Nagrody EISA 2017-2018
Nagrody EISA
2017-2018
Bitches Brew & Live-Evil

MILES DAVIS
Bitches Brew & Live-Evil

Jazz

Niemal jednocześnie ukazały się wznowienia dwóch wielkich tytułów z bogatej dyskografii geniusza jazzu, a ponieważ powstały w tym samym okresie (1969 i 1970 r.), omawiamy je razem. Łącznikiem obu albumów - "Bitches Brew" i "Live-Evil" są też surrealistyczne malowidła Matiego Klarweina na okładkach, adekwatnie odzwierciedlające charakter zawartości muzycznej. Ponieważ wymienianie uczestników na sesjach studyjnych i koncercie zajęłoby połowę tekstu, przypomnijmy więc, że w powstawaniu obu arcydzieł brała udział śmietanka seniorów współczesnej sceny jazzowej; niektórzy już niestety nie żyją.

Na przełomie lat 60. i 70. odlotowe eskapady muzyków hołdujących kierunkowi free wystawiły jazz na ciężką próbę, bo stały się czytelne jedynie dla wąskiego grona fanów. Plejada progresywnych grup rockowych, przytaczając dla przykładu Blood, Sweat & Tears z jednej strony, czy Coloseum z drugiej strony Atlantyku, imponowała nieprzeciętnymi umiejętnościami technicznymi i epatowała taką ilością nowatorskich pomysłów, że obóz jazzowy mógł odczuwać poważne zagrożenie.

Wprawdzie wielu jazzmanów jak Gary Burton czy Eddie Harris, eksperymentowało wcześniej z fuzją jazzu i rocka, ale stało się ważne, aby w tej materii zabrał głos autorytet muzyczny. Tak się złożyło, że Miles Davis stroniący od rock'n'rolla uległ właśnie fascynacji Jimim Hendrixem i Jamesem Brownem, co szybko znalazło przełożenie w przedstawionej z rozmachem nowej koncepcji gry. W niespotykanej wcześniej fakturze, klarownym improwizacjom jazzowym na trąbce i saksofonie sopranowym towarzyszyło bogactwo harmonii układanych przez klarnet basowy, gitarę i 2-3 fortepiany elektryczne, a wszystko było bezbłędnie osadzone na krzyżujących się rockowych rytmach.

Podobnie jak na poprzednim albumie '"In a Silent Way", producent Teo Macero (za zgodą Davisa) pociął obszerny materiał studyjny, zmiksował, dodał efekty pogłosu, zapętleń, nakładek i opóźnień. Tak najzwięźlej można scharakteryzować powstały majstersztyk '"Bitches Brew", z którego jak ze świętych ksiąg można czerpać inspirację do dziś, bo nie traci na aktualności. Jego uroda była niekwestionowana nawet przez jazzowych ortodoksów, którzy wybaczyli Davisowi ten flirt z rockiem, zaś rzesze wyznawców rocka rozpoczęły właśnie od tej płyty jazzową edukację.

Jubileuszowa edycja "Bitches Brew" ukazała się w dwóch edycjach. Niniejszy potrójny album "Bitches Brew & Live-Evil" zawiera, oprócz oryginału, dwie nieznane wersje utworów oraz 4 single. Na trzecim krążku DVD mamy niepublikowany koncert zespołu w Kopenhadze, który, uwzględniając tematy z albumu studyjnego, jest utrzymany w stylu gry legendarnego kwintetu Milesa Davisa. Wydanie DeLuxe zawiera ponadto 2 winyle oraz kompakt z niepublikowanym koncertem septetu Davisa w Tanglewood, w formie przypominającej znany już występ z Wyspy Wight.

Dynamiczny "Live-Evil" pozostaje w kontraście do "Bitches Brew". Tytuł sugerowałby nagrania na żywo, ale to tylko częściowa prawda. Długie utwory koncertowe (niektóre powstałe przez połączenie wybranych fragmentów) poprzedzielano krótkimi, urokliwymi balladami studyjnymi powstałymi na bazie tego samego motywu. Miles Davis, podczas wizyty zespołu w klubie The Cellar Door, grał na zelektryfikowanej trąbce dość desperacko i jakby oddawał pole Keithowi Jarrettowi, szalejącemu na elektrycznym fortepianie i organach.

W gęsto utkane frazy klawiatur z potężnym ładunkiem bluesowych funkcji wciskała się grająca w dolnym rejestrze gitara Johna McLaughlina, tworząc na tle funkującego basu Michaela Hendersona niebywale dynamiczną strukturę, a tu jeszcze dodawali swoje Jack DeJohnette na bębnach i Airto Moreira na perkusjonaliach. Nic więc dziwnego, że zarówno lider, jak i Gary Bartz na saksofonach nie mogli żałować płuc, aby przedrzeć się przez tak intensywne tło. W sensie artystycznym '"Live-Evil" nie ustępuje '"Bitches Brew", choć ze względu na znaczne zagęszczenie wrażeń nie zyskał takiej popularności.

Cezary Gumiński
Columbia/ Sony Music

Inne płyty
tego wykonawcy
  • Wykonanie
  • Nagranie
Zakupy

Zobacz też:

Inne recenzje
<span>DAVID VIRELLES</span> Gnosis

DAVID VIRELLES Gnosis

<span>ANOUAR BRAHEM</span> Blue Maqams

ANOUAR BRAHEM Blue Maqams

<span>ANNA SERAFIŃSKA</span> Chopin Trio

ANNA SERAFIŃSKA Chopin Trio

<span>RÓŻNI WYKONAWCY</span> Tribute To Andrzej Przybielski Volume 2

RÓŻNI WYKONAWCY Tribute To Andrzej Przybielski Volume 2

<span>SOUNDMECK</span> Eruption

SOUNDMECK Eruption

<span>KOSTOV PAŃTA KONRAD TRIO</span> Konwersacje/The Conversations

KOSTOV PAŃTA KONRAD TRIO Konwersacje/The Conversations

<span>MAREK NAPIÓRKOWSKI</span> WAW-NYC

MAREK NAPIÓRKOWSKI WAW-NYC

<span>PIOTR WOJTASIK</span> Tribute to Akwarium

PIOTR WOJTASIK Tribute to Akwarium

 

 

Audio - styczeń 2018

Czytaj bieżący numer na swoim tablecie za darmo!

Po Świętach i Nowym Roku możemy być trochę ociężali, więc na początek proponuję lekki rozruch, bez napinania się na trudne wykłady teoretyczne i sążniste artykuły. Test dziesięciu modeli słuchawek w cenie 1000-2000 zł, a więc już dobrej klasy, które ...

Kup ten numer Zaprenumeruj Przejrzyj

Newsletter
zapisz się i zyskaj
Zamów newsletter, a co tydzień otrzymasz porcję
wyselekcjonowanych wiadomości ze świata
audio-video i muzyki.
Teraz przy zapisaniu się na
newsletter otrzymasz bieżące
e-wydanie magazynu AUDIO
Okładka Audio