgu różnych charakterystyk z lewej i prawej strony (egzemplarze jednej pary nie są wykonywane jako lustrzane odbicia). Dlatego należy skierować kolumny na miejsce odsłuchowe, aby znaleźć się jak najbliżej osi głównych.

Zmienność w płaszczyźnie pionowej jest umiarkowana, jednak pamiętajmy, że oś główna została wyprowadzona na osi głośnika wysokotonowego – aby na tej wysokości znajdowały się uszy siedzącego słuchacza, należy użyć podstawek o wysokości ok. 30 cm wysokości, ewentualnie firmowych standów, dedykowanych dla L100, które są niższe, ale pochylają kolumny lekko do tyłu (przy założeniu, że miejsce odsłuchowe znajduje się w odległości 2–5 m).

Maskownica zaznacza swój wpływ w sposób dość nietypowy, sama jest przecież wyjątkowa. Zwykle widzimy ostre górki i dołki powodowane przez odbicia od ramki, a nie przez wpływ samego materiału, jaki jest na niej naciągnięty. W tym przypadku pojawia się zarówno małe zaburzenie o takim pochodzeniu (osłabienie przy ok. 3 kHz), jak też ok. 2-decybelowe obniżenie poziomu powyżej 7 kHz, które wywołuje sam materiał maskownicy (pianka).

Można więc traktować maskownicę jako sposób na "dostrojenie" (o ile zależy nam na przyciszeniu wysokich tonów), ale służą temu przede wszystkim regulatory, których działanie pokazuje kolejny mały rysunek. W ich zerowych pozycjach charakterystyka jest dobrze wyrównana (pokazana na głównym rysunku), tym razem nie ma obiektywnej potrzeby dokonywać jakichkolwiek korekt (o co aż się prosiło w 4306 i 4307), ale zawsze można spróbować...

Kilka kombinacji ustawień regulatorów pokazujemy na kolejnym małym rysunku: krzywa niebieska odpowiada maksymalnemu wzmocnieniu średnich tonów (daje to więc różnicę ok. 1,5 dB względem charakterystyki "neutralnej"), krzywa zielona odpowiada ustawieniu obydwu regulatorów w lewych skrajnych pozycjach (przyciszenie obydwu zakresów), krzywa żółto-brązowa to przyciszenie średnich i wzmocnienie wysokich, seledynowa – lekkie przyciszenie obydwu zakresów (regulatory skierowane pionowo); jako charakterystyka odniesienia pokazana jest krzywa czerwona (pozycje zerowe obydwu regulatorów).

Porównanie charakterystyk obydwu egzemplarzy tym razem dobrze świadczy o jakości, również ten aspekt został tutaj potraktowany znacznie poważniej niż w 4306 i 4307, różnice w całym pasmie nie przekraczają 1 dB – to jest profesjonalne podejście do sprawy.

W tym gronie L100 Classic wyróżniają się czymś jeszcze – 4-omową impedancją znamionową, o czym zresztą JBL otwarcie informuje. Minima na poziomie ok. 3,5–4 Ω pojawiają się w kilku miejscach charakterystyki (impedancji), a najważniejsze dla określenia impedancji znamionowej lokuje się przy ok. 110 Hz (jest pierwszym minimum powyżej rezonansów niskotonowych).

Z kolei minimum między parą wierzchołków, typowych dla systemu bas-refleks, wskazuje na częstotliwość rezonansową obudowy (ok. 35 Hz). Strojenie nie jest więc bardzo niskie, mimo zastosowania dużego, 30-cm głośnika niskotonowego, którego własna częstotliwość rezonansowa fs jest na pewno niższa (na co od razu wskazuje fakt, że pierwszy wierzchołek, przy 17 Hz, jest wyraźnie wyższy niż drugi, przy 50 Hz). Ale zastosowany głośnik ma silny układ magnetyczny, stąd niską dobroć Qts, i takie strojenie bas-refleksu jest jak najbardziej uzasadnione; przy takim zestawie parametrów i charakterystyk można spodziewać się bardzo dobrej odpowiedzi impulsowej (również pod tym względem L100 zdecydowanie górują nad 4306 i 4307).

W zakresie średnio-wysokotonowym nie ma już wysokich szczytów impedancji, ale dość bogate pofalowanie wskazuje na zastosowanie rozbudowanej zwrotnicy z filtrami wyższego rzędu. Czułość wynosi 89 dB; tym razem to nie efektywność, bowiem impedancja wynosi 4 Ω, gdybyśmy dostarczyli moc 1 W, właściwą dla pomiaru efektywności, uzyskalibyśmy tylko 86 dB (ponieważ przy napięciu 2,83 V, właściwym dla pomiaru czułości, moc wydzielana na 4 Ω to 2 W), więc chociaż czułość L100 jest nieco wyższa niż 4306 i 4307, to efektywność – nieco niższa. W sumie jednak komplet pomiarów wskazuje, że L100 jest od swoich młodszych "braci" znacznie lepszy.

JBL testy
CTA408
COPLAND
CTA408
Wzmacniacze stereo

Nawet najsłynniejszym i największym firmom sukces nie jest dany raz na zawsze. Pojawiają się, trwają, a potem (nie)spodziewanie znikają. Historia Coplanda jest wyboista, usłana wzlotami i... W latach 80. Copland wyrósł na autorytet w dziedzinie wzmacniaczy, sławę przyniosły mu modele CTA401 oraz CTA501. W latach 90. rozbudowano ofertę, również o odtwarzacze CD. Dzisiaj jest ona ponownie skupiona na wzmacniaczach (jedyny wyjątek to przetwornik cyfrowo-analogowy DAC215); mamy do wyboru dzielony CTA305/CTA506 oraz zintegrowane CTA405 (dostępny w dwóch odmianach) i CTA408 - najnowszy w ofercie.

E-480
ACCUPHASE
E-480
Wzmacniacze stereo

Accuphase w zasadzie nie wywołuje wśród audiofilów kontrowersji. Wszyscy tę markę znają i szanują, chyba każdy chciałby mieć jakiegoś "Accu", ale na takie "szczęście" potrzeba więcej kasy. Firma zasłużyła sobie na taką reputację 40-letnią historią, konsekwentnie wysoką jakością dźwięku, będącą pochodną technicznej solidności, staranności i fachowości projektantów, co z perspektywy naszych testów widać też w pomiarach laboratoryjnych. Każdy może słyszeć "po swojemu", ale obiektywne parametry zaświadczają, że pochwały dla brzmienia nie są w tym przypadku ani trochę naciągane.

SV-200
VINCENT
SV-200
Wzmacniacze stereo

Wzmacniacze w formatach charakterystycznych dla kompletnych miniwież widzimy ostatnio coraz częściej. Vincent SV-200 wchodzi w ten nowoczesny nurt z rozwagą i elementami konserwatywnymi. Kompaktowa obudowa z jednej strony, z drugiej – klasyczny układ obudowany ostrożnie kilkoma dodatkami. Wyłania się z tego bardzo atrakcyjny produkt, bowiem SV-200 ma w zanadrzu jeszcze co najmniej jedną gorącą niespodziankę. Aby zachęcić i podkreślić audiofilskie ambicje, Vincent proponuje znany u siebie klimat – lampy, a dokładnie konstrukcję hybrydową. W każdym takim przypadku Vincent eksponuje lampy przysunięte do przedniej ścianki i widoczne przez okrągłe okno, a na dodatek dodatkowo podświetlone.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu