Monolith

SUBSTRUCTURE
Monolith

Deathcore / djent

  • Wykonanie
  • Nagranie

Obok australijskiego Northlane, nad którym - mówiąc bardzo kolokwialnie - spuszczałem się co nie miara, to właśnie Substructure robi na mnie największe wrażenie, gdy idzie o progresywny deathcore/djent.

Wiem, że takich kapel jest na pęczki, ale nie każda potrafi tak zgrabnie balansować pomiędzy tym co jest aktualnym trendem - a może również - przyszłością metalu, a tym co już znamy i lubimy z dokonań m. in Born of Osiris czy nieodżałowanego Voivod (!).

W każdym razie, "Monolith" to rzecz zaskakująco świeża, momentami niemal odkrywcza i wykraczająca poza ramy progresywnego deathcore’a, no i - co najważniejsze - zmuszająca do poważnego zainteresowania się zespołem. Dodatkowo cały materiał jest w pełni konceptualny, a zespół nie ukrywa swoich fascynacji nieskończonością kosmosu. Stąd też cała masa klawiszowych pasaży (skojarzenia z Tesseract są na miejscu), modulowane wokale (vocoder, ale przeważa potężny growl) czy ambientowe wstawki.

Breakdowny i nowomodny groove należy traktować jako dodatek. Bo to, co dzieje się w spokojniejszych partiach jest siłą i atutem tego zespołu, a stricte metalowy cios - schodzi na dalszy plan. Piękny debiut. Aż dziw bierze, że nikt iSubstructure nie wydał. Born of Osiris - miejcie się na baczności, macie godnego konkurenta.

Grzegorz "Chain" Pindor

Audio - lipiec - sierpień 2019

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

W tym numerze znajdziecie regularny test porównawczy (pięć wzmacniaczy za ok. 9000 zł), hi-endowe kolumny, gramofon, ale polecam przede wszystkim indywidualne testy pięciu urządzeń nowej generacji - soundbarów, głośników bezprzewodowych, systemów "all-in-one". ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj