Mam nadzieję, że fani najbardziej znanej Islandki
na świecie nie zjedzą mnie za te słowa, bo naprawdę
Natalia Grosiak nieodparcie kojarzy mi się z bardzo
wczesnymi dokonaniami Björk. Drugi album wrocławian
to jest to, czego najbardziej oczekiwałem po
Mikromusic: pozostania przy mini(mikro?)maliźnie,
przy jednoczesnym słyszalnym zewsząd rozwoju.
Czytaj dalej