Najnowszy krążek z udziałem WDR firmuje Parker, saksofonista altowy i wokalista, który przez wiele lat szefował zespołowi akompaniującemu Jamesowi Brownowi. Zarejestrowany koncert składał się z dwóch części. Pierwsza zawierała utwory z repertuaru Raya Charlesa, druga funkucjące przeboje firmowane przez Parkera.
Słuchając pierwszej części, przychodzi ciekawa refleksja: zarówno Charles, jak i Parker są (byli) wokalistami i saksofonistami altowymi (Charles grywał na saksofonie w latach 60.). Bez wątpienia Charles był genialnym wokalistą, a Parker jest genialnym saksofonistą. Parker usiłuje naśladować Charlesa (np. w Georgia on My Mind), choć oczywiście nie ma tej głębi i finezji w głosie.
Wydaje się, że w drugiej części Parker poczuł się znacznie lepiej, bo we własnym repertuarze, a przy bębnach w orkiestrze zasiadł Danis Chambers, gdy na basie zaczął "wymiatać" Rodney Curtis. Zaskutkowało to niezwykle nośnym funkowym podkładem i wtedy Parker stał się bardziej dynamiczny, coś w stylu Browna, a też w całą orkiestrę WDR wstąpił jakby nowy duch.
MULTIKULTI
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google?
Dodaj Audio do ulubionych źródeł