TECHNICS
SU-G30

Technics zrobił sobie długą przerwę, ale wrócił i można już chyba uznać, że jest to powrót udany. Oprócz topowej gamy Reference, ma też inne, ale wcale nie niskobudżetowe. Prezentowany "wzmacniacz sieciowy" Technics SU-G30 należy do rodziny "Grand Class G30 Series", razem z jeszcze bardziej nietypowym urządzeniem - "serwerem muzyki" ST-G30.

Nasza ocena
Wykonanie
Urządzenie eleganckie, dystyngowane i estetycznie uniwersalne. Na szeroką skalę zastosowana technika impulsowa (zarówno zasilacz, jak i końcówki mocy), z dodatkiem wielu autorskich rozwiązań. Wysokiej klasy DSP (konieczne dla rozbudowanej funkcjonalności). Zegary taktujące zasilane bateryjnie.
Funkcjonalność
LAN oraz Wi-Fi (dwuzakresowe), Bluetooth (kodowanie aptX oraz AAC), Airplay, porty USB dla sprzętu Apple, dysków z plikami audio, a także komputera. USB przyjmuje 32/384 oraz DSD256. Wśród serwisów strumieniujących wbudowany Spotify Connect, obsługa pozostałych (m.in. Tidal) wymaga firmowej aplikacji dla sprzętu mobilnego. Dekoder standardu MQA. Wyjście słuchawkowe, wejście gramofonowe (MM).
Laboratorium
Skromna, jak na układ impulsowy, moc wyjściowa (2 x 56 W/8 Ω, 2 x 111 W/4 Ω). Wysoki poziom szumów (-61 dB), umiarkowane zniekształcenia, dobre charakterystyki częstotliwościowe (skutecznie działający system LAPC).
Brzmienie
Kultura i dystans, delikatność w każdym aspekcie, zmiękczenie i ocieplenie bez poświęcania podstaw dynamiki. Dźwięk „wypoczynkowy”, nienerwowy, ale i dostatecznie swobodny.
Możesz pobrać ten artykuł w formacie
Artykuł pochodzi z Audio

Technics SU-G30 prezentuje się bardzo elegancko. Największym, centralnym manipulatorem ustawiamy wzmocnienie, a że jest to układ elektroniczny, więc wskazania widzimy na wyświetlaczu. Mniejsze pokrętło służy do wyboru wejść oraz poruszania się po menu (wystarczy obracanie i przyciskanie). SUG30 ma też wyjście słuchawkowe (6,3 mm) oraz podręczne wejście USB-A.

Z nośników pendrive będzie można odtworzyć pliki PCM 24 bit/192 kHz (w tym Flac, ALAC, WAV, AIFF) a także DSD (x64 i x128). Technics SU-G30 ma więc wbudowane algorytmy dekodujące, które funkcjonują również w ramach komunikacji sieciowej i zintegrowanej funkcji sieciowego odtwarzacza plików.

W ramach protokołu DLNA SU-G30 staje się zarówno kontrolerem (DMC), jak i odbiornikiem (DMR), co pozwala na szeroko zakrojoną wszechstronność. Odtworzymy (na SU-G30) materiały wprost z urządzeń mobilnych, a sama "trzydziestka" będzie w stanie przebijać się przez sieciowe zasoby.

Technics SU-G30 komunikuje się z siecią na dwa podstawowe sposoby: przewodowo (LAN) oraz bezprzewodowo (Wi-Fi); w tym drugim przypadku dwuzakresowo (2,4 oraz 5 GHz). Moduły wspierają dwie anteny (które są wykorzystywane także do transmisji Bluetooth).

Czytaj również test gramofonu Technics SL-1200GR

Wyświetlacz zapewnia dostęp do czytelnego menu z ustawieniami sekcji cyfrowej (m.in dekoder standardu MQA).

Wyświetlacz zapewnia dostęp do czytelnego menu z ustawieniami sekcji cyfrowej (m.in dekoder standardu MQA).

Technics SU-G30 - złącza

Wejścia cyfrowe zdecydowanie przeważają nad analogowymi, są więc dwa gniazda współosiowe, jedno optyczne i USB-B dla np. komputera; tutaj możemy się rozpędzić z parametrami sygnału wejściowego aż do PCM 32 bit/384 kHz i DSD256! Na tym nie koniec - SU-G30 jest jednym z nielicznych urządzeń na rynku z obsługą (ma stosowne dekodery) formatu MQA, propagowanego głównie przez serwis internetowy Tidal.

Technics SU-G30 wyłowi tego typu pliki także z lokalnych serwerów, a nawet dysków podłączonych bezpośrednio do wejścia USB. Należy jednak najpierw włączyć odpowiednią funkcję w menu konfiguracyjnym. Schowano tam także wiele dodatkowych systemów, w tym regulację barwy (nie tylko dla niskich i wysokich, ale i dla średnich tonów) czy układ Direct.

Podłączenie sprzętu Apple (np. iPhone’a) do portu USB zapewnia najlepszą jakość, ale jest to rozwiązanie najmniej wygodne. Kusi więc transmisja bezprzewodowa, tym bardziej, że w SU-G30 są dostępne jej dwa warianty - poprzez AirPlay, a także uniwersalny Bluetooth (ponadto urządzenie wspiera jego standardy aptX i AAC, ten ostatni jest pożądany w sprzęcie mobilnym Apple).

Czytaj również test gramofonu Technics SL-1200G

Podłączanie będzie wygodne, zostawiono spore odstępy pomiędzy gniazdami, które pogrupowano w zależności od typu sygnałów.

Podłączanie będzie wygodne, zostawiono spore odstępy pomiędzy gniazdami, które pogrupowano w zależności od typu sygnałów.

Każde źródło mobilne zagra z Technics SU-G30 bardzo dobrze (do pełni szczęścia brakuje może jeszcze tylko aptX HD), a zestawienie ze smartfonami i tabletami pozwoli wejść w świat serwisów internetowych - Technics dostarcza także własną aplikację Technics Music App (obsługa urządzenia i różnych usług sieciowych, w tym wirtualnego radia czy serwisu Tidal).

Liczba i różnorodność wejść oraz związanych z sieciowymi źródłami funkcji jest wręcz przytłaczająca, a mimo to nie zrezygnowano z wejść analogowych - oprócz liniowego jest nawet na gramofon (z wkładką typu MM).

Technics SU-G30 to wzmacniacz impulsowy, z czego wynika obecność kilku układów "wspomagających", jakie Technics opracował specjalnie dla tego typu konstrukcji. Przypominam sobie z przeszłości całą "stertę" funkcji i systemów, które wywoływały różne skojarzenia, choć sami producenci byli w tej kwestii zawsze (jak to Japończycy) śmiertelnie poważni. Wraz z SU-G30, Technics nawiązuje do tej tradycji, ale kreatywność jest dobrze osadzona w obecnych realiach.

Mamy więc np. układ JENO Engine, który minimalizuje zniekształcenia jitter oraz wygładza sygnał, co ma być szczególnie istotne w ramach modulacji PWM, którą Technics posługuje się w module końcówek mocy (klasa D).

Czytaj również test słuchawek Technics RP-DH1200

Port USB i podłączenie komputera pozwoli w pełni wykorzystać potencjał przetwornika C/A.

Port USB i podłączenie komputera pozwoli w pełni wykorzystać potencjał przetwornika C/A.

Jeszcze przed modulatorem PWM następuje "regeneracja" sygnałów cyfrowych w układzie z własnym, referencyjnym zegarem, a także konwersja częstotliwości próbkowania. Impulsowe stopnie wyjściowe tworzy już jedna para (na kanał) tranzystorów FET. Jak w (niemal) każdej konstrukcji tego typu, niezbędne jest (końcowe) odfiltrowanie sygnałów wysokiej częstotliwości, czym zajmują się obwody pasywne.

W związku z nieliniową i różną dla każdej konstrukcji charakterystyką impedancji obciążenia (zespołów głośnikowych) pojawia się jeden z największych problemów wzmacniaczy impulsowych - nierównomierności charakterystyki przetwarzania. Aby im zapobiec, Technics zaprojektował system o nazwie LAPC (Load Adaptive Phase Calibration).

Jego działanie odbywa się w dwóch krokach: na początku wzmacniacz generuje ciąg sygnałów testowych, a na podstawie przeprowadzanej analizy wprowadza stosowne korekcje. Do realizacji tego obwodu zaprzęgnięto procesory DSP (Sharc Analog Devices). W amplifikacji impulsowej często stosowane są też impulsowe zasilacze, sekcja ta została uzupełniona o rozbudowane filtry i stabilizatory częstotliwości przełączania.

Wzorowy porządek i nowoczesność, impulsowe końcówki mocy zajmują niewiele miejsca i nie wymagają dużych radiatorów.

Wzorowy porządek i nowoczesność, impulsowe końcówki mocy zajmują niewiele miejsca i nie wymagają dużych radiatorów.

Pamiętacie zasilanie bateryjne, jakie Technics wprowadził w swoich przedwzmacniaczach analogowych x lat temu? Bateryjne zasilanie jest też w Technics SU-G30, ale tylko sekcji zegara taktującego. Dbając o eliminowanie "brudów" pochodzących z komputerów i serwerów, zaimplementowano dodatkowy system izolacji dla połączeń sieciowych, USB, a także dla wszystkich pozostałych cyfrowych wejść.

Mamy też najnowszą odmianę systemu upsamplera Re-master (High Res Re-master), który konwertuje dane wejściowe do postaci 32 bit/192 kHz (o ile oczywiście sygnał źródłowy będzie miał niższe parametry).

Czytaj również test: Technics SB-R1 + SU-R1 + SE-R1

Odsłuch

Wszechstronność i otwartość SU-G30 na różne źródła - zarówno te podłączone bezpośrednio do wejść wzmacniacza, jak i znajdujące się gdzieś w "sieciowej" przestrzeni - ma też związek z charakterem brzmienia; wyraźnie unikającego "konfrontacji", której smutne skutki skrupiłyby się przecież na słuchaczu, nie czyniąc żadnej szkody ani urządzeniu, ani materiałowi źródłowemu...

Technics SU-G30 stawia więc na ugodę, uspokojenie, odsunięcie nerwowych momentów, uprzejme "oczyszczenie" i zaokrąglenie dźwięków. Stosuje taryfę ulgową dla technicznie słabszych nagrań, konsekwentnie kreując dźwięk, który ma być co najmniej znośny, chociaż najczęściej - przyjemny; euforyczny też będzie rzadko, to spodziewana cena za ową łaskawość, niedającą pola do popisu żadnym gwałtownościom i ostrościom.

Urządzenie wygląda minimalistycznie, ale zostało wyposażono w wiele układów (np. regulacja barwy).

Urządzenie wygląda minimalistycznie, ale zostało wyposażono w wiele układów (np. regulacja barwy).

Nie trzeba się więc długo wsłuchiwać w SU-G30, aby dostrzec i pojąć wyraźną sygnaturę brzmieniową. Łatwo się też do niej przyzwyczaić, chociaż "przyzwyczajenie" nie musi oznaczać pełni szczęścia i końca poszukiwań. Wszystko zależy od tego, jakie cele stawiamy systemowi, chociaż rodzaj muzyki będzie miał tu znaczenie drugoplanowe. Technics SU-G30 akceptuje zarówno różne źródła, jak też zgodnie współpracuje z różnymi zespołami głośnikowymi. Próbowałem kilku, które dawały bardzo rozbieżne efekty w innych systemach, natomiast podłączone do SU-G30 - wyraźnie zbliżyły się do siebie.

Taka sytuacja wiąże się zarówno z elastycznością Technicsa SU-G30, który radzi sobie z różnymi impedancjami, jak też z pewnymi jego ograniczeniami czy tendencyjnością, co jednak w ostatecznym bilansie wychodzi nam na zdrowie; szczególnie w sytuacji, gdy sami nie możemy sprawdzić rezultatów podłączenia wzmacniacza do konkretnych kolumn. Drogą żmudnych poszukiwań możemy sobie zestawić brzmienie lepsze, jednak SU-G30 zmniejsza prawdopodobieństwo kompletnej porażki, gdy składamy system "w ciemno".

Brzmienie to można uznać za kulturalne, ocieplone, a nawet osłodzone. Średnie tony są pastelowe, delikatne, mogą nam przybliżyć wokalistów jednak nie będą ich powiększać, wolumen dźwięków jest umiarkowany, nic nie jest pompowane, wyolbrzymiane, nawet eksponowane; zachowanie dość asekuracyjne, chociaż z drugiej strony - zręczne.

System kalibracji LAPC działa szybko i automatycznie, jest to pomiar elektryczny, niewymagający użycia mikrofonu.

System kalibracji LAPC działa szybko i automatycznie, jest to pomiar elektryczny, niewymagający użycia mikrofonu.

Mocne dźwięki mają swoje początki, też nie tak ostre jak w wydaniu stuprocentowo neutralnym, są jednak dość wyraźnie "sygnalizowane", ale przede wszystkim szybciej się rozchodzą i chowają w tle.

Wysokie tony pojawiają się płynnie, nie tworzą obszernych plam, nie rysują też cienkich kresek, raczej dźwiękami średniego kalibru dopełniają przekaz, niż go prowadzą czy zasypują. W tym kontekście bas jest zaskakująco dziarski - niski i elastyczny, wykonuje nawet trudne ewolucje, chociaż nie jest tak mocarny jak z Naima.

W ogólnym odbiorze ważne jest też specyficzne "swingowanie"; dźwięki są miękkie, ale miarowe, swobodne, wpadające w ucho. Zamiast tworzyć potęgę, albo uderzać szybko czy wydobywać mikrodetale, Technics SU-G30 gwarantuje nam spójność, uwalania od szorstkości i suchości. To brzmienie zmierzające ku "winylowości", chociaż najlepiej zrównoważone i wciąż dość dynamiczne ze źródeł... cyfrowych. Przez wejścia analogowe brzmienie jest mocniej przygaszone.

Radosław Łabanowski

Parametry
TECHNICS SU-G30
Czułość (dla maksymalnej mocy) [V] 0,29
Stosunek sygnał / szum (filtr A-ważony, w odniesieniu do 1W) [dB] 61
Dynamika [dB] 79
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 8 Ω 56
Moc znamionowa (1% THD+N, 1 kHz) [W] 4 Ω 111
Współczynnik tłumienia (w odniesieniu do 4 Ω) 76
Wymiary: wys./szer./gł., W przypadku urządzeń testowanych w AUDIO wartość mierzona.
Laboratorium
Laboratorium Technics SU-G30

Wzmacniacze impulsowe rozbudziły apetyt na moc, dając niemal pewność uzyskania jej wysokich wartości nawet z niewielkich urządzeń. SU-G30 jest całkiem spory (obudowa ma ok. 43 cm szerokości), ma końcówki impulsowe, ale jego moc nie jest wybujała - 56 W przy 8 Ω oraz 112 W przy 4  (wartości te właściwie nie zmieniają się w trybie stereo). To są jednak dane niemal zgodne, a nawet nieco lepsze niż w deklaracjach producenta (50 W/8 Ω, 100 W/4 Ω).

Czułość jest bliska standardowej - wynosi 0,29 V. Poziom szumów jest wysoki (można to wytłumaczyć techniką impulsową), przez co S/N osiąga zaledwie 61 dB, a dynamika 79 dB.

Charakterystyka częstotliwościowa (rys.1) to zwykle też problem dla wzmacniacza impulsowego, jak wiemy Technics stara się mu zaradzić. Prześledziliśmy więc działanie SU-G30 w podstawowej konfiguracji (krzywe oznaczone typowo, kolorem czerwonym - 8 Ω, niebieskim - 4 Ω), a ponadto z włączonym systemem korekcyjnym LAPC (odpowiednio: krzywe czarna i żółta). Skuteczność jego działania widać głównie dla 8 Ω.

Bez systemu korekcji pojawia się typowe (ale i tak dość łagodne) podbicie ze szczytem przy ok. 70 kHz, co jest idealnie korygowane przez układ LAPC. Dla 4 Ω - już w wersji podstawowej - właściwie nie ma czego korygować i działanie LAPC jest tu kosmetyczne, może nawet niepożądane (wcześniejszy spadek). Spadek -3 dB wyznaczamy przy ok. 80 kHz dla 8 Ω i ok. 60 kHz dla 4 Ω.

Spektrum zniekształceń (rys. 2) wygląda nieźle, najsilniejsza druga harmoniczna ma poziom -78 dB, na granicy -80 dB leży trzecia, a przy -85 dB - piąta; kolejne nie przebijają się już przez warstwę szumów. Za wysoki poziom THD+N (rys. 3) odpowiada przede wszystkim udział szumów, stąd przy 8  charakterystyka nie schodzi poniżej 0,1 %, a przy 4 Ω dopiero powyżej 40 W.

TECHNICS testy
CTA408
COPLAND
CTA408
Wzmacniacze stereo

Nawet najsłynniejszym i największym firmom sukces nie jest dany raz na zawsze. Pojawiają się, trwają, a potem (nie)spodziewanie znikają. Historia Coplanda jest wyboista, usłana wzlotami i... W latach 80. Copland wyrósł na autorytet w dziedzinie wzmacniaczy, sławę przyniosły mu modele CTA401 oraz CTA501. W latach 90. rozbudowano ofertę, również o odtwarzacze CD. Dzisiaj jest ona ponownie skupiona na wzmacniaczach (jedyny wyjątek to przetwornik cyfrowo-analogowy DAC215); mamy do wyboru dzielony CTA305/CTA506 oraz zintegrowane CTA405 (dostępny w dwóch odmianach) i CTA408 - najnowszy w ofercie.

E-480
ACCUPHASE
E-480
Wzmacniacze stereo

Accuphase w zasadzie nie wywołuje wśród audiofilów kontrowersji. Wszyscy tę markę znają i szanują, chyba każdy chciałby mieć jakiegoś "Accu", ale na takie "szczęście" potrzeba więcej kasy. Firma zasłużyła sobie na taką reputację 40-letnią historią, konsekwentnie wysoką jakością dźwięku, będącą pochodną technicznej solidności, staranności i fachowości projektantów, co z perspektywy naszych testów widać też w pomiarach laboratoryjnych. Każdy może słyszeć "po swojemu", ale obiektywne parametry zaświadczają, że pochwały dla brzmienia nie są w tym przypadku ani trochę naciągane.

SV-200
VINCENT
SV-200
Wzmacniacze stereo

Wzmacniacze w formatach charakterystycznych dla kompletnych miniwież widzimy ostatnio coraz częściej. Vincent SV-200 wchodzi w ten nowoczesny nurt z rozwagą i elementami konserwatywnymi. Kompaktowa obudowa z jednej strony, z drugiej – klasyczny układ obudowany ostrożnie kilkoma dodatkami. Wyłania się z tego bardzo atrakcyjny produkt, bowiem SV-200 ma w zanadrzu jeszcze co najmniej jedną gorącą niespodziankę. Aby zachęcić i podkreślić audiofilskie ambicje, Vincent proponuje znany u siebie klimat – lampy, a dokładnie konstrukcję hybrydową. W każdym takim przypadku Vincent eksponuje lampy przysunięte do przedniej ścianki i widoczne przez okrągłe okno, a na dodatek dodatkowo podświetlone.

Live Sound & Installation wrzesień 2019

Live Sound & Installation

Magazyn techniki estradowej

Gitarzysta wrzesień 2019

Gitarzysta

Magazyn fanów gitary

Perkusista wrzesień 2019

Perkusista

Magazyn fanów perkusji

Estrada i Studio wrzesień 2019

Estrada i Studio

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Estrada i Studio Plus listopad 2016 - styczeń 2017

Estrada i Studio Plus

Magazyn muzyków i realizatorów dźwięku

Audio wrzesień 2019

Audio

Polski przedstawiciel European Imaging and Sound Association

Domowe Studio - Przewodnik 2016

Domowe Studio - Przewodnik

Najlepsza droga do nagrywania muzyki w domu