Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018
Lykaia

SOEN
Lykaia

Metal progresywny

Frazy "supergrupa" i "metal progresywny" brzmią jak gotowy przepis na tragedię. A jednak ekipie Soen udało się stworzyć bardzo dobry materiał.

Mówcie co chcecie i obrzucajcie mnie błotem, ale za dużo już krążków w życiu słyszałem, by nie postawić twierdzenia, że zdecydowana większość płyt prog-metalowych to porno dla instrumentalnych wymiataczy, który lubią onanizować się techniką kolegów. Mało w nich muzycznej treści, sporo bezsensownych popisów - ostatnie dokonania Dream Theater powinny zamknąć usta wszystkim proszącym o konkretny przykład.

Supergrupy także jakoś nie mają szczęścia do nagrywania porywających albumów. Te zazwyczaj stają się zgniłym kompromisem fascynacji ich członków (patrz Chickenfoot), a perełki pokroju Black Country Communion trafiają się niezwykle rzadko.

Sam więc nie wiem jak to się dzieje, że do Soen nijak nie mogę się przyczepić. "Lykaia", trzeci album załogi zameldowanej w Sztokholmie, podoba mi się równie mocno co poprzednie (mimo że po debiut sięgnąłem tylko ze względu na Steve'a DiGiorgio).

Być może siłą sprawczą jest tu ewidentna fascynacja Tool (basowe pasaże i zaśpiewy w "Orison" są aż nadto czytelne), A może chodzi o nawiązania do gitarowych łamańców Opeth, których tak brakuje sierotom po growlującym Mikaelu Akerfeldcie?

Faktem jest, że "Lykaia" to przebogaty brzmieniowo, aranżacyjnie i melodycznie album. W głównej mierze smutny, molowy, utrzymany w średnich tempach, melancholijny, ale jednak po brzegi wypakowany smaczkami: tu akustyczna wstawka, tam zagrywka melotronu. Tu jęknięcia gitary, tam kozacki basowy pasaż.

Do pełni szczęścia brakuje mi odrobinę ciekawszych partii wokalnych Joela Ekelofa. Facet non stop porusza się w bezpiecznych dla siebie rejonach, w obrębie jednej czy półtorej oktawy. A szkoda, bo chórki, które sam sobie dogrywa pokazują, że potrafi więcej.

Niezależnie od tej uwagi trzeci krążek Soen uznaję za najlepszy w dziejach grupy i wart polecenia nawet tym osobom, które do progresywnego metalu podchodzą z dużą ostrożnością. Ale jak wykonawca już nas kupi, ma naszą miłość po wieczność.

Jurek Gibadło
Mystic

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie

Zobacz też:

Inne recenzje
<span>PROPHETS OF RAGE</span> Prophets Of Rage

PROPHETS OF RAGE Prophets Of Rage

<span>ZŁE PSY</span> Duma

ZŁE PSY Duma

<span>QUEENS OF THE STONE AGE</span> Villains

QUEENS OF THE STONE AGE Villains

<span>RAMMSTEIN</span> Rammstein: Paris

RAMMSTEIN Rammstein: Paris

<span>DEEP PURPLE</span> InFinite

DEEP PURPLE InFinite

<span>PERCIVAL SCHUTTENBACH</span> Strzyga

PERCIVAL SCHUTTENBACH Strzyga

<span>VADER</span> The Empire

VADER The Empire

<span>METALLICA</span> Hardwired… To Self-Destruct

METALLICA Hardwired… To Self-Destruct

 

 

Audio - styczeń 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Po Świętach i Nowym Roku możemy być trochę ociężali, więc na początek proponuję lekki rozruch, bez napinania się na trudne wykłady teoretyczne i sążniste artykuły. Test dziesięciu modeli słuchawek w cenie 1000-2000 zł, a więc już dobrej klasy, które ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio